forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: red w 14 Grudzień 2015, 09:31:12
-
W moich poszukiwaniach nowych smaków trafiłem na katowicką palarnię i kawiarnię cafeamor.pl. Ceny w sklepie odstraszająco niskie ale postanowiłem spróbować. Nie z oszczędności, po prostu lubię takie poszukiwania ciągle nowych palarni i nowych smaków. Kupiłem ichnią Etiopię dijmmah, bliżej nieokreśloną Gwatemalę Santa Rosa i firmową mieszankę Kremowa Arabica. Kawy miały mieć palenie city. W środku paleta kolorów, palenie bardzo nierówne, od ziaren ledwo muśniętych temperaturą po pojedyncze, sporadyczne ziarna ciemne. Ogólnie ichnie palenie miejskie jest sporo jaśniejsze od np jasnego palenia Gregorio. Zacząłem od Gwatemali i aeropressu. W Rhino ledwo dałem radę tą kawę zmielić. Następna próba espresso. Wsypuję kawę do młynka, 3 sekundy i młynek zblokowany, myślę sobie przypadek, potem druga próba, trzecia, czwarta, otworzyłem kremową Arabickę i to samo. Odpuściłem bo się boję, że spalę młynek. Wcześniej przez rok mieliłem kawę z bardzo różnych palarni, tańszą i droższą, a sytuacja z blokadą żaren w młynku nigdy mi się nie zdarzyła. O co chodzi? Nieumiejętne wypalanie, beznadziejne ziarno (biorąc pod uwagę cenę wcale bym się nie dziwił) czy jeszcze coś innego. Mieliście takie partie kawy, które za cholerę zmielić się nie dały? :(
-
Moda na jasne palenie... brrr ;). Zapchany komin? Braki w dostawie ciepła?
-
Mieliście takie partie kawy, które za cholerę zmielić się nie dały?
Mieć nie miałem, ale podobno zielone ziarno jest trudne do mielenia, a piszesz że ich palenie jest bardzo jasne. Może tu jest przyczyna. Generalnie im jaśniej tym twardsze ziarno.
-
Ja stawiam na słaby sprzęt, bo to dziwne żeby z jednego palenia takie różne kolory ziaren wychodziły, chyba że to mieszanki z różnych wypałów...
-
Patrząc to na ich filmiki na YT to trochę strach. Odważny jesteś @red :)
Areopress chociaż smakował?
-
Areopress chociaż smakował?
Smaki bardzo płaskie, schowane gdzieś głęboko, jakbym rozwodnił za bardzo americano:(
-
Zdjęcie ziaren z mieszanki espresso "Energia". Zdjęcie pochodzi z ich strony. Przekrój od ziarna ledwie po pierwszym cracku aż po węgiel. (http://i.imgur.com/Js85n9W.jpg)
-
Wyjątkowo dosłowne rozumienie słowa "mieszanka"... :o
-
Mieszankach "masakra" :-)
-
Idealna dla wojskowych, bo w pustynnym moro. :)
-
no ja kupiłem kawę we wrocławskiej palarni za podobne pieniądze co tam(8zł/100g) i wygląda tak jak w załączniku... z tym że zdjęcie robione z lampą i siedząc przy oknie.
-
Ale to zdjęcie singla, tak? Powyżej wrzuciłem zdjęcie blendu z ich strony.
-
kupiłem kawę we wrocławskiej palarni za podobne pieniądze co tam(8zł/100g)
Podobne tylko przy mniejszym zamówieniu, bo za 500 g w CafeAmor zapłacisz już dużo mniej. Ale to i tak wyrzucone pieniądze.
-
eh, my bad - dałem ciała. zagadali mnie i zapomniałem o tym, że to foto mieszanki... bo moje to foto singla(podobno).
-
Ale to i tak wyrzucone pieniądze.
Masz rację, ale jak mówią "no risk no fun". Strasznie lubię te chwile przed otwarciem torebki z kawą kiedy kompletnie nie wiem czego mogę się spodziewać w środku. Trafiałem już wcześniej kawy niepijalne, tym razem moje zdziwienie bierze się z faktu, że kawy nie mogę nawet zmielić.
-
Macie real zdjęcie Gwatemali. Robione na szybko telefonem z fleszem. Obraz trochę zafałszowany.
-
Jest parę upieczonych ziaren, ale reszta jest prawie surowa ;). Pewnie pozazdrościli jakimś tam Coffee Proficiency'm i Square Mile'om ;).
-
@Antonio, widać inspiracje ale chyba nie udźwignęli tematu.
Za to na młynki nie szczędzą pieniędzy https://youtu.be/Gd2mF3IBFNU?t=13s (https://youtu.be/Gd2mF3IBFNU?t=13s) i mają aż 135 różnych napoi kawowych.
-
Jest parę upieczonych ziaren, ale reszta jest prawie surowa
Jak prawdziwy Miszczu mówi, że ziarna są półsurowe to rekomendacja dla lubiących poszukiwania jest oczywista: cafeamor na razie omijać.
-
Żartuję sobie trochę, ale jeśli trudno te ziarna zmielić, to są zbyt twarde, chyba niedopalone...
-
no to dobry wybór dla osób, które piją kawę zieloną ze względu na jej walory prozdrowotne... :P
-
...razem z pastylkami na nadmiar wody, zakwaszenie organizmu i zespół niespokojnych nóg. ;)
-
Ziarna trafiły do kosza. Wniosek jest dla mnie prosty. Powinienem postawić jakieś granice swojej ciekawości i kaw kosztujących poniżej kwoty, którą podpowiada zdrowy rozsądek nie próbować :sciana:
-
Trzeba było te ziarenka odesłać do sprawdzenia, do producenta.
-
Ja też lubię wyszukiwać nowe palarnie, nowe źródła dobrych ziarenek. Podobnie jak Ty nieraz się już sparzyłem. Szkoda wywalać kasę w błoto i dlatego rzadko testuje teraz palarnie kompletnie bez opinii. Jak już mnie coś najdzie, to najpierw piszę/dzwonię i szczegółowo wypytuje o samo ziarno jak i sam proces palenia. Jeśli właściciel/pracownik mota się, mówi od rzeczy to zawsze grzecznie dziękuję i nic nie zamawiam. Wartościową informacją jest też cena. Po prostu poniżej pewnej kwoty nie da się kupić dobrego surowca.
@red A czy pisałeś/dzwoniłeś do palarni (w tym wypadku prażalni ;) ) informując o swoich problemach i niezadowoleniu? Ciekawy jestem czy chociaż customer service mają w porządku.
-
Dobre, customer service. To zapewne całe piętro biurowe i tuzin urzędników na infolinii...
-
No właśnie nie, bo dobry customer service, to przede wszystkim tani customer service i proporcjonalny do zakresu działalności. W naszym przypadku komunikatywna osoba z dobrym nastawieniem do pracy, która pomimo wstępnego niezadowolenia klienta sprawi, że firma nie zostanie na zawsze przez niego skreślona.
-
@red A czy pisałeś/dzwoniłeś do palarni (w tym wypadku prażalni ) informując o swoich problemach i niezadowoleniu? Ciekawy jestem czy chociaż customer service mają w porządku.
Nie chciało mi się pisać, ale mnie zmobilizowałeś, właśnie skrobnąłem maila. Zobaczymy jaki będzie odzew. Ziarno już w koszu więc opcja odesłania nie wchodzi w grę. Napisałem bardziej w celu sprawdzenia podejścia firmy do klienta.
-
Ok, ok, po prostu szumna angielska nazwa mnie rozbawia, bo mam na głowie wszystkie etaty w naszej małej palarni, również CS.
-
@red A czy pisałeś/dzwoniłeś do palarni (w tym wypadku prażalni ) informując o swoich problemach i niezadowoleniu? Ciekawy jestem czy chociaż customer service mają w porządku.
Nie chciało mi się pisać, ale mnie zmobilizowałeś, właśnie skrobnąłem maila. Zobaczymy jaki będzie odzew. Ziarno już w koszu więc opcja odesłania nie wchodzi w grę. Napisałem bardziej w celu sprawdzenia podejścia firmy do klienta.
Może kawa nie kosztowała dużo ale jakby nie patrzeć to Twoja kasa. Daj znać jak coś odpiszą.
@Antonio, Pozdrawiam ;).
-
Odpowiedź błyskawiczna ale zbywająca klienta "codziennie mielimy kilka kilogramów naszych kaw dla naszych klientów w naszych młynkach firmy Macap i Fiorenzato i nie mamy problemów, z młynkiem Eureka Mignon nie mieliśmy do czynienia i nie wiemy w czym problem." Najbardziej rozbawiło mnie stwierdzenie, że kawy jednorodne palą prawie jednakowo, a różny kolor ziaren zdarza się tylko w mieszankach.
-
Nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać. :doh: Rozumiem, że nie zaproponowano żadnego rozwiązania problemu? Może napisz prośbę o zwrot pieniędzy? Zobaczymy czy Cię zleją, czy zechcą wyjść z twarzą.
Sam posiadam Eurekę Mignon (tą poprawioną) i wrzucałem do niej, m.in. bardzo jasne ziarna od CP i norweskich roasterów i nie udało mi się zblokować młynka.
-
Oj tam - zawsze mogą sobie dopisać w regulaminie - kawy należy mielić w młynku o mocy minimum 500W i żarnach 64mm :)
Swoją drogą świetny przykład "obsługi" klienta - zamiast załatwić sprawę i mieć jednego co już u nich nie kupi, mają jednego co będzie rozpowiadał na prawo i lewo żeby u nich nie kupić. :doh: A tak mamy standardowe podejście - klient nie ma racji.
Jak do tej pory sam do dwóch czy trzech palarni zgłaszałem małe zastrzeżenia co do jednorodności palenia/jego stopnia czy też kawy niemożliwej do opanowania (mimo że wcześniejsze i późniejsze partie były OK) i zawsze spotykało się to z uprzejmym odzewem i dopytaniem o szczegóły. Co więcej (jednej palarni ponownie jeszcze nie testowałem) okazuje się że palarnia potrafi wyciągnąć lekcję i doskonalić swój proces eliminując wady. Przecież dzięki temu mają lepszy produkt :) ergo więcej marketingu szeptanego.
-
Strach pomyśleć co by było, gdyby jakiś nieroztropny klient próbował by mielić ręcznym młynkiem?!
@red Wyślij im link do tego wątku. Może wtedy do nich dotrze jaką siłę ma marketing szeptany.
Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka
-
e tam - wtedy się pojawią na forum, obrażą i znikną :smiech:
-
Kawę mogłem standardowo zwrócić w nieotwartych opakowaniach w ciągu 14 dni, ale ja wszystkie torebki otworzyłem licząc, że w kolejnej kamieni nie będzie. Jestem już w cudownym świątecznym nastroju, osiągnąłem kojący spokój ducha i w związku z tym nie zamierzam się użerać. Dla mnie problem nie istnieje, u mnie "spokój droższy piniendzy"
-
Jak na święta będę u rodziców, to może się tam przejadę do nich na expresso :) O ile będą mieć otwarte
-
Jestem już w cudownym świątecznym nastroju, osiągnąłem kojący spokój ducha i w związku z tym nie zamierzam się użerać. Dla mnie problem nie istnieje, u mnie "spokój droższy piniendzy"
:brawa: :kwiat: :taktak: :ok: