forum.wszystkookawie.pl

Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: Spinacz w 19 Maj 2013, 17:00:53

Tytuł: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 19 Maj 2013, 17:00:53
Ostatnio w ręce wpadła mi paczuszka kawy Kopi Luwak. Poniżej jej pierwsza recenzja na naszym forum :)
Za Wikipedią:
Kopi luwak, kawa luwak - gatunek kawy pochodzący z południowo-wschodniej Azji, wytwarzany z ziaren kawy, które wydobywane są z odchodów zwierzęcia z rodziny łaszowatych, łaskuna muzanga (Paradoxurus hermaphroditus), nazywanego popularnie cywetą, a lokalnie luwak.
Łaskun chętnie zjada owoce kawowca, ale nie trawi jego nasion, a jedynie miąższ. Po nadtrawieniu przez enzymy trawienne i lekkim sfermentowaniu przez bakterie produkujące kwas mlekowy ziarna przechodzą przez przewód pokarmowy i są wydalane. Zwierzę zjada tylko najlepsze owoce, a przez przejście przez przewód pokarmowy łaskuna ziarna kawy tracą gorzki smak i kawa z nich wytwarzana zyskuje nowy, łagodny aromat. Po oczyszczeniu kawę przetwarza się w typowy sposób. Ten gatunek zbierany jest przez ludność z wysp indonezyjskich (Sumatra, Jawa, Celebes), a w mniejszym stopniu z Filipin i Wietnamu. Wysoka cena skupu czasem skłania mieszkańców tych terenów do łowienia łaskunów i karmienia ich owocami kawy dla łatwego uzyskania znacznych ilości tego gatunku kawy.
Kopi luwak jest najdroższą kawą na świecie - kilogram kosztuje około tysiąca euro. Wynika to z faktu, że światowe "zbiory" tego gatunku kawy wynoszą zaledwie 300-400 kg rocznie. Głównymi konsumentami są Stany Zjednoczone i Japonia, chociaż staje się dostępna też w innych krajach, w tym także w Polsce

Źródło: Palarnia Agifa (Tarnów)
Palenie: ciemne
Metoda przygotowania: ekspres ciśnieniowy, temp 92,5 *C
Wygląd: ziarna różnej wielkości, niezbyt równe, napar z jasną, orzechową cremą.
Aromaty: zapach dosyć nieokreślony lekko czekoladowy i dymny
Smak: Jako espresso przede wszystkim owocowa, zdecydowanie dominują przyjemne kwaski. Nie potrafię zdefiniować co to za smaki ale dotychczas łatwiej mi je było znaleźć z aeropressie niż w espresso. Zdecydowanie nie są to klimaty pomarańczy i mandarynki, raczej zółte i zielone owoce typu limonka, agrest, pomelo. Z mlekiem kawa staje się zdecydowanie czekoladowa, z odrobiną karmelu, o długim i przyjemnie czekoladowym aftertaste. Czasem pojawiają się dziwne i zaskakujące akcenty (części nie rozpoznaję, czasem taki "dentystyczny posmak", odrobina ziemistości). Ogólnie bardzo łagodna, słodka, bez goryczki.
Podsumowanie: Kawa nieco inna. Smaczna, ale raczej nie nazwałbym ją wyjątkową. Spodziewałem się fajerwerków a znalazłem zimne ognie.  Warto spróbować ale uwierzcie - nie warto kupować :)
Paczka i certyfikat:
(http://img5.imageshack.us/img5/9517/dsc02749m.jpg)
Ziarenka:
(http://img254.imageshack.us/img254/9122/dsc02750ga.jpg)
Początek ekstrakcji:
(http://img547.imageshack.us/img547/2826/dsc02751h.jpg)
Środek ekstrakcji:
(http://img545.imageshack.us/img545/6166/dsc02752l.jpg)
Koniec ekstrakcji:
(http://img694.imageshack.us/img694/4219/dsc02753i.jpg)
Crema:
(http://img836.imageshack.us/img836/503/dsc02754b.jpg)
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: WS w 19 Maj 2013, 18:07:13
Kopi Luwak to owiana sławą, najbardziej przereklamowana kawa świata, jeśli porównać cenę do jakości. Jest bardzo droga, także modna, więc nic dziwnego, że zdecydowana jej większość jest produkowana na specjalnych farmach. Skoro Japończycy i Amerykanie, to główne rynki zbytu Kopi Luwaka, chcą słono płacić za kawę z kocich kupek, to trzeba im ją dostarczyć. Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie ganiał za jakimiś kotami po dżungli i grzebał w ich odchodach. Cywety wsadzono więc do klatek. Ciasno tam mają, ale to nie ma znaczenia, bo jak jest więcej kotów w kociarni czy jak to tam można nazwać, to zarobek jest większy. Są karmione wyłącznie owocami kawowca. W takich warunkach cywety żyją krótko, słyszałem że do 1,5 roku i zdychają w męczarniach z powodu zwyrodnienia układu pokarmowego. Powodem śmierci jest kawowa dieta. Na wolności owoce kawowca zjadają od czasu do czasu, kiedy mają na nie ochotę, a w klatkach nie dostają nic innego do jedzenia.
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: ranGo w 19 Maj 2013, 20:26:08
OK, muszę odpowiedzieć bo ostatnio przeczytałem parę tekstów o tej kawie. Tak jak latami "dziennikarze" przepisują ten sam tekst o tej kawie ( głównie chodzi o cenę około 700 euro/kg i ilość surowca 450 - 600 kg/rocznie ) to ostatnio powtarzają się teksty o wykańczaniu tych łaskunów w klatkach. Podejrzewam że ani jedni ani drudzy nie odwiedzały te plantację, nie próbowali tej kawy i tylko podnoszą swoją sławę na plecach Kopi Luwaka.
Jak widać na zdjęciu spinki, przy tej kawie jest dostarczany certyfikat oryginalności i drugi fitosanitarny o braku zagrożeń, jakie ta kawa niesie dla zdrowia człowieka. Konkretnie ta plantacja (http://translate.googleusercontent.com/translate_c?client=tmpg&depth=1&hl=en&langpair=id%7Cen&rurl=translate.google.com&u=http://www.ptpn12.com/rolas/index.php/berita2/686-kopi-luwak-ptpn-xii-pelihara-200-ekor-musang-untuk-produksi-8-ton&usg=ALkJrhj2F8rzAoBc-h_VidCgJ0ZQ4m7DCw) jest ogromnym przedsiębiorstwem i zaopatrują się tam w kawę wielkie koncerny. Kawa jest sprawdzoną pod względem sanitarnym a na samej plantacji jest wypuszczono ostatnio ponad dwieście cywet i na razie ta ilość nie będzie zwiększana z racji utrzymania ceny kawy na odpowiednim poziomie. Rocznie ta plantacja produkuje 8 ton kawy Kopi Luwak a cena jest w granicach 75 US$ / kg .
Co innego kupować kawę od tych klatkowych hodowców kawy. Jeden taki "plantator" produkuję rocznie ponad 100 kg Kopi Luwaka. Przesyłają kawę w postaci kupek ( to ich certyfikat oryginalności ) ale jak to przywieść legalnie do Polski?  Jak to oczyścić ? Jak się pozbyć sumienia że zwierzaki są trzymane w klatkach zarad piep... filiżanki kawy .

Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: roger w 19 Maj 2013, 20:34:07
ciekawe czy mają certyfikat Polskiego sanepidu :)
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: ranGo w 19 Maj 2013, 20:40:27
Jeżeli towar jest odprawiany w Polsce, to musi mieć zezwolenie Polskiego SANEPID-u. Jeżeli kawa została odprawiona w innym państwie UE, to Polski SANEPID nic do powiedzenia nie ma. Jeżeli ktoś, to WIJHARS ...
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: roger w 19 Maj 2013, 20:42:50
ranGo jasne, ale załączony certyfikat jest z Indonezji :) .... a tam można wyprodukować i certyfikować wszystko.
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: ranGo w 19 Maj 2013, 20:53:29
Certyfikat tak na prawdę dostajesz od brokera u którego kupujesz kawę w Europie. Takie firmy nie dopuszczają załadunek kawy na statek bez odpowiednich certyfikatów. Przeglądać tą kawę w Europie już jest po fakcie. Takie firmy dyktują odpowiednie standardy i nie można tego przeskoczyć jakimś tam druczkiem. Wszystko jest udokumentowane bo tego narzucają odpowiednie normy i standardy.

Spinka, czy ta kawa z Agify nie jest za mocno upalona ?
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 19 Maj 2013, 21:00:14
Jest mocniej upalona niż widziałem w necie. Czuć w niej trochę dymu.
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: WS w 19 Maj 2013, 22:03:14
Widziałem zdjęcia cywet z różnych plantacji Kopi Luwak. Także takie na których cywety siedziały w niewielkich klatkach po kilka sztuk, stłoczone jak brojlery. Widziałem też zdjęcia zadowolonych zwierzaków na obszernych wybiegach, pogryzających trzymane w łapkach owoce kawowca. Nie wiem, które zdjęcia są bliższe prawdy. I prawdę powiedziawszy, niewiele mnie to obchodzi. Cywety są niezbędne do wyprodukowania tej kawy, dlatego się je przetrzymuje i zmusza do jedzenia owoców kawowca, identycznie tuczy się gęsi na stłuszczone wątróbki. Wegetarianinem nie jestem, ale dręczenie zwierząt, żeby zaspokoić ludzkie kaprysy, mi się nie podoba.
A co do samej kawy Kopi Luwak, to piłem ją trzy razy w życiu. Kiedyś kupiłem z ciekawości, później byłem nią częstowany. Trafiła się w nich kawa spoza sieci dystrybucji, prywatnie przywieziona z plantacji z Indonezji, a więc na pewno oryginalna. Metoda przygotowania to filtrowanie, ponoć do takiej metody ta kawa jest przewidziana. Odczucia takie same. Spora gorycz, brak kwasowości, drewniany aromat. Nic specjalnego.
8 ton z jednej plantacji, nijak pasuje do kilkuset kilogramów pozyskiwanych w ciągu roku, które jak mantra są powtarzane przez dystrybutorów Kopi Luwaka, nie tylko w Polsce.
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: Geralt0073 w 19 Maj 2013, 22:12:41
Przecież jakby ta mantra (600kg/rok) była prawdą to, to co ma Spinka byłoby całą dystrybucją przeznaczoną do Polski.
Chwyt marketingowy jak każdy inny.
Najgorsze jest to, że kiedyś sam w to wierzyłem.
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 19 Maj 2013, 22:14:16
Bez przesady, miałem tylko coś około 100g
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: Geralt0073 w 19 Maj 2013, 22:17:54
Jeśli w rzeczywistości produkcja by była 600kg, to wątpię by wiele więcej do Polski trafiało.
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: PiotrCzekoladowy w 17 Wrzesień 2013, 19:43:30
Pozwalam sobie odkopać wątek, co by więcej podobnych nie tworzyć. W "Guardianie" przed paroma dniami ukazał się artykuł Tonego Wilda, który jakoby wywołał całe zamieszanie wokół kopi luwak, a teraz sam zainicjował akcję "Powiedz NIE Kopi Luwak". Myślę, że warto przeczytać.

http://www.theguardian.com/lifeandstyle/wordofmouth/2013/sep/13/civet-coffee-cut-the-crap?CMP=twt_gu (http://www.theguardian.com/lifeandstyle/wordofmouth/2013/sep/13/civet-coffee-cut-the-crap?CMP=twt_gu)
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 18 Wrzesień 2013, 09:52:33
Tak to jest jak z nazwijmy to delikatesu uzyskiwanego naturalnie robi się fermę. Cel jeden zysk.

Ale dopóki znajda się klienci na te ziarna to nic się nie zmieni. Luwak jakoś mnie nie interesuje, nie jestem ciekaw smaku.
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 18 Wrzesień 2013, 10:26:04
Kawa nie powala. Nic nie uzasadnia takiej ceny. Szkoda tych zwierzaków :(
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 18 Wrzesień 2013, 12:38:28
Z tym nie powala to też różnie może być, bo ciężko stwierdzić dlaczego nie powala. Czy ziarno było najlepsze z możliwych? czy obrabiane jak trzeba? czy plon z danego roku był słuszny? czy przechowywanie na każdym kroku było zgodne ze sztuką? itd, itd, aż wreszcie dochodzimy do palarni, czy palarnia z ziarna zrobiła co się da najlepszego i czy to najlepszego zgadza się z indywidualnymi oczekiwaniami degustującego?

Chętnie bym spróbował, ale tylko z zaufanej palarni. No i smak na pewno nie będzie adekwatny do ceny, bo cena wynika z innych czynników.

Dlatego wolę rozmawiać o palarniach, a nie o ziarnach. ;)
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: WS w 18 Wrzesień 2013, 12:43:31
Nie wiadomo czy koty były odpowiednio dobrane ;).
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 18 Wrzesień 2013, 12:44:33
Przyjąłem, że posiadałem przeciętne ziarno, przeciętnie przechowywane, przeciętnie wypalone - takie z jakim najczęściej można się spotkać i o nim wyraziłem swoja opinię.
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 18 Wrzesień 2013, 12:59:18
Ma się rozumieć. :taktak: Tylko niewiele to mówi o wszystkich innych Kopi Luwakach i o samym rodzaju kawy.
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 18 Wrzesień 2013, 13:09:57
Co racja to racja. Pytanie jeszcze czy to na pewno był czysty singiel... przy tylu pośrednikach wszystko jest możliwe :)
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: ranGo w 18 Wrzesień 2013, 13:10:27
Pierwsza większa różnica może być w tym czy lisek zjadał robustę czy arabikę. Większość znajomych, przebywających w Indonezji, musiała się skusić i spróbować na miejscu tą kawę. Wrażenia nie fajne, chociaż, myślę że to winnika raczej z sposobu samego parzenia kawy.
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: WiktoriaG w 28 Październik 2013, 11:13:13
Co myślicie o smaku Kopi Luwak? Mi nie przypadła do gustu i wydaje mi się, że przyciąga fanów bardziej kontrowersyjnym sposobem produkcji niż smakiem. W Wietnamie kawa produkowana przez cywety znana jest pod nazwą cà phê chồn i można znaleźć jej różne wersje w zależności od użytego do produkcji ziarna. Garść informacji na temat wietnamskiej kawy i samych cywet można znaleźć na blogu: tutaj był link do blogu, ale warto wyrobić sobie własne zdanie. Czy warto kupować oryginalną czy może lepiej zdecydować się na imitację?

@spinka - pozwoliłem sobie usunąć linka. Dodatkowe info na PW.
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 28 Październik 2013, 11:17:53
Co masz na myśli pisząc "imitacja", ba mam jakieś dziwne i nieapetyczne skojarzenia :) ?
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: KrzychK w 28 Październik 2013, 11:34:01
Wiktorio, a jak zweryfikujesz, że dane ziarna pochodzą w 100% od cywet z wolności? Bo tylko taki sposób jest "oryginalny".
ps. Zwierze jeżeli żyje na wolności, to wybiera tylko właściwe (dobre/zdrowe/dojrzałe) owoce, a nie (jak np. w przypadku polskich gęsi) żre co mu sadzą do pyska.
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: Fux w 28 Październik 2013, 12:22:59
http://caffeprego.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=3&t=7436&p=159824#p159824 (http://caffeprego.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=3&t=7436&p=159824#p159824)

jakimś cudem stamtąd przyszło. Pozdrawiam Wiktorię.
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 28 Październik 2013, 12:25:20
Oraz z Magazyn Caffe (http://magazyncaffe.pl/forum/viewtopic.php?f=8&t=10488&start=10). W związku z tym usunąłem linka z pierwszego postu Wiktorii :evil:
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: al9 w 30 Grudzień 2013, 15:27:05
Zwracam uwagę na liczby...
Kiedyś 300-600 kg rocznie
Dziś - 50 ton I WIĘCEJ...

Zatem - 100 razy więcej...
a cena rośnie....
al
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: F.Fuchs w 19 Maj 2014, 10:49:14
Słyszałam, że ilość kopi luwak w sprzedaży znacznie przerasta ilość luwaków żyjących, i to nie tylko na wolności.
Ale to podobnie jak sprzedawanie Blue Mountain w ilościach przerastających masę kawy, jaka zmieściłaby się na tym obszarze błękitnej góry.
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: Fux w 19 Maj 2014, 11:26:40
Powielasz rzeczy powszechnie znane.

Poza tym witaj na Forum.
Tytuł: Odp: Kopi Luwak
Wiadomość wysłana przez: ranGo w 19 Maj 2014, 12:24:24
Na "dobrych" plantacjach nie ukrywają że ciwety są przetrzymywane w klatkach - w okresie zbiorów. Resztę czasu spędzają w wolności, na tych samych plantacjach. Te klatki, jak wydać w filmie, nie są takie małe, jak niektórzy wyobrażają.

Filmik z serii "Don't tell my mother" National Geografic w Indonezji https://www.youtube.com/watch?v=fRl5XJfNyMI (https://www.youtube.com/watch?v=fRl5XJfNyMI)