forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Przygotowanie kawy => Wątek zaczęty przez: lucasville w 28 Styczeń 2016, 08:54:26
-
Witam.
Mam problem jak w temacie. Kupiłem używany Ascaso I-2 Mini, który był ustawiony pod espresso. Muszę, a przynajmniej powinienem zmienić ustawienia młynka pod aeropress.
Tutaj jest tylko podstawowy problem - nie mam pojęcia jak powinna wyglądać kawa zmielona pod AP.
Czy można mi jakoś pomóc w ustawieniu młynka? W ogóle czy taki młynek jak mam ma niesamowicie duży zakres mielenia? A dokładnie ile trzeba kręcić korbką by zmienić ustawienie z espresso do AP? Lepszy byłby chyba dla mnie młynek z jasno określoną skalą mielenia. :sciana:
-
Ja tylko Ci powiem z doświadczenia z dwoma mlynkami ascaso abyś nie uważał raz ustawionej grubości za stałą.
Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka
-
Lepszy byłby chyba dla mnie młynek z jasno określoną skalą mielenia.
No byłby lepszy bo łatwo się między poszczególnymi ustawieniami przełączać. Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, trzeba się cieszyć z zakupu.
Na początek - nie ma czegoś takeigo jak przemiał pod AP. Musisz sobie poeksperymentować kierując się smakiem. Ma być raczej średnio, a nawet nieco grubo - a to mocno subiektywne pojęcia. Poczytaj. (http://popularcoffee.pl/aeropress-test-kawa-w-domu/)
[McGyver mode] - ten młynek ma regulację mikrometryczną, trzeba się nakręcić. Generalnie pod obudową masz mniej więcej taki widok:
(http://d2giy4zul7d0fn.cloudfront.net/media/image/thumbnail/ascaso-i1i2-Detail_720x600.jpg)
Pomysł jest taki - wyginamy cienki drucik (na tyle cienki aby mieścił się między hopperem a obudową) w literkę "C". Dół drucika przyklejamy na żywicę do tego pierścienia powyżej, wyginamy wszystko tak żeby po złożeniu obudowy drucik robił za wskaźnik który będzie się przesuwał przy zmianie przemiału. Generalnie chodzi o to żeby mieć wskazówkę - wtedy naklejasz sobie paski na obudowę i wiesz że jak wskazówkę przekręciłeś do punktu A to wiesz do AP, a jak do B to kawiarka, itd. Możesz też na ziarenka kawy z obudowy celować. Super dokładne to nie będzie ale jest to jakiś pomysł - żeby było dokładniej to zamiast drucika można by użyć płaskiej blaszki - coś jak z płaskiej baterii. Będzie sztywniej i przypadkiem palcem nic nie wygniesz. Wskazówka chodzi wtedy po powierzchni którą kciuk dotyka:
(https://i.ytimg.com/vi/VNSxCaa9ZQ4/maxresdefault.jpg)
Może być potrzeba podcięcia/zeszlifowania obudowy. Robisz na własne ryzyko :diabelek:
[/McGyver mode]
Edit - w sumie można by wyciąć okienko z przodu młynka, nad wylotem kawy - tak żeby było przez nie widać bok zębatki. Wklejasz tam kawałek plastikowego okienka z ładną czerwoną pionową linią. Na zębatkę naklejasz sobie pasek z foli izolacyjnej i wypisujesz sobie numerki. Wtedy jak kręcisz śrubą to numerek się w okienku przesuwa. Coś jak w Gaggia MDF, czy La Cimbali, czy Faema
(http://love2cook.co.za/wp-content/uploads/2012/08/Coffee-grinders-tampers1.jpg)
-
jak powinna wyglądać kawa zmielona pod AP.
To zależy od tego co chcesz uzyskać, aeropress przyjmie każdą grubość mielenia. Możesz też taką jak do espresso.
abyś nie uważał raz ustawionej grubości za stałą.
To nie jest uwaga odnoście do młynków ascaso, ale do wszystkich młynków, szczególnie jeśli chodzi o espresso. I młynków wina jest tu najmniejsza.
-
Tak jak wspomniano możesz ustawić młynek na miał albo na gruz i spróbować jak smakuje ci napar. Oczywiście tu trzeba mocno kręcić ale takie kręcenie nie jest obarczone błędem tak jak w przypadku espresso.
-
Z różnymi stopniami zmielenia wiąże się też różny czas zaparzania kawy. Grubiej zmielone ziarna potrzebują nieco więcej czasu w procesie zaparzania.
-
Oj, Doktorze - niezłe modyfikacje :wow2:
Ja Aeropress najczęściej robię na średnio drobnym, ale to kwestia gustu i sposobu zaparzania.
Kręć, miel, przeciskaj i testuj - to jedyną droga znalezienia przemiału pod Aero kawka
-
można by wyciąć okienko z przodu młynka, nad wylotem kawy
Niby można ale czy cięcie okienka w metalowym odlewie to coś co da się ładnie zrobić w domu?
-
@piomic - nie wiem czy to metal czy ABS - ale w sumie okienko mogło by mieć średnice fi10 - a to już ładnie i równo da się wywiercić nawet w warunkach domowych. A i 12-ką potem lekką fazę zrobić i będzie jak firmowe wyglądało ;)
No i dałem dopisek :hihihi:
Robisz na własne ryzyko :diabelek:
Śmiałbym się gdyby następna seria młynków od Ascaso już takie okienko miała. Kręcenie śrubą było by dalej upierdliwe, ale przynajmniej można by się przemieszczać między ustawieniami i w miarę dokładnie do nich wracać. A i notatki można by prowadzić - zapamiętując nastawy młynka. :hihihi: Jak coś takiego wypuszczą to liczę na młynek w gratisie za inspirację :P
-
Trzeba do Pana Janusza napisać, ma spory wpływ chyba na ulepszenia które wprowadzają:)
Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka
-
Na razie będę wniebowzięty jak ustawię mielenie pod AP. Na szybko myślę by na gałce zrobić jakieś oznaczenie - typu kreska i potem tylko liczyć pełne obroty gałką.
Mam jednak podstawowe pytanie nr 2 - zmianę grubości mielenia dokonywać na włączonym młynku czy wyłączonym? I czy trzeba zdejmować tą górną obudowę?
-
Nic nie zdejmuj. A ustawienia zmieniaj na wyłączonym młynku.
-
Ustawienia w stronę grubiej na wyłączonym młynku. Drobne korekty (pół obrotu, obrót max) na wyłączonym. Duże skoki w stronę drobniej na włączonym. W stronę drobniej trzeba zachować uwagę przy punkcie styku żaren - ale do tego raczej nie zbliżysz się.
A najlepiej będzie jak na razie opróżnisz hopper i do młynka będziesz sypać wcześniej odmierzoną porcję kawy - wtedy kręcisz sobie jak chcesz - z pamiętaniem o nie zbliżaniu się do styku żaren.
-
Cały czas mi coś nie idzie, wydaje mi się, że zmielona kawa jest nadał za drobna. Nie mam jednak jak porównać smaku kawy z dobrego przemiału do AP.
Zrobiłem z kolei zdjęcie swojego młynka - ktoś lub fabryka maznęła na kole zębatym białą farbą znaczek. Jeżeli założymy, że np. znaczek będąc na samej górze wskazuje drobny przemiał pod espresso, to jak bardzo muszę go przesunąć (o ile obrotów lub o jaki kawałek obrotu) by dopasować przemiał mniej więcej do aeropressa? To pytanie chyba bardziej do posiadaczy Ascaso i2 mini... W ten sposób myślę, że mógłbym mieć punkt odniesienia.
Czasami się zastanawiam czy nie sprzedać go komuś, kto lepiej go wykorzysta, a zaopatrzyć się np. w Zassenhausa Panamę.
(http://i.imgbox.com/8EjLgtDS.jpg)
-
Czyli jeśli dobrze rozumiem to kawa z AP po prostu Ci nie smakuje? Szukasz przemiałem tego miejsca gdzie dla ciebie kawa będzie miała to coś.
A może, to nie kwestia przemiału a metody przygotowania. Obejrzyj sobie przepisy z mistrzostw AP i zobacz jak diametralnie są one różne. Temperatura, mieszanie, czas. Odwrócony bądź nie. Szerokie pole do eksperymentów.
-
Mam ten młynek, ale do aero mielę na Concepcie. Nikt nie poda Ci tutaj gotowej recepty na grubość mielenia do strzykawy. Ja robiłem przeciski na przemiale espresso, czasami nawet na odsianym pyle, albo na kawie zmielonej na gruz. Na wszystkich tych przemiałach otrzymywalem przyjemne efekty. Trzeba tylko popracować nad różnymi parametrami zaparzania. Eksperymenty, eksperymenty :szampan:
-
Otóż to. Nie ma czegoś takiego jak przemiał pod aero, można jak się chce, tylko resztę parametrów trzeba dostosować.
Poza tym, jeśli wciąż za drobno, to dojedź do końca, gdzie będziesz miał najgrubiej, wtedy będzie wiedział jakie masz pole popisu.
-
Kawa mi smakuje, pijam ją nawet bez mleka i cukru. A do tej pory do rozpuszczalnej musiała być duża ilość mleka i dwie łyżeczki cukru.
To czego mi brakuje w kawie to nut owocowych, słodyczy i innych smaków jakie wyczuwane są przez szerokie grono kawoszy. Ja ich po prostu nie wyczuwam. A dla innych pijących kawę osób (zarówno zalewajki jak i kawę z ekspresu typu DeLonghi za 500 zł) jak przyrządzam kawę to albo dla nich jest za mocna albo ot zwyczajna kawa - można by rzec "jak rozpuszczalna". Więc myślałem, że to kwestia przemiału i tego, że się przepala, bo jest za drobno zmielona. A tak to może mi brak po prostu wyczulenia na punkcie nut smakowych, a inni nie znają się na dobrej kawie. :)
Co do metod zaparzania to próbowałem wielu wielu metod i też nie znalazłem jeszcze swojej ulubionej. Ale to mnie najmniej martwi. :)
-
A jaka kawa i jaką metodę stosujesz najczęściej?
-
To czego mi brakuje w kawie to nut owocowych, słodyczy
To prawdopodobnie kwestia kawy, przecież w jaśniej palonych ziarenkach takich nut nie brakuje.
-
A dla innych pijących kawę osób (zarówno zalewajki jak i kawę z ekspresu typu DeLonghi za 500 zł) jak przyrządzam kawę to albo dla nich jest za mocna albo ot zwyczajna kawa - można by rzec "jak rozpuszczalna". Więc myślałem, że to kwestia przemiału i tego, że się przepala, bo jest za drobno zmielona. A tak to może mi brak po prostu wyczulenia na punkcie nut smakowych, a inni nie znają się na dobrej kawie. :)
Może być efekt opornego konsumenta, ale tak jak chłopaki też obstawiałbym kawę. Co do mielenia i przygotowywania - to w ten sposób też można zniszczyć owocowe posmaki w kawie. Ale w tym przypadku bardziej chodzi o temperaturę niż grubość mielenia.
Co do metod zaparzania to próbowałem wielu wielu metod i też nie znalazłem jeszcze swojej ulubionej. Ale to mnie najmniej martwi. :)
Pooglądaj sobie filmiki - akcesoriabaristy wypuszczały chyba ostatnio syfon, drip i właśnie aero. Bardzo fajne, ogólne wskazówki dla początkujących, które mogą być dla ciebie punktem wyjścia do dalszych eksperymentów.
-
Miałem dla przykładu kawę Johan & Nyström - Ethiopia Gedeo. Jasno palona, dobra do alternatyw.
Metody: zarówno standardowa jak i odwrócona.
M.in. opisy zaparzania z Coffedesk, No Milk No Sugar, Świeżo Palona Kawa blogspot, czy obcojęzyczne tutoriale kilku osób na Youtube, m.in. Dave'a Cheunga. Chciałem wrzucić linki, ale nie mam uprawnień.
W domu mam wagę odmierzającą w gramach, termometr do mierzenia temp. płynów i czajnik elektryczny gotujący wodę na 70, 80, 90 i 100 st. Próbowałem oczywiście różnymi temperaturami i czasami ekstrakcji. :)
-
Etiopii Gedeo nie znam, więc nie będę gdybał. Na zanik kwasków w aeropressie wpływ ma m.in. zbyt wysoka temperatura, długi czas parzenia, zbyt miałki przemiał. Moim zdaniem spróbuj z inną kawą. Ostatnio w aeropressie parzyłem Etiopię Sidamo i Papuę z Euro Cafe, i z kwaskami w naparze nie było problemu.
-
jak przyrządzam kawę to albo dla nich jest za mocna albo ot zwyczajna kawa - można by rzec "jak rozpuszczalna"
Miałem tak jak kupowałem Arcafe (próbowałem kilku, także palonych parę tygodni wecześniej) - kawa była nijaka.
Świeżo palona Etiopia z polskich palarni zmielona na 1 na Severinie i zalana wodą w temperaturze 85-90 daje bez problemu słodko owocowy napar i nie da się jej praktycznie przepalić (zresztą jakbyś za długo zaparzał to pewnie byś to wyczuł - wysuszone usta i smak peta), jeśli nie czujesz smaku tylko lurowate nic, to kawa jest zwietrzała.
Zamów sobie 500g Yirgacheffe i popróbuj, według mnie nie da się tej kawy zepsuć.
-
Zależy jak się kawa starzeje, ale miałem kiedyś taką półroczną Nicaraguę J&N i dawała świetny napar pełen nektarynek i innych owoców. Każda kawa inaczej się starzeje, ale nawet z tego co pamiętam, Antonio pisał o ciekawych "starych" kawach. Wiadomo, że świeżutka jest najlepsza, ale jeśli paczka jest nie otwierana to nie powinni być tak źle.
-
Gedeo to po prostu region. Rocko, Kochere, YirgaCheffe to chyba też Woreda Gedeo.
Czy ja o starych kawach wspominałem? Pisałem, że zmiany od palenia widać gołym okiem. Nasze piece mają duży airflow, kawy z nich podobno lepiej smakują po jakimś czasie... Nawet po miesiącu będą fajne.
-
Pamiętam, że pisałeś kiedyś o piciu jakiejś Kenii po (chyba) pół roku po paleniu. Wspominałeś, że nawet za dużo nie stracila i że niektóre kawy dobrze się zachowują nawet po długim czasie.