forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: ePrzemek w 14 Grudzień 2024, 21:44:01
-
Chciałbym poruszyć wątek ekspresów firmy Sage i ich jakości.0d razu zaznaczę że używałem wyszukiwarki i
przeczytałem wszystkie wątki które tam znalazłam. Zauważyłem iż ekspresy Sage są tutaj dość powszechnie
odradzane natomiast chciałabym poznać dokładną przyczynę i jak duża jest skala ich awaryjności.Doczytatem
że luzują się w nich śruby mocowania grupy i zdążają się problemy z uszczelką i w zasadzie niewiele więcej
problemów, które zdarzają się nagminnie.Czy ktoś potrafi powiedzieć co dokładnie jest w nich tak złego?
Przeglądając forum zauważyłem że bardzo polecane są produkty firmy Lelit ale wystarczy wejść w dział serwis i
okazuje się że wpisów dotyczących tej firmy również nie brakuje. Mam świadomość ze obie firmy dzieli
przepaść i nie mam na celu ich porównywać ale pragnę jedynie poznać odpowiedź na pytanie czy naprawdę
Sage jest aż tak złe.Zdaje sobie sprawę iż taki Barista Expres Impres nie będzie posiadał super młynka oraz
idealnie odmierzał dozy kawy i zwyczajnie nie zrobi idealnego espresso.Ale czy z dobrego ziarna jest w stanie
zrobić poprawne espresso i nie zepsuć sie po roku lub dwóch?Sam zastanawiam się nad tym expresem vs LelitAnita Temd.Pierwszy z nich zapewnie może nie idealną ale powtarzalność.Wiem że i na to skarżą się ludzie ale pytanie na ile świadomi są to użytkownicy.Za zakupem Sage przemawia to że zasadniczo jedyne czego od nas
wymaga to odpowiednie ustawienie młynka przy Lelit wypada zaopatrzyć się w wagę ze stoperem oraz
przydałby się tamper dynamometryczny (czego znalezienie nie jest takie proste) aby uzyskać podobny
efekt.Licze że temat pomoże wielu ludziom i zakończy temat ekspresów Sage
-
Ja miałem pecha z serwisami - spaliła mi się płytka sterująca grzałkami - pierwszy serwis nie chciał naprawiać bo na płytkę z triakami trzeba było czekać 6 tygodni. Oddali kasę. Kupiłem drugi. Zaczął puszczać parę z bojlera parowego - standardowa "usterka". Ale drugi serwis stwierdził że wymiana oringów ich przerasta (serio). Oddali kasę. No to wziąłem Lelita. W sumie żałuję, bo gdyby nie gwarancja to obie naprawy wykonałbym sam - nawet z przelutowaniem triaków na inne to kilkanaście minut, a wymiana oringów to 5 minut roboty. Lelit póki co działa, ale mi się nie podoba. Sage to genialnie zaprojektowane ekspresy, ale nie są trwałe. Lelit są solidne, ale projekt i wykonanie... Nie pytaj mnie o moje zdanie o Włochach, nie jest dobre...
Poza tym jakikolwiek ekspres z młynkiem... Raczej mało kto Ci taki poleci ;-)
-
Podobne rozwiązania oferuje De Longhi La Specjalista Opera ale opini na ich temat jest bardzo mało a ja jakoś nie jestem przekonany co do jakości i trwałości produktów tej firmy choć mogę być w błędzie.Moze znajdą sie jacyś posiadacze I zabiorą głoś w tej sprawie. Jeśli zdecyduje się na Lelit to będzie to chyba głównie podyktowane brakiem alternatywy w tym budżecie czyli ok. 3 tys.Kupno młynka i ekspresu osobno również do mnie nie przemawia z kilku powodów. Kupując osobno np. Lelit Fred nie kupię osobnp ekspresu z Pid a młynek dalej mam ten sam co w Anita Temd. Ziarno wolę zważyć i wtedy zmielić więc nagrzewać się nie będzie.Oczywiscie mam świadomość że jest więcej pozytywów za posiadaniem osobno młynka ale przez długi czas nie planuje niczego zmieniać.
-
Czytałem, gdzieś w necie, że w tym De Longhi SPecialista jest błąd konstrukcyjny i problem z nagrzewaniem portafiltra, nawet po dość długim czasie.
-
skad rekomendacja dynamometrycznego tampera do Lelita? uzywam zwyklego i nie spotkalem sie z taka sugestia ze strony Lelita
-
Na stronie Caffe Barca można znaleźć tamper sprężynowy do Lelita.Co prawda nie jest to tamper sygnowany logiem Lelit ale ma średnicę 57.3mm. Innego nie udało mi się nigdzie znaleźć.
-
skad rekomendacja dynamometrycznego tampera do Lelita? uzywam zwyklego i nie spotkalem sie z taka sugestia ze strony Lelita
Brzmi jakby dystrybutor sage do nas zawitał. Do innego sprzętu musisz wydać kupę kasy na dodatki(które nic nie zmienią), a sage jest idealne. Jak ktoś chce używać ekspresu do końca gwarancji i wywalić na śmieci to może i się nadaje, bo części do tego nie ma. A jak sprzęt nie jest serwisowalny to zakup jest kompletnie bezsensowny.
-
A jak sprzęt nie jest serwisowalny to zakup jest kompletnie bezsensowny.
No i tyle w temacie.
Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka
-
Jeśli to mnie masz na myśli to nie jest to zgodne z prawdą.Ja wręcz proszę aby odwieść mnie od pomysłu zakupu Sage. Już w swoim pierwszym poście sugerowałem żeby zebrać w tym miejscu informacje na temat ich awaryjności po to aby rozwiać wątpliwości zakupu przez potencjalnych klientów. Przy odrobinie szczęścia udałoby się więcej nie powielać tego tematu na forum.
-
Licze że temat pomoże wielu ludziom i zakończy temat ekspresów Sage
Nie, on go dopiero rozpocznie i wyciągnie na światło dzienne więcej zniechęcających cech Sage, jak rozbieranie połowy ekspresu od wewnątrz by dokręcić często luzującą się grupę.
-
Ja wręcz proszę aby odwieść mnie od pomysłu zakupu Sage.
To po co temat ciągniesz skoro masz wątpliwości co do zasadności wyboru?
-
To masz odpowiedź, jak się zepsuje to zostaje serwis producenta, bo nie ma części do tego. A patrząc na ilość funkcji cena jest podejrzanie niska, plus ma się co zepsuć, więc zakup bardzo ryzykowny. I strzelam, że jak to zazwyczaj w takich kombinacjach bywa, młynek nie jest najwyższych lotów, więc na wstępie sporo tracisz.
-
Bo czasem warto dowiedzieć się więcej, aby mieć lepsze rozeznanie w temacie. Sam użytkowałem Sage Barista Express Impress przez około pół roku i uznawałem kawę z niego za całkiem dobrą, nawet dobrze i szybko szło mi spienianie mleka, po tym czasie postanowiłem spróbować przejść poziom wyżej i zakupiłem Lelit Mara X, także dlatego, że chciałem móc jednocześnie robić kawę i pienić mleko. Po zmianie powiem szczerze, że wszystkie kawy były o niebo lepsze i dużo bardziej powtarzalne aniżeli w Sage. Nawet kawa, która po zaparzeniu w Sage wydawała mi się niepijalna po zaparzeniu w Lelit była poprawna. Sage w wersji z autotamperem ma dla mnie jeden ogromny plus - moja żona sama potrafiła zrobić sobie espresso, gdy nie było mnie w domu, wsadzała portafiltr do uchwytu młynka, wciskała przycisk, naciskała żeby ubić i przekładała do grupy, naciskała przycisk i po moim wcześniejszym dostrojeniu miała wszystko zautomatyzowane. Teraz w Lelit nie chce jej się uczyć, żeby osobno mielić i ważyć i po odpowiednim czasie opuszczać dźwignie :P Więc jakieś plusy ma :) Co do młynka to faktycznie nawet w porównaniu do Timemore S3 młynek w Sage jest mierny.
-
czyzbysmy mowili o tej samej zonie? od czasu gdy pojawiła się Kate zona jej nie tyka i pozostala przy poprzednim thermoblocku, przy szybkiej porannej kawie niezastapiony
-
No ja nie wiem co tam się odespressiło. Ciekaw jestem historii od żon z kawową pasją, której nie podzielają partnerzy :)
-
czyzbysmy mowili o tej samej zonie? od czasu gdy pojawiła się Kate zona jej nie tyka i pozostala przy poprzednim thermoblocku, przy szybkiej porannej kawie niezastapiony
Mam nadzieję, że nie :P A tak poważnie dobrze wiedzieć, że to nie tylko moja taka anty do nauki, oczywiście dobrą kawę pić to tak, ale robić to już nie :D
-
Chciałbym poruszyć wątek ekspresów firmy Sage i ich jakości.0d razu zaznaczę że używałem wyszukiwarki i
przeczytałem wszystkie wątki które tam znalazłam. Zauważyłem iż ekspresy Sage są tutaj dość powszechnie
odradzane natomiast chciałabym poznać dokładną przyczynę i jak duża jest skala ich awaryjności.Doczytatem
że luzują się w nich śruby mocowania grupy i zdążają się problemy z uszczelką i w zasadzie niewiele więcej
problemów, które zdarzają się nagminnie.Czy ktoś potrafi powiedzieć co dokładnie jest w nich tak złego?
Przeglądając forum zauważyłem że bardzo polecane są produkty firmy Lelit ale wystarczy wejść w dział serwis i
okazuje się że wpisów dotyczących tej firmy również nie brakuje. Mam świadomość ze obie firmy dzieli
przepaść i nie mam na celu ich porównywać ale pragnę jedynie poznać odpowiedź na pytanie czy naprawdę
Sage jest aż tak złe.Zdaje sobie sprawę iż taki Barista Expres Impres nie będzie posiadał super młynka oraz
idealnie odmierzał dozy kawy i zwyczajnie nie zrobi idealnego espresso.Ale czy z dobrego ziarna jest w stanie
zrobić poprawne espresso i nie zepsuć sie po roku lub dwóch?Sam zastanawiam się nad tym expresem vs LelitAnita Temd.Pierwszy z nich zapewnie może nie idealną ale powtarzalność.Wiem że i na to skarżą się ludzie ale pytanie na ile świadomi są to użytkownicy.Za zakupem Sage przemawia to że zasadniczo jedyne czego od nas
wymaga to odpowiednie ustawienie młynka przy Lelit wypada zaopatrzyć się w wagę ze stoperem oraz
przydałby się tamper dynamometryczny (czego znalezienie nie jest takie proste) aby uzyskać podobny
efekt.Licze że temat pomoże wielu ludziom i zakończy temat ekspresów Sage
mam go od prawie 2 lat (barista pro)
Złego słowa na niego nie mogę powiedzieć. W prawdzie, czasami przydala by się połówka ząbka przy młynku, no ale i to można nadrobić dozą. Wszystko zależy od kawy, ale jak masz fajną kawkę, to naprawdę dobre espresso możesz sobie zrobić.
Jeśli chodzi o usterki, to u mnie faktycznie uszczelka od grupy się poluzowała, ale to też zapewne zabawami z portafiltrami bottomless, bo jednak gdzieś to chińczyki byly i twardo wchodziły. Wymiana uszczelki to 5 min , a przy okazji można sobie pryszcnic przeczyścić
-
czyzbysmy mowili o tej samej zonie? od czasu gdy pojawiła się Kate zona jej nie tyka i pozostala przy poprzednim thermoblocku, przy szybkiej porannej kawie niezastapiony
Chińskie ostrzeżenie. Jeszcze jeden taki post....
-
a blizej cos jesli chodzi o to ostrzezenie?