forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Poopie w 24 Kwiecień 2025, 07:16:23
-
Witam, jestem tu pierwszy raz i proszę o radę bo nigdy mi się to nie zdarzyło.
Zakupiłem wietnamską kawę mieloną fabrycznie (konkretnie Trung Nguyen Creative 4) i zjawisko wygląda tak:
- chwila namaczania i przez pierwsze 2 sek. pompka pracuje nornalnie, coś zaczyna cieknąć
- następnie ekstrakt przestaje cieknąć ale pompka dalej pracuje, choć mocno cichnie. Po oznaczonym czasie oczywiście się wyłącza.
Oczywiste jest, że kawa zapycha sitko, choć na oko grubo mielona. Być może mieszają grubo mieloną (robusta) z mocno mieloną (arabica)? Dwie różnie mielone kawy w jednym to dla mnie jedna wietnamska zagadka. Czy to możliwe?
Drugie pytanie i zagadka druga raczej z dziedziny techniki ekspresów, może ktoś z szanownych kolegów/koleżanek wie dlaczego pompka po chwili obniża odgłos pracy, czy to znaczy że przy nadmiernym ciśnieniu markuje tylko pompowanie? No bo logicznie, pod większym /nadmiernym/ ciśnieniem pompka winna wydawać głośniejsze dźwięki.
-
Nie wiem, jaki masz ekspres. Niemniej ciśnienie na grupie rośnie do określonego poziomu ciśnienia ustawionego na zaworze OPV i jeśli jest przekroczone to zawór się otwiera. Zatem nie masz ciągłego wzrostu ciśnienia a jedynie do wartości zadanej na OPV. Oczywiście mówimy o maszynie, gdzie nie regulujesz sobie ciśnienia podczas ekstrakcji ;)
-
Z opisu wydaje mi się że ten ekspres nie ma zaworu OPV.
Prawdopodobnie zbyt miałka kawa. Co do dźwięku pompy... im bardziej swobodny przepływ (brak kawy/grubo mielona) tym pompa głośniej pracuje. Jeżeli dochodzi do braku przepływu lub jest mocno spowolniony to pompa pracuje zdecydowanie ciszej. Dlatego też zakładam brak OPV ponieważ pompa przy braku przepływu przez kawę pracowała by normalnie tylko przepływ byłby przekierowany prze zawór.
-
No nie wiem... na wygląd jest grubomielona, choć widzę i niewiele drobniutkiego miału.
Mogę jeszcze opisać coś dodatkowo. Mianowicie gdy się zatyka na początku ekstrakcji wyłączam ekspres (w tym momencie nie sposób przekręcić kolby bo ani drgnie). Włączam ponownie i po puszczeniu pary (tej co spieniania) musi ciśnienie spadać - bo gdy znów rozpoczynam ekstrakcję już nie ma problemu aż do końca.
Opisuję to bo nie rozumiem co się tam dzieje, ale pomaga.
Zakładając zatykanie zbyt zmielonymi drobinami w widocznej gołym okiem bardzo grubo mielonej kawy, to wciąż zagadka nie tylko co się tam dzieje że drobiny przestają blokować, ale i dlaczego.
-
Zapewne masz sitko z jedną dziurką na dole. One łatwo się zatykają. Jeśli kawa jest nierównomiernie zmielona to ten pył może przytykać dziurkę. Natomiast kawa po namoczeniu pęcznieje i krążek pęka. Więc zawsze jak przerwiesz zaparzane na jakiś czas, to ponowne przepuszczanie przez niego wody daje mniejszy opór.
Do zaparzania kawy po wietnamsku służy urządzenie o nazwie Phin. Tu masz cały wątek na temat wietnamskiego phina (https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=238.0).
-
Może jednak powiedz jaki masz ekspres? To może ułatwić zgadywanie.
Plus jeśli nie możesz odkręcić kolby to może syp mniej kawy? Tak długo zmniejszaj dawkę aż nie będzie się zatykać i da się odkręcić kolbę.
Dlaczego nie możesz odkręcić bez spuszczenia ciśnienia? Pewnie dla tego że ciężko jest odkręcić słoik jak jest w nim podciśnienie, tylko tutaj pewnie masz nadciśnienie które dociska 'gwint'. Szczęście że kolba dobrze trzyma i nie wylatuje.
-
Zapewne masz sitko z jedną dziurką na dole.
Chyba pomyliłeś sitko z kolbą, ona ma 2 wypływy ;).
Na opakowaniu jest dziwny przepis parzenia: najpierw na 4 łyżeczki kawy nalać 20 ml wrzątku i poczekać aż całkowicie wsiąknie, a następnie dodać nastepną porcję 45 ml wrzątku w celu uzyskania naparu. Czyli bardzo pęcznieje.
Ale jak mielę samodzielnie podobną tłustą kawę wietnamską w gradacji 7/10 (gdzie 10 to najdrobniej), to nic mi się nie zapycha.
-
@Poopie - naprawdę ułatwisz dyskusję, gdy napiszesz jaki masz dokładnie sprzęt;)
Odnośnie sitka to nikt niczego nie pomylił. Są sitka z jedną dziurką przeznaczone do kupnych kaw mielonych, aby można było uzyskać ekstrakcję zbliżoną do kawy mielonej na świeżo z odpowiednim rozmiarem przemiału.
-
Mam ekspres ciśnieniowy 19 Bar kolbowy z nalewaną ręcznie wodą do zbiornika, z funkcją naparu, pary i gorącej wody.
-
Jesteś pewien? 19?
-
przy 19 to by była już hiperekstrakcja 😄
kolbowy z nalewaną ręcznie wodą do zbiornika, z funkcją naparu, pary i gorącej wody.
jeśli nie pamiętasz co to dokładnie jest to zobacz co jest napisane na tabliczce znamionowej, gdzieś na korpusie w okolicy kabla ewentualnie od spodu
to by bardzo ułatwiło
-
19 barów mają ekspresy "zacnej" niemieckiej firmy Klarstein :bry:
[ You are not allowed to view attachments ]
-
No ja dużo recenzji w poradniach sklepów rtv itp widziałem że im więcej barów tym lepiej. Aż mi się głupio zawsze robi jak patrze na te w lidlu z 18 a ja polowe tego mam ustawione :(
Co do eksprsu:
- na 90% to jest sitko ciśnieniowe(? tak sie to nazywa) - w ekspresach z 19 barami zwykle takie jest
- na 100% nie ma opv
- nie wiem czy jest sens drążyć dalej
Recepta jest prosta - nie używać tej mielonej kawy w ekspresie kolbowym bo jest widocznie nierówno mielona (jak chyba większość Trung Nguyen z mojego przyznaję niewielkiego doświadczenia). Możliwe że w żadnym nie wyjdzie. Nie do tego jest stworzona.
Na opakowaniu jest dziwny przepis parzenia - to już ci krystians napisał i dał linka - to jest przepis z użciem phin'a. Trung Nguyen sprzedaje zwykle kawy do parzenia właśnie w nim, a nie do robienia espresso. Ma chyba też do espresso ale wtedy chyba nie są mielone.
I swoją drogą to bardzo polecam phin'a - idealny na podróż i nie tylko. Kosztuje ciut ponad 30 zł. Efekt będzie podejrzewam bardzo podobny albo lepszy jak espresso z tego ekspresu. Tylko więcej czasu zajmuje i trzeba po jednym dla każdego żeby zrobienie 4 kaw nie zajęło pół godziny.
-
19 Bar.
Chyba bezwiednie zdobiłem to co z przepisu. Ekspres namoczył, zaczął pracować i się zatkał bo wsad napęczniał ("...wrzątku i poczekać aż całkowicie wsiąknie"), następnie odpuściłem trochę pary więc zaczął ekstrahować aż do końca ("...dodać nastepną porcję 45 ml wrzątku w celu uzyskania naparu"). Nietuzinkowa kawa i parzenie też
.
Co do kawy wietnamskiej to kupiłem eksperymentalnie, ktoś kto nigdy nie pił czystej wietnamskiej produkcji a się nie spodziewa, to ją wypluje jak ja kiedyś w Wietnamie myśląc że to kmioty co się na kawie nie znają i hodują kawowce pod płotem. Ale ciekawe doświadczenie, smak czekolady. Nie posmak, a smak. W razie czego zawsze można samemu zmieszać z kwaśną arabiką np. pół na pół.
-
Niezły kabaret kawka
-
@krystians - mam swoistego rodzaju przeczucie, że to alternatywna wersja programu "Mamy Cię" - teraz czekam aż ktoś z "tubylców" ujawni swoje oblicze :hihihi:
-
Tak, no więc dziś rano sprawa się wyjaśniła, to zjawisko zatykania ekspresu podczas ekstrakcji dotyczy tej konkretniej kawy i przepis na opakowaniu mówiący o konieczności odczekania aż kawa napęcznieje, żeby kontynuować, jest kluczowy.
Tak więc do ekspresu ciśnieniowego ta kawa nadaje się jak najbardziej, należy jednak:
1. Nasypać kawę do kolby, wyrównać, nie dociskać
2. Odczekać krok wstępnego namaczania + ok. 3 sek. ekstrakcji, następnie wyłączyć pompę na ok. 20 sek. w celu niedopuszczenia do nadmiernego ciśnienia żeby pozwolić na swobodne napęcznienie wsadu w kolbie
3. Wznowić ekstrakcję / ponownie rozpocząć/ pracę ekspresu, teraz już do końca bezproblemowo.
Inna moja kawa wietnamska, robusta ziarnista mielona przeze mnie tak się nie zachowuje, więc jak ktoś kiedyś na podobne zjawisko się natknie, należy postąpić jak wyżej.
Dziękuję za dyskusję i pozdrawiam
-
Kolega Poopie przybył tu szerzyć oświecenie, a nie korzystać z Waszej niby wiedzy. :ogien:
Panowie, bierzcie i jedzcie (pijcie) z tego wszyscy bowiem to jest prawdziwe ekspreso.
Pozdrawiam #team_19_barów #tylko_dobre_młynki
-
Amen :)
-
Oświecenia należy szukać w 19 barach, także jak ktoś nie wie co robić na weekend.. ;)
przepis na opakowaniu
Dotyczy, jak pisałem wcześniej, zaparzania w phinie. Jednak oczywiście można zaprząc do tego zadania dowolne urządzenie, którego kawowa dusza zapragnie.
Zagadka - czy ktoś, kto wybrał sobie nazwę użytkownika "poopie - kupka" może być żartownisiem?
-
zwróć uwagę, że zmieniły się maszyny w podpisie, już nie ma
Ekspres: ekspres
Młynek: mlynek
w końcu piątek, to i humor dopisuje 😄
[ You are not allowed to view attachments ]
💩
-
Tak, no więc dziś rano sprawa się wyjaśniła, to zjawisko zatykania ekspresu podczas ekstrakcji dotyczy tej konkretniej kawy i przepis na opakowaniu mówiący o konieczności odczekania aż kawa napęcznieje, żeby kontynuować, jest kluczowy.
Tak więc do ekspresu ciśnieniowego ta kawa nadaje się jak najbardziej, należy jednak:
1. Nasypać kawę do kolby, wyrównać, nie dociskać
2. Odczekać krok wstępnego namaczania + ok. 3 sek. ekstrakcji, następnie wyłączyć pompę na ok. 20 sek. w celu niedopuszczenia do nadmiernego ciśnienia żeby pozwolić na swobodne napęcznienie wsadu w kolbie
3. Wznowić ekstrakcję / ponownie rozpocząć/ pracę ekspresu, teraz już do końca bezproblemowo.
Inna moja kawa wietnamska, robusta ziarnista mielona przeze mnie tak się nie zachowuje, więc jak ktoś kiedyś na podobne zjawisko się natknie, należy postąpić jak wyżej.
Dziękuję za dyskusję i pozdrawiam
Ooo, czyli wystarczy tylko zatrzymać pół ekstrakcji, zrobić medytację, poczekać aż ziarna odnajdą sens istnienia, i dopiero wtedy łaskawie kontynuować parzenie? Brzmi jak idealna poranna rutyna, zwłaszcza kiedy człowiek ledwo widzi na oczy i chce po prostu kawy, a nie rytuału alchemicznego. Ale dobrze wiedzieć, że ta konkretna kawa wymaga specjalnego traktowania – prawie jak królewski gość w ekspresie. Dziękujemy za instrukcję, teraz tylko jeszcze dołożyć gong i kadzidło, i można parzyć!
-
Panowie, to jest trol. Szkoda Waszego czasu. Udanego weekendu :)
-
Wprawdzie autor "nie kuma" co się dzieje ale rozwiązanie jego problemu zbyt dużego oporu hydraulicznego jego kawy jest ewidentne. "Wstępne namaczanie" albo inaczej preinfuzja zmniejsza opór kawowego ciastka. Jego rozwiązanie do tego się właśnie sprowadza. Jego kawa jest zmielona, więc nie można jej zmielić grubiej, by opór zmniejszyć ;). Pozostaje tylko manipulacja dozą w sitku oraz czasem preinfuzji i zaparzania pod ciśnieniem. Ale z wrażenia zjadłem całą i ostatnią tabliczkę wiosennej czekolady :picardpalm:.