forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Przygotowanie kawy => Wątek zaczęty przez: Fux w 26 Marzec 2015, 21:20:48
-
Pytanie: z czego i jak to zrobić?
Nie wierzę, że Grecy robią te kawę na rozpuszczalniku.
Wiki i inne nie wiem, czy mówią prawdę.
-
A nie było już wątku o tym? Z poszukiwaniem prawdziwych greckich świderków na prąd aby to wszystko wystarczająco ubić?
No i zmartwię Cię, ale chyba jednak na rozpuszczalniku. Nie udało mi się prawdziwej kawy tak ubić.
-
Taki przepis zapodano
Oczywiście. Dodam tylko że jest wiele szkół dotyczącej robienia Kafe Frappe. Mój szwagier greek twierdzi że jest bardzo dobra.
1. Do większej szklanki wsypujemy 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej.
Normalnie to powinna być specjalna greckowa ale stosuję zamiennik polskej rozpuszczalnej.
2. Wsypujemy 2 łyżeczki cukru. Może być czcinowy ciemny.
3. Wlewamy odrbinę niegazowanej zimnej wody.
4. Miksujemy to takim specjalnym szejkerem
(http://img169.imageshack.us/img169/7927/frotheref6.jpg)
Jeżeli brak powyższego urządzenia można ręcznym szejkerem ubić aby powstała piana.
5. Do drógiej szkanki wrzucamy 3-4 kostki lodu i wlewamy do niej spieniąną zawartość.
6. Dolewamy prawie do pełna resztę zinej wody.
7. Dodatkowo dodaję na to spienione szejkerem osłodzone mleko które pięknie warstwami wypełnia zawartość szklanki.
8. A na wierzch posypuję szczyptą cynamonu do smaku i zapachu.
Do tego słomka.
Kali Oreksi
No i właśnie ten rozpuszczalnik zaintrygował...
-
Grecy robią na rozpuszczalniku. W domu dobre frappe to zimne, tłuste mleko, espresso, cukier (albo inne słodziwo) + lód i wszystko do blendera :P Zimne kawy bez cukru są zwyczajnie niesmaczne.
-
:pycha: Zimne dripy i namoki są pyszne :jezyk:
Tylko jak ukręcić frappe bez mleka?
-
:pycha: Zimne dripy i namoki są pyszne :jezyk:
Wiele o nich można powiedzieć, ale na pewno nie odważyłbym się napisać, że są pyszne :D Zawsze są za gorzkie/za kwaśne, mają kiepski balans, gorzej wyczuwalne aromaty i często są zwyczajnie płaskie - taki urok temperatury. Nieważne czy cold drip, cold brew, na kostkach lodu czy cokolwiek innego... Można to od czasu do czasu z cytrynką wypić, tak jak club mate ma swoich fanów, chociaż smakuje jak wywar z petów. Wszelkie zimne dripy w niczym nie przypominają przygotowanych z tych samych ziaren "ciepłych" odpowiedników, a ilość zabiegów, żeby uzyskać jakąkolwiek pijalność jest ogromna. Nie wiem czy ktoś próbował kiedyś profilować palenie do dripa na zimno, ale wszystkie kawy, których próbowałem i były zachwycające jako ciepłe, na zimno są co najwyżej przyzwoite.
Wszelkie tego typu pozycje w menu kawiarni uważam za wprowadzanie na siłę czegoś nowego. Znam taką jedną kultową kawiarnię "bez mleka i cukru", gdzie żeby ktokolwiek chciał pić zimne kawy z mlekiem dodawano do nich właśnie tego obrzydliwego słodziwa, a po zimnego dripa prawie nikt nie wracał, a sprzedawał się tylko dzięki skutecznym metodom perswazji obsługi :kwiat:
-
Próbował. Ostatnio w Velodromie piłem właśnie butelkowanego dripa na lodzie z mieszanki przygotowanej z myślą właśnie o takim parzeniu. Dwie Etiopie i Kenia bodaj.
Mam jednak odmienne zdanie na temat zimnych kaw. Piłem kilka godnych podziwu. Często dopiero na zimno kawa pokazuje ukryte, niezwykle słodkie i gęste aromaty.
-
Akurat całe życie wydawało mi się, że im niższa temperatura tym więcej kwasowości i mniej słodyczy - dlatego zupełnie nie zgodzę się, że jakakolwiek kawa na zimno będzie wydawała się "słodsza" niż jej ciepły odpowiednik. Dla kawowych geeków i sourheadów takie wynalazki smakują bardzo, ale dripy na zimno to moim zdaniem nisza w niszy nawet w świecie specialty coffee.
Też piłem całkiem przyzwoite butelkowane cold brew, ale gdyby nie było sprzedawane jako "cold brew" z ładną etykietką i wykładem to śmiało mógłbym to pomylić z zimną kawą, którą dopijam z dzbanka z rana :) Wiem, że tak jak sour beer ma swoich fanów i niech tak pozostanie, tyle ode mnie.
-
Ja bardzo lubię długo pić dripy i obserwować jak zmienia się ich smak. I chłodne rzeczywiście często wydają się słodsze, ale też zarazem kwaśniejsze. Zazwyczaj smakuje mi to, są dużo bardziej owocowe. Ale kwaśne piwa też lubię :)
-
nie zgodzę się, że jakakolwiek kawa na zimno będzie wydawała się "słodsza" niż jej ciepły odpowiednik.
Ale ja mówiłem o słodkich aromatach (typu miód gryczany), nie słodkim smaku.
-
A mnie się zdaje, że jakakolwiek ciekawa kawa, zaparzona na zimno jest tylko mniej ciekawa, mniej jaskrawa...
-
Nawet jeśli tak jest, to ciężko mi to porównać, bo są takie dni, że nic ciepłego nie przełknę, a co za tym idzie nawet najwspanialszej kawy. Wtedy taki orzeźwiający drip na lodzie, to jest to. :pycha:
-
Drip na zimno może być dobry ale espresso na lodzie, to masakra.
Raz zamowiłem w Atenach przez pomyłkę. Te ich frape, masakra a oni to siorpią non stop :-)
No ale, co kraj to obyczaj.
-
I jak tu przy Was wygrać Mistrzostwa Polski Baristów? :mhh: :hihihi: :smiech:
-
I przepis na freddo cappuccino....
http://salatkapogrecku.blog.pl/2012/07/23/z-cyklu-zacznij-lekko-poniedzialek-freddo-cappuccino-poniedzialek-23-lipca-2012/ (http://salatkapogrecku.blog.pl/2012/07/23/z-cyklu-zacznij-lekko-poniedzialek-freddo-cappuccino-poniedzialek-23-lipca-2012/)
Γία-Freddo Cappuccino (http://www.youtube.com/watch?v=R_rSYEBNqeE#ws)