forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Przygotowanie kawy => Wątek zaczęty przez: jarak10 w 15 Grudzień 2022, 17:21:43
-
Cześć, mam takie pytanie o diagnozę problemu :)
Po kilkuletnim użytkowaniu Ascaso Dream totalnie przestała nam smakować kawa mleczna z niego - Taki gorzki posmak, jakby delikatnej "spalenizny" ale ciężko to słowami opisać. Ale końcówkę kawy już dopijałem wręcz się krzywiąc.
Ekspres był regularnie okamieniany, robiony backflush, również po każdym espresso przepuszczam kilka sekund wodę bez kolby czyszcząc prysznic. Natomiast nie wiedząc jak - nigdy nie czyściłem samego wnętrza kolby i jego wylewki (tylko tą główną część pod sitkiem od czasu do czasu przy zakładaniu ślepego sitka).
Od miesiąca miałem przyjemność korzystać w domu z nowego Lelita Victoria i byliśmy od początku zachwyceni. Identyczne ziarna, ten sam młynek a.. znowu przepyszny - nieskazitelny smak kawy, dosłownie jak w dobrej kawiarni. Dosłownie ekstaza i wróciła radość z domowej kawy (jednak nic nam sie w glowach nie przestawiło bo już myślałem że to była kwestia przyzwyczajenia).
Natomiast minęły jakieś 3 tygodnie (jeszcze nie miałem przyjemności robić backflusha bo dopiero przyszedł mi proszek) i nagle od dwóch dni, pojawił się ten sam - nieciekawy posmak jak w kawie z Ascaso.
I teraz kminię sobie z czego to może wynikać.
-Czy kwestia czyszczenia jakoś wnętrza kolby? W której siłą rzeczy po każdym espresso wysycha zaciek po kawie i pewnie to może powodowac jakis nieciekawy posmak.
-Może powinienem częściej robić backflusha niz raz na 2 tygodnie.
-Może jakieś dokładniejsze czyszczenie grupy, prysznica?
Jeśli macie jakieś inny pomysły dajcie znać :)
-
Może kawa po prostu zwietrzała? Możesz spróbować kupować w mniejszych woreczkach...
-
Gorzki smak często powodowany jest przez brudną grupą kawową . Wyczyść grupę środkiem do czyszczenia grupy. Zalegające w goracej grupie resztki kawy czesto powodują gorzki smak. Jak to nie pomoże spróbuj kupić świeżopaloną kawę , o srednim stopniu wypalenia ( nie ciemnopaloną !) . Gorzki zmak powinien zniknąc. Trzecia sprawa , jesli masz możliwość zmniejszyc w ekspresie temp grupy i/ lub ( wody do parzenia ) to to zrób. Gorzki smak tez powinien ustapic.
-
Ale robisz codziennie backflush bez proszku?
-
Tak jak koledzy piszą, obstawiam
- zwietrzała kawa, ciemno palona ... trzeba spróbować takiej z tydzień po wypale średnio jasno palonej i koniecznie z naszej polskiej palarni, warto też zadbac o właściwe przechowywanie, z dala od źródeł ciepła i światła, w stałej wilgotności i temp.
Im ciemniej palona kawa, jeszce ze słabych ziaren tym szybciej będzie smakowała petem i ziemią...
Ale z innych tematów spróbuj zmienić wodę, kup żywiecki kryształ i cyknij parę kawek... może coś z wodą nie tak
-
Gorzki smak często powodowany jest przez brudną grupą kawową . Wyczyść grupę środkiem do czyszczenia grupy. Zalegające w goracej grupie resztki kawy czesto powodują gorzki smak. Jak to nie pomoże spróbuj kupić świeżopaloną kawę , o srednim stopniu wypalenia ( nie ciemnopaloną !) . Gorzki zmak powinien zniknąc. Trzecia sprawa , jesli masz możliwość zmniejszyc w ekspresie temp grupy i/ lub ( wody do parzenia ) to to zrób. Gorzki smak tez powinien ustapic.
Dzięki, spróbuje dokładnie domyć. Możliwe że brud jakiś się zbiera.
Choć ten posmak nie jest tyle gorzki - co po prostu taki.. "spalony". Jak miałem starą kolbę z Ascaso (4 letnią) to ona podobnie zajeżdża teraz w środku. Stąd ta moja teoria że jakaś kwestia dobrego domycia kolby.
I Lelit któy przyszedł miał nowiutką kolbę, grupę. Więc smak kawy był absolutnie idealny przez pierwsze dni
PS. Na ziarna bym nie zwalał, bo 1.używam tych samych od pół roku. Zawsze 7-10 dni przed otwarciem paczki. Jest to średnio-palona Braziliana (Arabica 100%) 2. Na tych samych ziarnach smak na lelicie był ok 3. Jeśli ewentualnie to kwestia zwierzenia to akurat jutro otwieram nową paczkę i przetestuje
-
Tak jak koledzy piszą, obstawiam
- zwietrzała kawa, ciemno palona ... trzeba spróbować takiej z tydzień po wypale średnio jasno palonej i koniecznie z naszej polskiej palarni, warto też zadbac o właściwe przechowywanie, z dala od źródeł ciepła i światła, w stałej wilgotności i temp.
Im ciemniej palona kawa, jeszce ze słabych ziaren tym szybciej będzie smakowała petem i ziemią...
Ale z innych tematów spróbuj zmienić wodę, kup żywiecki kryształ i cyknij parę kawek... może coś z wodą nie tak
Ooo.. szukałem tego słowa - ale wlasnie to posmak takiego "peta". i przechodzi również na kolbę tak jak pisałem wyżej
Spróbuje też z wodą :)
-
Ale robisz codziennie backflush bez proszku?
Nie. A powinno się tak robić? zakłądać ślepe sitko i kilka razy przepuścic?
Dodam że w lelicie rurka opv wraca do zbiornika z wodą, więc pewnie trzeba wtedy wylać i przeplukac
-
Ale to nie idzie przez OPV tylko przez zawór trójdrożny do tacki. Strzelam, że syf w grupie masz niezły... Cafiza Twoim przyjacielem, backflush trza zrobić - i to bym osobiście zrobił 3 razy... Potem dobrze przepłukać wodą i pierwszy shot po tym do wylania. I jeszcze ta woda, kup kryształ żywiecki.
-
Można pokusić się o też o ręczne wyczyszczenie grupy. Nie jest to bardzo skomplikowane:
Należy zacząć od odkręcenia śruby (nr 752-10) i zdjęcia prysznica (nr 752-4). Następnie możemy zdjąć krążek dyspersyjny (nr 200016). Jeśli uszczelka nie była długo wymieniana to może to wszystko być sklejone, trzeba wtedy lekko podważyć i krążek zejdzie. Po zdjęciu krążka możemy też zmienić uszczelke - jest ona wtedy odblokowana i gotowa do ściągnięcia.
(https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?action=dlattach;topic=7842.0;attach=31706;image)
-
No tak, tylko przy rozbieraniu wypadałoby powymieniać uszczelki...
-
Ale robisz codziennie backflush bez proszku?
Nie. A powinno się tak robić? zakłądać ślepe sitko i kilka razy przepuścic?
No tak, minimum raz dziennie, na koniec pracy ekspresu.
-
Dziękuję wam bardzo za pomoc i informację :)
Po pierwsze ogarniam dobrego backflusha cafizą. Ze 3x jak pisałeś. Po drugie może faktycznie częściej niż raz na tydzień będę go robił ślepym sitkiem bez proszku.
Po trzecie przetestuje z ciekawości kawę z kryształu żywieckiego
Dzięki i dam znać za jakiś czas :)
-
Ze 3x jak pisałeś
Nie tak... To trzeba do skutku -- aż na ślepym sitku zobaczysz czystą wodę.
-
No tak, minimum raz dziennie, na koniec pracy ekspresu.
👍
Nie wiem, dlaczego nie zalecają tego w instrukcji, przecież płukanie dobrze nam robi i ekspresowi.
-
No tak, minimum raz dziennie, na koniec pracy ekspresu.

Nie wiem, dlaczego nie zalecają tego w instrukcji, przecież płukanie dobrze nam robi i ekspresowi.
Może żeby zarabiać na serwisie pogwarancyjnym? Nie wiem, w instrukcji mojego jak byk napisane żeby to robić.
-
Nie wiem, w instrukcji mojego jak byk napisane żeby to robić.
Przejrzałem instrukcję mojego i nie ma, ale codzienne robienie backflushu wodą wyszło samo z siebie.
-
A u mnie "You should backlash the group head every day", może dlatego że te ekspresy trafiają też na rynek za oceanem ;) No ale to wydaje się naturalne, poza tym tyle filmów się ogląda (może jednak nie?) przed zakupem.
-
Panowie dziękuję bardzo za pomoc.
Dokładnie obwąchałem ekspres i okazało się, że portafilter zajeżdża tym "petem". Dosłownie ten sam zapach/posmak który mi przeszkadzał w kawie.
Wczoraj mi przyszła Cafiza i zrobiłem dokładnego backflusha ekspresu. Później ponowiłem na ślepym sitku bez proszku.
Na koniec tak jak w filmiku Lelita na youtube, wymoczylem kolbę i sitka w Cafizie 15 minut i przepłukałem.
Po tej ostatniej procedurze - portafilter jak nowy :) zero złych zapachów, a co najważniejsze kawa wyszła idealnie!!! :uklony:
Dziękuję i pozdrawiam :)
-
Panowie dziękuję bardzo za pomoc.
Najwazniejsze , ze pomogło ;)
-
"You should backlash the group head every day",
Ekspresy które pracują w kawiarni i parzą po kilkadziesiąt czasem kilkaset kaw dziennie, powinny mieć płukane grypy czesciej niż raz dziennie i to z proszkiem.
Po proszu procedura plukania już sama wodą.
W ekspresie użytkowanym w domu , który robi 3-5 kaw dziennie , uzywanie Cafizzy codziennie uwazam za zbędne i pewnie nie obojetne dla zdrowia ( zawsze to dodatkowa chemia).
Raz na 5-7 dni plukanie z proszkiem powinno zdecydowanie wystarczyć.
Samą woda zawsze warto przepłukać grupę, po każdym espresso.
Wszystko w granicach zdrowego rozsądku.