forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: ermac w 16 Grudzień 2015, 00:00:17
-
Witam ponownie - chciałem kupić automat i ... już nie chce :P Idąc za waszymi radami jestem na etapie poszukiwania młynka (budżet jaki założyłem to 600zł). Przy okazji rozglądam się za ekspresem i moją uwagę pierw przykuło Ascaso Basic, potem jednak trafiłem na stronę Redcoon i tam do kupienia są jeszcze: Graef ES85, Lelit PL41EM, La-Pavoni PCL-230v, Gaggia-RI8525-01.
Czy warto dokładać do któregoś z ww. ? Z ekspresu chciałbym uzyskać espresso oraz kawy mleczne dla żony.
-
Jak już doszedłeś do ekspresów za ~2k, to zapomnij o tych co wymieniłeś i obejrzyj Ascaso steel uno proof i Rancilio silvia (kolejność przypadkowa)
Jest w tym dziale sporo o tych maszynach.
-
Heh problemem jest brak gotówki, a redcoon daje na chwilę obecną raty 0%. Więc pytanie czy pomiędzy ww. a sylvią jest aż taka przepaść ?
-
Wg mnie warte tych niecałych 200 dopłaty.
steela i silvię da się kupić na allegro, tam też jest znaczek raty 0% (żeby nie było, polecam ekspresy, nie raty, na ratach się nie znam :jezyk:)
-
A młynki masz w dobrych cenach na Pchlim Targu. Chyba 2 czy 3 obecnie.
-
Ja u siebie mam raty 0,5% miesięcznie od 10 miesięcy. A na Allegro 0%. Na jedno wyjdzie biorąc pod uwagę niższą cenę dla Forumowiczów niż jest na Allegro.
-
Szukając młynków też mialem na oku Graef'a - skończyło sie na tańszym uzywanym gastro. I jestem b. zadowolony.
-
Zastanawiam się tylko czy jest sens dokładania do tych droższych i czy na etapie jakim jestem niewprawion amator nie kupić ascaso basic ?
-
Reguła jest prosta - jeśli masz na to pieniądze to kup droższy, jeśli jest to dla Ciebie zbyt wiele to kup tańszy. My Ci raczej będziemy doradzać droższy, bo jesteśmy "bardziej wkręceni" w temat. Niemniej na początek Basic wystarczy - pytanie tylko czy na stałe czy na krótko ;)
-
Im mniej doświadczony operator, tym większa będzie różnica na plus - lepsza maszyna będzie wymagała mniej kombinowania i wybaczy więcej błędów.
-
Dokładnie. Mamy tu paradoks ale tak jest.
Tańsze ekspresy wymagają więcej wprawy i więcej kombinacji :-)
-
Ja też jestem za tym drugim rozwiązaniem - droższym. Mając tańszy po pewnym czasie (któtszym lub dłuższym ale jednak...) będziesz chciał wymienić na ten droższy. Po co kupować dwa razy i mieć problem ze zbyciem dotychczas posiadanego? Stare powiedzenie mówi, że biedny powinien kupować droższe rzeczy. Na dłużej wystarczą.
-
Dokładnie. Mamy tu paradoks ale tak jest.
Tańsze ekspresy wymagają więcej wprawy i więcej kombinacji :-)
Paradoks to nie jest. Sam jestem zdania, że jak chcesz coś kupić dobre i tanie to musisz kupić dwa produkty: jeden dobry, a drugi tani :)
-
Paradoks jest taki, że każdy mówi "coś tańszego na początek wystarczy".
A tu właśnie na początek łatwiej jest z czymś droższym, bardziej zaawansowanym technicznie.
-
tu pasuje stare powiedzenie "pazerny płaci dwa razy" jak się chce na siłę oszczędzić na zasadzie "bo tańsze wystarczy" to się tylko problemem skończy... i kupnem za chwilę drugiego, drogiego sprzętu. i nie ma znaczenia, czy dotyczy to młynka, ekspresu czy pazerności przy np naprawie samochodu...
-
Dodam dwa słowa od siebie. Chodziły mi po głowie ekspresy i młynki w wersji mocno budżetowej zanim się zdecydowałem na zakup, i to taki od zera. Myślałem o jakimś Ascaso (ekspres) z termoblokiem, a kupiłem w końcu jednobojlerowca (nie wymienię z nazwy coby nie zostać posądzonym o stronniczość), prawie dwa razy droższego. Z młynkiem podobnie, najpierw Bodum Bistro ale upolowany jako nowy za 1/4 ceny, a zaraz potem młyn z płaskimi żarnami o rozsądnej średnicy, do mielenia na espresso. W stronę naprawdę dobrego sprzętu już nie celowałem, bo i tak naciągnąłem budżet do granic możliwości, i myślę, że to co mam na kilka lat mi wystarczy.
-
nie wymienię z nazwy coby nie zostać posądzonym o stronniczość
To chyba jeszcze zapomniałeś o wyczyszczeniu swojego opisu profilowego ;)
-
Jakby co, to Ascaso Steel Uno Proof też brałem pod uwagę