forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Dyskusje wokół kawy => Wątek zaczęty przez: esack w 03 Marzec 2015, 10:35:39
-
Cześć.
Czytając fora, blogi, poradniki wszędzie przewija się określenie speciality coffee. Strach otworzyć lodówkę normalnie... ;) Ok, szybka konsultacja z wikipedią + strony SCAA/SCAE i już wiem, że chodzi o kawę która otrzymuje ocenę powyżej 80 w skali do 100. Jak dokładnie wygląda proces, metodyka etc. już nie podane przynajmniej nie "na wierzchu"... :/ Dobra czyli wychodzi, że to ta ocena jest najważniejsza i producenci powinni się nią chwalić. W takim razie czas spróbować tej super-specjalnej kawy! Wchodzę na strony palarni i sklepów... szukam... szukam... no i nigdzie ten punktacji nie ma. Wychodzi, że kawa speciality to albo jakiś mityczny twór albo rozpoznaje się ją jakoś inaczej... tylko jak? ???
Wychodzi na to że "Światu kawy speciality" (fajnie brzmiące określenie "The world of speciality coffee" się przewija dość często w artykułach) przydałby się ktoś od promocji... :P
-
Zamów coś u Antonia albo Gorana :)
A oprócz tego również Kofi, CP, J&N itd.
-
Jak dokładnie wygląda proces, metodyka etc. już nie podane przynajmniej nie "na wierzchu"...
Podane, podane. Cupping.
Organizowana jest wielka biba, na której odbywa się wielki cupping, wszyscy siorbią jak potrafią, coś tam notują (też podane dokładnie co, defekty, aromaty, zapachy, smaki, balanse, ogólne wrażenia itd.) potem zliczają i ogłaszają wyniki. Co ciekawe, wszyscy mogą być zwycięzcą jednocześnie.
A żeby się na taką bibę dostać, trzeba najpierw się wykazać, że się jest dobrym siorbaczem. Tu również ciekawostka, trzeba to udowadniać co rok, bo stare dowody są nieważne.
Ale to jest informacja na linii farmer, hurtownik, palarnia. Dla klienta najważniejsze jest znaleźć palarnie, która się na tym zna, więcej do szczęścia nie potrzeba. To oni muszą sobie taką zieleninę zakupić aby dało się z tego palić aż miło.
Druga strona medalu jest taka, że nawet wśród kaw o niższej ocenie (z różnych powodów) lub w ogóle nie startujących w konkursie, można znaleźć smakowite perełki, mimo, że bez tytułu.
A czemu palarnie się nie chwalą to już nie wiem, tylko czy to takie ważne?
-
Dość trudno w krajowych palarniach i chyba nie tylko w krajowych znaleźć informację o tej oficjalnej punktacji konkretnej kawy...
-
To może inaczej, ale też o smaku - wino. Co zrobić jak to wino co ma super hiper wysokie noty Parkera mi nie smakuje i zamiast 98 pkt. wybitnego wina wolę 50 pkt. mamrota ;)
-
Pić więcej :szampan:
-
Co zrobić jak to wino co ma super hiper wysokie noty Parkera mi nie smakuje i zamiast 98 pkt. wybitnego wina wolę 50 pkt. mamrota
Przelewać mamrota do butelek po 98. punktowym winie, żeby nie wyjść na dyletanta ;-)
-
Przynajmniej wiesz ile miało punktów, co więcej wiesz, że coś ocenianie na 98 Ci nie smakuje.
W temacie kawy,nie masz szans w większości przypadków się o tym dowiedzieć. Nie twierdze, że to krytyczne, twierdzę, że nie masz wyboru...
-
Jeżeli ktoś promuję swoja kawę jako Specialty, to i na dowód temu powinien mieć oceny z cuppingów. Natomiast, czy ta kawa będzie Ci smakować czy nie, to nie wprost zależy od tak wysokiej noty którą jest punktowana. Oceniany jest sam surowiec i jego potencjał, zaś w ostatniej fazie, to palarnia nadaję tej kawie "prawdziwe" życie. I do tego dochodzą swoje lub umiejętności baristy w kawiarni.
-
Dokładnie, co najwyżej może być jakiś benchmarkiem dla jakości użytego ziarna.
-
Taka informacja przydałaby się komuś takiemu jak ja, czyli początkującemu w dziedzinie smaków/rodzajów kawy. Piję jej mało i skoro już coś kupuję do spróbowania to chciałbym mieć jak największą szansę trafienia w coś dobrego. Większość sklepów/producentów opisuje swoją kawę jako najlepszą albo przynajmniej świetną. Zweryfikować to jestem w stanie dopiero po zamówieniu i przyrządzeniu u siebie w domu. Tak przynajmniej miałbym jakąś wskazówkę...
Czasem w waszych wiadomościach pojawia się określenie w stylu: "...ale to nie jest kawa z segmentu speciality." jak rozumiem mające oznaczać, że nie należy się po niej spodziewać nie wiadomo czego. Zacząłem więc się zastanawiać skąd te informacje się biorą i gdzie są te mityczne ziarna kawy "z segmentu". ;)
Z waszych odpowiedzi rozumiem, że chodzi po prostu o sposób wyróżnienia się pewnego kręgu producentów/importerów z tłumu, a dla konsumenta końcowego ma śladowe znaczenie - nie większe niż premium/gold/top na paczce w markecie. Tyle skąd wtedy to "ale to nie z segmentu"? ;)
-
Chyba ten zwrot pojawił się tylko w przypadku rozmowy o kawach monsunowych. Które jako w ostatnich latach dość modny produkt, zaliczany do segmentu Speciality przez niektórych, a przez niektórych nie, jako takich testów z oceną punktową nie przeszły.
Ciekawe czy aktywnie udzielający się na forum "palacze" kaw wskazaliby które to kawy z ich asortymentu, takową "certyfikacje" posiadają?
Generalnie może się okazać, że śladowa ilość. Jednym z modeli biznesowych jest podnoszenie wartości produktu przez obróbkę, czyli z tańszego surowca dzięki przewadze technologicznej, K-H lub marketingowi robię produkt droższy niż konkurencja używająca droższych komponentów, więc nie będę zaskoczony jak ennumertywnie zdefiniowanej listy jako odpowiedzi nie dostaniesz, a na pewno nie wszędzie.
Mam teraz w młynku Santosa pod espresso, ocenianego na 76 punktów i jest naprawdę dobry, ale poniżej punktowej poprzeczki Speciality.
-
Mam teraz w młynku Santosa pod espresso, ocenianego na 76 punktów
Jest sens oceniać Santosa? To taka "portowa mieszanka".
-
Z waszych odpowiedzi rozumiem, że chodzi po prostu o sposób wyróżnienia się pewnego kręgu producentów/importerów z tłumu, a dla konsumenta końcowego ma śladowe znaczenie - nie większe niż premium/gold/top na paczce w markecie.
Nie, to jest całkiem inna filozofia. Kawy Specialty a szczególnie Cup of Excellence, to promowanie całego kunsztu plantatorów i wydobyciu z kawy całego potencjału. Kawa z jednej plantacji nie może w całości być zaliczana do tych segmentów. Dopiero po obróbce i selekcji, wybrana część tej kawy jest podawana ocenie i sprzedawana w danej kategorii. Reszta kawy może być nieznacznie gorsza ale już podlega innej kategorii. Nie mieszać kawy Specialty z napisami na produktach, kawa typu Premium.
Generalnie kawy są oceniane na próbnych cuppingach a potem podawane ocenie kwalifikowanych testerów w federacjach danego kraju. Testy są powtarzane aby wyeliminować odchylenia. Moim zdaniem warto szukać kaw typu Specialty, jeszcze bardziej Cup of Excelence i szczególnie microloty które mogą być bardzo ciekawe. Czasem bywa że jest to tylko garść ziarenek z jednego drzewka ale cena wtedy jest zabójcza.
Takie kawy mają udokumentowane cały etap produkcji tak że nie jest problem aby sprzedającego zapytać o certyfikat potwierdzający jakość.
KiT, nie wiem kto oceniał ten Santos który kupiłeś bo trudno ocenić jednoznacznie kawę która pochodzi z państwa wielkiego jak Europa i o tak dużej produkcji.
-
Kiedyś piłem taką jedną ... ciarki miałem po kręgosłupie, przy czterech oddzielających się smakach, nie mówiąc o aromatach.
Umami na podniebieniu i balsamie na języku ... To dla mnie znaczy speciality.
-
Mam teraz w młynku Santosa pod espresso, ocenianego na 76 punktów
Jest sens oceniać Santosa? To taka "portowa mieszanka".
Ostatnie paczki dostalem nawet bez opisu, bo sie nie zdarzyl wydrukowac. Wczesniejsze wyrzucilem... Jak bardzo chcesz dane plantacji to dopytam, ziarno yellow burbon jak dobrze pamietam, zwyczajowo jak go zamawiam to mowie Santos....
-
[...]Z waszych odpowiedzi rozumiem, że chodzi po prostu o sposób wyróżnienia się pewnego kręgu producentów/importerów z tłumu, a dla konsumenta końcowego ma śladowe znaczenie - nie większe niż premium/gold/top na paczce w markecie. Tyle skąd wtedy to "ale to nie z segmentu"? ;)
Poza tym, co pięknie przedstawił ranGo, trzeba pamiętać, że to taki skrót myślowy.
Mówi się, że specialty to zaledwie 1% światowej produkcji, te wszystkie inne kawy też są wypalane, sprzedawane i wypijane. Można z grubsza założyć, że jeśli ktoś mówi o kawach nie z segmentu, to nie ma na myśli tych którym brakło dwóch czy pięciu punktów, ale najpewniej chodzi o kawy przemysłowe, przeciętne, powszechne, powiedzmy takie na 50 punktów i mniej.
Subiektywnie może się okazać, że perełką będzie dla kogoś kawa która uzyskała 70 punktów, a zupełnie nie będzie komuś smakowała taka z 90 punktami. Prywatne preferencje to jedno, obiektywna ocena to drugie. No i na ocenę składają się takie, a nie inne kryteria, to też ma znaczenie.
Wybierając kawę do domu najważniejsze jest znaleźć godną zaufania palarnie, niczego więcej nie trzeba. Wybierając kawę na mieście trzeba znaleźć kawiarnie, taką która wie co robi i wie w jakiej palarni się zaopatrywać. Reszta jest niepotrzebna.
Nic dobrego nie będzie ze spalonej na węgiel Cup of Excellence. Ani nawet z dobrze upalonej ale zebranej 10lat temu ;)
Z perfekcyjnej kawy na brudnym ekspresie, ze złej dozy, z nieustawionym młynkiem też nic nie będzie.
-
Jak bardzo chcesz dane plantacji to dopytam, ziarno yellow burbon jak dobrze pamietam, zwyczajowo jak go zamawiam to mowie Santos....
Nie ma takiej potrzeby, jakiś „kit” mi wciśniesz ;). Ale jest to interesujące. Zamawiasz pospolitego Santosa, a dostajesz znacznie lepszą, certyfikowaną kawę.
-
widzę, że To Cię męczy... czyli mam zadzwonić :)
-
Że Cię fantazja na manowce zwiodła, to mnie nie męczy.
-
ranGo, a takie oceny przeprowadza się dla wszystkich kaw czy tylko tych lepszych? Zawsze dostajesz taką dokumentację jak kupujesz kawę? Ciekawi mnie też jak ogólnie wygląda taki proces pozyskiwania ziaren - jakieś giełdy są, hurtownie?
-
Ocenę dostaje każda kawa zgłoszona do konkursu. Farmer o tym decyduje z czym chce się pokazać.