forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: katlegenda w 19 Styczeń 2025, 12:45:59
-
Hej,
przejrzałem już chyba wszystkie wątki na forum ale może ktoś używa/używał podobnego setupu i rozwiązał ten problem. Otóż mam delonghi dedice + dokupiony naked portafilter. Jako młynka używam Timemore C3 ESP pro. Pomimo chyba wszystkich możliwych konfiguracji mielenia, temp surfingu itp. nie jestem w stanie uzyskać espresso bez znacznej kwasowości. Czy ktoś na forum dał radę rozwiązać ten dość popularny problem tego ekspresu?
-
Jeśli przestawienie temperatury itp. operacje nie pomagają i nie ma objawów kanałowania, to najprościej jest wydłużyć ekstrakcję żeby lepiej wyekstrahować kawę.
-
Spróbuj innych ziaren
-
Zgadzam się, to też dobry trop, im kawa jest niżej rosnąca i ciemniej palona, tym łatwiejsza jest na ogół jej ekstrakcja.
-
Jeśli przestawienie temperatury itp. operacje nie pomagają i nie ma objawów kanałowania, to najprościej jest wydłużyć ekstrakcję żeby lepiej wyekstrahować kawę.
W tym przypadku jedyne przestawienie jakie wchodzi w grę to ekspresu na inne miejsce, bo to Dedica xD
Jakie ziarna? Jaka doza, ratio, czas ekstrakcji? Poprawnie przygotowany krążek? WDT, równe ubijanie? Kanałowanie widoczne? Grupa wyczyszczona, ekspres odkamieniany regularnie?
-
Zastosować odpowiednią temperaturę wody, czyli trik z podgrzaniem termobloku pod parę (mignięcie przycisku pary 3-4 razy).
https://www.youtube.com/live/LzRN8Se7uQw?feature=shared&t=417
Odpowiednie rozprowadzenie kawy, aby nie było kanałowania. Można na tym ekspresie uzyskać niezłe espresso.
-
Ja na Dedice uzyskiwałem całiem niezłe rezultaty poprzez surfowanie temperaturą + jak najlepsze nagrzanie portafiltra - wsadzałem sobie we wrzątek i w międzyczasie mieliłem sobie kawę i przepuszczałem 1-2 ślepe kawy do naczynia, do którego potem miała polecieć kawa żeby naczynie też było ciepłe. Ostatecznie mieliłem kawę do stopnia, w którym zatykałem ekspres lub byłem na granicy zatkania i na tym uziarnieniu najpierw puszczałem sobie 1 preinfuzję (czasem dwie) i dopiero leciałem z kawą. Myślę, że dzięki tym przetrzymanym perinfuzjom kawa dostawała dłużej wyższej temperatury co pozwalało pozbyć się kwasowości.
-
Ja na Dedice uzyskiwałem całiem niezłe rezultaty poprzez surfowanie temperaturą + jak najlepsze nagrzanie portafiltra - wsadzałem sobie we wrzątek i w międzyczasie mieliłem sobie kawę i przepuszczałem 1-2 ślepe kawy do naczynia, do którego potem miała polecieć kawa żeby naczynie też było ciepłe. Ostatecznie mieliłem kawę do stopnia, w którym zatykałem ekspres lub byłem na granicy zatkania i na tym uziarnieniu najpierw puszczałem sobie 1 preinfuzję (czasem dwie) i dopiero leciałem z kawą. Myślę, że dzięki tym przetrzymanym perinfuzjom kawa dostawała dłużej wyższej temperatury co pozwalało pozbyć się kwasowości.
Próbowałem ustawiać temp na najwyższą opcję i zabawę z 3 mignięciami diody do spieniania. Nic to nie zmienia niestety. Kawy raczej średnio palone, świeże. Spróbuje jutro tej dodatkowej preinfuzji. Powiesz mi jakie ratio w taki sposób przygotowywałeś? Odpowiadając jeszcze na wcześniejsze wiadomości. Szukałem odpowiedniego smaku zaczynając od 1:2 kończąc właściwie na lekko ponad 1:4.
-
A jakiej kawy używasz? Jeżeli jest to jakiś single średnio palony to nawet przy temp. 120 :) nie pozbędziesz się kwasowości.
Jeżeli nie szukasz nut owocowych w kawie to radzę przerzucić się na mieszanki 60/40 - 80/20 i ewentualnie o ciemniejszym paleniu.