forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy automatyczne => Wątek zaczęty przez: Mike1980! w 28 Listopad 2023, 11:35:09
-
Witam wszystkich,
Czy ktoś miał do czynienia z serwisem Delonghi na gwarancji ?
Ja mam aktualnie tą wątpliwą przyjemność i już mam dosyć tej drogi przez mękę.
Pod koniec października, około 3 tygodnie przed końcem 2 letniej gwarancji ekspres przestał płukać i wyskoczył komunikat włóż dyszę pary.
Po włożeniu napełniał układ i robił kawę, lecz po wyłączeniu i odstaniu 2-3 godzin wszystko od nowa.
Ekspres zawieziony do serwisu autoryzowanego na Gdańsk i czekam.
Po około 1,5 tygodnia wymienili króciec (plastikowe kolanko) i oddali. Niestety po pierwszej kawie problem powrócił.
Znowu do serwisu, oni mówią, że to technik nie sprawdził dokładnie no i tym razem wszystko sprawdzą porządnie przed oddaniem.
06-11-2023 odbieram ekspres. Tym razem wymienili przepływomierz.
Niestety 1 kawa i to samo. Po prostu masakra jakaś.
Tego samego dnia im zawiozłem i do dziś dnia czekam, a oni jak ich dopytuję co z ekspresem to cytując serwis
"mamy 30 dni roboczych bez sobót, niedziel i świąt na odpowiedź więc mogę sobie odhaczać w kalendarzu i wtedy dzwonić" ... :cenzura:
Pisałem do centrali Delonghi w tej sprawie to mi punkt z regulaminu wysłali,
"Usterki, o których mowa w pkt. 2, ujawnione w okresie trwania gwarancji będą usunięte bezpłatnie w terminie nieprzekraczającym 30 dni roboczych od daty przyjęcia urządzenia do naprawy w autoryzowanym serwisie, chyba że Kupujący wyraził pisemną zgodę na przedłużenie tego terminu."
Na pytanie jak to liczyć przecież usterka nie usunięta to odpowiedź
"Witamy ponownie,
Zgodnie z warunkami gwarancji, nasze autoryzowane serwisy mają 30 dni roboczych na naprawę urządzenia od daty przyjęcia sprzętu do serwisu.
Pozdrawiam,
Monika M.
De'Longhi Group - De'Longhi"
Nadal nie wiem jak to mam liczyć bo już ponad miesiąc minął z jedną usterką, lecz jak za każdym razem nadadzą nowy numer zgłoszenia to mogą oddać mi znowu niesprawny i jak odwiozę to kolejne 30 dni roboczych.
Jak się pytam ile razy mogą tak naprawiać, to nie ma limitu.
Chyba, aż się zmęczę i kupię coś innego, lub minie ich 3 letnia gwarancja.
Reasumując jak możesz na rękojmię to nie polecam oddawać na serwis. Przy rękojmi możesz żądać oddania pieniędzy i po jednej nieudanej naprawie już muszą oddać.
Nie wiem jakie wy macie doświadczenie z serwisem, ale takie coś to w sumie mnie jeszcze nie spotkało.
EDIT:
Mam odpowiedź z cenrali:
Witamy ponownie,
Przy każdej oddzielnej naprawie obowiązuje termin do 30 dni roboczych na zakończenie naprawy.
Pozdrawiam,
Monika M.
De'Longhi Group - De'Longhi
Czyli jak oddadzą niesprawne i to się zareklamuje to kolejne 6 tygodni czekasz i tak, aż wymiękniesz.
-
Witam wszystkich ponownie,
Po naciśnięciu na support Delonghi uzyskałem oficjalną odpowiedź. Wytłuszczone.
Witamy ponownie,
w przypadku nieskutecznej naprawy oddajemy niesprawny sprzęt i po ponownym przyjęciu do serwisu liczymy czas 30 dni od nowa.
Pozdrawiam,
Monika M.
De'Longhi Group - De'Longhi
Jak obiecali tak zrobili, dziś odebrałem ekspres już po trzeciej naprawie i nadal problem nierozwiązany i nadal nie płucze. BRAWO SERWIS.
Ale potwierdzeni zakończenia reklamacji mam :brawa:
Ciekawe jak się to zakończy.
Ja zaczynam drugi miesiąc bez ekspresu.
-
A dokładniej opisując problem techniczny z ekspresem to chodzi o to że co uruchomienie chce się napełnić?
Podejrzewam że ekspres w środku jak to ekspres jest zanieczyszczony i panom na serwisie nie bardzo chce się to czyścić i wymieniać to co trzeba itp... Zasada działania ekspresów jest prosta tylko delonghi bardziej jest elektroniczny niz hydrauliczny (np krups)... Jesteś w stanie dostać pełną dokumentację z naprawy tego ekspresu?
-
Ja myślę, że następnym razem po prostu oddać sprzedawcy na zasadach rękojmi i mamy wtedy ustawowe terminy i zasady.
A serwis delonghi jak widać to istny żart…
-
Jeszcze jakby elektrozawory wymienili w tym ekspresie i dalej był ten sam problem to chyba pozostaje płyta sterującą całą elektroniką do wymiany... Rekojmia tak ale wydaje mi się że termin przepadł już chyba na to