forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Pozostały sprzęt kuchenny i nie tylko => Wątek zaczęty przez: Spinacz w 12 Listopad 2023, 11:15:25
-
Zakupiłem ostatnio killa kg ryżu z Kambodży i kompletnie przestałem dogadywać się ze zwykłym stalowym garnkiem do jego gotowanie. Powrócił więc pomysł zakupienia ryżowaru o pojemnosci ok 500g. Zojirushi jest kompletnie poza zasięgiem finansowym, a Russel Hobs mnie nie przekonuje :-).
Macie tego typu urządzenia? Czy jest istotna różnica pomiedzy najtanszymi a tymi "za miliony"? Na co zwracać uwagę? Pochwalcie się co macie i jakie są wady i zalety Waszych urządzeń.
-
Xiaomi , działa rewelacyjnie z aplikacja i po wifi płaciłem chyba 399 zloty
-
Ja mam takie cudo:
allegro.pl/oferta/garnek-do-gotowania-ryzu-warzyw-ryzowar-600ml-300w-stalowy-sencor-0600wh-14557851775
Od dwóch lat każdy ryż czy kasza jest w tym gotowana i wychodzi dobrze. Ma funkcje utrzymywania temperatury więc nie trzeba być super precyzyjnym z czasami. Na moje potrzeby wystarcza natomiast nie wyobrażam sobie powrotu do gotowania w garnku.
-
A ryż nie przywiera do dna albo nie tworzy się taka przypieczona skorupa?
@rollo45 - w Europie funkcjonalnosc Xiaomi jest chyba mocno ograniczona, na rodzimym rynku aplikacja jest bardziej rozbudowana.
@kitsune w 0.6l jestem wcstanie ugotować 0.5kg ryżu?
-
A w jakim celu gotujesz ryż? Ja ryż japoński albo kalifornijski (na sushi) gotuję w zwykłym garnku z grubym dnem na kuchni indukcyjnej bez żadnego problemu.
-
Po prostu do jedzenia (lubię sypki) , sporadycznie do sushi
-
Xiaomi możesz podpiąć pod chinski serwer i używać jeśli potrzebujesz przepisów więcej (menu jest po angielsku jak i receptury) robię standardowo basmati jak i ryz do sushi biały i brązowy wszystko wychodzi perfekcyjnie ,genialne urzadzenie :)L) gotuje tez kasze ,kinoe, i owsiankę :):)
-
Też polecam Xiaomi, za tę cenę rewelacja. Minus to konieczność podłączenia pod chiński serwer. Nie mam doświadczenia z droższymi, ale ciężko mi wymyślić co mogłyby robić lepiej :)
-
Hej, tak czytam i sie zastanawiam, urzadzenie do gotowania ryżu potrzebuje wifi i zalogowania gdzieś tam w Chinach?
Czy to tylko dodatkowa opcja, jak pisał @rollo45 , przepisy i jakieś inne "udogodnienia"?
-
Jak jest Home Assistant to mozna lokalnie ryzowary obsluzyc przez xiaomi_miot z HACS. A sam ryzowar to i ciasto i zupe zrobi - zacne urzadzenie.
-
To opcja jak z Thermomixem. Bez podłączenia to po prostu zwykły garnek do ryżu
-
Ja kilkanaście lat temu dostałem w prezencie coś bardzo podobnego:
https://tiross.pl/garnki-do-ryzu/188-ts996-5901698507268.html
Oddałem rodzinie, bo mieszkaliśmy wtedy z żoną sami i choć gotował świetnie pyszny ryż, to był po prostu za duży, bo minimum na ok. 250 g ryżu z garem takim chyba na 5 l pojemności, więc można było tego ryżu nagotować . Wtedy też zacząłem gotować rybę i warzywa na parze i kontynuuję do dziś.
Ważne żeby miał szczelną pokrywę i zdejmoowany zbiorniczek do którego ucieka skraplająca się woda.
Właśnie chyba sobie też muszę coś takiego sprawić, tylko w jakimś nie za dużym rozmiarze.
-
Mam YumAsia, takie Z. tylko ze tańsze. Za nic go nie oddam. Nie trzeba stać nad tym, kombinować, wstawiasz i po 40m jest sypki ryż. Można w tym przygotowywać różne ryże, także gotować na parze czy używać do gotowania zup i gulaszy. Wracając do ryżu, kluczem do sukcesu jest porządne jego wypłukanie, tego maszyna za nas nie zrobi.
-
Kurcze... to ja chyba nie jestem dobrą gospodynią, bo - jeżeli już na sypko - to używam zwykłej kuli do gotowania ryżu.
wsypuję ryż, zamykam , podwieszam pod pokrywką, albo na uchu garnka, stawiam "na ogień" i po 15-20-30 min ( w zależności od ryżu) mam na sypko.
Zresztą nie tylko ryż, kasze różne, warzywa itp tez spokojnie się da - genialne do robienia wywaru warzywnego
-
po 40m jest sypki ryż.
:wow2:
To u mnie proces trwał kilkanaście minut. Chociaż zależy też od rodzaju ryżu.
kuli do gotowania ryżu.
A tego rozwiązania nie znam, ale rozumiem że gotuje się w tym na parze po prostu? Nie widzę czemu to miałoby być gorsze rozwiązanie. Nie próbowałem nigdy. W tych ciśnieniowych garkach wychodził inny w smaku ryż niż gotowany w garku i dużo prościej, bo proces zautomatyzowany. i po ugotowaniu samo się wyłącza gotowanie i włącza podtrzymanie temperatury.
-
Normalnie, w wodzie, czy w czym tam chcesz ;)
To jest zwykła perforowana kula na łańcuszku
Stąd decyzją co będziesz gotować i w czym zależy wyłącznie od kreatywności.
A kosztuje to to ze 30 zł, więc grosze
-
Jak już tak piszecie o tych ryżowarach (swoją drogą, temat całkiem ciekawy) to podzielcie się jeszcze informacją jaki ryż kupić (taki "codzienny", nie do sushi itp.) ;)
-
A jak już na sushi zeszło to pochwalcie się jakie to sushi wam wychodzi z czego najczęściej robicie.
Uwielbiam to i tatar z tuńczyka.
Jka
-
jaki ryż kupić
Ja lubię jaśminowy np. Smart Chef, smakuje zarówno do kuchni azjatyckiej w wersji wege, jak i z mięsem, z rybą oraz do słodkich potraw. Szczególnie jak robi się w takim ciśnieniowym garnku to aromat roznoszący się po domu jest dla mnie super.
-
Ulala, to ze mną chyba coś nie tak - idę do marketu, kupuję jakiś ryż, wrzucam woreczek do garnka i po 12-15 min(zależy co na pudełku napiszą) gotowania mogę jeść.
-
Ulala, to ze mną chyba coś nie tak - idę do marketu, kupuję jakiś ryż, wrzucam woreczek do garnka i po 12-15 min(zależy co na pudełku napiszą) gotowania mogę jeść.
Jak spróbujesz ryżu bez woreczka, ugotowanego w ryżowarze lub czymś podobnym, to poczujesz różnicę info innego nie wrócisz.
Jak już tak piszecie o tych ryżowarach (swoją drogą, temat całkiem ciekawy) to podzielcie się jeszcze informacją jaki ryż kupić (taki "codzienny", nie do sushi itp.) ;)
Kupuję basmati:
- Ten z żółwiem, TurtleChef bodajże, wg mnie najsmaczniejszy ale też z horrendalną ceną
- Tilda, obecnie mój nr 1, jedyny który spotkałem z oznaczeniem że nie zawiera żadnych dodatków
- Daawat, miałem trzy podejścia do różnych. Każdy był w mniejszym lub większym stopniu starzony, smak przez to jest specyficzny, mnie nie odpowiada
- tiger, miałem tylko jaśminowy i brązowy, dobre
Z ciekawości raz wrzuciłem ryż Kupca z woreczków, było niezjadliwe ;)
-
Z ciekawości raz wrzuciłem ryż Kupca z woreczków, było niezjadliwe
Może to jak z kawą - spróbujesz czegoś lepszego, to potem "commodity" już nie smakuje ;)
-
Ja lubię jaśminowy np. Smart Chef
Kupuję basmati:
- Ten z żółwiem, TurtleChef bodajże, wg mnie najsmaczniejszy ale też z horrendalną ceną
- Tilda, obecnie mój nr 1, jedyny który spotkałem z oznaczeniem że nie zawiera żadnych dodatków
- Daawat, miałem trzy podejścia do różnych. Każdy był w mniejszym lub większym stopniu starzony, smak przez to jest specyficzny, mnie nie odpowiada
- tiger, miałem tylko jaśminowy i brązowy, dobre
Dzięki za rekomendacje. Coś wybiorę żeby się przekonać jak smakuje ryż inny niż ten od wujka ;)
-
Jak spróbujesz ryżu bez woreczka, ugotowanego w ryżowarze lub czymś podobnym, to poczujesz różnicę info innego nie wrócisz.
Porównując z gotowanym bez worka ale w zwykłym garnku - różnicy nie czuję. O ryżowarze myślałem ale patrząc na to bardziej pod kątem prostoty użytkowania(garnka muszę pilnować, czyszczenie kuchenki jest upierdliwe), ale trochę szkoda kasy...
Może to jak z kawą - spróbujesz czegoś lepszego, to potem "commodity" już nie smakuje
Próbowałem herbaty - nakupowałem trochę, i cały czas piję zwykłą z woreczka, również marek marketowych. Nie czuję takiej różnicy, żeby mi się chciało bawić z ważeniem, parzeniem...
-
Pytanie, ile tego plastiku sie "wygotowuje" z woreczka i później ile go zjadamy?!
Zaprzestaliśmy już jakiś czas temu kupna gotowców.
Garnek na gazie i jaśminowy, czasem brązowy lub czerwony, albo w parowarze basmati.
-
Dzięki za rekomendacje. Coś wybiorę żeby się przekonać jak smakuje ryż inny niż ten od wujka ;)
Ten z żółwiem to GoldenTurtle dokładnie, ich ryż do sushi też polecam. I jeszcze Banno próbowałem, extra long - komicznie długie po ugotowaniu, niczym makaron, też dobre, na poziomie Daawat tylko smak neutralny.
-
Ja sole wodę i dodaję trochę oleju. Kupuję ogólnie ryż, który się gotuje maks 15min. I tak trzymam tylko 12min. Ryż jest sypki. Też lubię jaśminowy, basmati. Gdzie kupujecie, bo ja tylko w sumie Biedronka i Lidl. Też się zastanawiam nad ryżowarem i jajowarem? ciekawy wątek
-
Ryż polecam w 5kg workach np. jaśminowy. Wody tyle, żeby nie wylewać po ugotowaniu, ale żeby specjalny garnek.., przy kuchni indukcyjnej i opcji ustawienia czasu gotowania nie wiem czy to nie zbędny gadżet.
-
Porównując z gotowanym bez worka ale w zwykłym garnku - różnicy nie czuję. O ryżowarze myślałem ale patrząc na to bardziej pod kątem prostoty użytkowania(garnka muszę pilnować, czyszczenie kuchenki jest upierdliwe), ale trochę szkoda kasy...
Może poprostu ryżu nie lubisz? Sam jestem bardziej kaszożercą, ale nigdy nie rozumiałem tego pomysłu z woreczkami, serio, już walić czy jest wygotowany z smaku, no jak się go nie do końca lubi, to nawet i lepiej, bardziej sosidłem przejdzie ;) Ale jakie to jest potwornie niepraktyczne, rozmiar porcji w woreczku mi nigdy nie przypasował, trza grzać duży garnek wody i przede wszystkim ciaprać się z tymi woreczkami i nie wierzę, że ktoś potrafi je otwierać i się nie poparzyć, takiej bajki to u disneja nawet nie mają :D A to jest przecież takie proste w garnku, gdzie ryżowar jeszcze zdejmuje z nas ostatni element, czyli pilnowanie żeby nie przyjarać. Zdarzyło mi się nie raz, że kupiłem woreczki w markecie i se je zwyczajnie wysypałem :)
Ryżowary to są wogóle proste a sprytne urządzenia, cały mechanizm to przełącznik przy określonej temperaturze i dopóki jest w nim woda, to temperatura przecież nigdy nie przekroczy nam ~100° a jak się woda wygotuje, temperatura grzałki szybko podskoczy i przełącznik zakończy nam gotowanie. A jak tu pisaliście już o bajerach z czujnikami i chińskimi serwerami, to czekam jeszcze tylko na taki z wbudowanymi zbiorniczkami na kilka ryżów czy kasz i apkę z suwaczkiem, czego i ile dziś chcę :D
Próbowałem herbaty - nakupowałem trochę, i cały czas piję zwykłą z woreczka, również marek marketowych. Nie czuję takiej różnicy, żeby mi się chciało bawić z ważeniem, parzeniem...
Seeeerio? Ryż ryżem, sam w sobie nudny, tylko to czy go płukać nadaje się na internetowy flamewar :D ja raczej nie płuczę, jak już to trochę, nie ogarniam tej perwersji z sypkim ryżem :D O i to jest temat wojnę ale jak miałbym uznać co w markecie jest najdalej od dobrych odpowiedników, kawa czy herbata, to miał bym problem i nie wiem czy nie poszedł bym za herbatą. Tak że tu mnie serio zaskoczyłeś, chyba że kupiłeś jakieś badziewia a poprostu sypane? To jak z kawą, badziew będzie smakował badziewnie, nie ważne jak fancy ją zaparzysz, prawda? A da się sypane świństwa kupić, sam teraz cierpię, gdy jedna zielona Indyjska okazała się bardzo niskiej jakości, gdzie zawinięte liście są sklejką z poszarpanych resztek, firma jest z Holandii, sama herbata pochodziła z zamiatania magazynu na cejlonie a Indyjskość polegała tylko na napisach i dekoracji na opakowaniu. Ot taka podróba do standów z produktami "indyjskimi" albo, co sądzę po opisach na niej, dla pewnego typu imigrantów, pewnie każdy spotkał takie nastawienie, bele co, bele "swoje" i "prawdziwe"
-
Lubić lubię, nie w tym rzecz. A mi akurat porcja z woreczka bardzo odpowiada ilościowo ;)
A herbata już nie pamiętam jaka konkretnie ale ze sprawdzonego źródła(bodaj z czajnikowego) - jakaś czarna chyba, do tego earl grey, jakaś zielona i... No nie czuję różnicy wartej zachodu. Chyba że przechodzi plastikiem z ingenui albo z torebek(kupowałem jakieś specjalne do herbaty), w co wątpię. Jakoś mnie nie chwyciła po prostu, spodziewałem się wow jak przy kawie, nie było.
-
@Jka57 Jestem fanem sushi, jadłem go w różnych miejscach świata i mogę Ci powiedzieć, że nie tylko w Polsce, ale i w kilku innych krajach Europy sens ma tylko sushi z łososia. Tuńczyk, niestety, nie jest świeży.
Ale i odwrotnie - w Oceanii tylko tuńczyk. Choć w Sydney jadłem bardzo dobre maki z łososiem (ale diabli wiedzą, skąd oni te łososie biorą).
W sushi lubię prostotę - żaden majonez, czy serek philadelphia. Tylko nigiri, ewentualnie, jak jestem mniej głodny, to maki.
Łosoś może jeszcze być opalany.
-
Tuńczyk, niestety, nie jest świeży
Co prawda temat jest o garnkach do gotowania ryżu ale skoro już zszedłeś na tuńczyka i łososia to napiszę tak wszystko zależy od miejsca/ czasu i gdzie się znajdziemy i co kupujemy.
Ja miałem to szczęście jadać tatara z tuńczyka kiedy on jeszcze ogonem machał :lol2:podobnie ze stekiem z rekina.
Kilka lat odławiałem te ryby na międzynarodowych wodach Atlantyku na wysokości Angoli, Namibii czy RPA.
[ You are not allowed to view attachments ]
@Jka57 Jestem fanem sushi, jadłem go w różnych miejscach świata i mogę Ci powiedzieć, że nie tylko w Polsce, ale i w kilku innych krajach Europy sens ma tylko sushi z łososia.
Łosoś może jeszcze być opalany.
Co do łososia to największy jaki mi wpadł w siec na Bałtyku w latach 80siątych ważył 17kg. (tego się nie zapomina) nikt w Ustce nie podjął sie go uwędzić a ze był to okres komunijny to został podzielony wśród załogi i zrobiło się z niego tatary sałatki itp.
A co do sushi to też jadałem je w różnych miejscach kontynentach i jak dla mnie nie musi być tylko łososia.
Obecnie dorabiam sobie do skromnych :redface: emerytur Kapitana Żeglugi Wielkiej (tak tak emerytur krajowej i zagraniczna) w jednym z największych na świecie zakładów przetwórstwa Łososia MOWI w Duninowo.
https://www.gowork.pl/mowi-poland-s.a.,96093/kim_jestesmy
Tam miedzy innymi jest wydział sushi gdzie służbowo bywam widzę co jak się produkuje z czego jakie dodatki stosuje itd.
I bardzo często coś sobie z ich wyrobów nie koniecznie sushi w zakładowym sklepie kupię.
Sorki przepraszam że nie było tematycznie o garnkach.
Ale uwierzcie mi ja przez ćwierć wieku służbowo jadałem ryż to nie bardzo chce mi się go wspominać kartofle z majonezem to były jako sałatka :taktak:
Jka
-
Obecnie dorabiam sobie do skromnych :redface: emerytur Kapitana Żeglugi Wielkiej (tak tak emerytur krajowej i zagraniczna) w jednym z największych na świecie zakładów przetwórstwa Łososia MOWI w Duninowo.
Czy zdradzisz na czym polega fenomen MOWI? Wg mnie to najlepszy wędzony łosoś dostępny na rynku, czuć fakturę ryby a nie papier. Sprawdzony odłów czy obróbka czy jedno i drugie? Tylko ta cena…
Niemniej szkoda, że łosoś w zasadzie dostępny jest tylko z hodowli. Z rozrzewnieniem wspominam 12kg wyciągnięte u wybrzeży Gdańska, potraktowane następnie solą i cukrem przez kilka dni.
-
Czy zdradzisz na czym polega fenomen MOWI?
Sądzę że na bardzo wysokiej kontroli jakości, kontroli weterynaryjnej ogólnie czystości i higienie stosowanej, począwszy od przygotowania hal i maszyn do produkcji bo od tego wszystko się zaczyna kiedy masz czyste maszyny, tace wędzarnicze ba ktoś pomyśli "głupie" kosze to i łatwiej pozostałe procesy utrzymać na wysokim poziomie te wszystkie niby z pozoru drobne sprawy składają się finalnie na dobry produkt.
Moim zdaniem jest tam spora powtarzalność produkcji.
A skoro Ci smakuje to podpowiem szukaj tylko z takim napisem a dlaczego to temat na inny temat.
[ You are not allowed to view attachments ]
Jka
-
Ja z kolei kupuję surowego łososia właśnie Mowi. Jest blisko dwukrotnie droższy, niż łosoś w Makro (130 vs 80 zł), ale nie ma porównania, jak chodzi o smak.
-
Udało mi się ostatnio nabyć łososia od osoby, która organizuje połowy w Norwegii, ale on był dobry (tatar/sushi).
-
A wracając do tematu - czy urządzenie typu multicooker (np. tefal) gotuje tak samo dobry i w równie wygodny sposób ryż?
-
gotuje tak samo dobry
Co kryje się pod słowem dobry jaki to ma być ryż.
U mnie taki jak na tej fotce też był dobry i moim zdaniem dobrze ugotowany.
[ You are not allowed to view attachments ]
Jka
-
Wg mnie nie jest całkowicie sypki. Miejscami wyglada na posklejany/rozgotowany.
-
multicooker (np. tefal)
Z tymi teflonami w urządzeniach warto uważać: https://www.filmweb.pl/film/Mroczne+wody-2019-838093
-
i co to wina urządzenia? nie rób audiofilli z gotowania ryżu, przecież to jest dalej garnek co gotuje wodę w nim, multicooker to jest to samo, różnią się przyciskami, programami do ustawiania, a przy dzisiejszych smart-apkowych czasach to defakto tylko wersją apki. A i nie trzeba wymieniać przewodu zasilającego, nie, ryż od tego nie będzie bardziej sypki :D:D:D
-
Może ryżu, może sposobu przygotowania, a może urządzenia. To nie żadne voodoo tylko sprawdzone metody. Kiedy mam sklejony/rozgotowany:
- gdy wezmę ryż dostępny w woreczkach do gotowania
- gdy ryżu nie wypłuczę
- gdy muszę pilnować gotowania (jaka moc palnika, na ile zostawić pod kołderką). Ryżowar ma tę przewagę, że wstawiasz i zapominasz, a w tym czasie można przygotować inne rzeczy.
-
Zrobiłem właśnie pierwszą próbę z ryżem basmati Tilda.
Gotowałem w zwykłym garnku na indukcji metodą absorbcyjną. Dałem wody w stosunku do ryżu 1,5:1. Część ziarenek przykleiła się do dna garnka. Nie przypaliły się, ale jednak przywarły. To normalne czy też dałem może za mało wody?
Ryż Tilda jak na moje dobry. Fajnie pachnie, delikatny w smaku.
-
W Xiaomi Tilda wychodzi perfekcyjnie , bardzo dobre Basmati.:):):)
-
Chętnie bym ten gadżet kupił, ale nie mam już za bardzo miejsca na kolejne klamoty w kuchni.
-
Część ziarenek przykleiła się do dna garnka. Nie przypaliły się, ale jednak przywarły. To normalne czy też dałem może za mało wody?
Ciężko coś podpowiedzieć na odległość ;) Jeśli był porządnie wypłukany to powiedziałbym, że
- albo za duży ogień na początku/później
- albo za mało wody (pytanie jaka była konsystencja ryżu)
- albo garnek ma zbyt cienkie dno
Chętnie bym ten gadżet kupił, ale nie mam już za bardzo miejsca na kolejne klamoty w kuchni.
Znajdzie się miejsce na młynek, znajdzie się miejsce na ryżowar
-
- albo za duży ogień na początku/później
- albo za mało wody (pytanie jaka była konsystencja ryżu)
- albo garnek ma zbyt cienkie dno
Jak znam życie to wszystkiego po trochu 😜
Następnym razem dam trochę więcej wody i zobaczymy jaki będzie efekt.
-
Ja gotując ryż daję tylko 20% więcej wody niż ryżu i nie mam problemów z przywieraniem do dna, ale po pierwsze płuczę ryż, po drugie mieszam do zawrzenia a po trzecie po zawrzeniu ustawiam raczej słabe grzanie (ryż ledwo, ledwo perkoli). No i grubość dna też jest nie do pominięcia.
-
To w takim razie stawiam na zły garnek w moim przypadku albo też z początku za dużo mocy ustawiłem.
-
Wiesz, tylko że to jest zupełnie zwykły garnek z grubym, ciężkim dnem. A moc w trakcie gotowania jest minimalna - ryż bułka raz na kilka sekund.
O ile pamiętam z popełnionych błędów, to za duży ogień oraz słabe mieszanie w pierwszej fazie, a potem za duży ogień w drugiej fazie.
-
Poczytałem i stwierdzam, że wolę iść do biedronki czy innego marketu, sięgnąć na półkę po ryż paraboliczny, wrzucić worek do gara i wrócić po 15 minutach :D I nawet nie będzie posklejany!
-
Obecnie dorabiam sobie do skromnych emerytur Kapitana Żeglugi Wielkiej (tak tak emerytur krajowej i zagraniczna) w jednym z największych na świecie zakładów przetwórstwa Łososia MOWI w Duninowo.
https://www.gowork.pl/mowi-poland-s.a.,96093/kim_jestesmy
Tam miedzy innymi jest wydział sushi gdzie służbowo bywam widzę co jak się produkuje z czego jakie dodatki stosuje itd.
I bardzo często coś sobie z ich wyrobów nie koniecznie sushi w zakładowym sklepie kupię.
Wczoraj w zakładowym sklepiku MOWI było takie sushi, zjeść się zje dupy nie urywa.
Oni tam naprawdę gotuje potężne ilości ryżu w takich "garko / kotłach" ogrzewanych parą.
Acha za te 3trzy opakowania jako uprawniony zapłaciłem całe 12,50zł.
[ You are not allowed to view attachments ]
Jka
-
Sushi może być tylko świeże - inaczej jest do kitu. Ale cena wbija w podłogę.
-
Sushi może być tylko świeże
I takie też jadam bo jak się wychylę z okna to lewą ręką "kamieniem" tam dorzucę :lol2:
[ You are not allowed to view attachments ]
Jka
-
Obecnie dorabiam sobie do skromnych emerytur Kapitana Żeglugi Wielkiej (tak tak emerytur krajowej i zagraniczna) w jednym z największych na świecie zakładów przetwórstwa Łososia MOWI w Duninowo.
https://www.gowork.pl/mowi-poland-s.a.,96093/kim_jestesmy
Tam miedzy innymi jest wydział sushi gdzie służbowo bywam widzę co jak się produkuje z czego jakie dodatki stosuje itd.
I bardzo często coś sobie z ich wyrobów nie koniecznie sushi w zakładowym sklepie kupię.
Wczoraj w zakładowym sklepiku MOWI było takie sushi, zjeść się zje dupy nie urywa.
Oni tam naprawdę gotuje potężne ilości ryżu w takich "garko / kotłach" ogrzewanych parą.
Acha za te 3trzy opakowania jako uprawniony zapłaciłem całe 12,50zł.
[ You are not allowed to view attachments ]
Jka
Identycznie wyglada sushi z Lidla. „Select and go” i „deluxe” to ich produkty
-
Sushi musi być podawane na świeżo , a ryż jest kluczowym składnikiem w Polsce może tylko jedna lub dwie suszarnie mają ryż na poziomie ,z rybami troszeczkę lepiej ale i tak d….. nie urywa u nas króluje polska odmiana tej potrawy czyli rolowane nie wiadomo co :(:(
-
u nas króluje polska odmiana tej potrawy czyli rolowane nie wiadomo co
I to jest poprawna definicja tego co się sprzedaje.
Tylko widzisz Sushi brzmi ładniej :lol2: modniej, bardziej młodzieżowo :ups:
Wiele tego się narobiło.
Ja przez dłuższy czas nie mogłem zrozumieć jak ktoś do mnie mówił że jedziemy na "audyt" mamy "audyt" jakby choroba :) nie mógł powiedzieć jedziemy na kontrolę mamy kontrole :lol2:
Cóż wszystko się zmienia.
Jedno z najlepszych sushi kilka lat temu jadłem na lotnisku u Niemca we Frankfurcie nad Menem.
Jka
-
Dobry japoński ryż do sushi kosztuje 35 zł/kg. Tyle, że to daje 17gr na sztukę nigiri.
A u nas powinni sprzedawać golonkę w tempurze - byłoby narodowo.
-
Czy w ryżowar xiaomi przygotuje ryż na sushi?
Który Xiaomi z obsługą aplikacji polecacie? Znalazłem 3 rodzaje o mocy: 320W, 710W i 935W.
-
A jest sens aż ryżowar angażować? Wypłukać, odstawić w wodzie na 20 min, wolno zagotować z odpowiednią proporcją wody i na najmniejszym palniku pod przykryciem zostawić warzyć jeszcze 10min. Odstawić pod przykryciem na 15 min, dodać zaprawę i studzić ;-)
-
Wypłukać, odstawić w wodzie na 20 min, wolno zagotować z odpowiednią proporcją wody i na najmniejszym palniku pod przykryciem zostawić warzyć jeszcze 10min. Odstawić pod przykryciem na 15 min, dodać zaprawę i studzić
Alternatywa to:
Wsypać, wlać, zapomnieć, wrócić za 30 minut
No jak dla mnie ma to sens ;)
-
Jednak zakupiłem ten ryżowar Xiaomi o mocy 710W i 3l pojemności. Niecałe 190zł, to nie jest majątek.
Przejrzałem instrukcję i biały ryż gotuje się 1h, brązowy 1,5h
Ktoś wie, jak to podłączyć pod chiński serwer?
-
Znając życie wszystko pewnie przez Xiaomi Home które dobrze działa tylko czasami ;-) Sprzęty maja fajne ale integracja w aplikacji i obsługa peryferiów tragiczna. Mój telefon Xiaomi z zestawem słuchawkowym notorycznie łączył się tylko z jedną słuchawką i podobno tak jest nadal więc nadal mają fajne telefony ale dla mnie z wada która je wyklucza. Odkurzacz mi notorycznie wywala z aplikacji, z zegarkiem był problem, szczoteczka soniczna też problem z podłączeniem, hulajnoga jakoś się lepiej trzyma.
-
U mnie Xiaomi home daje radę. Od kilku lat poprzez apkę steruję bezproblemowo jednym z odkurzaczy Roborock.
-
biały ryż gotuje się 1h
Tak długo? Ja ryżowarze gotowałem jakoś koło 10 minut.
-
Mam wrażenie że one wliczają też czas nagrzewania garnka i 'odpoczywania' ryżu, choć mogę się mylić. Wychodzą chyba z założenia że możesz sobie ustawić wcześniej kiedy ma zacząć gotować więc nie jest to problem.
Jak robię w szybkowarze automatycznym, to jest mniej więcej 5-10minut(nie sprawdzałem dokładnie) nagrzanie, 6(?) minut ciśnienie, potem jeszcze przynajmniej 10 minut poczekać aby ryż doszedł. Więc mogę powiedzieć że samego gotowania jest 6 minut, ale realnie od wsypania i zalania zimną wodą to przygotowanie zajmie 30 minut.
Czerwony/brązowy trzeba doliczyć następne 10 czy 15 minut.
-
U mnie skończyło się na Yum Asia Sakura - trafił się egzemplarz ze zwrotu w dobrej cenie.
Gotowanie ryżu to ok 30-40 minut. Efekt znakomity
Co do ryżu do sushi - nawet biedronkowy z ryżowaru wychodzi zdecydowanie bardziej puszysty.
-
+1 do produktów YumAsia. Co do samego ryżu zaś (basmati, jaśminowy) to jest przepaść pomiędzy takim Kupcem czy innym Plonem, a takim dostępnym w workach.
-
Fakt, skończyłem woreczek Tilda Jaśminowa i szukam czegoś ciekawego w cenie ~100 PLN/5kg
-
Ja od dość dawna kupuje Smart Chef i jestem zadowolony - w zależności od miejsca od 17 do 24 zl/kg
O wybieraniu ryżu kiedyś obejrzałem taki filmik: https://www.youtube.com/watch?v=em-RtqAwuj8 jest informacja jak rozpoznać faktycznie jaśminowy ryż a nie aromatyzowany :)
-
Fakt, skończyłem woreczek Tilda Jaśminowa i szukam czegoś ciekawego w cenie ~100 PLN/5kg
Właśnie kończy mi się tildowy i będę próbował tego od YumAsia (Thai Hom Mali, dostępny na Amazonie, tylko cena to rozbój - 139zł/5kg). Próbowałem też RoyalTiger, fajna cena (42zł/5kg), ale do niego nie będę przekonywał. Więcej prób mam z basmati:
- Daawat: specyficzny postarzany, nie dla mnie
- Banno: wybrałem opcję extra long i ryż był wręcz śmiesznie długi. Ale smaczny, wrócę do niego
- Golden Turtle: najsmaczniejszy, ale najdroższy. Na przemian z Tildą.
- Tilda: bardzo dobry, najczęściej do niego wracam
- Laila, nie pamiętam, raczej ok
jest informacja jak rozpoznać faktycznie jaśminowy ryż a nie aromatyzowany :)
O, Pani na filmie mówi o jaśminowym Thai Hom Mali, taki jest właśnie ten od YumAsia. Co do aromatyzowania to chyba chodzi że powinien być naturalny aromat.
-
Szkoda :-( Wczoraj godzinę wcześniej zamówiłem właśnie Royal tiger sugerując się popularnością . Cóż mam nadzieję, że będzie chociaż odrobinę inny niż to co w sklepach.
-
Tilda: bardzo dobry, najczęściej do niego wracam
Nie mam wielkiego doświadczenia z ryżem innym niż ogólnie dostępne w sklepach i może dlatego ten Tilda jest dla mnie bardzo dobry. Lubię już sam zapach tego ryżu i mógłbym go jeść w zasadzie na sucho bez żadnych dodatków ;)
Gotując metodą "absorpcyjną" mam zawsze problem ile dać soli. Jest na to jakaś reguła? Coś w stylu na 100g ryżu i 150g wody dać soli tyle czy tyle?
-
Royal Tiger nie jest zły. Ale jak spróbowałeś już Tildy to od razu dostrzeżesz różnice. Tiger jest mniej jaśminowy, bardziej klejący (u mnie nieco rozgotowaną strukturę miał).
-
Ja używam India Gate z tym, że tylko brązowy basmati i soona masori.
-
Gotując metodą "absorpcyjną" mam zawsze problem ile dać soli.
U mnie reguła zawsze prosta - zero soli ;-)
-
U mnie reguła zawsze prosta - zero soli
Nie no, aż tyle to nie ;) Coś bym tam jednak dał ;)
-
Może ktoś się skusi i zrobi sobie tradycyjni turecki deser z ryżu.
(https://cdn.shopify.com/s/files/1/0559/4959/0692/files/lokanta-usulu-sutlac-tarifi_480x480.jpg?v=1641760094)
Sposób przyrządzenia:
Wypłucz dokładnie ryż, a następnie gotuj go w garnku z wodą do momentu, w którym stanie się miękki.
Ugotowany do miękkości ryż zalej mlekiem i gotuj dalej przez około 8-10 minut na małym ogniu, aż do zgęstnienia. Uwaga! Mleko lubi się przypalać, dlatego nie zapominaj o częstym mieszaniu i pilnowaniu gotowanego przysmaku. :)
Rozrób mąkę ziemniaczaną w szklance, wypełnionej do połowy mlekiem. Dodaj całość do gotującego się mleka i ryżu oraz dokładnie wymieszaj.
Wsyp do garnka cukier oraz dodaj ekstrakt waniliowy. Dokładnie wymieszaj wszystkie składniki.
Turecki deser jest już prawie gotowy! Przelej go do niewielkich żaroodpornych miseczek.
Najpyszniejsza wersja deseru to ta zapiekana w piekarniku (tur. fırın sütlaç) i właśnie jej przygotowanie gorąco Ci polecam! W tym celu rozgrzej piekarnik do 180 ° C i podpiekaj przysmak przez około 15 minut, do momentu, gdy jego wierzchnia warstwa nabierze ciemniejszych przebarwień.
Przypieczony sütlaç posyp cynamonem (Turcy do dekoracji często używają również pistacji lub bakalii) i pozostaw do ostygnięcia. Następnie włóż deser do lodówki- w wersji mocno schłodzonej smakuje znakomicie!
Składniki:
1/2 szklanki białego ryżu
4 szklanki mleka (w kilku przepisach znalazłam zalecenia o użyciu większej ilości mleka, jednak moim zdaniem tyle w zupełności wystarczy)
1/2 szklanki cukru (jeżeli uwielbiacie bardzo słodkie desery, możecie zwiększyć ilość cukru)
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (opcjonalnie)
2-3 łyżeczki mąki ziemniaczanej
cynamon w proszku
https://stykkultur.pl/przepis-na-sutlac-czyli-popularny-turecki-deser-ryzowy-na-mleku/ (https://stykkultur.pl/przepis-na-sutlac-czyli-popularny-turecki-deser-ryzowy-na-mleku/)
-
Hej, @ranGo a jaki ryż polecasz do tego "deseru" , pewnie tłuste mleko bedzie bardziej wskazane?
Mignął mi Arborio w innym przepisie...
-
Ryż biały taki jak Arborio będzie dobrym wyborem. Mleko tłuste, a w wersji vege może być i sojowe.