forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: Dale Cooper w 28 Grudzień 2024, 14:20:35
-
Może też być w kubku.
Nie mogę się przekonać do naparu z panamskiej geishy z kawepale. Albo wciąż robię coś źle, albo po prostu mam "inny" gust, albo to kwestia napompowanych oczekiwań, nie wiem. W każdym razie, w zasadzie chyba każde podejście do niej mnie rozczarowuje. Jest delikatna w smaku, umiarkowanie kwaskowa, ale nie czuję żadnego smaku, który umiałbym nazwać. Jest za to coś, co mnie w niej drażnii. Taka jakby... słoność? Ciężko mi to określić, po prostu nie smakuje mi i to nie "nie smakuje jak na tę cenę", ale w ogóle mi nie smakuje.
Jeszcze dam jej szansę z switchem (choć nie spodziewam się, żeby to był pożądany kierunek) i z nowym młynkiem, który do mnie jedzie.
-
Gesha jest specyficzną kawą. Bardzo często jest taka niezbyt wyrazista. Choć zdarzała mi się cudownie żywa i owocowa. Poza tym czasem potrafi być łatwa do przeekstrachowania.
Switch może być dobrym pomysłem, albo nawet jakiś french press. Metody immersyjne i długi czas zaparzania z małą ilością turbulencji mogą działać na korzyść. Tylko przemiał we french pressie proponowałbym drobniejszy niż do przelewu. Jeśli nie masz FP, to możesz w aeropressie w metodzie odwróconej zalać. Po 2,5 minutach zamieszać i obrócić. Poczekać jeszcze 20 - 30 sekund i zacząć spokojnie przeciskać. Dozę proponujęstandardową 6 / 100
.
Może być też tak, że ta kawa po prostu może Ci nie smakować.
-
Właśnie trochę też mam takie wrażenie, mianowicie, że łatwo ją przeekstrachować. Z tego powodu skupiłem się głównie na v60 i dość grubym przemiale. Wyszły jakieś owocki, ale nadal nie zachwyciła jakby cały czas w tle była obecna niepożądana nutą.
Spróbuję w switchu, i w aero też.
-
Gesha często ma tak, że pięknie pachnie, a w smaku pokazuje już nieco mniej. Te smaki często są takie subtelne i czasami faktycznie można się rozczarować wiedząc ile się za tą kawę zapłaciło 😉 W przypadku takich "nieco problematycznych" kaw też często ratuję się Switchem i metodą podwójnej immersji. Jeśli ktoś ma to warto też spróbować w syfonie bo ta metoda też potrafi cuda zdziałać.
-
Na HB był niedawno ciekawy wątek: Are geishas just marketing gimmicks?
Za dobrą Geishe trzeba sporo zapłacić i kupić w naprawdę dobrej palarni, która ma doświadczenie w paleniu.
Np cos takiego:
https://manhattancoffeeroasters.com/product/coffees/world-class/el-paraiso-geisha-anti-maceration/?v=288404204e3d&attribute_pa_size=125g
https://lacabra.com/products/carmen-geisha
-
Za swoją paczuszkę na szczęście nie płaciłem.
@korea83 co masz na myśli pisząc o podwójnej immersji?
-
Na HB był niedawno ciekawy wątek: Are geishas just marketing gimmicks?
Za dobrą Geishe trzeba sporo zapłacić i kupić w naprawdę dobrej palarni, która ma doświadczenie w paleniu.
Np cos takiego:
https://manhattancoffeeroasters.com/product/coffees/world-class/el-paraiso-geisha-anti-maceration/?v=288404204e3d&attribute_pa_size=125g
https://lacabra.com/products/carmen-geisha
Piłeś może te kawy??
Bo Manhattan od jakiegoś czasu nie zbiera dobrych opinii.
Kolega @Szczympek opisywał już kiedyś na forum sytuację, no i generalnie to co On napisał jest zgodne z tym co ludzie piszą na reedicie, kofio, YouTube.
-
Tych konkretnych nie piłem, ale z obu palarnii zamawiam kawy od czasu do czasu i trzymają poziom.
-
Np cos takiego:
https://manhattancoffeeroasters.com/product/coffees/world-class/el-paraiso-geisha-anti-maceration/?v=288404204e3d&attribute_pa_size=125g
https://lacabra.com/products/carmen-geisha
Piłem wczoraj tą kawę i w tym przypadku już na pewno nikt nie będzie mógł narzekać na brak smaku. Wręcz bym powiedział, że ta kawa ma solidne pier@#$ęcie ;) Takiej koncentracji smaku dawno nie czułem. Jak barista podawał do stolika to mówił, że czeka na opis wrażeń i faktycznie było co powiedzieć. Naprawdę bardzo dobra, intensywna kawa dla poszukujących mocniejszych wrażeń.
co masz na myśli pisząc o podwójnej immersji?
Podczas WBC24 Ryan Wibawa stosował tą metodę właśnie używając Switch. Odkąd na to trafiłem to stosuję ten przepis u siebie i bardzo mi pasuje. Polecam zerknąć i spróbować.
-
WBC24 Ryan Wibawa
https://www.hario-europe.com/blogs/hario-community/interview-with-ryan-wibawa-switch-recipe
O tym przepisie myślałeś? Stosujesz z takimi temperstursmi jak podane 86 preinfuzja i 92 kolejne zalanie?
-
Próbowałem na początku, ale za dużo zabawy jak na moje. Ja nie startuję w zawodach ;) Zazwyczaj lecę w okolicach 93 stopni.
-
co masz na myśli pisząc o podwójnej immersji?
Podwójne zalanie brzmiałoby mniej pro. ;D
https://www.youtube.com/watch?v=cqdv9GrMlOA
-
Dziękuję Panowie, mam wobec tego przynajmniej trzy metody do przetestowania na tym ziarnie: switch, switch wg R. Wibawy, aeropress. Może coś z tego będzie, zanim w paczce zaświeci dno :).
@korea83 czy tę kawę piłeś w Poznaniu?
-
Tak, w Miel jeszcze mieli. Od jakiegoś czasu mają kawy Manhattan, a niedługo mają mieć w ofercie Onyx.
-
Świetnie, więc tam się udam. Miel jest często wymieniany w polecajkach.
-
Teraz już kawę robią dobrą, ale początki mieli raczej mocno średnie. Za to słodkie od początku na poziomie 😉
-
@Dale Cooper , jednak nakłamałem :picardpalm: Nie piłem geshy, a caturrę... :doh:
Przeglądałem właśnie stronę Manhattan i widzę, że z El Paraiso mają obie...żona (wzrokowiec) potwierdza, że kolor opakowania zgadza się z tym jak pakują caturrę. Stories kawiarni też potwierdzają ;)
Sorry za wprowadzenie w błąd. Kawa tak czy inaczej warta spróbowania ;)
-
Nie szkodzi. Ważne, żeby była dobra, ale dzięki za sprostowanie. Możliwe, że już jutro skorzystam z rekomendacji.
-
Tak, w Miel jeszcze mieli. Od jakiegoś czasu mają kawy Manhattan, a niedługo mają mieć w ofercie Onyx.
Kolumbijska Gesha El Porvenir od onyx to moje największe rozczarowanie 2024. €30 za smak rozmokniętego papieru. Te ściemy i rozdmuchany marketing to jeden z powodów dla którego powoli odchodzę z kawowego swiatka. Kupujcie lokalnie, bo równie dobre, a nie dawajcie się zwodzić influenserom ;)
-
No to po testech.
- W switchu metodą Ryana Wibawy wyszlo nieźle, choć dalej zachwycony nie byłem.
- W aeropresie raczej zaliczylem porażkę. Zresztą w ogóle jakoś nie bardzo się lubimy.
- Na koniec w kalicie metodą, którą podała Ika Gaboń w swojej książce. Ta wyszła chyba najlepiej, nawet dało się wyczuć echo deklarowanej nektarynki i brzoskwini. Dalej nie bedzie to moja ulubiona kawa, ale nie było w sumie źle. Może jakbym miał 0,5 kg jeszcze na próby, to bym sią z nią dogadał.
Tymczasem w opakowaniu świeci już dno, więc to by było na tyle.
-
A w Miel byłeś? Jeśli tak to jak wrażenia?
-
Niestety nie udało mi się tam jeszcze być. Ale mam to miejsce w pamięci i pewnie wskoczę przy okazji wypadu do Muzy.