forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Alternatywne urządzenia do parzenia kawy => Wątek zaczęty przez: Expel w 23 Grudzień 2015, 00:47:00
-
Heja
Może to dobry moment aby rozpocząć dyskusję o tych sprzętach, ich plusach minusach, porównaniu. Idą święta, dla niektórych to wydatki a dla niektórych czas bogacenia się :D szkoda że należę do tych pierwszych... Tak że może ktoś z przypływu gotówki po świętach poczuje chęć posiadania kolejnego mniej lub bardziej potrzebnego gadgetu.
Ode mnie mogę powiedzieć tyle że posiadam clevera, nowszą wersję. Użyłem go możę z 10 razy. Powód? Mam go w pracy w połączeniu z porlexem. Przy porlexowym przemiale filtry melity bardzo szybko się zatykają i kawa po prostu stoi w miejscu, ale nie o tym.
Dripper jest bardzo sprytnym urządzeniem, zalewam w kuchni idę do pokoju, stawiam na kubek wszystko ładnie parzy się bez kombinowania. Minusem jak dla mnie jest tworzywo. Mimo że wygląda dość estetycznie to już widzę że pojawiły się mikro pęknięcia. I tu jak dla mnie wygrywa porcelana.
Natomiast obawiam się trochę o szczelność przesuwanego zaworu w Bonavicie i Wifa. O ile w cleverze grawitacja i napór wody dociskają uszczelkę i nic nie kapie to zamykany od boku otwór nie napawa mnie optymizmem przy dłuższym użytkowaniu.
A co wy o tym myślicie, który najlepszy? Najładniejszy? Co byście kupili a co nie?
-
Tak na oko Wilfa bardziej mi się podoba, ale wybrałbym Bonavitę bo jest porcelanowa. Plastik jakoś do mnie nie przemawia. Szczelnością zaworku aż tak bym się nie przejmował bo nawet jak by uronił kilka kropel to przecież nic się nie stanie a nie sądzę aby jakoś mocno z czasem zaczął przeciekać. Na razie nie planuję zakupu bo mam w domu Tiamo i forumowy a i tak najczęściej do alternatyw używam Chemexa. Ale na wyjazdy dripper z zaworkiem to fajna sprawa bo nie trzeba targać konewki.
-
Od Bonavity odstraszają tylko opinie o łamiącym się, pękającym plastikowym zaworku - w US wysyłają zaworek w ramach gwarancji. A czy są one u nas?
Wilfa mi się podoba ale nie wiem czy przemawia do mnie metoda zalewowa, czy przelew jednak nie lepszy - choć dzięki/przez @Poe trzeba będzie własno-kubko-smakowo się przekonać :)
A Clever mi się nie podoba i już :diabelek:
-
Wilfa ostatnio najbardziej mi podchodzi :) moze być potraktowana metoda zalewową jak i przelewową. To duży plus. Do tego mi sie po prostu podoba. Tworzywo jest bardzo dobrej jakości a zaworek jest sylikonowy wiec watpię zeby szybko puścił.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
trzeba będzie własno-kubko-smakowo się przekonać
Najprościej zalać kawę w czymkolwiek i przelać przez jakikolwiek filtr.
-
:doh:
w sumie to i cupping można przez filtry potem przelać :)
-
Otóż to, ale lepiej wcześniej niż potem ;)
-
No można zaparzyc gdzieś i przelać przez dripper, ale właśnie chodzi o to żeby tego nie robić, a żeby to było all in one
Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka
-
Zanim się zainwestuje w to "all in one" to koncepcja była taka żeby najpierw spróbować jak to smakuje. Stąd pomysł z zaparzeniem i przelaniem przez filtr.
Dla porównania a nie zamiast. Przynajmniej ja tak to zrozumiałem.
-
Efektem zaparzania kawy w fp i przelanie przez dripper jest niezwykle zbalansowany napar. Tak więc idea all in one jest super. Tylko pytaniem jest który z tych sprzętów jest najlepszy.
Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka
-
pytaniem jest który z tych sprzętów jest najlepszy.
A najlepsze są gruszki czy morele?
-
Gruszki i morele smakują inaczej, a tu zasada działania jest ta sama, bardzo podobna. To bardziej jak nektaryna i brzoskwinia
Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka
-
Odkopuje, może ktoś nabył i może się wypowiedzieć.
-
Wolę nektaryny. Pomogłem ? :mrgreen:
-
Mam dwa Clevery od 2012 roku (lipiec w firmie i grudzień w domu) - oba mają mikro pęknięcia - są nadal szczelne - a kawa z nich jest zajebista :ogien:
Czasem jak się rozproszę w firmie i zapomnę to przelewam po 7 minutach Kostarykę i nadal jest zajedwabista ;)
No, ale, co ja się znam na dobrej kawie kawka
-
Jakich używacie filtrów do Clevera, że wychodzi tak dobra kawka? Ja używam filtrów Melitty i kawka jest w porządku jednak jest wyraźnie gorsza (mniej owocowa, czysta w smaku) niż z V60:-(
-
W Cleverze najczęściej parzę mocno cytrusowe, dosyć kwaskowate kawy, "odporne" na dłuższy czas parzenia i wysoką temperaturę wody. Zwykle są to jasno palone Etiopie, Tanzanie, dobra była też nikaraguańska Limoncillo. Efekty na pewno nie są gorsze niż z dripperów. W naparze zostaje owocowość i kwaskowatość, słodyczy nieraz przybywa, jest lepszy balans. Używam filtrów Melitty, nieraz także odpowiednio zagiętych Hario V60.
-
Hmm, ja również zaparzalem Limoncillo w V60 oraz Cleverze i musze powiedzieć, że kawka z tego pierwszego była znacznie lepsza. Zastosowałem w obu przypadkach tą samą grubość przemialu, czas zaparzania w Cleverze to 3 minuty+1:30 przelewania, czyli łączny czas to 4:30. Zalalem wodą o temp. 92st.C. Gdzie może zatem tkwić problem w gorszym smaku naparu z Clevera w porównaniu do V60?
-
Do Clevera mielę trochę grubiej niż do V60, czas parzenia, razem z preinfuzją, dla Limoncillo to było 2,5 minuty + przelewanie ponad minutę. Smak z obu urządzeń był podobny, w Cleverze trochę bardziej owocowy, mniej kwaskowaty i słodszy. W sumie,to niewiele tej Nikaragui trafiło do niego, jednak lubię sam proces ręcznego przelewania
-
Przy następnej owocowej kawie spróbuję zrobić wg twojego przepisu i może odzyskam nadzieję w smaczne dripy z Clevera :szampan:
-
Jeśli takie samo mielenie, a czas inny, to co się dziwić?
Filtry też inne, no i brak polewania, przepływu.
Sprawdź wszystkie opcje, takie samo mielenie i ten sam czas. Te same filtry. Grubsze mielenie, bo czas dłuższy. Zrób z clevera otwarty dripper i polewaj jak w V60. I co tam jeszcze.
Potem wyciągniesz wnioski i średnią, i będziesz miał swoją metodę na clevera, albo zostawisz go w kącie tylko na czas gdy nie ma czasu.
Na sam koniec dochodzi kwestia młynka, wcale nie taka pomijalna w przypadku pełnego zalania i parzenie kilka minut.