forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Alternatywne urządzenia do parzenia kawy => Wątek zaczęty przez: zamek w 10 Kwiecień 2015, 11:38:49
-
Kto ma rację? Którą metodę preferujecie? Czy są twarde dowody, która metoda jest lepsza?
-
A czym się charakteryzują obie metody? kawka
-
Co to za metody? v60 to dripek?
-
Przyjmijmy dla uproszczenia, że chodzi tylko o Hario v60.
Barismo - palarnia i blog kawowy (który promował v60 jak Scott Rao zajmował się tylko espresso :jezyk:) - popularyzowali metodę przelewania bazującą na wzorcach japońskich - w skrócie nacisk na kontrolowanie nieprzerwanego przepływu (zalecają flow restrictor do czajnika Buono), zero mieszania kawy w filtrze (nienaruszony "pęcherzyk" kawy w sitku, bez polewania przy samych ściankach), ekstrakcja kawy w dół i poprzez boczne ścianki. Przykład tutaj (zwróćcie uwagę na to jak wygląda filtr po przelaniu kawy): https://www.youtube.com/watch?v=IxMg9jI6IbA#t=152 (https://www.youtube.com/watch?v=IxMg9jI6IbA#t=152)
Opis metody: http://blog.barismo.com/2009/11/how-to-v60-1-cup-9-ounce-method.html (http://blog.barismo.com/2009/11/how-to-v60-1-cup-9-ounce-method.html)
Scott Rao - wszyscy o nim słyszeli? - mieszamy, płaska powierzchnia kawy w filtrze po przelewie, ekstrakcja tylko w dół.
Pytam, bo nie śledziłem newsów/blogów, itp przez ostatnie 3 lata....
-
Ładnie to wygląda. Idę sobie poprzelewać... ;)
A Scott Rao nieźle się urządził. Napisał parę książek, całkiem fajnie napisał, ale czy aby trzeba się ze wszystkim, co w nich napisał zgadzać?
-
No ja właśnie tak przelewam. Nawet bardziej, po pierwszym zalaniu czasem kawa przy ściankach jest sucha, "naciąga" wilgocią z czasem a ten pienisty bąbel kawy (tylko jeśli jest świeża) wznosi się ponad lejek i wykłada na boki.
-
Ja jestem bliżej pierwszej metody (zalewam ciągłym strumieniem, nie zbliżając się za bardzo do ścianek, po pre-infuzji), ale na koniec jeszcze lekko "zamieszam" całym filtrem, żeby się ładnie na dnie ułożyło i reszta wody przechodziła równomiernie przez kawę. Tak samo dla V60 i Melitty robię.
-
bazującą na wzorcach japońskich
Trzeba tu wspomnieć o dozie. Japończycy na opakowaniu v60 (tu w blogu jest podobnie) zalecają nieco więcej kawy niż popularne 6g/100 (nie mam teraz pod ręką opakowania, ale coś kojarzę ~7,5g/100). Przy czasie ~2min może się to okazać dość znaczące.
-
Ja niestety parzę jednorazowo niewielkie ilości - zwykle 12g/200ml stąd ciężko utrzymać stały strumień wody i polewam porcjami, W takiej sytuacji rzeczywiście jakiś ogranicznik były przydatny
-
Kiedy dripy raczkowały popularniejsza była pierwsza metoda, polewanie bez mieszania zawiesiny. W przemiale było formowane zagłębienie,a w dripperze po ekstrakcji miał zostać krater z fusów. Gdzieś od 3–4 lat preferowane jest polewanie porcjami i mieszanie zawartości. Przed ekstrakcją fusy są poziomowane przez wytrząsanie, a po niej mają leżeć płasko.
Ja korzystam z obu metod, zależnie od oczekiwań. Bardziej kwaskowaty, ostrzejszy w smaku jest napar nie mieszany, chociaż miałem też odmienne sytuacje. Czasem mieszam w trakcie przelewania, żeby spowolnić ekstrakcję i zmieścić się w założonym czasie. Spostrzeżenia dotyczą dripperów V60.
-
Ok, dzięki. Ale czy ktoś pomierzył % uzysku, TDSy, itd w obu metodach?
Ja preferuję pierwszą metodę ze względu na wyższą kwaskowatość i "aromatyczność" kawy.
-
Ale nadal z 6g/100ml? i w czasie ~2min?
W sumie przy rozmiarze v60 ma też znacznie czy parzymy 200ml w 01 czy raczej 360ml?
-
Tak. V60-01, 12g/200 ml, czajnik Buono z tym czymś: http://coffeehit.co.uk/water-inlet-filter-flow-restrictor (http://coffeehit.co.uk/water-inlet-filter-flow-restrictor) - leci bardzo powoli i stałym strumieniem.
-
Do mojej konewki wrzuciłem kiedyś zrolowany kawałek silikonowej podkładki do pieczenia, ale chemexa ciężko się parzyło i herbata w gaiwanie przestała się kręcić, do małych dripów super. Poszedłem na kompromis i obecnie mam tylko jedną warstwę owej podkładki. Strumień jest wolniejszy i stabilny, ale nie aż tak wolny. Trzeba być ostrożnym przy małych dripach, ale chemex idzie w normalnym tempie.
12g/200ml to jednak trochę inaczej wygląda niż na japońskich filmach. Ciężko zalać po brzegi.
-
12g/200ml to jednak trochę inaczej wygląda niż na japońskich filmach. Ciężko zalać po brzegi.
Wiem ale chodzi o zasadę a nie żeby było po brzegi.
-
Chyba muszę zabrać wagę do fabryki. Nie mam pojęcia ile sypię, krups ustawiony na max grubość i prawie min czas, leję aż się napełni filiżanka... i to nie byle jaka - firmowa zielona jakobz koroniec.
W każdym razie v60 01 ma kawy tak do połowy i wychodzi ok. 150ml. Jak robię do kubka timer o ząbek dalej (prawie pełno) i 200-250ml.