forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Dyskusje wokół kawy => Wątek zaczęty przez: manfred w 05 Marzec 2015, 08:42:55
-
W tamten piątek udałem się do placówki poczty polskiej. Kupiłem dużą kopertę z bąbelkami. Zapakowałem kawę, którą jeden z forumowiczów wygrał w konkursie. Zaadresowałem, kupiłem znaczek priorytet i ... wczoraj dostaję zapytanie na priv, że kawy niet. Ja się pytam kiedy skończy się to dziadostwo złodziejskie na Poczcie Polskiej?
-
Po wyborach? Po wejściu syndyku? Nigdy?
Wybierz sobie ;)
-
:( jak pracownikom będzie zależeć. Łańcuch od twojej poczty do odbiorcy jest długi, a przesyłki nierejestrowane kuszą, bo tak łatwo je "zgubić", a kontroli nie ma żadnej. Albo przesyłki rejestrowane albo kurier. Ten ostatni jest już niewiele droższy od poczty (paczki), a nigdzie chodzić nie trzeba.
Jakość poprawić może tylko konkurencja - a tej w zakresie listów, przesyłek poniżej 1kg prawie brak.
Na brzytwie jest ostatnio historia jak to listonosz poszedł z listami do bloku zostawiwszy wózek z pocztą pod blokiem. Wózek mu okradli... paczka rejestrowana z maszynkami i żyletkami przepadła. Winnych brak.
-
napisz na pocztę o rabat :szampan:
Ja tam nie narzekam na pocztę, chodzi naprawdę coraz szybciej, przynajmniej u nas.
Każdą przesyłkę wysłaną pocztą (rejestrowaną) można sprawdzić w trackingu.
-
Jakiś rok temu nie powiedziałbym złego słowa na PP - przesyłki nierejestrowane ekonomiczne przychodziły w 2 dnia, czasem nawet szybciej. A ostatnio tulejka do młynka szła do mnie ponad tydzień :NO:
-
Mnie właśnie PP "zgubiła" przesyłkę z Niemiec. :( Odradzam także korzystanie z usług DPD. Dwie wartościowe przesyłki zniszczone. Oczywiście firma nie widzi w tym winy swojej ani kuriera. Przesyłki wyglądały jakby po nich skakano. Chamstwo i złodziejstwo.
Z drugiej strony jestem BARDZO zadowolony z usługi Paczkomaty. Szybka przesyłka, opakowania zawsze w nienagannym stanie. Zero uszkodzeń. Tanio. Informacja o stanie przesyłki na SMS/email. Jak na razie się nie zawiodłem.
-
DPD
Dwie sprawy założone. Jedną przegrałem ( znaczy poddałem się pokonali mnie dziady) w drugiej... zwrócono mi koszty przesyłki a dotyczyły przesyłki wysłanej do DrUsagi :-) Nie mogłem nic więcej ugrać bo kazali mi paragon pokazać ;-)
-
Nie stać mnie w tej chwili na założenie spraw w sądzie, DPD jest na tyle bezczelne, że sami mi zasugerowali, iż pozostała mi jedynie droga sądowa.
No cóż. Stracili klienta na zawsze. Każdemu teraz, kto się pyta o kuriera odradzam DPD. Myślę, że z 20-30 klientów już stracili.
Już to pisałem, ale się powtórzę:
Panowie, jeśli bierzecie coś z Niemiec unikajcie usługi "Hermes" (jeśli dobrze pamiętam nazwę), oni mają umowę z DPD podpisaną.
-
Poczta to dziadowski skostniał sztucznie podtrzymywany przy życiu przez państwo twór. Gdyby nie niezgodny z unijnym prawem monopol na przesyłki urzędowe a wcześniej na wszystkie przesyłki o wadze do 50mg poczta by już nie istniała. Dla mnie wizyta na poczcie to podróż w czasie o jakieś 30 lat wstecz czyli:
- chamski i głupawy personel
- kolejki jak po kawę 30 lat temu
- bałagan i niekompetencja
Jakiś czas temu na poczcie nie chcieli przyjąć paczki do nadania ode mnie bo była "źle zapakowana" a było to kartonowe pudełko zawinięte dodatkowo przeźroczystą folią "strecz". Pani pocztowa stwierdziła że "opakowanie jest przeźroczyste a w regulaminie nadawania przesyłek pisze że nie może być przeźroczyste" Upierałem się, że opakowanie nie jest przeźroczyste tylko jedna z jego warstw (folia) jest przeźroczysta ale zawartość paczki nie jest widoczna a taka jest idea tego regulaminowego zakazu moim zdaniem. Panienka z okienka wezwała panią naczelnik poczty ale pani naczelnik miała takie samo zdanie na ten temat. Następnego dnia wysłałem bez łaski UPS-em.
Czasem coś sprzedaję w dziale "pchli targ" na forum i gdy podaję koszt przesyłki to w opcji pocztowej daję cenę 100zł. Kilka osób mnie pytało czemu pocztą tak drogo - to proste: Koszt paczki 15zł a te 85zł to za straty moralne i uszczerbek na zdrowiu w związku z wizytą na poczcie :lol2:
-
85zł to za straty moralne i uszczerbek na zdrowiu w związku z wizytą na poczcie
Bajka poprawiłeś mi humor. Przy następnej wizycie sprzedam to w urzędzie pocztowym.
-
Poczta Polska sytuacja sprzed tygodnia:
Awizo zostawione w skrzynce, pomimo iż cały dzień byłem w domu. Nikt nie dzwonił do drzwi. Wieczorem idę na pocztę z kwitkiem. Oczywiście kolejki, bałagan i kłótnie.
Czekam w kolejce 30 min, paniom się nie śpieszy, każdą czynność wykonują w trybie ultra slow motion.
Podchodzę do okienka. Pani szuka przesyłki. 20 minut. Po czym znika na zapleczu i kolejne 15 minut mija. Okazuje się, że listonoszka źle wypełniła awizo i przesyłka jest do odbioru w punkcie obok mojego domu. Wracam się do punktu i tutaj dopiero odbieram przesyłkę.
Edit:
Dopóki nie zmieni się mentalność pracowników i firmy (tak samo jak PKP i inne cudowne twory) doputy będziemy w tym ogromie chamstwa i braku profesjonalizmu funkcjonować, niestety.
Żadne kampanie wizerunkowe za dziesiątki milionów złotych tego nie zmienią (patrz obecna kampania PKP).
-
w regulaminie nadawania przesyłek pisze
W większości przypadków działa żądanie okazania regulaminu i dokładnie palcem wskazania takiego wymogu.
Tych regulaminów mają tam tyle, że żadnej nie będzie się chciało łazić i szukać ;-)
Mam teorię, że pracownicy PP są wysyłani na jakieś kursy dogłupiające. Scenki przy okienkach bywają tak absurdalne, że można by o tym filmy kręcić.
-
Z tymi awizo to jest jeszcze taki problem, że jeśli w ktoś w nazwisku ma polskie znaki to przy odbiorze powinien poprosić by pani w komputerze wpisała nazwisko bez polskich znaków.
Ragulamin został mi okazany i pisało w nim że opakowanie nie może być przeźroczyste a zawartość nie może być widoczna.
-
Ja zaś uruchomiłem usługę powiadamiania sms o liście polecony. Pomimo tego że mamy dobre skrzynki w bloku awiza nie było i list się wrócił. Póki co jeszcze nie dostałem sms i nie wiem jak to powiadamianie wygląda. Babka usilnie namawiała mnie na to abym skorzystał z tego że listonosz nie zostawia awiza tylko wkłada list polecony do skrzynki. Wyśmiałem ją no to ukradli mi kawę:-)
-
A ja cały czas myślę że to (zachowanie PP) zalezy także od regionu.
W Bochni naprawdę nie jest źle, średnia wieku pań pracujących też nie jest wysoka - ale fakt kolejki są :) my na szczeście zostawiamy paczki nie stojąc w kolejce i odbieramy pokwitowania następnego dnia :) ... jak kiedyś się przyglądałem to największymi wstrzymywaczami kolejek są ludzie płacący wszelakie rachunki na PP.
Z kurierami też jest różnie, My mamy DPD i UPS, kiedyś mieliśmy tylko UPS ale wzrastała liczba uszkodzeń sprzętu w transporcie, dwie sprawy o rozwalenie Rocketa w drodze do klienta itp .... i zgodnie z regulaminem UPS nic nie możesz, np. patrzac na oryginalnie zapakowanego Rocketa który jest solidnie zapakowany i bezpieczny w transporcie, według UPS powinien być zapakowany w jeszcze jednym dodatkowym kartonie z wypełnieniem i odległością od boku oryginalnego do boku kartonu dodatkowego nie mniejszą niż 5 cm. A "ubezpieczenie" ( jeśli ubezpieczysz do 10000)to nie jest ubezpieczenie tylko wartość do której możesz dochodzić swoich praw w przypadku zagubienia przesyłki itp.
Z DPD narazie mieliśmy jedną przygodę z ekspresem - ale sprawa została szybko rozwiązana po naszej myśli.
Natomiast kurierzy (Panowie z DPD i UPS) ktorzy do nas przyjeżdżają to naprawdę super goście!
Ale np. w Gdyni kurier UPS który dostarcza towar do Leszka J. to istny dramat, ściemniacz do mega potęgi.
Paczkomaty są poza konkurencją :szampan: tylko dosyć często ten jedyny bocheński jest nieczynny (systemowo) i nie możemy wysłać paczek w danym dniu tylko w kolejnym.
-
Czasami mam wrażenie że każdy doręczyciel przesyłek to ZŁO.
Na PP normą jest zostawianie awiza gdy ktoś jest w domu. Raz miałem wrzucone z dopiskiem "gabaryt". Na pytanie dlaczego przesyłka nie została dostarczona do domu, Pani w okienku odparła że listonosz nie nosi ciężkich paczek. Po czym wróciła z zaplecza lekko zmieszana i wręczyła mi kopertę która była tym rzekomo gabarytem. W środku była folia przeciwdeszczowa do wózka-spacerówki, faktycznie musiało by być ciężko panu listonoszowi. Nie mówiąc już o tym że zmieściła by się do skrzynki (zwykły list).
Innym razem usłyszałem komentarz "że też Ci ludzie muszą tyle zamawiać z tego allegro".
Z kolei firma kurierska GLS zgubiła fotelik samochodowy. Przesyłka była ubezpieczona, ale sprzedawca nie kwapił się do wyjaśnienia sprawy i zwrotu kasy-pomogło przedsądowe wezwanie do zapłaty.
Na wykopie można znaleźć też filmik "kurier-dpd-i-sprint-express-graja-paczkami-w-dwa-ognie" Nóż się w kieszeni otwiera po czymś takim
-
Po pierwsze, najważniejsze na PP jest wybieranie opcji rejestrowanej, po drugie polecam przesyłki z zadeklarowaną wartością -- niczego innego tak starannie nie oklejają i nie stemplują.
Po trzecie, poczta jest tak dobra jak pierwsze i ostatnie ogniwo. A to ostatnie, często mamy na swoich wioskach i innych zakamarkach miast. No i może się zdarzyć, że na takim ostatnim ogniwie ktoś nie doczytał regulaminów i nie wie np. jak przesyłka wartościowa powinna wyglądać.
Wciąż zapominam sprawdzić jak w praktyce działa poste restante wyeliminowałoby to listonosza z łańcucha możliwych wpadek.
Na mojej poczcie kolejki są już ogarnięte numerkami, a panie są genialne (pozdrawiam, choć pewnie nie przeczytają). Wiem, że różne są wypadki, ale polecam stanąć obok i się zastanowić za ile podjął bym taką pracę i jak szybko bym pracował mając na względzie, że kolejka roszczeniowych klientów nigdy się nie kończy.
Kurierów nie znoszę okrutnie. Nie mam pojęcia jak można wymagać ode mnie abym siedział w domu wtedy kiedy im wygodnie. Gubią i niszczą tak samo, więc po co przepłacać.
Paczkomaty w idei są fantastyczne, ale jak ta firma działa? ??? strach się nawet zastanawiać. ;)
-
Kurcze, ja u siebie też sobie chwalę. Kobiety są baaaardzo miłe i nigdy nie było problemów ( oczywiście z przesyłkami rejestrowanymi ).
-
U mnie na wsi kurierzy, PP mega uprzejmi.
Na przestrzeni kilkudzieisęciu lat jeden polecony zaginął. Przed wysyłką coś mnie tknęło, aby zrobić kopię dokumentu.
Jeżeli wysyła się „śmieci", to wystarczy nawet zwykły; inne przypadki przelecony ze zwrotką.
-
Tak jak pisałem powyżej, jak na razie (odpukać), jedynie Paczkomaty działają tak jak powinny. Brak uszkodzeń, "zagubień" itp. atrakcji. Nie muszę też stać w kolejce, ani czekać na kuriera. Nie jestem związany z tą firmą, ani inną przesyłkową, jakby ktokolwiek pytał. :)
-
Nie mam zastrzeżeń do PP. Zmiany w podejściu do klienta widać. W dwóch miastach, gdzie zdarza mi się wysyłać, odbierać przesyłki, panie są bardzo uprzejme, już nie warczą na klienta jak kiedyś. Działalność prowadzę na wsi i listonosz też jest ok. Mają przechlapaną robotę. Brat pracował tam 3 miesiące i zwątpił, rejony, gdzie pracowało 3 listonoszy musi obskoczyć teraz 1, kilometrówki poucinali, że robi się znacznie więcej km niż płacą. PP jako jedyna w Polsce ma możliwość przesłania żywych zwierząt. Kiedyś hodowałem papugi i i nigdy nic mi nie padło po drodze i zawsze w 24h przesyłka docierała do mnie.
DPD to mój ulubiony kurier. Najczęściej dostarczają mi przesyłki. Nigdy mnie nie zawiedli. Jak zamawiam np toner do drukarek, to mogę sobie tak ustawić robotę, że nie mam przestoju, zawsze przywiozą punktualnie.
W innych firmach mam problemy. Muszę siedzieć cały dzień w firmie, bo nie wiadomo kiedy przyjadą. Niektóre firmy kombinują jak im nie po drodze. Jeśli zależy mi na przesyłce to czasem jadę 10-15km po odbiór.
-
Niektóre firmy kombinują jak im nie po drodze. Jeśli zależy mi na przesyłce to czasem jadę 10-15km po odbiór.
To nie firmy, to oddziały lub konkretni ludzie. Wszystko działa, aż tu nagle.
Tak jak Roger pisał, w jednym mieście kurier jest git, w innym najgorszy. W Krakowie Siódemka (przynajmniej kilka lat temu) to gorzej niż... nawet nie wiem do czego to przyrównać.
A w paczkomacie już stałem w kolejce. ;)
-
Kurierów nie znoszę okrutnie. Nie mam pojęcia jak można wymagać ode mnie abym siedział w domu wtedy kiedy im wygodnie.
To nie tak, że oni mają takie widzimisię. Kurierzy, którzy wożą paczki po osiedlach mają najgorzej, bo w firmach wiadomo, że do 18 ktoś tam będzie. W mieszkaniu, w godzinach pracy, częściej nie ma niż jest, więc taki kurier musi jeździć w tę i z powrotem, bo tutaj pan wraca za 15 minut, tam pani wychodzi za godzinę itp. Trasy są na tyle długie, że jak taki kurier będzie szedł wszystkim na rękę, to będzie kończył pracę o 20, albo nawet później, więc kombinują jak mogą, żeby się wyrobić jak najszybciej i skończyć robotę o ludzkiej porze.
-
Mnie nie musisz tego tłumaczyć. Znam tę robotę i od drugiej strony.
Dostawcy są tu tyleż winni co panie w okienkach na poczcie. Najmniej od nich zależy. Ale firmy kurierskie są po prostu przemyślane wyłącznie dla firm, w których, tak jak mówisz, zawsze ktoś będzie. Ja podziękuję za taki interes. Punkty odbioru osobistego mają gdzieś, gdzie ledwo samochód 4x4 może dojechać, a czas jaki ci na to dają jest krótszy od ekstrakcji espresso.
A przyznawanie premii za ilość zrobionych punktów w czasie jest największą bzdurą jaką można w tej branży wymyślić. Kurier który ma w rejonie jeden biurowiec z 1000 firm zawsze jest na plusie i w domu o 14. A ten, który się stara i zdobywa klienta wraca, jak mówisz, po 20 i i tak nici z premii.
Na pocztę mam 5 minut. Jak nie ma awizo to mam numer nadania i wiem, że mogę już iść. No i czynna od 8 do 20. A i paczki 24/h są.
-
Ale wszystkie ich trudy pracy nie mogą być usprawiedliwieniem dla wyładowywania frustracji na paczkach klientów.
-
To najczęściej nie oni, tylko na sortowni, albo z taśmy spadnie. Ci których widzisz w drzwiach najczęściej mają z tym tyle samo kłopotów co Ty.
Tak samo na poczcie, uszkodzenia nie są winą listonosz (najczęściej) tylko pośredniego transportu.
-
Właśnie się >:( na kuriera.
Wysłałem maszynę na palecie do naprawy kurierem DPD zapłaciłem 135,30zł.
Właśnie wróciła z naprawy, wysłano ją kurierem DHL. Waga praktycznie nie zmieniła się, bo nawet z palety nie zdejmowano, tylko włożono mały elektrozawór.
Jak dowiedziałem się ile mam za płacić za samą przesyłkę, to :wow2:
Kurier DHL kosztował mnie 518,58 zł za ok 70-80kg.
Kurier, który odbierał przesyłkę wycenił ją na 170zł netto. Nie wiem na jakiej podstawie tak wycenił, ale powinien chyba uprzedzić, że cena może wzrosnąć. Na pewno w takiej cenie by jej nikt nie wysłał. Na magazynie przeważono paletę i wyszło 518zł. Wyliczając kalkulatorem na ich stronie również tyle mi wyszło. Skąd zatem cena wpisana na liście przewozowym? Tam idiotów nie potrafiących wycenić palety zatrudniają?
DHL od dziś omijam szerokim łukiem.
Żeby było ciekawiej, to ten elektrozawór wymieniony w ramach gwarancji kosztowałby na miejscu ok 600zł.
-
DHL od dziś omijam szerokim łukiem.
Ja już przestałem stosować takie zasady, musiał bym sam sobie paczki wozić 222
-
To odległość 280km, więc gdybym wiedział, sam bym się przejechał.
Nie wiem, skąd takie różnice w cennikach kurierów, a z żadnym umowy nie mam.
-
ja za paletę 99 PLN płacę zazwyczaj, nawet jak było na niej koło 500kg, jak nie lepiej (płytki ceramiczne)
-
99 zł nie jest dużo, czy sam zamawiasz kuriera?
-
Sam to już jakiś czas temu - ale we wtorek przyjechała do mnie paleta 100kg za 99 PLN właśnie
-
Z Pocztą Polską, jak to z pocztą, jak się uda :smiech: