forum.wszystkookawie.pl

Opinie, testy i porównania => Inne => Wątek zaczęty przez: color1 w 18 Styczeń 2025, 23:51:38

Tytuł: Odpływ z tacki ociekowej - chciałem się pochwalić
Wiadomość wysłana przez: color1 w 18 Styczeń 2025, 23:51:38
Jakiś czas temu (no, prawie 2 lata temu, tyle się zbierałem) dokupiłem do swojego rocketa odbiornik wody (drain bucket) z tacki ociekowej aby nie certolić się z wylewaniem zbierających się brudów i flusha do zlewu. Trwało to prawie dwa lata gdyż głowiłem się jak to zrobić, bo blat w kuchni mam w takie duże "L" a odległość od stanowiska kawowego do najbliższego punktu kanalizacji to w linii po przebiegu wężyka 3m a do trójnika kanalizacji głównej prawie 7m (na jednym końcu "L" stoi ekspres a na drugim jest trójnik kanalizacji). Najpierw chciałem iść na skróty i po prostu przeorganizować kuchnię aby ekspres znalazł się bliżej kanalizacji zlewu/zmywarki, ale to chyba bardziej by mnie irytowało niż brak odpływu w ogóle.
Tak więc ostatecznie zabrałem się do roboty w zeszłym tygodniu: wcześniej zgromadziłem wszystkie potrzebne elementy (wkręty, wężyki, łączniki i króćce różnej średnicy bo wymyśliłem sobie że aby było dyskretnie to ten króciec tzw. choinka, wkręcę w którymś punkcie w kanalizę a węża puszcze pod szafkami. Wywierciłem otwór w tacce, podłączyłem wszystko a króciec i wpięty weń wężyk (9/12mm) ostatecznie znalazł się w najdalszym i jednocześnie najniższym z możliwych punkcie, czyli prawie 7 metrów wężyka wpiętego na wysokości 13 cm od podłogi, zaś ekspres na blacie stoi na wysokości 88cm. Jest jeszcze krótki odcinek poziomy na blacie, około 30 cm od przyłącza w "drain bucket" to kątowej łączówki która wchodzi w otwór w blacie w samym rogu, a potem w dół i pod szafkami kuchennymi aż do kanalizacji. Czyli był najpierw 88 cm słup wody a potem 5m z hakiem trasy poziomej i na końcu lekko pod górkę. Tyle w teorii; wydawało się że będzie OK ale po pierwszym testowym wlaniu wody, gdy cały wężyk się wypełnił do samego końca, wszystko stanęło i woda zaczęła się przelewać przez "bucket".
Co jest k... myślę? Włażę pod szafki, rozpinam wszystko, próbuję "odebrać wodę w pierwszym punkcie kanalizacji, jest trochę wyżej bo to ujście zmywarki, ale myślę że na fizycznej zasadzie (tak jak działa poziomica wodna), różnica poziomów pozwoli na odprowadzenie wody... dupa. Odpinam króciec na samym końcu by odebrać wodę choćby przy podłodze (do szklanki)... dupa, wszystko stoi. Szlag mnie trafił, choć narobiłem się jak dziki, zwłaszcza przy gwincie w rurze pcv na łączeniu rury fi40 przy uszczelce gdzie jest grubiej + zgrzałem dodatkową obejmę (coś a'la obejma do osmozy), by wkręcony króciec 1/4 był szczelny i bezpieczny. Zdemontowałem wszystko, założyłem korek na dziurę w rurze (pod króciec) którą spływa wszystko ze zlewozmywaka i zmywarki.. Poddałem się.

Po dwóch dniach coś mnie tknęło, że to tak nie działa; to nie słup wody w jednakowej średnicy wężyku na całej długości, który powinien wypychać wodę, tylko ciśnienie i opór wody, która już znajduje cię w całym obwodzie nie pozwalają aby spadająca z wysokości 88 cm woda, wypychała z obwodu wszystko łącznie ze sprężystym zapowietrzeniem. Wymyśliłem, że zrobię rezerwuar pośredni gdzie słup wody będzie o większej objętości (i z zapasem, by dawał większe ciśnienie w obiegu) niż gromadzona w pozostałej części wężyka woda i aby z "drain bucketa" woda miała jak najmniej do pokonania (byłoby tak, gdybym kanalizację miał zaraz pod blatem gdzie stoi ekspres i tam wpuścił wężyk, w dół).
Zatem znów zgromadziłem potrzebne elementy i zrobiłem coś takiego (pojemność około 1L, rura fi40 i takie coś, redukcyjne przyłącze, oba elementy fi40 więc trzeba było użyć opalarki i trochę pokombinować ze średnicą rury), jak na poniższym obrazku (koniec blatu jest przy ścianie i spokojnie dało się to tam ładnie ukryć) do którego woda wpada prosto z ociekacza (t.j. przechodzi tylko przez ten poziomy odcinek 30cm).
No i działa cacy!

(https://i.postimg.cc/bvJw63x2/IMG-20250117-210452a.jpg)
---
(https://i.postimg.cc/8C0PxM4X/IMG-20250117-210010a.jpg)
---
(https://i.postimg.cc/SKBbWrD4/IMG-20250117-210002a.jpg)

ps. chwale się przede wszystkim dlatego, że się nie poddałem ;) a opis i rozwiązanie może posłuży komuś (bo na początku wydawało się to tak oczywiste  :o)