forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy automatyczne => Wątek zaczęty przez: tpatgod w 05 Październik 2025, 17:49:55
-
Dzień dobry,
poszukuję ekspresu automatycznego dla ponad 80-letniej Babci :) Do tej pory miała Philipsa i była z niego zadowolona, ale niestety się psuje. Sama używam kawiarki, więc nie mam rozeznania w automatach i będę wdzięczna za porady.
Budżet do ok. 2500 zł
Kilka kaw dziennie
Potrzebny wbudowany młynek
Mało ustawień – wystarczy jakaś regulacja „mocy” i wielkości (np. opcja espresso zwykłego i lungo)
Jak najłatwiejsze uruchamianie i czyszczenie
Niekonieczny system spieniania mleka, a jeśli miałby być, to też jak najłatwiejszy w czyszczeniu
-
Nie wiem jaki ekspres był u babci na pokładzie i ile wytrzymał, ale taki Philips EP1200 może sprostać w przygotowaniu podstawowych kaw z ekspresu. Cena około 1100 zł, więc zostanie dużo z założonego budżetu na dobrą kawę.
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20251005/c4582a638bf6781cdbefbdf95688351d.jpg)
-
ale niestety się psuje
Wszystkie te automaty się psują. Lepiej sprezentować jakiś fajny młynek do kawy, a kawę zaparzać bardziej tradycyjnie.
-
OK, fajny młynek zawsze się przyda. Tylko jak zaparzyć espresso bardziej tradycyjnie i w uproszczony/najłatwiejszy sposób?
-
Nie da się, najprościej to dźwignia typu Europiccola ale stawiam, że babci brak chęci na codzienne siłowanie się z ekspresem. Ale jeśli ma kuchenkę gazową to zawsze jest kawiarka...
-
Hej, a może Nivona Cube?
-
Philips EP1200
Potwierdzam ostatnio u rodziny piłem kawę z takiego ekspresu i wychodziła smacznie. Jest kilka przycisków do opanowania.
Mój tato ma też prosty ekspres bez systemu mlecznego Melitta Solo. Bardzo prosty w obsłudze. Pokrętłem ustawia się ilość wody, przyciskiem moc czyli ilość użytej kawy. Myślę że kawa porównywalna z tym Philipsem.
-
A czy ekspres na kapsułki wchodzi w grę? Może to jest proste rozwiązanie.
-
Tylko jak zaparzyć espresso bardziej tradycyjnie i w uproszczony/najłatwiejszy sposób?
Zalewajka z dobrych ziaren jest najczęściej znacznie smaczniejsza tzw. "espresso" z automatu. Espresso to skomplikowany temat. Z automatów nie da się w tej mierze wyczarować nic dobrego, moim zdaniem. Dobra kawa i dobry młynek moim zdaniem zapewnią więcej radości niż problemy z kawowym automatem.
-
Dzięki za odpowiedzi.
Koniecznie to musi być automat, łatwy w obsłudze, z wbudowanym młynkiem, ale raczej nie kapsułkowy. Niestety nie ma tutaj pola do eksperymentów, bo w grę wchodzą jeszcze problemy z ręką i słaby wzrok.
-
jeszcze problemy z ręką i słaby wzrok
To tak, to zostaje automat...
-
To na kapsułki coś z jednym guzikiem może.
-
Niekoniecznie kapsułka. Dużo lepszym i równie prostym rozwiązaniem może być saszetka ESE. Wymaga co prawda albo dedykowanego ekspresu, bądź też zwykłego ekspresu kolbowego ze specjalnym sitkiem np. Lelit czy Ascaso. Zdarza się, że "na szybko" również korzystam z tego rozwiązania. Dodam jeszcze, że naprawdę jest sporo palarni (raczej nie krajowych - ile mi wiadomo} które oferują kawę tego rodzaju.
-
Mało ustawień – wystarczy jakaś regulacja „mocy” i wielkości (np. opcja espresso zwykłego i lungo)
Jak najłatwiejsze uruchamianie i czyszczenie
Czy przelewowiec wchodzi w grę?
Jeżeli tak, to Melitta Aromafresh, sam mieli i odmierza. Cała praca to założenie filtra i dolanie zakładanej ilości wody (no i dosypanie kawy).
Konstrukcja łatwa do czyszczenia, ma swój program odkamieniający.
-
Konstrukcja łatwa do czyszczenia
To zdecydowanie lepsze niż maszynki do espresso, mniej awaryjne.
-
Jeszcze się upewniłam i ma być ekspres ciśnieniowy i nie na kapsułki.
Nivona Cube mnie się podoba, ale dla babci jednak lepsze bedzie coś niewymagającego manewrowania.
Melitta Solo wydaje się spełniać wymagania. Czy ktoś jest w stanie porównać ją do ekspresów Philips/Saeco/De’Longhi? Ja jestem zielona w temacie, w rodzinie są ekspresy tych wymienionych firm i poza tym, że od czasu do czasu wymagają napraw, to raczej użytkownicy są zadowoleni, z Melittą brak doświadczeń :)
-
Mój tato ma jedną Melittę w domu i jedną w biurze. Starsza ma 4 lata nowsza 2 lata. Nic się nie dzieje. Jedyne co, to przy wyjmowaniu/wkłądaniu grupy do czyszczenia czasami trzeba było wcisnąć dwa przyciski żeby trybiki się przestawiły. Jest to opisane w instrukcji. Oba nie wymagały jak dotąd żadnych napraw.
W Delonghi można najdokładniej ustawić młynek i bardzo drobno, w Philipsie jest nieco mniej ustawień, a w Melicie jest najmniej ustawień młynka, ale jeśli ktoś nie oczekuje naparstka kawy, to wystarczy. Znajomi mają De Longhi Magnifica S od kilku lat i nic się nie działo. Philipsa używałem raz u rodziny, ale mieli dopiero od miesiąca. To wszystko są porównywalne maszyny. Najlepiej dobrać tak, żeby babci najlepiej się obsługiwało.
-
Dzięki za porównanie. A czy będzie jakaś odczuwalna różnica w jakości parzenia między np. wspomnianą Melittą a droższymi automatami? Czy raczej nie warto dopłacać?
-
To wszystko są podobne konstrukcje. Trudno powiedzieć, bo trzeba by porównać trzy obok siebie na tej samej kawie. Żeby kupić coś wyraźnie lepszego trzeba by wydać koło 4000.