forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Alternatywne urządzenia do parzenia kawy => Wątek zaczęty przez: grex w 08 Listopad 2024, 16:51:48
-
nowy zaparzacz do kawy przypominający połączenie drippera, phina, clevera, aeropressa.
(https://cafefabrique.com/cdn/shop/articles/Nextlevel_pulsar_brewer_2_2.jpg?v=1698358584)
Na górze znajduje się prysznic (równomierne podawanie wody na kawę), a na dole zaworek z płynną regulacją (dowolna regulacja prędkości przepływu).
Zaparzacz może być używany na różne sposoby, jak typowy drippper albo jak clever, aeropress, phin, lub - jak poleca sam autor - połączenie tych metod. Sporo można tutaj pokombinować.
ponoć Pulsar powstał we współpracy z astrofizykiem, i opracowano go tak aby zminimalizować wady tradycyjnych dripperów.
Obsługa Pulsara:
https://youtu.be/3GN-MtJZ_Tk?si=fEh3ctGrrEnw6qDr
https://www.youtube.com/watch?v=UI8EmtOmcSU&ab_channel=TannerColson
Można go nabyć tu: https://craftbeans.pl/sklep/akcesoria/do-parzenia-kawy/nextlevel-pulsar-zaparzacz-do-kawy
w sprzedaży są też metalowe filtry: https://craftbeans.pl/sklep/akcesoria/do-parzenia-kawy/nextlevel-pulsar-metalowe-filtry
Czy ktoś tutaj ma już takie urządzenie? jeśli tak to niech podzieli się wrażeniami.
-
znalazłem blog pewnego maniaka kawowego, który przesiadł się na Pulsar z drippera v60
Tutaj można poczytać o jego doświadzceniach z tym zaparzaczem: https://pocketsciencecoffee-com.translate.goog/2023/10/01/how-to-brew-on-pulsar-coming-from-v60/?_x_tr_sl=auto&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=wapp
Ogólnie sam nie przepadam za dripami, ale dołożenie do drippera zaworka z płynną regulacją i możliwość precyzyjnego sterowania przepływem wydaje się dobrym pomysłem. Stopień mielenia nie ma wtedy aż tak dużego znaczenia, bo można regulować tempo zaworkiem.
Myślę że wzorem Hario Swich czy Clevera będzie pojawiać się coraz więcej urządzeń bazujących na podobnym pomyśle.
-
Ogólnie to po prostu: cylinder z płaskim dnem i dedykowanym filtrem. Podobnie jak Hoop od Ceado. Niby to wszystko powstało z pięknej idei i dla fajnej kawy oraz we współpracy z astrofizykiem... A ja i tak wolę sobie przelewać przez zwykły V60 :). Mam wrażenie, że mam wtedy większą kontrolę, większy wpływ na proces zaparzania. Koszty zakupu i użycia takich nowatorskich urządzeń zdają się znacznie większe niż w przypadku V60...
-
nie do końca jak Hoop, tamten to po prostu płaski dripper.
Wyróżnikiem Pulsara jest zaworek na dnie. Pozwala regulować lub zatrzymać przepływ.
W kilku prezentacjach pokazywano, że tam się robi po kolei jakby 2-3 zalania. Preinfuzja, odczekanie, zlanie naparu, i tak powtórka 2-3x. W dripperze nie ma opcji dłuższej immersji.
Dodatkową zmianą jest tu metalowy filter, który nie zatrzymuje tłuszczów (i rozpuszczonego w nich smaku) tak jak filtr papierowy. Opcja metalowego filtra w dripperze też wydaje się ciekawa.
Mam porównanie w aeropressie - znacznie bardziej smakuje mi kawa z niego gdy używam filtra metalowego, niż papierowego.
-
Moim zdaniem cylindryczny kształt/płaskie dno (orea,april...) daje o wiele czystszy i lepiej zbalansowany profil w porównaniu do V60, ale to oczywiście tylko moje obiektywne zdanie. Dziś miałem okazję spróbować paru kaw zaparzonych tym urządzeniem. Filtr ma dużą powierzchnie i tak jak kolega wcześniej wspomniał- regulacja przepływu pozwala na drobniejsze mielenie i przytrzymanie wody dla ziaren które mają problem ze słabą ekstrakcją.
Do tego wspaniale wychodziły dziś wykręcone, przeróżnie infuzowane i anaerobiczne procesy. Jeśli o mnie chodzi to płynna regulacja jest Game changerem w porównaniu do zerojedynkowego clevera lub switcha. Działa podobnie jak GINA od Goat Story a jest o 3,4 razy tańszy
-
Również jestem miłośnikiem zaparzaczy z płaskim dnem. Czy jest to taki gamechanger z tym ustawianiem przepływu, to nie do końca jestem pewien. Mając w Wilfie na trapezowe filtry regulację między otwartym a zamkniętym, to po niedługim czasie, regulatorem tak na prawdę jest przytkanie filtra. Może tutaj płaska powierzchnia jest na tyle duża, że filtr wolniej przytyka się drobinkami kawy. Tyle że jest pewna cena tego rozmiaru, a jest nim spora doza - zalecane minimum 25 g kawy, którą ja wykorzystuję może raz w miesiącu. Więc nie byłoby to dla mnie urządzenie do parzenia na co dzień. Jednak pomysł ciekawy. Polewanie na zakraplacz z góry daje na pewno lepszą powtarzalność. Trochę jak w Gabi.
Gina natomiast z zamysłu chyba nie ma żadnych tworzyw sztucznych, tutaj mamy odwrotność tego założenia, co jest na pewno bardziej praktyczne, jako że termiczne właściwości tworzyw są dużo lepsze do zaparzania.
-
Dziś miałem okazję spróbować paru kaw zaparzonych tym urządzeniem. Filtr ma dużą powierzchnie i tak jak kolega wcześniej wspomniał- regulacja przepływu pozwala na drobniejsze mielenie i przytrzymanie wody dla ziaren które mają problem ze słabą ekstrakcją. Moim zdaniem cylindryczny kształt/płaskie dno (orea,april...) daje o wiele czystszy i lepiej zbalansowany profil w porównaniu do V60. Do tego wspaniale wychodziły dziś wykręcone, przeróżnie infuzowane i anaerobiczne procesy. Jeśli o mnie chodzi to płynna regulacja jest Game changerem w porównaniu do zerojedynkowego clevera lub switcha.
Dzięki za opinię, jesteś chyba pierwszym użytkownikiem. Faktycznie Gina jest dużo droższa od tego, a pomysł w sumie podobny. Jeśli zdecydujesz się na zakup daj znać jak się sprawuje.
jest pewna cena tego rozmiaru, a jest nim spora doza - zalecane minimum 25 g kawy, którą ja wykorzystuję może raz w miesiącu.
Gina natomiast z zamysłu chyba nie ma żadnych tworzyw sztucznych, tutaj mamy odwrotność tego założenia, co jest na pewno bardziej praktyczne, jako że termiczne właściwości tworzyw są dużo lepsze do zaparzania.
na stronie producenta opublikowano zestaw przepisów https://nextlevelbrewer.com/pulsar-recipes/ , polecana doza jest trochę mniejsza, od 15g, a oficjalne przepisy mówią o 20g.
Szkoda że nie zrobili bardziej kompaktowej wersji Pulsara, albo mniejszej średnicy za to wyższego.
No ale to nowy produkt, może jeszcze powstanie mniejsza wersja ?
-
Ja używam pulsara od wakacji. Niezbyt często, bo na codzień nie chce mi się bawić. To mój pierwszy i jak dotąd jedyny zaparzacz przelewowy, więc porównać do V60 nie mogę.
Jeśli ktoś ma pytania...chętnie odpowiem.
-
Od kilku dni używam Pulsara i co tu wiele mówić, jestem pod wrażeniem tego gadżetu 😉
Nawet bez refraktometru można stwierdzić, że ekstrakcje są tu na solidnym poziomie. Ten dripper wydobywa z kawy naprawdę dużo. Tak pełnych i zbalansowanych naparów nie dawał mi póki co żaden inny sprzęt. Smaczków jest cała masa :pycha:
Złej kawy jeszcze nie wypiłem 😉 Jedyne czego bym tu jeszcze chciał to możliwości szybszego przepływu bo zakres regulacji nie jest zbyt szeroki, a jeśli trafić na kawę którą wolno się przelewa to czas parzenia mocno się wydłuża.
Po tak krótkim czasie to sprzęt zdecydowanie wart uwagi, może nawet jeden z najlepszych się tych co lubią balans 😉
-
Hej, a jak kwestie użytkowe VS wiekszy brat lv-10?
Ten "kolnierz" (ta tuba) mocno się odkształca, łatwo go uszkodzić?
W większym pewnie jest trochę bardziej problematyczne, bo większa średnica...
-
Z tych dwóch wolę jednak mniejszego brata. Jakiś taki poręczniejszy jest i ja ogólnie wolę jednak mniejsze porcje kawy.
Co do konstrukcji obu to tutaj nie mam uwag. Cylinder jest zrobiony z tritanu jeśli dobrze pamiętam i sprawia naprawdę dobre wrażenie. Raczej trzeba by się mocno postarać żeby to uszkodzić. Szczególnie LVL-10 zdaje się być zrobiony niczym czołg.
-
@korea83 , dzięki za info!