Pełna nazwa kawy to 100% Espresso Signature 4 Bean Blend, czyli jak się można domyślać jest to mieszanka czterech różnych ziaren. W jej skład wchodzą - w nieznanym udziale - Peru Aymara, Etiopia Deri Kocha, Columbia Huila, Gwatemala La Esperanza. Ziarna palone 16 grudnia przez Tom'a, czyli niecałe 3 tygodnie temu. Palenie jasne, ciut ciemniej niż to co wypalają nasi lokalni mistrzowie pieca. Kawa trafiła do mojego młynka w ramach testów od Konesso - Michale dzięki :kwiat:
(https://lh3.googleusercontent.com/CZgs38mMoU3NKHgdPg-Z4fAHAeQ_0uf84ez-3sI1asxi_8BuLPswNZavzXwfMeZCGEymtMPfuMDqWOndA4Ovq9bolPX57444IimPG8r4q9SgLJ581VPwbSPIBpRRzP1K_HHoKZJdvf3GCRXVyMlJ6o5vD6F6XOO8JTNtmyCnIENE-pjlrIMOgoDGuAOXspvIGgIajYK5SzIWFEtudjorxXgDjFJ4VT19AdAShJZt9tnDK78M29b3QlxJoe6ky1PVej0oWwr82s1V1gT7KuubqVudkXvWl87OHTfvtxq513kv3lzAy5aUGiOiH38PpWW22k8Y_D6YyWJpiprghz-QA1p_AWdrLRCDeIhnUMgUUP7Z-73mU19Cf98uNNil8J1IzesXZGLEUmKu1gAhbDd20ZZ-A_XkGk10ZKEzZDlh6byB7itKf53JSoUqa8LrCXe5vPv-xyJnG-VtWYmgDruyaTyL4atWFos_AApnUODod6CaSSMFoW2vBBMyBBpW9mlU-OcV2viW3UVJBta2rmZNGASxapUJBT4DKU1aCAalwr-qjDQmrw7JoklLvGf0MDqcpsrb=w827-h465-no)
Jako że mieszanka jest przeznaczona do espresso to właśnie w kolbie skończyła większość z ziaren. Mieszanka ta wygrała konkurs magazynu "Caffeine" w 2013 roku - skład obecny plus minus ten sam, ale wiadomo, że ziarno z roku na rok się zmienia. W torebce słodkie aromaty z wyraźnymi nutami orzechów i kakao. Przemiał intensyfikuje te aromaty. Juz pierwszy strzał wyszedł bardzo poprawny - potem było tylko lepiej.
(https://lh3.googleusercontent.com/6_O_YTeAt1TcKm1bPNQIEK-oXDD8HUglQdEGQEGNS29z1yv9rPujA_qR7GrTJeKC1_TIsId3KrsvSvpeba77ts45rSfddJqXN6XNZDAUh01O3PumJopsPWmjYr3QZcUz4YXEdL7m1r8Wnpa5aqd1_VswR_ifrZXPaIAeN-KJO40rKaTWIQr5fAsmaKO0mBwRiLF1E3RMWp_PrkiO0DlkihOsQpBYNNxX1svU8lLKBZVu_UIIPLL5xm_UmAsjoi7QQmn9h5lPCMoMh1Xs1II_JtukJ9_3LHv0OfbcXTF2air8_QMQYB70jv8rO7XI6v01XbPEQnGuJeMTUsmRPNmhZuHc-usMGCfy2TcSxlgQittgT8FNZbkkLmmNu_ELC3-CfVgqCTM8F6RuX669AfMq25QgsRkDcFLVxbDHD8mkEocvrk0Bl-8n_gfyGdWOA-DzHQH3oEse2InCyXb5axSr9L5cZJLL3sR2cnNYFIbXQtCQ_o6ZDlXju0_MbNgFOKzcLFij-VvLcAvYT5vZsgokl3s0cju5V-LpO36kezUAj28vzHunoSZzCCzqmiN2M_GHEVbl=w431-h466-no)
W filiżance espresso czuć wyraźnie klimaty Etiopskie. Jest owocowo słodko i lekko - cytrusy w stylu czerwonych grejpfrutów, a zaraz po tym uderza w kubki smakowe kakao, i orzechy. Czuć lekki posmak Earl Grey. Jest słodko, bardzo słodko :ok:
Doza ~20g, w filiżance prawie dwa razy więcej - tak smakowała mi najbardziej. W tej proporcji balans między cytrusami a nutami orzechowo-kakaowymi idealnie się balansowało. Fajna kawa o bardzo złożonym smaku. Przy około 50g w filiżance body spadało, robiło się trochę wodniście i z pierwszego planu znikały kwaski.
Jako cappucino mi nie podeszło, małżonka stwierdziła że jest OK. Słodycz kawy ginie w słodyczy mleka, kakao i orzechy giną w tej dawce "cukru". Zostaje lekki kwasek, a to już nie mój klimat - choć wiem że niektórym to połączenie może bardzo smakować.
Phin - 15g kawy z przemiałem espresso, 115ml wody w temperaturze 92C. Przeciek skończył się po ~20 minutach, dokładnie nie mierzyłem. W szkalnce coś jak aromat brzoskwini z grejpfrutem. A smak zdecydowanie zdecydowany - grejpfrut, plus dużo mocnego Earl Grey'a. Dopiero po chwili jak z języka cierpkość znika pojawia się świetny kakaowy posmak, który trwa i trwa.
A że ziarna palone są w sumie jasno to spróbowałem też co ta kawa pokaże w V60. Za pierwszym razem przy dozie ~7g/100ml i zbyt długim przelewie (3:30) nie wyszło mi nic specjalnego - orzechy zdominowały smak. Za drugim razem przy dozie 6g/100ml i krótszym czasie (2:30) było już ciekawiej - pojawiają się lekkie cytrusy, jest kakako i czekolada - jednak w kubku nadal nic specjalnego. Napar jest ciemny, stwierdziłęm że szkoda "marnować" dobre ziarno i reszta trafiła do espresso - czyli zgodnie z przeznaczeniem. Przelewać będę jednak single :D
(https://lh3.googleusercontent.com/nBLEL3WefkDX8poQDQSmIfr6iylzwD3mNcEru6vnSn1i4HvNIoYTStt8tSM0KhcuY5v1p4vHEm7jVs5x2_7UdfZ0zsymCanLcmtTXdvEFQ4jHJ__Q1ECYdBNiQ3CVYiNI6-s0zT6vs_qCk6A0dCYe9rbdHuH8IKrudzyCMJlfn7E1VKRqLNWRph20q9sp9FWrrEXzaEY35DyYhfUpX4nct9kWUuoPreH0Fp9ovysNbS9OMRkS8Iw1kJRCNBWm1pjsdR8Pz3xTAvfTh2_UI_gZ2PmBt6OkAS_rzooABvzw1VGF6u9oaMwfeAbpSA5VlyaRC310FjJJvK53aWlk5D7bqgADtgh7oWGgyhtKjPcnfzlaEgH6I0-tzlhK1abgEnuc_pHMhREsNssqZPfe5K93M00CGmsWqjk_7vEjgYxL9tsmK27RDwQ1xPN1BbYWCcULL_s1IuHgwIfRXFjKfIAmPo_Q8rzGz1FTt6yqV0WGS2kvz_BC1qwCXNMkj1Qc9PIBludK1_8AtSnxvxq0K3KjhBqIcAxJyuqWMOTGN6bIgX9prWI9F95DE6gT12BGQGDSyg7=w827-h465-no)
Jedyne "ale" jakie można mieć w stosunku do tej kawy to cena ;) 56 PLN/250g. Gdyby była u nas ona dostępna w dużym opakowaniu i w brytyjskiej cenie ~130 PLN/kg to z chęcią bym do niej wrócił.
Wyroby Butterworth & Son są na pewno warte spróbowania. Efekt w filiżance jest bardzo poprawny. Fajnie że w Polsce można spróbować kolejnej świeżej kawy z Wysp.