forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Serwis, konserwacja sprzętu i tuning => Wątek zaczęty przez: METEOR w 22 Grudzień 2014, 08:27:46
-
Witam serdecznie. Nie wiem czy w dobrym dziale umieściłem wątek, jeśli tak to przepraszam. Mam taki mały problem.
Po zaparzeniu kawy w eksprecie ciśnieniowym chcąc odłączyć kolbę następuje strzał i
fusy z kawy są wszędzie. Dzieje się tak tylko przy jednym gatunku kawy. Podejrzewam że chodzi o stopień zielenia. Bo jest ona na oko drobnej zmieloma od innych które posiadam. Jak dam niedużo i lekko ubiję to nawet nie strzeli ale kawa jest wtedy lurowata. Wiem że wiadomości jest sporo na takie tematy,ale żaden nie do końca wytłumacz moją sprawę. Proszę więc uprzejmie o wyjaśnienie mi co robię źle.
-
Nic źle nie robisz. Po prostu zmień ekspres albo kawę ;)
W uproszczeniu - jeśli kawa jest zbyt drobno zmielona a ekspres nie posiada zaworu, odpowiedzialnego za zmniejszenie ciśnienia w grupie po zakończeniu zaparzania to efekt jest niestety taki. Przy grubiej zmielonej kawie ciśnienie samo "ucieka" przez pory w ciastku kawowym i nie pryska na całą kuchnię.
-
Powiem więcej, w kolbowym Saeco które jest zaparkowane w mojej firmie przy mieleniu jak do mojego domowego ekspresu, Saeco podczas zaparzania jakby niewidzialna siła stara się ją wypiąć - trzeba trzymać :-\
-
Ekspresu szybko nie zmienię bo niedawno go kupiłem. A kawę kupiłem u gościa który sam pali. On mi ją zmienił bo młynkia nie posiadam. A co do ekspresu to kupiłem Saeco poemia i nawet nie wiem czy jest tam taki zawór, pewnie nie bo to bardzłej zabawka niż ekspres.
Jestem niejako skazany na mielenia w takich sklepach bo ceny za dobre młyki powalają mnie na kolana. Chyba że taki ręczny ale nie wiem czy się nada.
-
W ten sam sposób zajechałem moje starowinki AEG - kolba się odpinała, czasem strzelało. Na chwilę pomogło mocniejsze dokręcenie uchwytu łyżki do termobloku. Potem ten miękny uchwyt został "pęknięty" przez ciśnienie. Małe domowe maszynki w stylu Saeco/AEG i pochodne nie lubią kawy drobno mielonej. Tam espresso da się zrobić ale trzeba pozbyć się zaworków/sitek super crema - wtedy ciśnienie na ciachu będzie nieco mniejsze.
Jak nie planujesz tych zaworków/sitek przerabiać - to ręczny młynek powinien pozwolić ci się cieszyć kawą mieloną samodzielnie. Poproś w palarni o paczkę tej strzelającej zmielonej do kawiarki i zobacz co wyjdzie w ekspresie. Jak smak będzie OK - to śmiało możesz ręczny młynek kupować - nawet powinieneś. W sumie to i z mojego Tiamo mieliłem wystarczająco drobno na espresso - da się. A i kontrola większa.
-
Mógł byś mi bliżej wyjaśnić te przeróbki jak możesz.
-
Twój porta filter ma podwójne dno z mechanizmem powodującym zwiększoną ilość cremy (pianki).
Część z userów wymontowuje to ustrojstwo, aby uzyskać bardziej naturalny napar.
-
Tak wygląda typowe sitko:
(http://akcesoriabaristy.pl/environment/cache/images/0_0_productGfx_94473fed3955b6c6dcedcb07bceb4f88.jpg)(http://akcesoriabaristy.pl/environment/cache/images/0_0_productGfx_792710e76dd801763625cd5e665be8f7.jpg) (ze strony akcesoriapbaristy.pl)
Po prostu "miseczka" z dziurkami. Żadnego podwójnego dna, żadnych plastików, gumek i innych. Po prostu wytłoczony kawałek blaszki. I tak powinno wyglądać sitko. Niektórzy przerabiają swoje "systemowe rozwiązania" do podobnych obcinając drugie dno lub usuwając zbędne elementy.
-
Tyle tylko, że wtedy musisz mieć młynek i dobrać grubość mielenia do danej kawy, bo jak będzie za grubo to woda przeleci i smaku nie będzie.
-
Właśnie wykręciłem to ustrojstwo ze środka i zrobiłem kawkę. Wyszła luka. Pozostało mi chyba lekko grubsze mielenia. Zastanawiam się nad kupnem innej kolby, takiej bez zaworków itp. Lepiej to wykonane z lepszych materiałów. Z saeko można widzę za 200 złotych kupić taką. Co wy na to? Wtedy też kawa będzie musiała być grubej zmieloma, unikne tych wybuchów?
Sory za takie, pewnie dla was, przygłupawe pytania ale przygodę z kawą dopiero zaczynam i żeczy dla niektórych proste są dla mnie narazie nie do ogarnięcia :)
-
Wyszła luka
Może lura?
Sory za takie, pewnie dla was, przygłupawe pytania
No co Ty pytaj My tu uwielbiamy jak nowi wywalają pieniądze w błoto. Jedni młynki kupują inni ekspresy. Sam kiedyś należałem do takich.
-
Do ekspresu ciśnieniowego mielimy drobno. Usuwając zaworek zmniejszyłeś ciśnienie na ciastku kawowym a tym samym przy tym samym mieleniu kawa będzie słabsza. Kupując mielonki w zasadzie nie masz wpływu na prawidłowość procesu ekstrakcji.
Jaki typ kawy Cię interesuje, bo może lepiej będzie pójść w kierunku "metod alternatywnych", które są znacznie tańsze jeśli chodzi o sprzęt?
-
Interesuje mnie kawa właśnie z ekspresu ciśnieniowego. Nie stać mnie na drogie zabawki więc kupiłem to co mogłem. Wiem że ekspres który kupiłem to bardziej zabawka. Dlatego zadaje pytania, celem ustalenia możliwie najbardziej optymalnych warunków do tego by kawa z tego ekspresu wyszła w miarę dobra.
Liczę na to że mi w tym pomożecie.
-
Jeszcze będę drążył temat - chcesz pić espresso czy kawy mleczne. Interesuje Cię maleńka filiżanka silnie skoncentrowanej kawy?
Bo w alternatywie masz kawiarkę, aeropress, phina - da się z nich uzyskać podobną kawę a renomowane urządzenia kosztują stosunkowo mało.
Jeśli koniecznie chcesz kawę ze swojego ekspresu poczytaj:
http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=412.0 (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=412.0)
http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=39.msg49#msg49 (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=39.msg49#msg49)
-
Linki odwiedziłem i poczytałem tematy. Niebardzo wiem co to PID.
-
Tu wchodzimy w dziedzinę automatyki/elektroniki:
Regulator PID (regulator proporcjonalno-całkująco-różniczkujący, ang. proportional-integral-derivative controller) – regulator stosowany w układach regulacji składający się z trzech członów: proporcjonalnego, całkującego i różniczkującego. Najczęściej jego celem jest utrzymanie wartości wyjściowej na określonym poziomie, zwanym wartością zadaną.
Za wikipedią
-
PID - najprościej rzecz ujmując to inteligentny termostat utrzymujący zadaną temperaturę w bardzo wąskim zakresie. Tradycyjny termostat jest tani prosty ale ma dużą bezwładność. PID może sterować praca grzałki z dokładnością do 0.1C ;)
-
Z saeko można widzę za 200 złotych kupić taką. Co wy na to?
Chcesz ot tak wydać 200zł, a ceny młynków powalają Cię na kolana? :wow2: Lepiej tę kwotę na młynek przeznacz/odłóż. Licząc π×ziarno to może być 1/3 kwoty końcowej.
-
Z saeko można widzę za 200 złotych kupić taką. Co wy na to?
Chcesz ot tak wydać 200zł, a ceny młynków powalają Cię na kolana? :wow2: Lepiej tę kwotę na młynek przeznacz/odłóż. Licząc π×ziarno to może być 1/3 kwoty końcowej.
+1
-
Co do samego strzelania, to musisz dłużej poczekać przed odpinaniem kolby, ciśnienie zejdzie samo.
Tylko trochę lipa, jak chce się robić kilka kaw pod rząd.
Reszta uwag i porad, jak koledzy napisali wyżej.
-
Reasumując na początek postaram się dobrać grubość kawy do tego co mam.
A tak na marginesie 200zł to nie 500/600 czy też więcej. Wiem że dobry młynek to podstawa sukcesu. W jakieś tuningi to chyba przy tym eksprecie co mam to marnowanie kasy. Kupię sobie młynek ręczny i zobaczymy.
Jaki młynek elektryczy polecilibyście? Z tych w miarę niedrogich.
-
Ktoś ostatnio wydał blisko setke na ręczny i żałował.
Odpuść ten kierunek.
Żadnej kawy nie dopasujesz do ekspresu zewnętrznym mieleniem!
To będzie lotto.
No autem na flaku nie pojedziesz, że tak obrazowo napiszę.
-
Ale ten ręczny to był jakiś chiński wynalazek w stylu retro. On nie miał prawa w ogóle mielić a nie tylko mielić dobrze :)
-
Młynek porlex - w dowolnej wersji, będzie chyba OK. Żadnych wyrobów z Allegro. Ewentualnie Concept lub Severin (kolejność alfabetyczna) jako elektryczny, ze świadomością, że do prawdziwego espresso żaden z nich nie da rady. Do tygielka tym bardziej.
-
A tak na marginesie 200zł to nie 500/600 czy też więcej.
Załóżmy, że kupiłeś co tam chciałeś za te 200zł i nie zadziałało, teraz możesz spokojnie te 200zł schować do koperty i zapomnieć. Przy następnej okazji, gdy przyjdzie Ci pomysł znów kupić coś, co nie zadziała jak trzeba (za ten ręczny młynek możesz kolejne 200zł schować, bo po miesiącu znudzi Cię kręcenie, na espresso trzeba kilka minut pomielić) zrób tak samo. Nie minie pół roku, a 600zł będzie czekało. W tym czasie zorientujesz się na rynku i rynku wtórnym. Tylko te 200zł schowaj fizycznie, nie hipotetycznie.
W międzyczasie możesz próbować dobrać przemiał u Twojego dostawcy i popijać +/- to co teraz.
-
Zastanawiam się nad kupnem innej kolby, takiej bez zaworków itp. Lepiej to wykonane z lepszych materiałów. Z saeko można widzę za 200 złotych kupić taką.
Może to kolba od gastronomicznego ekspresu Saeco? Przecież nowa Poemia z kolbą w komplecie kosztuje nieco ponad 300 zł.
-
Ja za swój dałem trochę więcej bo przez neta nie chciało mi się zamawiać. No i ten model cały metalowy. Więc kosztował 500 zł. a nie 300. Nie chciałem szaleć na początek z jakimś lepszym. Raz że kasy za bardzo nie miałem, dwa myślałem że jako pierwszy ekspres do nauki, to wystarczy . Widzę jednak że się grubo myliłem. Jednego co na pewno się nauczę to kombinacja :)
-
Jednego co na pewno się nauczę to kombinacja
:-)
-
Witam dziś serdecznie wszystkich co natkną się na ten post. Życzę wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku. :) :) :)
Ps. zaczynam powoli namawiać żonkę na konkretniejszy sprzęt ;D
-
może lepiej będzie pójść w kierunku "metod alternatywnych", które są znacznie tańsze
Krzysztof... Chyba żart. :) Alternatywa też kosztuje.
Tak czy inaczej, jak kolega wpadł w sidła kombinacji to jest szansa na nowy sprzęt. Powodzenia!
-
Witam serdecznie. Na nowy sprzęt zbieram kasę a wmiędzy czasie mam pytanko co do tego czegoś co mam :) Robię sobie napar i chcę spienić mleko. Przełączam ma parę i spieniam. Pary jest jakoś mało, nie mogę spienić do końca. Muszę wyłączyć i po chwili znowu włączyć parę. Jak się wtedy nagrzeje to jest ok pary jest dużo. O co to chodzi,że za pierwszym razem jest mało pary a za drugim dużo??
-
Poczytaj 2 ostatnie strony TEGO (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=228.msg34174#msg34174) wątku.
-
Robiłem tak jak w tym wątku i zabardzo różnicy nie ma. Dodam że wcześniej z parą było ok. Dopiero od niedawna tak się dzieje. A i odkawieniacz też zastosowałem. Termostat chyba nie bo napar jest gorący.
-
Witam ponownie.
Pojawiła się taka rzecz.Po włączeniu pary, jak się wszystko nagrzeje, to z dyszy lekko leci para jeszcze przed odkręceniem pokrętła. Równocześnie z tym, z prysznica kapią krople i też lekko ucieka para. Coś mi się wydaje że mam do czynienia z usterką. Jak sądzicie ?
-
Może jakiś paproch po odkamienianiu? Spróbuj jeszcze raz odkamienić.
-
Nie znam się na ekspresach , ale tak na moje oko to chyba coś z tym mechanizmem pod tą gałą , którą się przełącza na kawę albo parę. tak mi się wydaje że jak mam przełączone na parę to gdzieś tam coś nie blokuje do końca i leci ta para też z prysznica.
-
Zrób mu odkamienianie.
-
Drugi raz zrobiłem to odkamienianie i nic . Może robię coś źle ?
Używałem płynu firmy saeko, takiego dedykowanego do ekspresów z tej firmy.W instrukcji nic nie pisze o przepuszczaniu tego roztworu przez prysznic, każą tylko przez dysze pary. Można go też przez prysznic puszczać ?
ps. ten ekspres ma zaledwie miesiąc, możliwe że tak szybko kamień się osadził.? używam tylko wody mineralnej nie gazowanej , takiej w 5 litrowych butlach.
Wiem że głupie pytania zadaje ale jestem początkujący i wole jak mi ktoś doświadczony coś powie.
-
Przez grupę też się puszcza ale u ciebie się coś wyżej chyba przytkało.
Najlepiej go rozbierz na części i sprawdź.
-
Wolne tego narazie nie ruszać bo na gwarancji jest.
Tak to jest jak się kupi zabawkę za pare stówek. :ok: :NO:
Ps.zatrudniłem kuzyna w Anglii. Ostatnio jak go widziałem to opowiadał mi jaki jego znajomy przywiózł sobie ekspres za grosze to wpadłem w szok. A kupił go dosłownie za parę funciaków na tych słynnych wystawkach.
-
ps. ten ekspres ma zaledwie miesiąc, możliwe że tak szybko kamień się osadził.? używam tylko wody mineralnej nie gazowanej , takiej w 5 litrowych butlach.
Koledzy a czy używanie wody mineralnej nie jest czymś znacznie gorszym niż kranówa filtrowana?? Coś gdzieś mi się obiło, że nawet przyśpiesza powstawanie kamienia.
-
Dobrze Ci się obiło.
-
Tylko pamiętać należy, że mineralna to samo co źródlana oraz o tym, że źródlana źródlanej nierówna. No i jeszcze o tym, że nie zawsze to co dobre to dobre dla maszyny i nie zawsze co smaczne to dobre i w drugą stronę też. Ech, z tą wodą, to się tak w dwóch słowach nie da.