forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Andziel w 08 Styczeń 2026, 10:54:45
-
Witajcie, kupiłem La Pavoni Boticelli Specialty - dwubojlerowy ekspres. Rozpoczynam naukę obsługi i korzystania. Czy macie doświadczenia z tym ekspresem, czy jest coś na co warto zwrócić uwagę?
-
Chwilę musi się wygrzać, te 30-40min. Pamiętaj, żeby kolbę zawsze zostawiać zapiętą, nie musi być mocno. Reszta, to zabawa ciśnieniem/profilowanie. Fajny ekspres, właściwie kompletny
-
Tak... Pierwszy Boticelli umarł szybko. 5400 z promocji. Jakieś sześć kaw. Załączenie bojlera parowego powodowało wybicie różnicówki. Pojechał do serwisu. Coś takiego jak ekspres zastępczy nie istnieje. Czekał na część ponad miesiąc. Smeg za moją dopłatą wymienił na Speciality. Po pół roku przyszedł. Takie opóźnienie produkcji. Generalnie mam wrażenie, że budowa w Lelit Mara była lepsza. Grubsze rurki w Lelit. Oprócz tego lekko przechylony syfon i wyświetlacze też nie do końca wypoziomowane. Rotacyjna pompa cichsza, alw ścianki nadal lekko wibrowały. Jak je scisnąć lekko u dołu, to było znacznie ciszej.Funkcjonalnie całkiem ok. Szkoda, ze nie ma drewna.
Niestety ekspres nie działał prawidlowo. Bojler kawy odpalał sie tylko, jak był włączony pary, powędrował więc do serwisu. Ok. Przyszedł z serwisu. Bojler kawy można było włączyć niezależnie, alw temperatura była pokazywana na krzyż. Oprócz tego grzał sie chyba za bardzo. Miałem wrażenie, że w serwisie podpięto źle kable i to grupa nagrzewa się do 120 stopni. Więc znowu do serwisu. Dobrze, że Lelit od wielu lat działa...
Szybka naprawa i ekspres wysłany do mnie. Co się okazało? Że przyjechał na boku! Na ekspresie była naklejka gGóra ze strzałką. Panowie transportowi myśleli, że naklejka ma być na górze a strzałką to dekoracja. Fotka, ale pokwitowania z adnotację. Rozpakowałem ‐ w jednym miejscu woda (gdyż oczywiście w serwisie nie przejmują się tym, że woda zostaje). Było też mocne niespasowanie obudowy. Smeg nie chciał sprawdzić, tylko powiedział, że zwrot kasy. Ekspres był reklamowany ze względu na niezgodność w umowie i chciałem wymienić na inny albo naprawę, co już nie jest zgodne z prawem. Nie odpowiedziano nawet w 2 tygodnie (kolejne noezgodne z prawem) a i tak odmowa. Teraz za to zaproponowali mi ekspres w tej samej kwocie po wielu pismach (kwota około 6k) ale mam brak zaufania. Pewnie kupię, gdyż nie ma nic w tej cenie z rotacyjna. Za oryginalną cenę w życiu. Za duże wpadki w kontroli jakości. Tylko rok temu było 5 lat gwarancji a teraz tylko dwa.
Uważaj jak masz przepływ ustawiony. Jak zamknięty, to sie grupa nie nagrzeje. Samo bawienie sie przepływem super. Kawa wychodziła naprawdę dobra.
-
To chyba jakiś wadliwy egzemplarz. Ja miałem Botticelli ale ten wcześniejszy model, inny rodzaj PID. Nie było tam żadnego z tych problemów. Takie ekspresy to niestety trzeba zawozić samemu lub wysyłać na palecie. Z paczkami, to właśnie są takie przeboje.
-
Dwa wadliwe egzemplarze. Serwis nie jest w Warszawie. Kilkaset km nie będę jechał przecież...
-
Dlatego trzeba wysyłać na palecie. W ekspresie jest woda, bojler parowy nie jest uszczelniony, przy przewożeniu bokiem, wszystko jest zalane
-
Hm, co znaczy "nie jest uszczelniony"? Przecież tam wytwarza się ciśnienie 1.5-2 bary, w otwartym się nie da... (?)
Edit: chyba, że chodzi o kawowy?
No i w sumie wodę można spuścić na czas wysyłki, pewnie odrobina zostanie, więc lepiej nie przy takich mrozach ;)
-
Rozpakowałem ‐ w jednym miejscu woda
Jest zawór antydepresyjny. Jak ekspres podróżował bokiem, woda się mogła wylewać. Wodę można spuścić ale jak ktoś tego nie zrobi, to zostaje paleta. Serwis ekspresu zimą, to też dodatkowy kłopot
-
Mówisz na palecie. Ale to nie ja odpowiadam za wysyłkę, tylko SMEG. Ja tylko muszę spakować i tyle. Zresztą na palecie nawet oryginalnie nie przyszedł. A jak przychodzi do mnie, to nie mam wpływu. Skoro przyszedł na boku, to odpowiada za to SMEG- oni wybierają miejsce serwisu, firmę transportową, itp. Serwis też mógłby wodę spuścić. Tymczasem nawet w miejscu gdzie jest podpięty zbiornik sporo wody zostaję- ja przy pakowaniu wybierałem strzykawką. Przyklejałem elementy taśmą malarską papierową, aby się nie obijały- a przychodziły czasem elementy luzem. To nie jest ok.
Na pewno miałem pecha, ale wynikał on też z kontroli jakości. Pierwsza usterka, to podejrzewam, że jakieś połączenie było nieszczelne i coś może lało się na kable. Druga to wadliwie połączone kabelki w fabryce. Niestety nie naprawiono dobrze i musiałem odesłać jeszcze raz. Kupiłem ekspres na początku grudnia 2024, zaraz się zepsuł i musiałem odesłać. Nie było części, więc pod koniec stycznia wymiana na speciality, który przyszedł w lecie (pół roku czekania na produkcję, kilka tygodni na części zamienne). No i potem wysyłka tam i z powrotem kilka razy. Za każdym razem reklamacja z tytułu niezgodności z umową. Ile na to reakcji? Zero. Według nich postępowanie jak oddanie na gwarancje. System ticketów beznadziejny- piszą w systemie, że odesłany do serwisu a potem? Jak Ty nie napiszesz cokolwiek, to zamkną ticket... :/ Naprawdę obsługa poserwisowa jest kiepska. Oprócz tego decyzje niezgodne z prawami konsumenta. Dlatego teraz dali mi możliwość zakupu po obniżonej cenie, bo skonsultowali prawdopodobnie z prawnikiem. Mam proformę za 6000 i się waham, a przecież nie powinienem, w tej cenie dwubojlerowca z pompą rotacyjną i kontrolą przepływu nie dostanę. Ale kawa ma mi się kojarzyć z relaksem a nie wojowaniem z firmą, bo firma nawaliła, która nawet nie raczyla powiedzieć przepraszam, tylko nie bo nie. Przecież to jest sprzęt w oryginalnej cenie 10k, oni chcą aspirować do marki premium... :/