forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Ummagumma w 27 Październik 2025, 11:17:53
-
Cześć, jakieś 8 lat temu miałem Ascaso Basic i młynek Mini. Z zestawu byłem zadowolony, na moje potrzeby starczało. Od kilku lat żyję bez ekspresu, ale wyliczyłem że wydaje na kawę 500-600 miesięcznie. Stąd decyzja że jednak trzeba by coś sobie kupić ;)
Od zawsze podoba mi się Ascaso Dream PID. Robię z dwie americano dziennie i czasem jakiś flat white. Chętnie bym się dowiedział czy w podobnej cenie (ok 5k) kupię coś sporo lepszego. Bo jeśli tylko trochę, to wolę design wspomnianego wcześniej modelu. Poprosiłbym o polecenie też młynka, najlepiej coś w przedziale 1-1.5k.
Dzięki!
-
Oprócz DREAM PID masz w tym zakresie cenowym także UNO PID w trzech kolorach. Design inny ale po pierwsze to też ASCASO a po drugie ma parę różnic w stosunku do modelu DREAM PID. Te różnice to osobny przełącznik na gorąca wodę, odprowadzenie wody z zaworu trójdrożnego do wysuwanej szuflady, nieco większy odstęp od końca wylewki do tacki ociekowej a co za tym idzie łatwiejsze operowanie wagą. Do obydwu modeli proponowałbym młynek DF54, DF64 lub CG301.
-
Dla tak mało wymagającego użytkownika jak ja, chyba zbyt niewielkie różnice żeby rezygnować z atrakcyjności wizualnej Dream.
-
Chyba nie. Do americano gorąca woda będzie bardzo potrzebna, chyba że chcesz obok gotować wodę w czajniku.
-
Ja kiedyś do americano po prostu spuszczałem wodę z grupy. Rozumiem ze to pewnie nie zgodne ze sztuka, czy jeszcze jakieś problemy tu występuja?
-
Przełącznik gorącej wody także jest w ekspresie DREAM. DREAM ma taki przełącznik - trzy położeniowy - po środku pozycja zero, góra - woda i dół - para. Tak więc DREAM też da gorącą wodę przez dyszę pary.
-
A to nie wiedziałem, w sumie ciekawe rozwiązanie.
A czy spuszczanie z grupy jest niezgodne ze sztuką? Czy ja wiem, nie wiem czy w definicji americano podana jest temperatura wody, ale jeśli nie brudziłeś nic przy okazji to w sumie nie widzę przeszkód - chyba że producent ekspresu zabrania takich manewrów, ale to osobny temat. I w sumie o tej metodzie nawet nie pomyślałem :)
-
Spuszczanie z grupy to jak przepłukiwanie grupy. Ta woda może być niesmaczna, zanieczyszczona drobinkami kawy z prysznica.
Nie wiem czy funkcjonuje coś takiego jak definicja americano. Ponoć nazwa na powstała podczas II Wojny Światowej gdy Amerykanie weszli do Włoch. Dostali caffe czyli espresso i była to dla nich za mocna kawa i zbyt mała porcja. Dolewano im gorącej wody i tak powstało americano. Z czasem zauważono, że przy dolewaniu gorącej wody znika crema na kawie. I zmieniono metodę - najpierw nalewa się wodę a na nią wlewa się espresso. I jakaś crema zostaje... ;)
-
Czy ja wiem, nie wiem czy w definicji americano podana jest temperatura wody, ale jeśli nie brudziłeś nic przy okazji to w sumie nie widzę przeszkód
hm, przecież temp. wody z prysznica jest zazwyczaj mniejsza niż z bojlera parowego, gdzie w porywach ;) może ~100 stopni osiągnąć... (w bojlerze więcej, ale tylko tam...)
-
Czyli panowie, można uznać że Dream byłby wystarczający.
-
Sądzę, że tak. Skontaktuj się ze mną na priv lub e-mail w sprawie koloru ekspresu i jego dostępności.
-
A czy spuszczanie z grupy jest niezgodne ze sztuką?
Nie, o ile grupa jest bardzo czysta. Inaczej pojawią się w wodzie pyłki i zabrudzenia. Przy E61 utrzymanie czystości grupy w warunkach domowych nie jest problem, jeśli codziennie robi się backflush, a raz na tydzień wyjmuje sitko z grupy by je przeczyścić.
-
Spuszczanie z grupy to jak przepłukiwanie grupy. Ta woda może być niesmaczna, zanieczyszczona drobinkami kawy z prysznica.
A przeciez ta woda z grupy służy do zaparzania kawy. Powinna więc lecieć gorąca (ok. 89 st C) i czysta. Albo ja czegoś nie rozumiem z działania ekspresów Ascaso.
-
Taka leci, bo w trakcie używania zbiera się osad jak robisz kawę, i to dotyczy każdego ekspresu. Dlatego coś, co przez wielu jest bagatelizowane, czyli czyszczenie ekspresu, jest ważne. Kawiarnie(przynajmniej te, które znam) codziennie rozbierają grupę(w rozsądnym zakresie oczywiście, czyli prysznic i to, co odkręca się razem z nim - jedna śrubka) i idzie do mycia wszystko, razem z kolbami. Ale generalnie to nie ma znaczenia czy kupisz najtańsze ascaso czy najdroższego Slayera albo LaMa - brudzą się tak samo.