forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: jarak10 w 27 Marzec 2023, 14:11:25
-
Cześć, pytanie do użytkowników Lelita (pewnie jednoboilerowych).
Jakiś czas temu na forum doradzono mi aby po spienieniu mleka a przed wyłączeniem ekspresu:
-Odklikać przycisk spieniania w celu spuszczenia pary
-Dopiero po zakońćzeniu spuszczenia pary/wody wyłączyć ekspres
Ponieważ nie znalazłem takich informacji w instrukcji mam pytanie czy wy robicie tak samo? W poprzednim ekspresie Ascaso nigdy się tym nie przejmowałem. Wyłączałem ekspres od razu po parze.
Główny pytanie: Czy jeśli nie planuję robić kawy przez najbliższe kilka godzin, czy mogę bezpiecznie wyłączyć ekspres od razu po spienieniu mleka, bez procedury schładzania? Czy może wpłynie to negatywnie na boiler? bo za każdym razem ekspres będzie wyłączany w trybie pary, czyli na tych 130st. a boiler nie będzie wypełniony wodą.
Dodam, że praktycznie wgl. nie pijamy espresso więc codzienne użytkowanie jest zawsze ze spienianiem. A ponieważ kawę pijamy 2x w ciągu dnia to nie ma potrzeby żeby był cały dzień włączony. Tylko uruchamiam na jakieś pół godziny przed.
-
puszczam parę chodź by ze względu na pozostałości mleka w rurce spieniacza
z zewnątrz przecieram wilgotną szmatka żeby mleko nie zaschło
niczego nie schładzam
wyłączam ekspres
robię tak 4 lata
-
OK, czyli tylko spuszczasz trochę pary żeby resztki mleka wyciekły.
Aż sprawdziłem, że @skansen mi o tym pisałeś. Żeby przed wyłączeniem boiler mógł się uzupełnić wodą.
Ekspress mam nowy więc chce dmuchać na zimne żeby posłużył na lata.
-
tak bardziej ze względów higienicznych
nigdy nie zaobserwowałem żadnych dźwięków
ekspres spienia mleko jak nowy po wyjęciu z pudełka
to chyba robię dobrze - ja wiem ?
-
W jednobojlerowcach powinno się najpierw spuścić całą parę aż z dyszy zacznie lecieć woda, potem wyłączyć. Zwłaszcza jeśli ekspres nie ma automatycznego dopełniania wody w bojlerze. Schładzanie jest drugorzędne, jeśli nie robi się za chwile drugiej rundy kaw. Takie działanie napełnia bojler do roboczego poziomu i jednocześnie chroni grzałkę przed spaleniem przy następnym zimnym starcie.
-
Aż sprawdziłem, że @skansen mi o tym pisałeś. Żeby przed wyłączeniem boiler mógł się uzupełnić wodą.
I w dalszym ciągu podtrzymuje to zalecenie :)
Faktycznie instrukcja Victorii o tym nie wspomina, ale instrukcja starszych jednobojlerowych Lelitów (Anny/Glenda) zawiera takie zalecenie (poniżej).
Procedura ta jest korzystna z kilku względów-oczyszcza nam dyszę, zapobiega pracy grzałki "na sucho", powoduje, że ekspres po ponownym włączeniu ma bojler w pełni napełniony wodą. Ten ostatni aspekt wydaje mi się najważniejszy, zwłaszcza, że pokrywa się on z zapobieganiem pracy na sucho...
5. Make sure the temperature of the frothed milk does not exceed 65 degrees Celsius with your LELIT
thermometer in option (Ref.LEPL107). Once the milk is adequately frothed, deactivate the knob (4)
6. Immediately clean the nozzle (6) with a damp cloth so that no milk residue lodges on it
7. Position right away the switch (13) on the central position « hot water »
8. Open the tap (4) and position the nozzle (6) inside the Lelit milk jug (Ref. LEPL101 or LEPL102)
9. Position the switch (22) upwards in order to activate the pump and have water flowing
10. Wait until a constant and regular spout of water drips from the nozzle (6) for approximately 30 seconds
11. Position the switch (22) downwards – the indicator light (12) turns off – and close the tap (4)
-
to teraz tak będzie trzeba robić
-
Tak, dzięki za potwierdzenie.
Chciałem to zweryfikować bo o dziwo ani słowa nie znalazłem o tym w instrukcji. Niby parenascie sekund by się zaoszczędzało jeśli moznaby od razu wyłączać ekspres, ale dla zdrowia bojlera faktycznie warto tak robić
-
Powiedziałbym że bardziej chodzi o zdrowie grzałki. Do tej pory w swojej Victorii zawsze schladzalem bojler w wyżej opisany sposób, ale nie pomyślałem, że bez tego zabiegu faktycznie grzałka moze zostac w pustym bojlerze. :ogien:
-
Do tej pory w swojej Victorii zawsze schladzalem bojler w wyżej opisany sposób,
Czyli ostatecznie procedura w Victorii to: po zakończeniu spieniania wyjście z trybu pary (środkowy guzik) i otworzenie zaworu dyszy (z boku) do otrzymania ponownie właściwej (ustawionej na PID) temperatury wody, zgadza się?
-
^
Zgadza się. Sprawa jest prosta: naciskamy środkowy guzik; odkręcamy zawór pary jak przy spienianiu -> najpierw wylatuje para, potem ciągły strumień wody, aż pewnym momencie pompa się wyłączy i woda przestanie tak szybko lecieć; zakręcamy zawór. Po chwili można usłyszeć, ale trzeba się troszkę skupić, jak bojler zalewany jest wodą. U mnie w Grace przynajmniej słychać delikatne, cichutkie i teraz jak to nazwać... trzaski, stuki... Obudowa w Lelitach jest cienka, więc wiadomo co się dzieje w środku :D Na koniec całej procedury PID pokaże stałą temperaturę zgodnie z nastawą. Jeśli chcemy parzyć kolejne espresso, to wstrzymałbym się przynajmniej kilka minut, bo to są małe bojlerki - temperatura musi się ustabilizować.
-
Zgadza się. Sprawa jest prosta: naciskamy środkowy guzik; odkręcamy zawór pary jak przy spienianiu -> najpierw wylatuje para, potem ciągły strumień wody, aż pewnym momencie pompa się wyłączy i woda przestanie tak szybko lecieć; zakręcamy zawór. Po chwili można usłyszeć, ale trzeba się troszkę skupić, jak bojler zalewany jest wodą. U mnie w Grace przynajmniej słychać delikatne, cichutkie i teraz jak to nazwać... trzaski, stuki... Obudowa w Lelitach jest cienka, więc wiadomo co się dzieje w środku Na koniec całej procedury PID pokaże stałą temperaturę zgodnie z nastawą. Jeśli chcemy parzyć kolejne espresso, to wstrzymałbym się przynajmniej kilka minut, bo to są małe bojlerki - temperatura musi się ustabilizować.
Zapamiętane, dzięki :)