forum.wszystkookawie.pl

Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: Baryka w 04 Marzec 2026, 18:45:17

Tytuł: Satrbucks Espresso Roast
Wiadomość wysłana przez: Baryka w 04 Marzec 2026, 18:45:17
Cześć,

na początku zaznaczę, że to moje początki w parzeniu espresso w ekspresie Cafelat Robot Barista. O ile mogę powiedzieć, że wychodzą mi dobre napary z kaw średnio palonych, o tyle kawa wymieniona w tytule jest dla mnie trudnym wyzwaniem. Niezależnie od ustawień grubości mielenia, ciśnienia, ratio, czasu preinfuzji uzyskuję coś, co odrzuca mnie nie tylko smakiem, ale i zapachem. Poza tym ziarna są tak oleiste, że żarna i cały młynek jest tym oblepiony i trudno to wyczyścić. Czy tę kawę da się jakoś sensownie przygotować?
Tytuł: Odp: Satrbucks Espresso Roast
Wiadomość wysłana przez: kafcio w 04 Marzec 2026, 19:32:34
Można rozdrobnić w moździerzu i użyć jako nawóz do kwiatów.  :uklony:
Tytuł: Odp: Satrbucks Espresso Roast
Wiadomość wysłana przez: DoreK w 04 Marzec 2026, 19:56:50
Ciekawe czy kwiaty przeżyją od takiego nawozu :lol2:
Odpowiedź brzmi: raczej nie, (prawie) żadnej kawy marketowej nie da się sensownie przygotować. Zwłaszcza po tych od Starbucks nie spodziewałbym się niczego dobrego...
Tytuł: Odp: Satrbucks Espresso Roast
Wiadomość wysłana przez: Wiszczu w 04 Marzec 2026, 21:44:22
Dawno temu miałem, do mleka była ok. Mocne palenie, mocna kawowość bez niczego więcej dodatkowo. Można było dać dużo mleka i nadal było czuć kawę. Ale żadnych niuansów nie było.
Znacznie gorsze kawy mi się zdarzały.

P.S. Kwiaty trzeba poczytać - niektóre bardzo lubią fusy z kawy. Niektóre nie.
Tytuł: Odp: Satrbucks Espresso Roast
Wiadomość wysłana przez: Baryka w 06 Marzec 2026, 17:53:13
Dziękuję, pocieszyliście mnie, bo już zacząłem podejrzewać, że to wina moich plebejskich kubków smakowych ;)
Tytuł: Odp: Satrbucks Espresso Roast
Wiadomość wysłana przez: krystians w 06 Marzec 2026, 19:18:11
Kilkanaście lat temu próbowałem w paru miejscach zagranicą w starbuniu kawy i zawsze były tak mega gorzkie, że nie dało się ich pić bez mleka i/lub cukru. Kilka lat temu powtórzyłem eksperyment w Polsce. Nadal ten sam węgiel w płynie.