forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: KiT w 22 Luty 2015, 20:13:45
-
Czasami między wierszami przejawia się na forum temat cen kaw. Z mojej dość skromnej orientacji w temacie to wygląda tak:
średnie:
33 zł - za 250g single z kategorii Speciality
30 zł - za 250g mieszanki
gdzie ceny "sklepowych" kaw ziarnistych wahają się do 12zł za 250g do 35zł za 250g (arabica "100%"). Rozpuszczalna Kronung to także wydatek ok. 30zł za 250g.
Czyli co kto pije nie jest kwestią tak do końca ceny, ale raczej wyboru. Budżet zaczyna tak naprawdę odgrywać wiodącą rolę przy wyborze sprzętu i metody przyrządzania, przy wyborze kaw powinna wiedza.
Jest tak?
-
Nie włączał bym w porownanie "kaw" rozpuszczalnych. To jest zupełnie inna wydajność.
-
tego nie wiem, bo nigdy nie używałem, ale rozumiem, że starcza na więcej.
-
Polem rozpuszczalnik parę lat temu i przez dosyć krótki okres. Chyba ciężko określić dozę czegoś niesmacznego i pozbawionego aromatu, ale z tego co kojarzę z opakowań 2 g/200 ml.
-
Jak się pije zwykłą parzochę ze szklanki, to wtedy wydajność też jest większa, bo chyba mało kto sypie 15g na te ~250 ml.
-
Ok. Czyli supermarket vs. palarnia to cenowo 1:2. Wystarczy by zniechęcić większość do możliwości napicia się świeżej, wypalonej pod gust klienta kawy?
Czy coś innego decyduje?
-
Decyduje o czym? O różnicy cen decyduje szereg spraw.
Ile Twoim zadaniem powinna kosztować kawa, za którą palarnia płaci ok. 10 euro za kg surowego ziarna?
-
Smak i jakość. A oprócz wszystkim fakt zostawienia większej ilości pieniędzy w kraju.
-
Ceny jakie są takie są, koszty, popyt podaż, nie to mnie interesuje.
Co decyduje o scieżce wyboru po stronie konsumenta.
Po owoce cześć osób idzie na targ, gdzie jest drożej. Po chleb do piekarni, po kawę do Biedronki... lub do kawiarni....
-
Moim zdaniem decyduje o tym wiedza i mentalność :). Nikt, kto np. dba o zdrowie, nie kupi rozpuszczalnej kawy.
-
Żeby napić się dobrej kawy w domu potrzeba nieco więcej zachodu, a ludziom zwyczajnie się nie chce kombinować. Mają kiepski młynek (o ile nie kupują kawy mielonej), ekspres przelewowy i to z reguły by było na tyle. Jak ktoś nawet się zainteresuje lepszą kawą, to zobaczy ile niektórzy wydają pieniędzy na ekspresy, albo ile trzeba się bawić z jakimiś alternatywami i wraca do swojej kawy z Biedrony.
-
Co decyduje o scieżce wyboru po stronie konsumenta.
"Bożena, Czibo w promocji, bierz pińć paczek!" :lol2:
-
Oj zdziwił byś się bardzo. Znam pare osób na dietach, z opaskami monitorujacymi tryb zycia, osobistym trenerem i pijące Nescafe. To tak trochę jak nutella jako zbalansowana dieta dla dzieci na początek dnia.
Ale taki chemex to prosty jak obsługa cepa.... Rezultat powtarzalny aż do bólu... Pieniądze tez żadne w komplecie z ręcznym młynkiem. Już nie wspomnę, ze automatów do kawy to w każdym sklepie nie dla idiotów to dwucyfrowa liczba stoi....
-
Ale po co wydawać 400 złotych na chemexa, filtry i młynek kiedy taniej kupić żółtą Czibo, albo rozpuszczalne Nescafe i nie trzeba się bawić z ważeniem, mieleniem, mierzeniem temperatury, filtrowaniem itp. Sypiesz 1-2 łyżeczki i zalewasz wrzątkiem, koniec. Pomijam już to, że alternatywy przecież nie smakują jak prawdziwa kawa :mrgreen: Jak ktoś całe życie pił taką kawę, to ciężko, żeby sam z siebie się nagle przerzucił np. na chemexa.
-
Często tak bywa. Ale zdarzyło się, że ktoś do mnie przyszedł, spróbował dripa ze świeżo mielonego singla i...
... teraz zawsze biorę dla niego ziarna z pysznych polskich palarni. Żona na rocznice ślubu kupiła mu (za moja namową) Concepta, a bawi się przelewając przez v60. Warto było zaszczepić komuś kawowego wirusa? :evil:
-
Jasne, jak ktoś jest otwarty to można go wciągnąć, ale niektórzy za nic nie zmienią swoich przyzwyczajeń i koniec. Znam też takich, którzy z chęcią wypiją dripa w kawiarni, ale w domu nie chce im się w to bawić ze zwykłego lenistwa.
-
Często tak bywa. Ale zdarzyło się, że ktoś do mnie przyszedł, spróbował dripa ze świeżo mielonego singla i...
... teraz zawsze biorę dla niego ziarna
Właśnie powszechność tego schematu sprowokowała mnie do zadania początkowego pytania. Wyglada na to ze blind spot jest w tym przypadku całkiem spory...
-
Mają kiepski młynek (o ile nie kupują kawy mielonej), ekspres przelewowy i to z reguły by było na tyle.
Życzyłbym sobie z całego serca aby w przeciętnym domu był jakikolwiek używany młynek, a co dopiero ekspres przelewowy.
Rozpuszczalnik i robucha-parzucha, oto czym stoi rynek kawowy.
A wynika to z zatracenia. Wiedza o produkcie zatarła się w latach bez produktu, dziś zastąpiła ją czarna skrzynka. Tu są guziczki, nie musisz wiedzieć jak to działa. Wiec i o kawie nikt nic nie wie. Lenistwo i powszechny brak czasu dopełniają sprawy.
Edukacje trzeba zaczynać od młynka, bo kawa występuje w puszczy, yyy, w ziarnie. A potem możemy się zastanawiać dlaczego starocie w sklepach kosztują podobnie do świeżych singli w lokalnych palarniach.
-
Życzyłbym sobie z całego serca aby w przeciętnym domu była jakikolwiek używany młynek, a co dopiero ekspres przelewowy.
Racja, powinienem raczej napisać "o ile mają cokolwiek", bo z reguły nie mają nic.
-
Dlatego aby móc przyłożyć choć by malutką cegiełkę w edukacji kawowej, świeżo palone kawy, młynki itp są moimi typowymi pomysłami na prezent. Do tego krótka pogadanka na temat kawy i potem wszyscy patrzą na mnie jak na hipstera ;)
I dodatkowo dobra kawa, szczególnie dla osób z jeszcze nie wyrobionym smakiem i nie rozsmakowanym w kawach typu spieciality, nie musi być droga. Spokojnie za około ~50zł można dostać bardzo dobry, świeżo wypalony produkt.
-
Z tym bardzo dobrym za 50 zł, to nie przesądzaj. Na pewno lepszy niż marketowe specjalisty ;)
-
Edukacje trzeba zaczynać od młynka, bo kawa występuje w puszczy, yyy, w ziarnie. A potem możemy się zastanawiać dlaczego starocie w sklepach kosztują podobnie do świeżych singli w lokalnych palarniach.
A nie od smaku? No właśnie jeśli barierą jest brak wiedzy i chęci a nie finanse to od czego zacząć?
-
Ale taki chemex to prosty jak obsługa cepa.... Rezultat powtarzalny aż do bólu...
A Tobie już wychodzi? Boś ostatnio chyba narzekał że lura zamiast kawy jest
-
A nie od smaku?
Tylko jak to zrobić bez młynka? ::)
-
Ale taki chemex to prosty jak obsługa cepa.... Rezultat powtarzalny aż do bólu...
A Tobie już wychodzi? Boś ostatnio chyba narzekał że lura zamiast kawy jest
Dla mnie lura, ale inni zachwyceni. Kawę chcą kupować...
-
Tak trochę pomijany jest chyba temat który godzi wygodę i smak tzn kapsułki, wypełniane singlami. Wielu sie wydaje, ze jak kupia sobie ekspres kapsułkowy to fo końca życia muszą pić te same kawy a to nie prawda. Rozwija się dynamicznie rynek kapsli napełnianych przez wolnych strzelców. Sprzęt tzn ekspresy bywaj niezłe a ich ceny sa często bardzo atrakcyjne. Żeby nie było ja tego w ofercie nie mam.
-
To trochę nie na temat...
-
Chodzi o to że można się napić wygodnie w domu dobrej kawy płacąc 70-80 gr za filiżankę co jest dość atrakcyjną cenę a nie wspomnę o skali odmiany w porównaniu do kaw wielkich koncernów. Filiżanka kawy od producenta ekspresu kosztuje nieco poniżej 2 zł-o zawartości ni ewspominając.
-
Tak czy owak, kapsułki itp. nie są ani tanie ani dobre, aczkolwiek może są rynkowe i popularne. I tak nie stać mnie (finansowo i mentalnie) na maszyny pakujące moje kawy w kapsuły... Ale fortuny wielkie pewnie już na tym wyrosły :).
-
Kapsułki, mam wrażenie, że tym się żywi rynek korporacyjny jako klient niż statystyczny Kowalski, chociaż popularność tego rozwiązania rośnie...
-
popularność tego rozwiązania rośnie...
Rośnie gdyż naród nie jest kawiarsko uświadomiony. Ktoś kto choć raz skosztuje dripa pozna smak espresso musi być chyba pomylony by pić kawę z kapsułek oczywiście z własnej nieprzymuszonej woli.
-
W dobrych kapslach jest dobra mielona kawa i to bynajmniej nie w tych z koncernów. Jak historia pokazuje, wygrywają finalnie pomysły które są połączeniem jakości i wygody, a to się chyba Keurigowi udało jak nikomu innemu. nie ma w tym magii syfonu ale jest szybkość.
-
Usunięto na żądanie Autora
Możesz pokazać w których?
-
O kapsułkach mamy osobny temat.
Swoją drogą, takie kapsuły do przelewów (głównie HoReCa) byłyby świetne.
-
w sumie to cena kapsułek za 80 to ok. 100zł, kilogram kawy to około 120 kapsułek, czyli wychodzi jakieś 150zł za kilogram kawy.
Znów nie cena decyduje jak widać... chociaż może tutaj tego tak wprost, czyli w momencie podejmowania decyzji nie widać....
Maszyna wytrzymuje coś koło 3- 3.5 lat bez serwisu. (Grupa statystyczna jakieś 25 maszyn)