forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: swistako w 05 Styczeń 2016, 09:55:15
-
Podpowiecie panowie jaki młynek na początek przygody z Prawdziwą kawą. Posiadam ekspres DeLonghi EC820.B i chcę dokupić młynek do 400zl. Znalazłem ofertę używanej Gaggia MDF i zastanawiam się co wybrać?
-
Na dzień dobry witaj!
Takich wątków jest multum - do 400 PLN trzeba polować na okazje a powyżej można zajrzeć na forumowy Pchli Targ - do 600 PLN coś fajnego znajdziesz.
A żeby prościej było, po polecam lekturę tego (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=658.0), tego (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=2326.0) i tego (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=1284.0) wątku. Tam znajdziesz więcej rad, wskazówek, sugestii i propozycji.
-
Czesc,
Planuje zakup mlynka zarnowego, ekspres jakis posiadam to ktorys z najnizszych modeli ekspresow cisnieniowych Saeco.
Po przeszukaniu forum znalazlem: Severin KM3873 oraz Graef CM702.
Czy mlynki te sa odpowiednie, do takiego ekspresu? Czy bedzie roznica ktory z nich zakupie?
Dzieki za pomoc
-
Hej.
Proponuję przeczytać kilka wątków. Choćby te wymienione 2 posty wyzej.
-
Po przeszukaniu forum znalazlem: Severin KM3873 oraz Graef CM702.
No a jak pokusiłeś się o wyszukanie tych młynków to nic o nich nie wyczytałeś?
-
Witam wszystkich bardzo serdecznie, forum poznałem wczoraj i pierwszy raz się zdarzyło, bym tak szybko coś napisał – od pierwszego wejrzenia :d
Właściwie mógłbym zacząć w powitaniach ale od razu widzę kilka wątków dla siebie, pośród tanich młynków elektrycznych, których nie powinienem kupować bo i tak wymienię na lepszy. Pod choinkę moja dziewczyna dostała ekspres Delonghi 146.b i kilo kawy a ja kilo kawy i gogle na narty :d Pomyślałem, że przyda się młynek żarnowy bo każdy wie, że ostrzowy PRL to tylko do cukru-pudru się nada. Na początku szukałem ręcznego, bo w wielu miejscach czyta się, że dobry ręczny już za 120zł. Po krótkiej lekturze stwierdziłem, że raczej nie - szczególne do ekspresu ciśnieniowego, gdzie wymagane jest bardzo drobne zmielenie i możliwie stała grubość. Przechodzę do meritum, ponieważ coś tam przeczytałem w różnych miejscach o tych kilku "powiedzmy nadających się na początek młynkach":
Severin z 3 na końcu – mieli wystarczająco drobno (aby się zapchać :D) po tuningu z podkładką. Nie wyczytałem czy traci się przy tym gwarancję (w tchibo, tak bo trzeba coś piłować ale w severinie nie trzeba, więc pytanie aktualne). Nie wyczytałem jaka jest żywotność żaren po takim tuningu (chociaż powinna być taka sama jak przed, jeśli nie będą się ocierać. Chyba, że luzy mechanizmu są na tyle duże że zmniejszenie dystansu żaren poniżej fabrycznego oznacza, że będą się pocierały). + Dobra cena. (A na jakimś innym forum sprostowanie, że i tak się nie nada do espresso jakiegokolwiek.)
Dalej Nivona 130, piszą że lepsza od Severina - nie wiem czy się tuninguje, nie wiem czy mieli tak drobno jak Severin po tuningu, da się kupić za 334 z wysyłką 24h.
Graef CM702 – cena ta sama co Nivonka, mechanizm ten sam, czy mieli tak samo? Nie wiem. Że używał będę tylko kolby to tutaj uchwyt na portafilter wydaje się być lepszy niż pudełko w powyzszym podelu (ale gdzieś czytałem, że słabe to rozwiązanie i się rozsypuje z Graefa). Graef drogie i słabe, w sensie szybko tępiące się, żarna. Czy Nivona ma lepsze? W ocenie CM702 jest mocno subiektywnie, trochę osób pisze, że Graef też do niczego ale większość stwierdza, że to rozsądne minimum, szczególnie, jeżeli ma się system crema (a chyba mam). (w wątku Matiego, odp WS i DrUsagi)
Dochodzi do takich kuriozów, że Baratza Encore jest bardzo dobra ale jednak beznadziejna i lepiej kupić Severina i skręcić, bo o połowę taniej. Oczywiście wiem, że trzeba kupić dobry młynek ale skoro ten automat robi dobrze, to czy z Graefem nawet nie zrobię lepszej kawy w stylu espresso (bo to wciąż nie będzie prawdziwe espresso).
minimum to Gaggia MDF ?(na którą pewnie autor wątku poluje na Alletanio :D, jak i ja). Na zagranicznych stronach czytałem, że jest b. dobra i to że to pierwszy lub ostatni młynek, jaki się kupi :> można zrobić łatwy tuning na regulację bezstopniową. Nie wiem za ile opłaca się kupić używaną i po ile są żarna.
Do tej pory – przez kilka lat mieliłem w PRL-owym nożowniku pakowane ziarna ze sklepu (jakieś różne włoskie popularne), napełniałem kawiarkę, na gaz i hej! O boże jakie to za mocne, trzeba uważać ile się wypije, dla mnie ok 80ml, powyżej telepią się ręce i jest niepokój. Smak bardzo ok, do czasu..
Dwa lata temu, jeszcze_nie_teść (i teraz też nie), kupił automat :hihihi: (model za 1000zł). Kawa pakowana, pierwszy łyk – JAKIE TO DOBRE :O byłem przekonany, że taki ekspres to jest maks na domowy użytek, no bo 15 barów i świeże mielenie, czyli wszystko co trzeba do najlepszej kawy, a droższe to tylko lepsza kultura pracy i trwałość :D i tak do wczoraj, kiedy to przeczytałem kilka postów :P
Zastanawiam się jak pyszna musi być pyszna kawa, skoro z tego filipsa jest znakomita a nawet nie wiem czy ma dokręcone żarna na drobne mielenie. W kawiarniach nie bywam zbyt często, więc pewnie nie wiem co to prawdziwe espresso ale podoba mi się w Chorwacji i Hiszpanii, że można się napić filiżaneczki czarnej rozkoszy na każdym rogu i bardziej przystępnie niż u nas.
Kawy dużo nie piję, gości rzadko widuję, przewiduję dwie podwójne próby espresso dziennie (jeśli chodzi o przemiał młynka).
Człowiek zanim nie przeczyta to mu do głowy nie przyjdzie, że jest tylke kierunków, oprócz level–up'u z kwaśnej rozpuszczalnej i parzochy.
ps porównywanie do wina chyba jednak nie pasuje bo można za ~10zł (za 12zl) kupić wytrawne czerwone Egri Bikaver, nie jakiegoś kwacha a wychodzi na to że tanio dobra kawa to jest jednorazowo w kawiarni :)
ps2 fajnie gdyby ten KitchenAid dorwać za 100E i zastosować kit z żarnami (powołuję się na treść z forum) ale nie widziałem takiej oferty.
ps3 jak się ma Wilfa Concept do tych poniżej Gaggia MDF?
pozdrawiam
-
Używam Gaggii MDF od początku kawowej przygody czyli okolic 2008 roku. Dość szybko przerobiłem ją na bezstopniową, ponieważ jeden stopień odpowiadał mniej więcej 5 sekundom w czasie ekstrakcji.
Szczerze - nie mam zamiaru by jej zmieniać na nic innego.
-
A ja mam juz odpowiedź, moj ekspres nie nadaje się do niczego więc z młynkiem nie będę szalał. jak wyrwę tanio MDF to będzie. Ech te fora :D
KeKacz, jak z trwałością żaren?
-
ale chyba więcej zrobisz kiepskim ekspresem i dobrym młynkiem, niż dobrym ekspresem i tragicznym młynkiem.
-
kupił automat phil
Niepotrzebnie się napracowałeś, swoją drogę już znasz.
Można kupić ręczny młynek i potem samemu zrozumieć, że te ceramiczne żarna nadają się tylko jako tako. Można kupić automat, bo internety takie zagmatwane (co bardzo ładnie podsumowałeś i powinniśmy się nad tym zastanowić). Można walić głową w mur :sciana: Można też samemu poczytać i wyciągnąć swoje wnioski. Dobra kawa zaczyna się od kawy, dlatego:oprócz level–up'u z kwaśnej rozpuszczalnej i parzochy.
nie porównuj rozpuszczalnej do parzochy, bo parzocha (prawie jak cupping) z dobrej kawy jest dobra.
-
Nie jestem pisarzem więc się nie napracowałem ale faktycznie tekst przydługi i należałoby rozłożyć go na kilka wątków.
Wg mnie parzocha to jest nazwa potoczna kawy z marketu, (najlepiej pod nazwą kawa po turecku podawaną w barze).
Sprawdzę czy taki "ekspres delongi" da rezultat lepszy niż z mojej kawiarki. Aerografu i innych alter rzeczy na razie nie kupię bo chcę zacząć od młynka i użycia tego co mam.
A jak ma się sprawa z czasem zaparzania, przez który więcej złych substancji się uwalnia, przy metodach alternatywnych do espresso (i jego nieudolnych prób)? Kawa z automatu :hihihi: za 1000zł smakuje mi bardziej niż z kawiarki, nie czytałem instrukcji ale nie przypalam jej :P
Mimo wszystko nie uzyskałem żadnej odpowiedzi a pula pytań jakaś tam jest (no dobra, nie dziwię się – mało kto ma taki słaby sprzęt a umie coś o nim powiedzieć).
Dodatkowo, czy żadna kawa pakowana się nie nadaje? Mam kilo Nero Trieste Miscela Rossa i kilo Bristot Espresso i nie wiem czy można nią karmić gołębie czy nada się również dla mnie?
Panie donkiszot, jak ta Wilfa Concept się sprawuje w porównaniu do Severin i który bardziej się nie nadaje do ekspresu ciśnieniowego?
Oraz czy Gaggia MDF ma wystarczającą rozpiętość mielenia w przypadku metod alternatywnych?
-
Panie donkiszot
Uuhu, czymżesz sobie zasłużyłem?
Wg mnie parzocha to jest nazwa potoczna kawy z marketu
Parzocha jest potoczną nazwą naparu powstałego przez zalanie zmielonej kawy w szklance czy innym kubku. A jej smak zależy głównie od jakości kawy. Jeśli użyjemy kawy wysokiej jakości, to i napar taki będzie. Byłoby dziwne gdyby było inaczej, gdyż mniej więcej takiej metody używa się podczas znormalizowanych testów kawy.
Aerografu
Przyznam, że to dość innowacyjne podejście ;)
smakuje mi bardziej
Zatem swoją drogę już znasz, pozwól innym pójść swoją.
Dodatkowo, czy żadna kawa pakowana się nie nadaje?
Jeśli smakuje, to się nadaje. Każdemu wedle potrzeb.
Wilfa Concept się sprawuje w porównaniu do Severin i który bardziej się nie nadaje do ekspresu ciśnieniowego?
Wilfa to Wilfa, a Concept, to Concept, dwa bliźniacze młynki pod inną nazwą. Sevein, to również +/- to samo, ale w innej obudowie. Żaden z nich nie nadaje się do espresso, a próby przerabiania polecam jedynie dociekliwym i ciekawskim majsterkowiczom. To nie jest droga do espresso. Espresso to bardzo specyficzny napar i wymaga specyficznego sprzętu, który niestety jest albo drogi, albo wymaga odrestaurowania i sporej przestrzeni na blacie. Na szczęście można pić kawę przyrządzoną znacznie tańszymi metodami, do których wszystkie wyżej wymienione młynki się nadają.
Nie wypowiem się o sprzęcie którego nie znam, o pozostałych moje zdanie można przeczytać wielokrotnie w różnych wątkach.
-
Kekacz, jak z trwałością żaren?
Po 7,5 roku nadal działają i nic nie wskazuje na jakieś problemy. To wdzięczny sprzęt, dzięki przekładni z niską prędkością obrotową żaren dzięki czemu kawa nawet się nie nagrzewa.
-
Espresso to bardzo specyficzny napar i wymaga specyficznego sprzętu, który niestety jest albo drogi, albo wymaga odrestaurowania i sporej przestrzeni na blacie.
Espresso to forma przyrządzania kawy, która wymaga spełnienia określonych parametrów. W delonghi po modyfikacjach da się te parametry spełnić, a tym samym przyrządzić espresso, z tym, że jest duża szansa, że będzie niedobre. Maszyna jest niestabilna temperaturowo i nie da się osiągnąć powtarzalności.
-
a tak trochę poza temat, tak mieli na (chyba)najdrobniejszym ustawieniu mój młynek ręczny: http://imgur.com/a/0Dgx2 (http://imgur.com/a/0Dgx2) nie wiem jak to się ma do espresso, może ktoś się wypowie?
-
Ja za pomocą rhino zatykałem takie zabawkowe Delonghi, ale pewnie to była zasługa dużej zawartości pyłów, niż dobrego przemiału ;) No ale przez pół roku bawiłem się w "espresso" z zestawem delonghi+rhino, zrobiłem sobie NPF'a i generalnie tego typu zabawa dużo mnie nauczyła o tym czym jest espresso, jak je poprawnie przyrządzić i dlaczego w moim przypadku się to nie udaje :D
Ja tam nie żałuje mojej przygody z delonghi, nie mniej drugi raz bym go nie kupił, bo jednak nie warto wyważać otwartych drzwi :)
-
Maszyna jest niestabilna temperaturowo
Stabilność to właśnie jeden z tych specyficznych wymaganych parametrów ;)
i dlaczego w moim przypadku się to nie udaje
I dlaczego się nie udawało?
-
No właśnie dla tego ;) Za mały boiler i temperatura za mocno skacze w dół, no ale Tobie tego tłumaczyć nie muszę, jednak może autor coś z tej dyskusji wyniesie. Można oczywiście "surfować temperaturą", ale tu trzeba mieć dużo samozaparcia i czasu, aby wyrobić sobie odpowiedni schemat + termometr z termoparą do testów jest niezbędny. Jednak skoki rzędu 10 stopni na ekstrakcję to niestety norma.
Niemniej "ładnie" wyglądającą ekstrakcje można łatwo osiągnąć :) A smaczna wychodzi tak 1/5.
Imo taki ekspres to fajny wstęp do espresso, który większość z nas przerabiała, albo co najmniej miała styczność z tego typu ekspresami. Ważne jest jednak aby mieć świadomość co się posiada i jakie ograniczenia z tego wynikają.
-
Do tego trzeba młynek, jeśli mamy dobry młynek, to już spełniliśmy moje progi o specyficznym drogim sprzęcie. Jeśli i młynek mamy tej kategorii, to nie mamy sprzętu do espresso, tylko dziecko we mgle w obcym mieście ;) Oczywiście, że jeśli kogoś temat interesuje to i z takiego zestawu się bardzo dużo nauczy, jednak jeśli ktoś chce po prostu parzyć kawę z rana, to nie tędy droga.
Autor założył kolejny wątek ze słowami na de i zniknął , potem pojawił się kolejny wpis ze słowami na fi i takie jest sedno, a nasze literki po próżnicy :-\
-
Autor może nje ma tyle czasu :p ja tu się tylko podpiąłem. Widzę że ostatnie dwa gaggio mdf poszły za ~380zl. Oby to stało się regułą, żeby każdy mógł zacząć od przyzwoitego mlynka :D
moje plany się zmieniły, poszukam czegoś do odrestaurowania, szczególnie, że nawet nanieść nowe powłoki to nie problem. Miejsca trochę mam :> najlepiej byłoby szukać lokalnie w gazetach bo internet trochę przebrany :d
W każdym razie pocieszające jest ze ktoś jednak próbował używać takiego ekspresu taniego na de i się nie otrul, a nawet czegoś nauczył :d jest światełko w tunelu.
-
na innym forum kawowym moderator o nicku ded na pytanie o analogiczny wybór między nowym Graefem 702 i używaną gaggią mdf, gdzie ktoś pisał, że woli mdf choć graefa nigdy używał a nawet nie widział - odpowiedział: "Ja mam porównanie i wolę Graef. W mdf na plus ze zarna są dostępne i to wszystko."
Myślę, że skoro znalazł się ktoś kto miał oba urządzenia i z tej dwójki woli graefa to już jest jakaś podpowiedź. Chyba niewielu znajdziesz posiadaczy obu modeli naraz.