forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: pafcio0 w 28 Grudzień 2014, 19:29:46
-
Pora na trochę egzotyki.
Brat przywiózł mi z podróży birmańską kawę.
Takiej prawdopodobnie nikt z Was nie pił i pić nie będzie, bo produkcja arabiki jest tam minimalna, a jej eksport śladowy (zdaje się ok. 20-30 ton rocznie).
Kawa, którą dostałem jest wypalona tamże (region Chin) i dość świeża.
[Ostatnio dostałem od brata pamiątkę z Turcji - to był dopiero jasno-palony (!) koszmarek, w smaku zmielona drewniata chata razem ze słomianym dachem, aromat skansenu, grzyba i ziemi. :evil: ]
Ziarna z Birmy duże i ciemno wypalone (porównanie do Kostaryki Dropa i mieszanki Starlight z Hamburga).
W smaku ku mojemu zaskoczeniu - owszem, ciemno i gorzko - ale zbalansowanie, nienachalnie, intrygująco. Żadnego drewna, żadnego siana, ale i zadnego szału :). Fajnie zejdzie w cappucino.
Za mną jak na razie jeden średnio-udany shot, więc jeszcze poszukam smaków.
Fotki:
http://imgur.com/a/rTihs (http://imgur.com/a/rTihs)
Jakby ktoś miał ochotę na "sampelka", zapraszam - możemy się wymienić ziarenkiem.