forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Sprzęt i technika palenia kawy => Wątek zaczęty przez: zamek w 14 Kwiecień 2015, 19:00:59
-
Można składać pre-order na nową, domową palarkę 1kg: http://aillio.com/?product=bullet-r1-pre-order (http://aillio.com/?product=bullet-r1-pre-order)
Szukam sponsora :kwiat:
Więcej info: http://sprudge.com/is-this-the-cutest-lil-coffee-roaster-in-the-world-75399.html (http://sprudge.com/is-this-the-cutest-lil-coffee-roaster-in-the-world-75399.html)
-
Fajnie wygląda, lekko i zgrabnie. A moja jedynka waży niecałe 300 kg żelastwa :(.
-
Wkońcu jakaś domowa/półprofesjonalna kilogramówka, która wygląda sensownie. Zobaczymy co z tego wyjdzie, jak już pojawią się u pierwszych właścicieli.
-
Wygląda tak... skandynawsko :o
Podoba mi się określenie "personal roaster". Ciekawe też, że podkreślają, że będzie można dzielić się profilami palenia z innymi palaczami. Czyżby zaświtał im pomysł na rodzaj otwartej społeczności internetowej? Jakiś taki "roastbook.com" ;)
W jaki sposób ten obiekt pożądania pozbywa się produktów spalania? Nie widzę wyprowadzenia dymu...
-
Może to i zadziała, ale już teraz działa np. HUCKY. Pewnie znacznie taniej i dobrze...
-
Mnie bardziej zastanawia cena! :ogien:
-
Przesłodka jest ta palarka ;) Taki prosiaczek...
Ogólnie rynek domowych palarek nieco poszerza się. Mnie ostatnio bardzo zaciekawił projekt IKAWA (http://www.ikawacoffee.com/), czyli jednofuntowej palarki. To to maleństwo to już zupełnie domowy produkt, wyglądem przypominający młynek Boduma.
Ale tak sobie myślę, że chętnie miałbym któreś z tych urządzeń u siebie, ale nie korzystałbym z tego zbyt często. Nie jest problemem w Polsce zamówić sobie naprawdę dobrej kawy bezpośrednio z profesjonalnej palarni, polskiej czy zagranicznej, gdzie po pierwsze mają dostęp do najlepszej zieleniny, a po drugie, faktycznie znają się na tym, co robią ;)
No bo co mi po tym, że wsypię sobie pół kilograma surowca do takiej IKAWY i włączę? Tak, fajnie, pachnąco i świeżo. Ale zielonych ziaren w domowych ilościach już ciężko dostać, zwłaszcza jakby chciało się faktycznie wypalić coś dobrego.
-
Może to i zadziała, ale już teraz działa np. HUCKY. Pewnie znacznie taniej i dobrze...
1500$ to chyba jednak zaporowa cena. Czy te elektroniczne bajery w ogle są potrzebne?