forum.wszystkookawie.pl

Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Andi1978 w 25 Maj 2022, 23:06:56

Tytuł: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 25 Maj 2022, 23:06:56
Witam forumowiczów.
God morgen,


Interesują mnie Wasze doświadczenia z ekspresami La Marzocco. Mam na myśli maszyny komercyjne, nie domówki (Linea Mini). Co myślicie o stosunku ceny do jakości? Co wg.Was czyni te urządzenia lepszymi od innych , o ile tak uważacie:)
Pozdrawiam
Andrzej
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Szczympek w 26 Maj 2022, 13:26:39
Jeśli dla kogos stosunek cena/jakość ma priorytet przy zakładaniu biznesu, to nie powinen zakładać biznesu.
Z doświadczenia - Astoria Plus Four You wytrzymała troszke ponad 3 miliony shotow, z czego ostanie miesiące spędzała w serwisie co chwila. Va White Eagle po 300 tysiącach shotow, już byla serwisowana kilka razy.
La Marzocco Strada ma na liczniku już ponad 4 miliony shotow i pracuje jak nowa. Podstawowy serwis co pol roku i w zasadzie tyle.
W zaprzyjaźnionej kawiarni Linea PB stoi od 2016 roku, ~600 kaw dziennie, 6 dni w tygodniu. Dalej śmiga.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 26 Maj 2022, 18:34:17
Jeśli dla kogos stosunek cena/jakość ma priorytet przy zakładaniu biznesu, to nie powinen zakładać biznesu.
Ciekawe stwierdzenie. Co jest złego w tym, że oglądasz każdą złotówkę przy zakładaniu biznesu? Widziałem mnóstwo kawiarni, których właściciele nie załowali kasy, bo sprzęty miały być najlepsze, a po pół roku można było je na licytacji za bezcen kupić. Jest wiele innych czynników decydujących o powodzeniu kawiarni, ale akurat ten jest średnio trafiony.

Wracając do tematu. Maszyny są świetne i warte tej kwoty, ale żeby było jasne:
- ekspres sam kawy nie zrobi,
- na dużo tańszym ekspresie zrobisz dużo lepszą kawę przy odpowiednim podejściu niż na La Marzocco ze studentami z łapanki za barem i rotacją obsady co trzy miesiące (mam nadzieję, że w Norwegii jest lepiej pod tym względem),
- nie możesz kupić świetnej maszyny, a później oszczędzać na filtrowaniu wody - to jest priorytet przy każdym ekspresie w gastro,
- skorzystaj z lokalnej firmy, która zaopatruje kawiarnie w kawę i sprzęt - będzie drożej, ale święty spokój i gwarancja bezpieczeństwa oraz płynności pracy lokalu (np. ekspres zastępczy) są bezcenne.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 26 Maj 2022, 21:00:57

La Marzocco Strada ma na liczniku już ponad 4 miliony shotow i pracuje jak nowa. Podstawowy serwis co pol roku i w zasadzie tyle.
W zaprzyjaźnionej kawiarni Linea PB stoi od 2016 roku, ~600 kaw dziennie, 6 dni w tygodniu. Dalej śmiga.

Cześć. Nie znam innych maszyn niż wymienione modele LM. Nie znam też Strady ale 4mln shotów to sporo. Ile lat ma ta Strada że nadal śmiga na podstawowych serwisach? Co z osadami w bojlerach?
Ta Linea PB musiała chyba mieć jakieś serwisy bo tak od 2016 bez serwisów to raczej lipa:)
Pozdro
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 26 Maj 2022, 21:13:15
Jeśli dla kogos stosunek cena/jakość ma priorytet przy zakładaniu biznesu, to nie powinen zakładać biznesu.
Ciekawe stwierdzenie. Co jest złego w tym, że oglądasz każdą złotówkę przy zakładaniu biznesu? Widziałem mnóstwo kawiarni, których właściciele nie załowali kasy, bo sprzęty miały być najlepsze, a po pół roku można było je na licytacji za bezcen kupić. Jest wiele innych czynników decydujących o powodzeniu kawiarni, ale akurat ten jest średnio trafiony.

Wracając do tematu. Maszyny są świetne i warte tej kwoty, ale żeby było jasne:
- ekspres sam kawy nie zrobi,
- na dużo tańszym ekspresie zrobisz dużo lepszą kawę przy odpowiednim podejściu niż na La Marzocco ze studentami z łapanki za barem i rotacją obsady co trzy miesiące (mam nadzieję, że w Norwegii jest lepiej pod tym względem),
- nie możesz kupić świetnej maszyny, a później oszczędzać na filtrowaniu wody.

Cześć. Akurat woda w Norwegii jest dobrej jakości. La Marzocco water calculator : slightly corrosion (wynik). Studenci z łapanki są też tutaj;), wmieszani w tłum z kimś bardziej doświadczonym ze zmiany.

No właśnie o tej świetności maszyn chciałem z Wami porozmawiać. W 2016 roku też słyszałem że są świetne. Dziś mamy 2022 i mam mieszane odczucia.
Jakie znacie inne maszyny warte uwagi które mają osobny bojler parowy? Tak jak wspomniałem, nie mam żadnej wiedzy poza LM. Otarłem się o Synesso Cyncra,jakieś stare Conti oraz Rancilio dwa modele, classe 10 i chyba 8, o ile dobrze pamiętam. Jaka marki i modele królują na polskim rynku barista? W Norwegii jest bardzo dużo La Marzocco ale widuję także inne maszyny. Astoria. Cimballi. Rancilio.
Pozdro. Andrzej
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 26 Maj 2022, 22:03:25
A jaki będzie profil kawiarni? Chcesz się bawić w najnowsze trendy i raczej slow coffee, czy też masówka i po prostu podawać ludziom poprawne espresso i cappuccino za każdym razem? Jeżeli to drugie to wół roboczy typu Linea w zupełności wystarczy. Nierdzewka robi robotę po prostu. Jeżeli masz na miejscu fachowców od La Marzocco to nie baw się w Synesso lub Slayera, bo różnicy (w przypadku tego drugiego podejścia) nie będzie.

Jeżeli natomiast to pierwsze to co się bardziej podoba z profilowaniem przepływu i ewentualnie dozowaniem grawimetrycznym, ale waga pod filiżanką też wystarczy - nie ma pośpiechu, bo dużego ruchu nie będzie ;) Za to przyjazna atmosfera dla fanów produktów Apple ;)
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 26 Maj 2022, 22:18:41
A jaki będzie profil kawiarni? Chcesz się bawić w najnowsze trendy i raczej slow coffee, czy też masówka i po prostu podawać ludziom poprawne espresso i cappuccino za każdym razem? Jeżeli to drugie to wół roboczy typu Linea w zupełności wystarczy. Nierdzewka robi robotę po prostu.

Nie planuję otwierać kawiarni ale jeśli pytasz to jestem fanem poprawnego espresso i cappucino:). Interesują mnie Wasze doświadczenia z maszynami komercyjnymi La Marzocco. Jestem ciekawy z jakich powodów są powszechnie uważane za Ferrari wśród ekspresów. Linea wystarczy ale osobiście wolę GB5 lub FB80 (elektrozawór zintegrowany)
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 27 Maj 2022, 01:42:14
Nie rozumiem trochę Twoich pytań. Koń jaki jest każdy widzi ;). Kiedyś mieliśmy FB70 jeszcze z miedzianą grupą. Miała ta maszyna parę mankamentów i profil espresso był dość charakterystyczny. Ale w sensie technicznym była genialna, przyjemna w pracy, ergonomiczna. Uwielbiałem jej staroświeckie parorurki i ich zawory. Jedyne co się zepsuło przez kilka lat to wentylator. Oczywiście uszczelki, zaworek antydepresyjny. Może z 10 lat temu sprzedaliśmy ją -- chyba wciąż pracuje w całkiem poważnej kawiarni na Śląsku.

Z drugiej strony, nasz pierwszy ekspres, FAEMA Ambassador, rocznik 2002 też wciąż pracuje w pewnej kawiarni w naszym mieście. Sam się przy nim jednak kilka razy namęczyłem. Wymiana sterownika, bypassu pompy, uszczelek zaworów pary. Zdarzyło się tu kilka poważnych awarii. A podobno FAEMA to Ferrari ;).
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 27 Maj 2022, 06:46:05
Nie rozumiem trochę Twoich pytań. Koń jaki jest każdy widzi ;).
Teraz to i ja mam podobnie. Pytasz czy jestem zadowolony z mojej Strady w kuchni? Obawiam się, że nie znajdziesz tutaj zbyt wielu takich osób ;) LaMa ma zapier****ć, a hajs ma się zgadzać. Jeżeli chodzi o poprawne espresso i cappu na wiadra, to nikt nie bawi się w ważenie (ewentualnie doza, ale już nie uzysk), dystrybucję i profilowanie szotów. Młynek --> PuqPress lub coś podobnego --> grupa i przepływomierz robi resztę, a w tym czasie spienia się galon mleka. Nieważne czy to LaMa, Synesso, czy Slayer. Nie wiem po co te akademickie dyskusje ;) Miłego dnia :)
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 27 Maj 2022, 06:46:51
Nie rozumiem trochę Twoich pytań. Koń jaki jest każdy widzi ;).
Teraz to i ja mam podobnie jak Antonio. Pytasz czy jestem zadowolony z mojej Strady w kuchni? Obawiam się, że nie znajdziesz tutaj zbyt wielu takich osób ;) LaMa ma zapier****ć, a hajs ma się zgadzać. Jeżeli chodzi o poprawne espresso i cappu na wiadra, to nikt nie bawi się w ważenie (ewentualnie doza, ale już nie uzysk), dystrybucję i profilowanie szotów. Młynek --> PuqPress lub coś podobnego --> grupa i przepływomierz robi resztę, a w tym czasie spienia się galon mleka. Nieważne czy to LaMa, Synesso, czy Slayer. Nie wiem po co te akademickie dyskusje ;) Miłego dnia :)

Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 27 Maj 2022, 07:47:45
Cześć. Nie zawsze to takie oczywiste z tym koniem, zwykle potrzeba trochę czasu zanim stwierdzisz czy kupiłeś dobrą maszynę czy skarbonkę bez dna. W Norwegii kupując jakąkowiek maszynę LaMa musisz być przygotowany na wydatki po każdym roku użytkowania. Dlatego pytam bo chciałbym to porównać z charakterystyką polskiego rynku maszyn La Marzocco oraz w każdym innym zakątku świata.Widzę że są tu ludzie mieszkający nie tylko w Polsce. Chciałbym porównać interwały serwisowe, jakość wody oraz ogólną satysfakcję użytkowników. Chciałbym rozłożyć ten temat na długą dyskusję *może być akademicka hehe* bo mam swoje zdanie o tych maszynach ale zanim zacznę być palony na stosie , chciałbym posłuchać Waszych opinii.
Pozdro
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Szczympek w 27 Maj 2022, 10:15:05
Ale tu nie ma co porównywać Norwegii i Polski. W Norwegii inny klimat, więcej klientów. W irl przychodzi serwisant, bierze €100 za godzinę pracy + części, wymienia co trzeba i pol roku później to samo. €200-400 trzeba liczyć na pol roku za serwis. Z tym ze to zarobek za 1/4 dnia pracy. W Dublinie nie spotkałem się jescze ze zmianą LaMa na ekspres innej firmy, Ew nowszy model. Co do nowszych modeli jak Strada BR to już ważone jest wszystko, łącznie z uzyskiem zatem nawet lepiej wyszkolona małpa zrobi lepsze espresso niż domowi bariści ;)
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 27 Maj 2022, 10:42:18
W Norwegii za godzinę pracy to jakieś 1000 Nok (mniej wiecej 100€) i też przychodzą co pół roku i wymieniają prawie NOWE części😂 na całkiem nowe i tak w kółko. Tu też nie spotkałem się ze zmianami z LaMarzocco na np.Rancilio. W tym kraju jedyny serwis LaMarzocco jest w Oslo, tj.pięciu techników plus dostępność części choć z tym po Covid zrobiła się masakra. Czyli właściciele kafejek godzą się na takie 6-miesięczne interwały serwisowe ponieważ to koszt za 1/4 dnia pracy kawiarni? A co jak jest to sieć 42 kawiarni?
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: ranGo w 27 Maj 2022, 10:57:40
Ale tu nie ma co porównywać Norwegii i polski.

Ale to nie powód aby Polska była z małej litery a jaki jest powód aby porównać wyszkoloną małpę z domowym baristą to dopiero nie wiadomo.

Czyli właściciele kafejek godzą się na takie 6-miesięczne interwały serwisowe ponieważ to koszt za 1/4 dnia pracy kawiarni? A co jak jest to sieć 42 kawiarni?

A jaki jest koszt przestoju kawiarni na jeden dzień a jaki jest koszt przestoju 42 kawiarni? Nie serwisuje się sprzęt tylko wtedy kiedy się coś zepsuję. Serwis jest po to aby utrzymać sprzęt w dobrej kondycji przez cały okres eksploatowania i nie powodować straty przestojem. Porównywałeś LaMa z Ferrari, więc czemu oprócz dobrego produktu nie oczekiwać i serwis na wysokim poziomie. 
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Szczympek w 27 Maj 2022, 11:08:59
Autokorekta (język polski piszemy z małej)
Gdyby się dało selektywnie cytować używając telefonu zrozumiałbyś więcej.

Serwis przyjeżdża po zamknięciu kawiarni. Nie wyobrażam sobie, że może być inaczej.
Poza tym pol roku to sporo. Około 100 000 kaw w spokojnej okolicy, drugie tyle flushow, backflush co godzinę itd. Prawie nowe czesci to już stare. Sporo czesci nie pracuje na 100% wiec trzeba je wymienić. Nastawienie „jak się zepsuje to wtedy wymienimy” zostawmy Januszom i latom osiemdziesiątym.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 27 Maj 2022, 11:17:10
Oczywiście że przestoje nie wchodzą w rachubę. Porównałem te maszyny do Ferrari nie bez powodu. Piękne, drogie i często serwisowane😆. Nie jestem zwolennikiem eksploatowania sprzętu do momentu aż sprzęt się zepsuje, dlatego są serwisy prewencyjne. Uważam jednak że 6mcy czy nawet 12 mcy to tzw. maszynka do robienia pieniędzy a nie prewencyjność i niedopuszczanie do przestoju sprzętu. Czy w Polsce są te same interwały serwisowe? Jedyną przewagą Norwegii jest jakość wody i domyślam się że budowanie osadów dzieje się szybciej w ekspresach używanych w Polsce.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 27 Maj 2022, 11:28:28


Serwis przyjeżdża po zamknięciu kawiarni. Nie wyobrażam sobie, że może być inaczej.
Poza tym pol roku to sporo. Około 100 000 kaw w spokojnej okolicy, drugie tyle flushow, backflush co godzinę itd. Prawie nowe czesci to już stare. Sporo czesci nie pracuje na 100% wiec trzeba je wymienić. Nastawienie „jak się zepsuje to wtedy wymienimy” zostawmy Januszom i latom osiemdziesiątym.

Tu serwis pracuje od 9:00-17:00 więc zawsze jest w godzinach pracy. Nigdy przed otwarciem,nigdy po zamknięciu.

Januszom powiadasz😁. Ja przecież nigdy nie zasugerowałem że czekanie aż się zepsuje to właściwe podejście.
Jakie części nie pracują na 100% po pół roku i jak ten ubytek procentowy wpływa wg.Ciebie na pracę części / podzespołu?
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 27 Maj 2022, 19:23:20
Czy ktoś zmusza Cię do takich wymian co pół roku? Czy coś stoi na przeszkodzie żebyś wzywał serwis kiedy masz taką potrzebę, albo zajechał ekspres na amen? Dzięki takim prewencyjnym wymianom śpisz spokojnie i masz pewność, że maszyna nie zawiedzie Cię w najgorszym momencie. W każdym razie, musiałeś się na jakimś etapie na to zgodzić, a przecież to Twój sprzęt i możesz z nim zrobić co chcesz.
Oczywiście, że taka koncepcja nie przejdzie w Polsce, bo jesteśmy inaczej wychowani i zwyczajnie mniej zamożnym społeczeństwem, ale czy sama w sobie jest zła? Jeżeli używasz takiego ekspresu zgodnie z jego przeznaczeniem to dzień przestoju, jest wart więcej niż ten serwis. Nie tylko pieniędzy, ale też nerwów.

Serwis przyjeżdża po zamknięciu kawiarni. Nie wyobrażam sobie, że może być inaczej.
Proponuję zatem żebyś założył swój serwis, pomysł na biznes już masz.

Do moderacji:
Może warto ten wątek (po prawej) tu wkleić? https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=12374.0
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Szczympek w 27 Maj 2022, 19:26:22
?
Tak pracują serwisy w Irlandii. Przyjeżdżają albo w dni wolne, albo po pracy i nikt nie zaprzeczy, że to dobre rozwiązanie.
Tak samo roboty drogowe zaczynaja się o 22 żeby nie utrudniać ruchu.
Po co ta ironia?
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 27 Maj 2022, 19:49:49
Super. Zrób to samo w Polsce skoro to takie świetne rozwiązanie. Rozumiem, że zapłacisz pracownikowi tyle samo co w Norwegii czy też Irlandii? I tak samo klienta wykartkujesz?
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 27 Maj 2022, 20:12:20
Czy ktoś zmusza Cię do takich wymian co pół roku? Czy coś stoi na przeszkodzie żebyś wzywał serwis kiedy masz taką potrzebę, albo zajechał ekspres na amen? Dzięki takim prewencyjnym wymianom śpisz spokojnie i masz pewność, że maszyna nie zawiedzie Cię w najgorszym momencie. W każdym razie, musiałeś się na jakimś etapie na to zgodzić, a przecież to Twój sprzęt i możesz z nim zrobić co chcesz.
Oczywiście, że taka koncepcja nie przejdzie w Polsce, bo jesteśmy inaczej wychowani i zwyczajnie mniej zamożnym społeczeństwem, ale czy sama w sobie jest zła? Jeżeli używasz takiego ekspresu zgodnie z jego przeznaczeniem to dzień przestoju, jest wart więcej niż ten serwis. Nie tylko pieniędzy, ale też nerwów.

Serwis przyjeżdża po zamknięciu kawiarni. Nie wyobrażam sobie, że może być inaczej.
Proponuję zatem żebyś założył swój serwis, pomysł na biznes już masz.

Do moderacji:
Może warto ten wątek (po prawej) tu wkleić? https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=12374.0

Info które widzisz na moim profilowym najwyrazniej wprowadzają Cię w błąd jeśli myślisz że posiadam jakiś biznes.. że godziłem się na umowy..i mam pomysł na biznes. Napisałem tam o Linea Classic i Mazzer Kony z sentymentu do ulubionych maszyn z pracy lecz to jak widać wprowadza Ciebie to w błąd bo takiego zestawu w domu raczej nikt nie posiada i dopisujesz sobie historię że muszę posiadać jakiś biznes.W domu mam przez pomyłkę Ascaso Duo Black i młynek Compak K-10 Fresh M Black.

Piszesz "Czy ktoś zmusza Cię do takich wymian co pół roku? Czy coś stoi na przeszkodzie żebyś wzywał serwis kiedy masz taką potrzebę, albo zajechał ekspres na amen? "
Od samego początku piszę że chcę wymieniać doświadczenia, że jestem zainteresowany jak te sprawy wyglądaja w Polsce i w innych krajach. Nie szukam guza..  Zeby spokojnie znieść Twoje mikro/zaczepki trzeba mieć usposobienie conajmniej mnicha z Shaolin. To ja Ciebie bardzo przepraszam ale ja takiego nie mam. Mnie kompletnie nie interesują potyczki forumowe. Interesuje mnie pasja, wiedza, wymiana doświadczeń.

Może gdybym poświęcił chwilę w przywitalni i napisał o sobie więcej to traktowałbyś mnie w mniej zaczepny sposób. Kieruję się jednak maksymą że krowa która dużo ryczy..Znam dokładnie charakterystykę pracy barista/bar/kuchnia przemysłowa/piekarnia. Wiem co to przestoje w produkcji a konsekwencje ich znam na przykładach większego kalibru niż jednodniowy przestój maszyny do kawy.

Spytałem Szanownych Kolegów jak te sprawy wyglądają w Polsce bo jak wyglądają w Norwegii to juz wiem od 2016. Jak na razie nie przeczytałem żadnej konkretnej odpowiedzi dlaczego serwisy prewencyjne są stosowane w tak krótkich interwałach. Ani jednego argumentu bazującego na choćby jednym przykładzie, choćby jednego podzespołu który przez swoją charakterystykę pracy zostaje poddany znacznemu zużyciu, zagrażającemu ciągłości pracy maszyny i tym samym klasyfikującym się do niezwłocznej wymiany.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 27 Maj 2022, 20:22:42
?
Tak pracują serwisy w Irlandii. Przyjeżdżają albo w dni wolne, albo po pracy i nikt nie zaprzeczy, że to dobre rozwiązanie.
Tak samo roboty drogowe zaczynaja się o 22 żeby nie utrudniać ruchu.
Po co ta ironia?

W Norwegii w dni wolne stawka rośnie 100% oraz dodatek weekendowy. Nikt nie pracuje w weekendy ani po pracy bo to nadgodziny też płatne ekstra a technicy preferują poukładane życie od 9:00-17:00
Maszyna kaputt? To szczęście klienta jak zepsuje się godzine lub dwie przed zamknięciem kawiarni, serwis pojawi sie na drugi dzien rano. Jeśli maszyna padnie rano to zwykle kawiarnia sprzedaję tylko czarną kawę bo serwis będzie jutro. Technicy mają każdy dzień zaplanowany, pracuja w promieniu 200km od Oslo, często leci jeden z nich 600 albo 1000km na inny serwis. Tak to wygląda tutaj.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 27 Maj 2022, 20:27:59
Absolutnie nie szukam zaczepki i jeśli odniosłeś takie wrażenie to wiedz, że jesteś w błędzie ;) Pytasz o konkretne maszyny, które pracują w konkretnych warunkach i są kupowane w konkretnym celu, stąd moje odpowiedzi. Natomiast co do pytania jak to wygląda w Polsce, w największym skrócie powiem, że prawie żaden właściciel ekspresu w nie zgodziłby się na takie prewencyjne serwisy, bo zostaliśmy wychowani i nadal żyjemy w innej rzeczywistości. Nie ma co tego porównywać. Tu się wzywa serwisanta jak ekspres się zepsuje, a jeśli już trafi się taki klient co sam zadzwoni przed usterką i powie, że "może warto zrobić przegląd" to i tak nie zgodzi się na wymianę działających części. Tyle, nie ma sensu w to dalej brnąć. Oczywiście inaczej sprawa wygląda jeśli ekspres dzierżawisz i godzisz się na jakieś płatne prewencyjne serwisy, ale nikt przecież nikomu pistoletu do głowy nie przystawił przy podpisywaniu umowy, albo Jaworowicz się tym jeszcze nie zajęła ;)
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 27 Maj 2022, 20:42:17
Absolutnie nie szukam zaczepki i jeśli odniosłeś takie wrażenie to wiedz, że jesteś w błędzie ;) Pytasz o konkretne maszyny, które pracują w konkretnych warunkach i są kupowane w konkretnym celu, stąd moje odpowiedzi. Natomiast co do pytania jak to wygląda w Polsce, w największym skrócie powiem, że prawie żaden właściciel ekspresu w nie zgodziłby się na takie prewencyjne serwisy, bo zostaliśmy wychowani i nadal żyjemy w innej rzeczywistości. Nie ma co tego porównywać. Tu się wzywa serwisanta jak ekspres się zepsuje, a jeśli już trafi się taki klient co sam zadzwoni przed usterką i powie, że "może warto zrobić przegląd" to i tak nie zgodzi się na wymianę działających części. Tyle, nie ma sensu w to dalej brnąć. Oczywiście inaczej sprawa wygląda jeśli ekspres dzierżawisz i godzisz się na jakieś płatne prewencyjne serwisy, ale nikt przecież nikomu pistoletu do głowy nie przystawił przy podpisywaniu umowy, albo Jaworowicz się tym jeszcze nie zajęła ;)
To spoko, graba i po temacie. Tu też nie wszyscy się na to godzą na półroczne serwisy prewencyjne. Wiele kawiarni gdzie jest doświadczony barista wie że steamer śmiga tyle czasu a vacuumbreaker tyle czasu i wtedy wzywa serwis. Doświadczony barista w mojej nomenklaturze to taki co nie tylko zrobi dobrego shota ale taki co wie ile sprzęt potrafi latać bo np.pozwolił żeby zajechał się jeden steamer do końca bo drugi był uzywany jako backup i gdy pierwszy padł , pośmigał na drugim czekając na serwisanta.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 27 Maj 2022, 20:59:05
Ale jak widzisz nie godzą się z innych powodów niż w Polsce. U nas doświadczonych baristów możesz spotkać jedynie w kawiarniach speciality lub jeśli na jakimś etapie otworzą swój lokal. Najczęstszy (choć to się na szczęście zmienia) schemat to albo jakaś pani Helenka wieku przedemerytalnym, która pracuje w cukierni i robi "ekspreso" dla starszych pań w filiżance 150 ml z pojedynczej dozy w 10 sekund, albo pełna rotacja młodzieży co pół roku. Z telefonów jakie codziennie odbieram mógłbym zrobić niezły tomik wierszy.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 27 Maj 2022, 21:25:42
Ekspresso :D, znam znam, zajęło mi chwilę oduczenie tego mojej kobiety, dzis już mówi espresso.
Pracuję w Oslo w sieci piekarni/kawiarni z własną palarnią na Loring Falcon 15. Widziałem już trochę. Mamy niezłą kawę i dobry system szkoleń i utrzymywania jakości jednak od czasu do czasu trafi się student i zaczynają się problemy ze steamerami, nie robią backflusha i inne klocki. Pracuję jako szef techniczny od 2012 a od 2016 pracuję z maszynami La Marzocco i kiedy zaczynałem swoją historię od wymiany steamerów w Linea Classic to miałem wpajane od ludzi dookoła że pracuję z najlepszymi maszynami na świecie. Zrobili niezły marketing panowie z ekipy Bambi. Dziś wiem że nie są to najlepsze maszyny na świecie ale za to jedne z najdroższych. Wpisałem tu na forum słowo klucz i przeczytałem wszystkie posty o La Marzocco. Dziwne że nikt nie wspomina o Kees Van Der Westen a to przecież dobre maszyny, z recenzji kolegów z innych krajów wynika że są solidniejsze niż LaMarzocco.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 27 Maj 2022, 21:35:12
Czy maszyny muszą być najlepsze na świecie? Mnie np. odpowiadają prostackie maszyny Wega. Sam je sobie mogę serwisować i konserwować :). Zresztą z maszynami LaMa też nie ma większego kłopotu. Każdy rozgarnięty technik wymieni najbardziej zużywające się części. Nie trzeba tu specjalistycznego serwisu.

Maszyny Keesa są designerskie i nowatorskie, awangardowe. Znacznie chyba droższe niż LaMa...
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 27 Maj 2022, 21:42:06
Jak wyżej. Inna sprawa, że części możesz jedynie od nich kupić, a to zwyczajnie trwa. Ktoś tu kiedyś pisał o Piece of Cake w Poznaniu i ich czekaniu na części i serwisanta bodajże z Austrii :picardpalm: Ale za to mają Slayera, parafrazując klasyka :D
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Szczympek w 27 Maj 2022, 21:46:18
Bawiłem się KVDW Spirit przez kilka dni. Fajna zabawka, jednak prostota LaMa Strada czy Linea PB bardziej mi odpowiada ;)
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 27 Maj 2022, 21:50:50
Czy maszyny muszą być najlepsze na świecie? Mnie np. odpowiadają prostackie maszyny Wega. Sam je sobie mogę serwisować i konserwować :). Zresztą z maszynami LaMa też nie ma większego kłopotu. Każdy rozgarnięty technik wymieni najbardziej zużywające się części. Nie trzeba tu specjalistycznego serwisu.

Maszyny Keesa są designerskie i nowatorskie, awangardowe. Znacznie chyba droższe niż LaMa...
Kiedyś gdzieś napisałem że nie cena czyni maszyny najlepszymi tylko stosunek niezawodności do ceny eksploatacji. To prawda że to nie teleskop Hubble, to tylko dwubojlerowa maszyna. La Marzocco nadal używa w swoich promocjach określenia "wół roboczy". Jak dla mnie zamknęli tą erę na produkcji Linea PB.
Maszyny od Keesa są piękne i drogie.
Wg. mnie żadna maszyna nie powinna być nazywana wołem roboczym jeśli trzeba do niej zaglądać co 6 czy co 12 mcy.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 27 Maj 2022, 21:53:28
Wg. mnie żadna maszyna nie powinna być nazywana wołem roboczym jeśli trzeba do niej zaglądać co 6 czy co 12 mcy.
I tu się fundamentalnie nie zgadzamy :)
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 27 Maj 2022, 22:06:18
Wg. mnie żadna maszyna nie powinna być nazywana wołem roboczym jeśli trzeba do niej zaglądać co 6 czy co 12 mcy.
I tu się fundamentalnie nie zgadzamy :)
Widzę to od początku tyle tylko że ja będę potrafił to uzasadnić, poprzeć wieloma przykładami. Jak uzasadnisz to Ty?
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 27 Maj 2022, 22:09:44
A muszę? Chyba możemy mieć inne zdanie?
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: skansen w 27 Maj 2022, 22:24:51
Dziwne że nikt nie wspomina o Kees Van Der Westen a to przecież dobre maszyny, z recenzji kolegów z innych krajów wynika że są solidniejsze niż LaMarzocco
Na Forum jest dosłownie kilku użytkowników La Marzocco.
Kees van der Westen to-mierząc ilością pracowników-firma kilakdziesiąt razy mniejsza niż La Marzocco.
Siłą rzecz produkuje więc mniej ekspresów. Są one rzadziej spotykane więc możliwe, że tu na Forum nikt się z nimi nie spotkał...
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: ranGo w 27 Maj 2022, 22:35:51
Są one rzadziej spotykane więc możliwe, że na tu na Forum nikt się z nimi tutaj nie spotkał...

W Łodzi można obejrzeć, zamówić ….   https://owoceiwarzywa.com/wp-content/uploads/2021/06/OiW-KVDW-Cennik-PL-2021-2.pdf (https://owoceiwarzywa.com/wp-content/uploads/2021/06/OiW-KVDW-Cennik-PL-2021-2.pdf)




Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 27 Maj 2022, 22:38:34
Ewentualnie u mnie na serwisie zwłoki  :lol2:
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: skansen w 27 Maj 2022, 22:39:25
Są one rzadziej spotykane więc możliwe, że na tu na Forum nikt się z nimi tutaj nie spotkał...

W Łodzi można obejrzeć, zamówić ….   https://owoceiwarzywa.com/wp-content/uploads/2021/06/OiW-KVDW-Cennik-PL-2021-2.pdf (https://owoceiwarzywa.com/wp-content/uploads/2021/06/OiW-KVDW-Cennik-PL-2021-2.pdf)

Szkoda, że nie wiedziałem o tym wcześniej. Dziś wróciłem z Łodzi z Kongresu AGD, gdybym wiedział to bym tam zajrzał :)
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: MSL w 27 Maj 2022, 22:54:29
Fajny temat, różne poglądy, przyjemnie.

Też jestem zwolennikiem "prostych" maszyn. W kawiarniach na całym świecie przez dekady były zwykłe HX z dużym bakiem i ludzie robili (i nadal robią) na nich świetne kawy. Dodatkowo sami je serwisowali i jeszcze mieli przy tym radochę. Na koniec dnia, najważniejszy jest człowiek, a maszyna to tylko narzędzie.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 28 Maj 2022, 08:59:04
A muszę? Chyba możemy mieć inne zdanie?

Jasne że możemy mieć inne zdanie, jednak chętnie usłyszałbym Twoje kontrargumenty bo na razie sprawiasz wrażenie jakbyś trzymał na końcu języka swoją wunderwaffen którą mnie zaskoczysz w którymś kolejnym temacie. Prosiłem w tym poście na stronie 2giej tego wątku o konkretne argumenty dlaczego powszechnie stosowane oraz zalecane interwały serwisowe są stosowane tak często i owszem usłyszałem mniej więcej to co już wiem od 6 lat. W taki sposób można przekonać klienta/właściciela kawiarni , mnie tym nie przekonasz. W kolejnym moim poście o zaworku antydepresyjnym zarzucasz mi bałagan ponieważ znowu poruszam temat o La Marzocco. Z mojego punktu widzenia a byłem już na różnych forach , jest dużo bardziej czytelnie i pomocnie jeśli ktoś wpisze słowo klucz La Marzocco zaworek antydepresyjny i znajdzie tam dyskusję na ten temat a nie wszystkie wątki o La Marzocco. Nie wiem czym się zajmujesz ale wspomniałeś o odbieraniu telefonów i serwisie. Już z tego miejsca Tobie podpowiem Tobie że raczej nie polubisz mnie ponieważ mam zupełnie inne podejście do serwisowania maszyn La Marzocco a mam ich w systemie 23 sztuki, plus małą armię innych urządzeń.Są ludzie którzy docenili już gdzie indziej moje pomysły, będą i tacy dla których będą to niewygodne tematy.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 28 Maj 2022, 09:44:15
Są one rzadziej spotykane więc możliwe, że na tu na Forum nikt się z nimi tutaj nie spotkał...

W Łodzi można obejrzeć, zamówić ….   https://owoceiwarzywa.com/wp-content/uploads/2021/06/OiW-KVDW-Cennik-PL-2021-2.pdf (https://owoceiwarzywa.com/wp-content/uploads/2021/06/OiW-KVDW-Cennik-PL-2021-2.pdf)





Dzięki za cennik i opis. Ceny faktycznie wysokie.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Szczympek w 28 Maj 2022, 10:37:51
Ceny w miarę do ograniecia. Za Strade kilka dni po wypuszczeniu jej na rynek płaciliśmy €30k. W KVDW ceny się utrzymują - to chyba dobrze ;)
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 28 Maj 2022, 11:31:44
Fajny temat, różne poglądy, przyjemnie.

Też jestem zwolennikiem "prostych" maszyn. W kawiarniach na całym świecie przez dekady były zwykłe HX z dużym bakiem i ludzie robili (i nadal robią) na nich świetne kawy. Dodatkowo sami je serwisowali i jeszcze mieli przy tym radochę. Na koniec dnia, najważniejszy jest człowiek, a maszyna to tylko narzędzie.
Racja, bez umiejętności człowieka te wszystkie nowinki techniczne są drugoplanowe. Choć jak zostało już nadmienione, dzięki wagom w tacce kubka i automatycznym tamperom jest coraz łatwiej robić kawę. Za to jednak trzeba zapłacic a później ktoś to musi serwisować (co pół roku😂)

Kumpel ma restauracje sezonową na cyplu nad brzegiem fiordu. Maszyna Rancilio Classe 8 (mój pierwszy remont maszyny). Po 3 latach przyuczania ciągle nowej ekipy, zdecydował o sprzedaży maszyny i zastąpieniu jej Nespresso na kapsułki (saszetki). Z przypadkowych ludzi tymbardziej tych z gatunku przychodzących do pracy za karę , nie zrobisz dobrego baristy.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Fux w 28 Maj 2022, 12:36:05
Natomiast co do pytania jak to wygląda w Polsce, w największym skrócie powiem, że prawie żaden właściciel ekspresu w nie zgodziłby się na takie prewencyjne serwisy, bo zostaliśmy wychowani i nadal żyjemy w innej rzeczywistości.

Polemizuję. Traktując jakiś sprzęt, nie wiertarkę 😉, jako narzędzie do roboty, to zapewniam mu niezbędny interwał serwisowy, raz w roku mam UDT.
Z kolei, jeżeli ktoś idzie po bandzie, a równoległy właściciel innego sprzętu z firmy obok robi "serwis", który jego pracownicy zajechali, nie rozumiejąc, że ma wtedy problem z dostępnością przez kilka dni.
To dotyczy akurat wózka widłowego.

Tak więc mamy do czynienia z januszowaniem z jednej strony i w miarę rozsądnym używaniem ferrari w tejże dziedzinie sprzętu z drugiej.

Bez smarowania nie zajedzie się nigdzie lub będzie to wyjazd bez powrotu.


Wracając do ekspresu, to pierwszy serwis mojego Alexa robiłem chyba po 6-7 latach. 🙈
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 28 Maj 2022, 13:16:59
Natomiast co do pytania jak to wygląda w Polsce, w największym skrócie powiem, że prawie żaden właściciel ekspresu w nie zgodziłby się na takie prewencyjne serwisy, bo zostaliśmy wychowani i nadal żyjemy w innej rzeczywistości.

Polemizuję. Traktując jakiś sprzęt, nie wiertarkę 😉, jako narzędzie do roboty, to zapewniam mu niezbędny interwał serwisowy, raz w roku mam UDT.
Z kolei, jeżeli ktoś idzie po bandzie, a równoległy właściciel innego sprzętu z firmy obok robi "serwis", który jego pracownicy zajechali, nie rozumiejąc, że ma wtedy problem z dostępnością przez kilka dni.
To dotyczy akurat wózka widłowego.

Tak więc mamy do czynienia z januszowaniem z jednej strony i w miarę rozsądnym używaniem ferrari w tejże dziedzinie sprzętu z drugiej.

Bez smarowania nie zajedzie się nigdzie lub będzie to wyjazd bez powrotu.


Wracając do ekspresu, to pierwszy serwis mojego Alexa robiłem chyba po 6-7 latach. 🙈

Pracuje w jednej z trzech czołowych sieciówek w Oslo. Wiem co to przestoje w produkcji poważniejszych maszyn jak np. bojler Miwe HKZ300. Palnik gazowy podgrzewa termoolej w obiegu grzejacy wszystkie piece w piekarni.Dzienny postój to 180.000 Kr w plecy. Znam stres i odpowiedzialność oraz 19 godzinny dzień w pracy. Pracując z maszynami klasy Ferrari wśród maszyn zorientowałem się że nie wszystkie rozwiazania są wystarczająco solidne a niektóre wręcz w kategorii sabotaż, jak zawory kulowe 3/8 cala stosowane w bojlerach do spuszczania wody i zawory na linii para. Nie mówię o przeciąganiu w czasie żeby wymienić część jak już się zepsuje lub kiedy woła o pomoc. Najpierw musisz przetestować oryginalne rozwiazanie, prowadzić dziennik porównań. Słuchać się swojej intuicji i nikogo innego. Testować inne materiały i czekać. Owszem, płaciłem za to cenę. Zarwane poranki, wstawanie o 4 rano. Dziwne docinki z lokalnego serwisu. Nasze maszyny są włączone 24/7, wszystkie dni w roku. Tu nie może być Januszowania bo płacę za to ja swoim prywatnym życiem. Januszowanie to stawianie na szali bezpieczeństwa pracowników. Pokazałem że można inaczej, w taki sam bezpieczny sposób. Pokazałem jak można lepiej, uczciwiej i bez żadnej polityki sprzedaży, rotacji częsci i też nie bez znaczenia dla środowiska. Kubły w serwisach szybko uzupełniają się steamerami półrocznymi jeszcze świecącymi żółcią mosiądzu jakbyś wypakował je z folii La Marzocco. Moje stemaery wracają do warsztatu.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 28 Maj 2022, 13:17:41
Warsztat w bunkrze p.lotniczym.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: popcorn w 28 Maj 2022, 13:46:10
Fajny warsztacik Andi. +1 za stół z palet :ok:.

Pracując z maszynami klasy Ferrari wśród maszyn zorientowałem się że nie wszystkie rozwiazania są wystarczająco solidne a niektóre wręcz w kategorii sabotaż,...
Nie Ty pierwszy ;).
https://www.youtube.com/watch?v=SiB8GVMNJkE
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 28 Maj 2022, 13:53:30
Dzięki, to jeszcze z czasów kiedy szef nie wierzył w warsztat, chciał bunkier na magazyn. Musiałem improwizowac i tak już zostało bo brak czasu na modernizację.
Mój ulubiony film ;)

https://youtu.be/CkXAIdrs4Fc

Pozdro
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 29 Maj 2022, 10:45:28
Cześć.
Kilka dni temu wymieniane elektrozawory na zmodyfikowane teflonowe. Te pokazane na video to 3 lata 3 mce, viton. Sklep o dużym natężeniu ruchu, kolejka ludzi w środku i na zewnątrz. Jedna z najbardziej ruchliwych ulic. Karl Johans Gate w Oslo, szeroki deptak do pałacu króla z dworca głównego. Jeszcze nic zaworom nie dolegało ale wymieniłem bo śmigały już trochę ponad mój limit 3 lat. Po tuningu maszyna śmiga bezawaryjnie i bezpiecznie 3 lata bez serwisowania. Jest oczywiście doglądana co 6 mcy podczas wymiany filtrów wody. Wszystkie tacki naszych maszyn 2 i 3 grupowych mają uchwyty transportowe. Schludne i dość wtapiające się w design maszyny. Kiedyś pokażę na foto. Nasze maszyny mają usunięte grzałki elektryczne kubków, tackę podnoszę bezproblemowo jednym ruchem z całą piramidą kubków na górze. Nikomu nie zawracam gitary, szybka akcja. Sprawdzenie maszyny z latarką i lusterkiem. Nic nie muszę wymieniać bo wszystko jest tak przerobione że nic się nie psuje, pokażę to w przyszłych postach. Jedyne nieprzewidywane awarie to elektronika. Mam na myśli płytę główną/sterowanie. Przepływomierze wymieniam co 5 lat, nowe śmigiełka i odkamienianie przepływomierzy co 3 lata. Kolejne niespodzianki to cząsteczki osadów z bojlera kawowego zatykające 0,8mm jiggleur/flow restrictor (ogranicznik przepływu). Można to zredukować przez płukanie bojlerów i tu dzięki porządnym zaworom teflonowym jestem bardziej zmotywowany żeby robić to przy 6miesięcznej wymianie filtrów. Czy tak będzie to się okaże:), świat nie jest doskonały. Napewno starsze modele maszyn które nie były na warsztacie od 10 lat (full remont i odkamienianie) będą płukane przy zmianie filtrów. Maszyny które opuszczają mój warsztat mają zasłużone miano „woła roboczego”, wersje fabryczne niestety nie. Wg. mnie maszyna która potrzebuje grzebania co 6 czy 12 mcy to maszyn która jest stworzona celowo z takich materiałów żeby nie działała za długo.Moje patenty nie przejdą w krajach o dużym zakamienieniu wody, stąd pewnie ta gównoburza o moim mądrowaniu się,januszowaniu, latach 80tych itp. To aluzja wyłącznie do autorów tych tekstów.Jeśli nie podoba się Tobie to co robię, że męczę konia o La Marzocco i że zakładam nowe wątki (co wg.mnie ma sens jeśli chodzi o porządek w postach) to napisz mi to na priv zamiast prowokować publicznie. Spójrz na to z innej strony. Pokazuję Tobie „zakazane patenty” zupełnie za free. Myślisz że chodzi mi o popularność? Jeśli znają mnie w fabryce maszyn to już chyba większej popularności nie potrzebuję, nie sądzisz? Zarabiam też nienajgorzej. To pewnie też Ciebie zabolało..bo człowiek powinien być skromny i być docenionym jak słynni malarze, 100 lat po śmierci, stąd aluzja do moje „mądrowania sie”. Dostajesz na tacy gotowce! Wiesz dlaczego? Bo kiedyś gdzieś też ktoś wyciągnął do mnie rękę. Obcy człowiek z innego forum robił to co ja dziś, dzielił się ze wszystkimi patentami, instrukcjami serwisowymi maszyn (niedostępnymi powszechnie w necie). Prowadził swój biznes gastro i miał dość dymania go przez bogów techniki gastronomicznej. Zawsze miał zacięcie McGyvera i rozwinął to do poziomu PRO.  Pomógł i mi w czasach kiedy byłem kompletnie zielony. Kiedy podłączenie trójkat /gwiazda było dla mnie tajemną magią. Jeśli posiadasz wiedzę która obali moje „szarlatańskie” teorię to zapraszam to publicznej i konstruktywnej dyskusji, nawet jeśli zgasisz mnie jak kiepa, to dla wiedzy i pasji zawsze mam szacunek i pokorę. Dyskusje z prowokatorami i złodziejami czasu kompletnie mnie nie interesują. Masz do mnie problem to napisz na priv i napewno się dogadamy i nie będzie niepotrzebnego kwasu na forum. Robisz go TY i robisz to bo ktoś pokazuje że można inaczej a Ty niestety kompletnie tego nie rozumiesz lub nie idzie to w zgodzie z dotychczasowym poukładanym światem Twojego biznesu. Miałem podobne skecze na Instagramie. Próbowali mnie oszkalować publicznie że nie wiem co robię, że to nie niebezpieczne, że jak można nie serwisować steamera przez 3 lata. Zasłaniali się tytułami naukowymi (master degree tech&fluid), i po obnażeniu jego niewiedzy jak działa pułapka powietrzna pomiędzy zwojami folii aluminiowej (stabilizacja temperatury przepływomierzy w starych modelach La Marzocco) ,  pan usunął komentarze i przeprosił na priv. Miałem walkę z brytyjskim oddziałem La Marzocco o zaworek antydepresyjny, miałem walkę z panem z australii producentem „superior La Marzocco spareparts”. Nie potrzebuję walczyć z nikim tutaj.Prawda bolesna jest taka że w końcu ktoś zaczął ekshumację tematu serwisowania komercyjnych ekspresów do kawy i udowodnił że można inaczej, pod warunkiem że woda jest TOP QUALITY! Czyli jeśli ktoś zainwestuje np. w Grecji czy Turcji w odwróconą osmozę to przejdą wszystkie patenty które stosuję. Czy jest tu na forum jakiś właściciel kawiarni który chciałby zredukować koszty na samych interwałach serwisowych o  300% ? Sądzę że każdy. Wpojono mu jednak wraz z zakupem maszyny że „seks ma się odbywać do końca życia w jednej pozycji, na misjonarza przy zgaszonym świetle”. Miłej niedzieli, pozdro z warsztatu.
https://youtube.com/shorts/7YbuCwZVLi8?feature=share
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Fux w 29 Maj 2022, 11:36:37
 :ok:
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 29 Maj 2022, 11:47:14
Pozdro z warsztatu, miłej niedzieli☀️
https://youtu.be/SjfhgUpIYyE
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 29 Maj 2022, 12:14:35
Wanna do odkamieniania bojlerów.
https://youtu.be/J5iqlXP_rdA
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 29 Maj 2022, 14:40:17
Nienajgorszy feedback z działu technicznego LM z fabryki. To dla tej części która nie lubi jak się mądruję😉. Miłego dnia.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 29 Maj 2022, 21:15:19
Miłego oglądania.
https://youtu.be/Xo6OkDuTWLk
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 30 Maj 2022, 20:25:57
Odniosłem wrażenie, że wywoływałeś mnie do odpowiedzi w kilku postach więc postaram się odpowiedzieć w jednym ;) Twoja postawa zalatuje mi trochę kompleksem mesjasza. Wytłumacz mi proszę kto zmusza tych biednych norweskich właścicieli kawiarni do korzystania z usług tych podłych serwisantów? Otóż nikt. Być może to wynika z ich niewiedzy, być może z potrzeby tak zwanego świętego spokoju, a może po prostu przekalkulowali sobie ewentualne niespodziewane przestoje i doszli do wniosku, że taka profilaktyczna wymiana jest po prostu bardziej korzystna. Masz ogromną wiedzę i nie mam co do tego żadnych wątpliwości, ale to nie znaczy, że Twoja droga to ta jedyna słuszna. Pracujesz na konkretnym stanowisku u konkretnego pracodawcy i masz za zadanie opiekować się konkretnymi maszynami. Masz chyba świadomość tego, że zdecydowana większość kawiarni nie ma kogoś takiego na etacie? I to samo z filtrowaną wodą - sam wspomniałeś, że wszystkie Twoje przeróbki wymagają tego, że woda musi być idealna. Pytasz jak to jest w Polsce? Woda zazwyczaj nie jest idealna, a najczęściej to daleko jej do ideału, bo świadomość wśród klientów jest jaka jest i nie zmienisz tego z dnia na dzień. Myślisz, że pierwszy wpadłeś na wymianę uszczelnień w elektrozaworze? Już dawno temu tego próbowałem i wiesz co się okazało? Po miesiącu zaczęło cieć na nabijanym siedzisku z nierdzewki i trzeba było nie tylko przyjechać ponownie i zrobić za darmo, ale dodatkowo dać od siebie nowy elektrozawór. Bo woda nie wszędzie jest idealna. Patent z kapilarą prowadzącą do zaworu odpowietrzającego lub O ZGROZO presostatu? Większe średnice potrafią się nagarem zapchać. Bo woda u klienta nie jest idealna. Co mam powiedzieć klientowi? "Nie podejmę się naprawy pańskiego ekspresu, bo ma woda nie spełnia moich standardów"? Planowanie zaworów pary? W maszynie klienta? I jak chciałbyś za to skasować? Mam wrażenie, że zapominasz, że najdroższy jest czas pracy człowieka, a wszystkie Twoje ingerencje go wymagają. Oczywistym jest, że nie zrobisz czegoś tego w krótkim czasie u klienta, co zatem pozostaje? "Zabieram Pański OPV, ale za to zamontuję Panu używany, ale po regeneracji". OK, może w Polsce byłbym w stanie kogoś do tego przekonać, bo cena czyni cuda, ale czy ktokolwiek w Norwegii dałby się na to namówić? Jest cała masa innych aspektów, których w ogóle nie bierzesz pod uwagę. Jeśli tym norweskim serwisantom nie będzie się opłacało serwisować tamtejszych La Marzocco, to znajdą sobie inną pracę, a wtedy ceny napraw będą jeszcze droższe. Cały czas patrzysz na aspekty wymiany części ze swojej perspektywy, ale nie wszędzie użytkownicy użytkują ekspresy zgodnie z Twoimi zaleceniami. Pewnie, że można poprawić fabrykę, mało tego, można wyprodukować taki ekspres, który będzie działać i 40 lat bez awarii! Przypomina Ci to coś? Bo u nas kiedyś były takie sprzęty i dzisiaj żaden z ich producentów już nie istnieje (z wielu powodów, ale to jeden z nich). Ja bardzo często stosuję modyfikacje, regeneruję części i poprawiam fabrykę, ale robię to w maszynach należących do mojego pracodawcy. Klientowi montuję nową część, a on ma roczną (ustawową) gwarancję i świadomość, że ma nowe części. Długo możnaby ciągnąć tę dyskusję, ale Ty chcesz zbawiać świat od tych podłych naciągaczy, a ja nie zamierzam wchodzić Ci w drogę ;) Swoją drogą nigdy nie spotkałem się z kimś kto szczyci się tym, że jest krzykaczem i na innych forach i instagramach też go hejtują :) Ale skoro to sprawia Ci przyjemność, to nic mi do tego.  kawka

Polemizuję. Traktując jakiś sprzęt, nie wiertarkę 😉, jako narzędzie do roboty, to zapewniam mu niezbędny interwał serwisowy, raz w roku mam UDT.
Pamiętaj, że mówisz za siebie i ze swojej perpektywy ;) Ja mówię ze swojego doświadczenia. Niestety tak to wygląda.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 30 Maj 2022, 23:56:42
Przypomnę Tobie jak się to zaczęło.
Zacząłem swoją historię na forum tym tematem, przewiń do strony pierwszej to może przypomnisz sobie jaki charakter miała ta rozwojowa dyskusja. Rozwojowa bo poszła w tzw.”kwas” a wcale nie musiała. Może gdybyś nie traktował mnie od samego początku jak ucznia na praktykach, pytając : „po co te akademickie dyskusje”  to może dziś przyjemnie byśmy sobie dyskutowali.
Chciałem porozmawiać o maszynach, o tym jak jest w Polsce i innych krajach a uslyszałem kolejne dziwne komentarze : „czy ktoś zmusza Cię do takich wymian co pół roku? Czy coś stoi na przeszkodzie żebyś wzywał serwis kiedy masz taką potrzebę,albo zajechał ekspres na amen?”
Pomyliłeś mnie z kimś kto pyta na forum : gdzie kupić czarny przycisk pary do Rancilio Silvia.
Proponowałeś mi nawet żebym założył swój serwis bo pomysł na biznes już mam.
Byłem już na kilku forach i raczej rozróżniam czarne i białe, mam chyba nienajgorszą intuicję.
Nadmieniłem Tobie na stronie 2giej tego wątku o Twoich mikro-zaczepkach jak również napisałem że nie interesują mnie żadne forumowe potyczki.
Odpowiedziałeś że „absolutnie nie szukam zaczepki i jeśli odniosłeś takie wrażenie to wiedz że jesteś w błędzie.” Zupełnie mi to wystarczyło żeby odpuścić teorie że zaczepki szukasz. Napisałem :”To spoko, graba i po temacie” , nawet pożartowaliśmy sobie z „ekspresso”:)
Przewiń na stronę 3cią to zobaczysz swoje dalsze ruchy, jak to niby nie szukałeś zaczepki.
Napisałem że żadna maszyna nie powinna być nazywana wołem roboczym jeśli trzeba do niej zaglądać co 6 lub 12 mcy.
Ty na to że „fundamentalnie się nie zgadzamy”
Ja : „ze widzę to od początku tyle tylko że ja będę potrafił to uzasadnić , poprzeć wieloma przykładami. Jak uzasadnisz to Ty?
Odpowiedziałeś pytaniem : „a muszę? Chyba możemy mieć inne zdanie”
Czy ta nudna pisanina pokazuje Tobie wyraźnie że to Ty zadzierałaś nosa?
Nadal czułeś jakiś niedosyt bo znowu przyczepiłeś się że zakładam za dużo wątków o tej samej tematyce?
25.05 mój pierwszy post : „La Marzocco - Wasze doświadczenia,koszt utrzymania, jakość”
26.05 drugi post : „La Marzocco i zalecane interwaly serwisowe”
27.05 trzeci post : „Zaworek antydepresyjny/vacuumbreaker. Który jest Waszym faworytem”
La Marzocco to cała armia różnych części, dlatego tematy są osobne. Mogę tylko wyobrazić sobie jak wyglądałoby forum prowadzone przez Ciebie, pewnie jak mój warsztat..syf na kółkach.
Stary..poszukaj sobie kobiety. To zwykle pomaga rozładować frustracje. Może wtedy nie będziesz wtedy się dosrywał do kogoś do kogo nie ma potrzeby. Interesowały mnie wyłącznie techniczne dyskusje a nie prowokacje.

A teraz odpowiem Tobie sprawy techniczne które Cię zaintrygowały. Pominę inne bzdety bo po naszej krótkiej historii nie zamierzam więcej tracić czasu na kwestie emocjonalne, na kompleksy mesjasza i  a biednych właścicieli norweskich kawiarni rówinież pominiemy podobnie jak biednych norweskich serwisantów.
1.Moje przeróbki mają miejsce w Norwegii, maszyny pracują z lepszą wodą i podkreślałem że moje patenty działają tutaj i że nie we wszystkich miejscach na ziemii mogą działać. Powtarzasz to bezcelowo.
2. Teflonowe uszczelnienia w elektrozaworach to patent stosowany przeze mnie i wymyślony 18.10.2022 przeze mnie. Nie skopiowany, nie podpatrzony, nie ukradziony. Piszesz że po miesiącu musiałeś wracać bo zaczęło ciec na siedzisku z nierdzewki? Dlaczego u mnie nic nie cieknie podczas gdy uszczelnienia teflonowe stosuję już od półtora roku.Dlaczego nie ciekło u Ciebie na backflushu a ciekło na siedzisku gdzie podkładka z mosiądzu która popycha rubin albo viton albo teflon (nowsze pływaki mają podkładkę z kwasówki bo Caffiza żre mosiądz) jest wypychana sprężynką silniejszą przynajmniej z 4 lub pięć razy?? Odpowiedz, bo to co piszesz jest nielogiczne. Gdybyś zastosował teflon 6mm na siedzisku i 5mm na backflushu to miałbyś również przeciek na 5mm uszczelnieniu dociskanym słabszą sprężyną.
„Planowanie zaworów pary” ?? A gdzie ja coś takiego robiłem?
Patentu z kapilarą też jak widać nie rozumiesz więc dopóki nie wypróbujesz to nie wydawaj werdyktów.
Kiedy pan Mike Khan z Londynu zarzucił mi brak wiedzy na moim Instagramie, dojeżdżałem właśnie do domu po 12 godzinnym dniu pracy. Zawróciłem na warsztat i wróciłem do domu o 4:30 kiedy wszystko przetestowałem i dopiero wtedy zgasiłem Pana Mikea a Ty chcesz mnie zgasić zwykłym powiedzeniem „O ZGROZO”??? Tak to działa w może w Smerfach. Kup, zamontuj, przetestuj i wtedy wróć i wydawaj werdykty. Nie zapomnij o fotkach i video. To dość ważne jak chcesz być wiarygodny.
Na warunki norweskiej wody oryginalna (nie wymagająca przeróbek) kapilara wystarczy. Jeśli manometry (jak pewnie wiesz LM ma datę na manometrach Linea Classic) demontowane na warsztacie z maszyny 15 letniej nadal mają drożne rurki kapilarne to nie obawiaj się o te stosowane w chłodnictwie bo są wiekszego przekroju więc funkcja zaworku antydepresyjnego w tej konfiguracji nigdy nie będzie znokautowana nalotem wytrąconym z wody. W tej kapilarze nie ma żadnej wielkiej pracy jak w np.w rurkach pary spieniaczy ale jak widać tu też masz lekcje do odrobienia.
PRESSOSTAT i kapilara? Jak najbardziej! Tyle że zmodyfikowana. Odlutowana kapilara 2.2mm od oryginalnych końcówek stożkowych (które cięzko kupić tu jako część osobną) i puszczony większy przekrój rurki miedzianej i pressostat oddalony od bojlera parowego.  Napisałem wyraźnie TEST , a test to zupełnie inna definicja niż SPRAWDZONA metoda ale dla złośliwego człowieka to bez różnicy. Bardziej liczy się bicie piany. Kiedy będzie to sprawdzona metoda to będziesz miał okazję zobaczyć to na video. Poza tym to nic nowego. Linea Classic ma takie rozwiązanie tyle że za krótka rurka presso dostaje w dupę.
Hejtowały mnie 3 osoby pośród 595 osób, plus teraz Ty czwarty. Pokazuję prawdziwy potencjał maszyn La Marzocco. Gdyby mój szef zaczął biznes z ekspresami Faema a nie La Marzocco, to widziałbyś dziś modyfikacje Faema.
Gdybyś był facet z klasą to napisałbyś do mnie na priv a nie prowokował kilka dni temu publicznie.
Powodzenia w wymienianiu o-ringów zaworka antydepresyjnego co 6mcy👍.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: MacJaro w 31 Maj 2022, 00:32:15
Poddaję do zastanowienia modom, adminom @Fux czy nie można było by
założyć osobnego działu dotyczącego stricte maszyn komercyjnych?
I przenieść tam wszystkie wątki związane z tym?


Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Fux w 31 Maj 2022, 06:54:02
Myślę, że kto chce, to znajdzie. ;)
 
Zabawa w skanowanie i przenoszenie poza moimi możliwościami czasowymi.
Zresztą wątki w treściach nie są jednorodne.


Ja nie mam możliwości odpalenia nowego działu.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 17 Czerwiec 2022, 13:46:58
I znowu, nie zamierzam polemizować z Tobą w osiemnastu wątkach (chociaż jak widać, muszę się trochę nagimnastykować), bo mi się nie chce, ale przede wszystkim dlatego, że nie odpowiada mi poziom owej polemiki.

Stary..poszukaj sobie kobiety. To zwykle pomaga rozładować frustracje. Może wtedy nie będziesz wtedy się dosrywał do kogoś do kogo nie ma potrzeby. Interesowały mnie wyłącznie techniczne dyskusje a nie prowokacje.
Pozwól, że na chwilę się położę, żebyśmy mogli porozmawiać. Stary, znasz mnie? Wódkę kiedyś piliśmy? A pewien jesteś, że za taki tekst nie dostałbyś po mordzie? Z każdym tak rozmawiasz? A później jeszcze masz czelność pisać, że "można było na priv takie rzeczy załatwiać" (i to nie tylko do mnie, jak sam się pochwaliłeś). Sam wykluczasz się z jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji, bo nie potrafisz zrozumieć, że ktoś może mieć inne zdanie niż Ty i też mieć rację.

Kiedyś nie było zaworków antydepresyjnych i wszystko nadal fruwało. Wiesz dlaczego? Nie dlatego że kolega Biff podpowiedział swoim customerom patent z otwarciem steamerów a dlatego że steamery są tak zbudowane że poddadzą się podciśnieniu powstałym przez wychładzanie pary i zmniejszanie jej objętości.
Moja wina, zapomniałem że rozmawiam z kimś kto nie odpuści kiedy można się przyje***. Zbyt duży skrót myślowy - dzisiaj wykorzystujemy tę samą ideę do odpowietrzania ekspresu, tak dla pewności, ale oczywiście zawór sam w sobie nie ma takiej możliwości, natomiast niektóre mogą zapobiegać powstawaniu podciśnienia.

Kolega „Biff” zarzucił tematem o niepowodzeniu misji wymiany uszczelnień pływaka oraz o rzekomym marnowaniu czasu na wszystkie proponowane przeze mnie ulepszenia. Wymiana uszczelnień w jednym pływaku to 2,5min. Maszyna 3 grupowa plus elektrozawór gorącej wody / wylewka to łącznie 10min pracy, cztery pływaki. A Ty nadal trzymaj się swojego wierząc że taka operacja jest wyłącznie w zasięgu możliwości finansowych norweskich właścicieli kawiarni.
Siedzisko to ten element ze stali nierdzewnej w mosiężnym korpusie elektrozaworu, jest nabity i wklejony w korpus - nie ma możliwości jego wymiany, a wszystko sie z czasem zużywa i takie ratowanie starych zaworów nie ma sensu, bo puści w innym miejscu (właśnie na łączeniu siedziska z korpusem). Co innego wymiana uszczelnień w nowym zaworze - nie wiem, ale ja wymieniam zakamienione zawory, a klient jest zadowolony. Ty nie masz kamienia w maszynach Twojego pracodawcy, większość serwisantów takiego komfortu najczęściej nie ma. Nie możesz, albo nie chcesz tego zrozumieć.

Patentu z kapilarą też jak widać nie rozumiesz więc dopóki nie wypróbujesz to nie wydawaj werdyktów.
Załączone zdjęcia. To nawet nie jest nagar z pary, gipsowa woda, powód wizyty w serwisie chyba oczywisty. Uważasz, że tutaj Twoja kapilara też idealnie by się sprawdziła? Spróbujesz chociaż zrozumieć dlaczego Twoje patenty nie mogą wychodzić z fabryki?

Próbowali mnie oszkalować publicznie że nie wiem co robię, że to nie niebezpieczne,
Ciekawe, że sam ten temat poruszyłeś. Ja tego nie napisałem, ale dokładnie tak sobie pomyślałem. Jakby się komuś stała krzywda to Ty oczywiście nie masz sobie nic do zarzucenia, bo to wina klienta że ma ***jową wodę? A to, że zaingerowałeś w urządzenie, które ma odpowiednie certyfikaty i zostało dopuszczone do sprzedaży w danej lokalizacji to taka mało istotna ciekawostka?

Nie mam najmniejszej potrzeby wdawać się w dyskusje z prowokatorami.
:hihihi:

Serwisy nakłaniające do serwisowania maszyny co 6mcy wg.mojej nomenklatury to przestępczość zorganizowana.
A może ten interwał czasowy wymyślili mądrzejsi ludzie, którzy uwzględnili fakt, że nie każdy ma super wodę w lokalu? Może taka polityka gwarantuje to, że marka zawsze będzie synonimem wysokiej jakości? A przede wszystkim, dlaczego chcesz rozporządzać cudzymi pieniędzmi? Pytałem o to kilkukrotnie i ani razu nie uzyskałem odpowiedzi - czy La Marzocco zmusza swoich klientów do korzystania z takiego serwisu? Gdzie tu znamiona jakiegoś przestępczego procederu? Nie wiem, masz problem z tym, że kogoś stać na takie usługi? Na youtube znajdziesz mnóstwo rzetelnych informacji o tym jak Apple dyma swoich klientów (np. genialny kanał Louisa Rossmanna), a chętnych na zakup jakoś nie brakuje. A Ty robisz nagodziny, bo ktoś w Twoim mniemaniu nie ma racji w internecie... Dziękuję i pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 26 Czerwiec 2022, 13:49:45
Nie sądzę żebyś ze swoim dorobkiem pod moim adresem był osobą kompetentną do prawienia morałów. Pozwól że rozjaśnię tobie temat ewentualnego „dania w mordę”. Nie będę miał nigdy okazji spotkać cię face to face więc kilkanie w klawiaturę to jedyna opcja. Kyokushin od 15 roku życia (mam 44) a od 3 lat jiu-jitsu plus gdzieś w międzyczasie kilka lat na bramkach więc nie sądzisz że czytając co napisałeś wezmę to poważnie? No chyba że jesteś Mariusz Pudzi.. a „biff” to tylko na potrzeby forum o kawie. Od momentu kiedy napisałeś że sprzęt musi się psuć bo firmy serwisowe i producenci pójdą z torbami, straciliśmy jakikolwiek wspólny mianownik. Traktuję cię jako złodzieja czasu oraz trola internetowego na tym forum a dodatkowo maszynkę do robienia pieniędzy w firmie w której pracujesz jako odbierający telefony od klientów a w chwili wolnej wymieniający w ekspresach uszczelki pod kolbę - to wg.mnie poziom na którym się znajdujesz.
Daruj sobie wprowadzanie mnie w szczegóły budowy elektrozaworu. Usterka o której wspmniałeś - przeciek na siedzisku ,jest tak rzadka że zbyteczna żeby tracić czas na dyskusje.
Kapilara czynnika chłodniczego stosowana przeze mnie jest na warunki norweskiej wody wystarczająca. Na warunki polskiej wody może być dowolnie zmodyfikowana rozmiarem rurki i nie ma ryzyka zakamienienia. Jesteś zwykłym zazdrośnikiem bo ktoś inny wpadł na pomysły które tobie nawet nie przyszły do głowy. Zaproponuj szefowi żeby zapłacił tobie do godziny parę groszy więcej , żebyś miał powód żeby głośniej szczekać broniąc interesu.
Miło że wspomniałeś o certyfikatach bo to właśnie one i koszta związane z ich zmianami  stoją na przeszkodzie do zastosowania ulepszeń w starszych modelach maszyn.
Podaj choć jeden przykład jak którekolwiek z moich ulepszeń miałoby wpłynąć na bezpieczeństwo użytkownika😂.
Nawet w Turcji czy Grecji gdzie woda jest zakamieniona bardziej niż w Polsce , interwały półroczne są zwykłym naciąganiem klienta. Nie mają nic wspólnego z bezpieczeństwem użytkownika ani z groźbą utraty reputacji producenta.Jesteś zwykłym politykiem a nie technikiem barista.

Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 26 Czerwiec 2022, 14:03:48
Hej, hej, mam prośbę wielką. Postarajcie się zejść może z ringu do ludzi i zwyczajnie rozmawiajcie ze sobą, bez sarkazmu i wzajemnego kąsania/kopania. @Andi1978 ciekawe są Twoje wpisy i w ogóle pewnie ciekawa jest Twoja droga zawodowa, więc może zostań przy ciekawych poradach dla użytkowników/właścicieli kawowych maszyn. Nie za bardzo rozumiem wymowę waszego zawodowego żargonu i myślę, że jest on tutaj niepotrzebny. Kogo obchodzą refleksje o serwisie jako instytucji i o praktykach takich instytucji? Raczej sami domowi bariści są tutaj -- wrażliwi na konkretną i rzetelną wiedzę, ale wybitnie wrażliwi na osobiste wycieczki i mordobicie ;). Z góry :kwiat:.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: popcorn w 26 Czerwiec 2022, 19:12:26
Whoa, whoa, whoa Panowie! Są pewne granice.
Oczywiście, granice absurdu, czy nawet głupoty przekroczył Biff jak pisał: "... zaingerowałeś w urządzenie, które ma odpowiednie certyfikaty i zostało dopuszczone do sprzedaży w danej lokalizacji to taka mało istotna ciekawostka?"  :picardpalm: :lol2:
Certyfikaty, certyfikaty... cóż za kretyństwo! I "zostało dopuszczone do sprzedaży w danej lokalizacji"? :wow2:  :wow2: :smiech:
Niepojęte, że ludzie nie widzą do czego to prowadzi? Przecież za moment nie będzie można sobie pomidora w ogródku posadzić bez certyfikatu żywności Wielkiego Imperatora, czy wymienić sąsiadce żarówki bez "uprawnień".  :chory2: :chory2: :chory2:

No nie mam słów zwyczajnie... ::), niemniej jednak myślę, że się Andi sporo zagalopowałeś.
Można sie wyzywać, jak komuś ulży to można sobie czasem dać po mordzie, ale publicznie powiedzieć do kogoś: "Jesteś zwykłym politykiem"? :wow2: Myślę, że przesadziłeś i jak nie masz dowodów, to powinieneś go przeprosić.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 27 Czerwiec 2022, 20:48:37
Przykro mi że wyszło jak wyszło, nie zamierzałem z nikim wychodzić do ringu. Jedyne czego od samego początku szukam to ludzi z pasją którzy są chętni do dyskusji (nie cwaniakowania) i wymiany doświadczeń. Nie zamierzam nikogo przepraszać ale jestem gotowy w każdej chwili żeby odpuścić ten kwas i kontunuować swoją przygodę na tym forum. Podkreślam jednak że każdy komentarz tego złośliwego pana spotka się z odpowiedzią i wrócimy do punktu wyjścia.
Pozdro. Andrzej
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 27 Czerwiec 2022, 23:19:23
Kyokushin od 15 roku życia (mam 44) a od 3 lat jiu-jitsu plus gdzieś w międzyczasie kilka lat na bramkach więc nie sądzisz że czytając co napisałeś wezmę to poważnie?
Wrażenia specjalnie nie zrobiło, choćby z wymienionych wcześniej przez Ciebie powodów, ale jak rozumiem, to dodaje pewności siebie przy obrażaniu ludzi.

Usterka o której wspmniałeś - przeciek na siedzisku ,jest tak rzadka że zbyteczna żeby tracić czas na dyskusje.
A to w takim razie nie ma tego problemu, dzięki!

Jesteś zwykłym zazdrośnikiem bo ktoś inny wpadł na pomysły które tobie nawet nie przyszły do głowy.
Czyli fakt, że widziałem w życiu wiele zakamienionych rurek prowadzących do presostatu to zazdrość, a nie doświadczenie. Niech będzie.

Podaj choć jeden przykład jak którekolwiek z moich ulepszeń miałoby wpłynąć na bezpieczeństwo użytkownika😂.
Podałem, a temat wywołałeś sam. U Ciebie się nie zakamienia, u innych niekoniecznie.

Nawet w Turcji czy Grecji gdzie woda jest zakamieniona bardziej niż w Polsce , interwały półroczne są zwykłym naciąganiem klienta.
A dowiemy się w końcu kto tych ludzi zmusza do tego?

Jesteś zwykłym politykiem a nie technikiem barista.
Nazywaj to jak chcesz, jestem świadomy pewnych ograniczeń w życiu i wiem, że świata nie zbawię. Zgadnij, który z nas nie zostaje po godzinach w pracy żeby się z ludźmi w internecie kłócić? Wolę ten czas spędzić z rodziną.

Whoa, whoa, whoa Panowie! Są pewne granice.
Oczywiście, granice absurdu, czy nawet głupoty przekroczył Biff jak pisał: "... zaingerowałeś w urządzenie, które ma odpowiednie certyfikaty i zostało dopuszczone do sprzedaży w danej lokalizacji to taka mało istotna ciekawostka?"  :picardpalm: :lol2:
Certyfikaty, certyfikaty... cóż za kretyństwo! I "zostało dopuszczone do sprzedaży w danej lokalizacji"? :wow2:  :wow2: :smiech:
Niepojęte, że ludzie nie widzą do czego to prowadzi? Przecież za moment nie będzie można sobie pomidora w ogródku posadzić bez certyfikatu żywności Wielkiego Imperatora, czy wymienić sąsiadce żarówki bez "uprawnień".  :chory2: :chory2: :chory2:

No nie mam słów zwyczajnie... ::)
A kolega to się wczoraj urodził? Czy nam się coś podoba czy nie, nie wolno nam robić wszystkiego co nam się w życiu podoba. Wszystko jest fajnie do momentu kiedy nic się nie dzieje. Problem w tym, że czasami coś może się stać i nawet jeśli nie stanie się to z naszej winy, to w takich sytuacjach prokurator zapuka do naszych drzwi w pierwszej kolejności, a biegły będzie miał winnego, bo tacy ludzie są szczególnie wyczuleni, na "poprawianie fabryki" (być może też z zazdrości, ale to nam w żaden sposób nie pomoże). I za tę głupią żarówkę można pójść siedzieć.

https://cdn.vox-cdn.com/thumbor/QOhOCFdgbKR-00THKYLJb4ahYFk=/43x0:484x331/920x613/filters:focal(43x0:484x331):format(webp)/cdn.vox-cdn.com/uploads/chorus_image/image/39232186/exploded-coffee-machine.0.jpg To zdjęcie zna chyba każdy i nie wiem jak Ty, ale ja wolałbym nie mieć z tym ekspresem nic wspólnego, nawet gdybym nie miał sobie nic do zarzucenia.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: popcorn w 28 Czerwiec 2022, 07:05:33
Właśnie dlatego, że nie urodziłem się wczoraj wiem, że wszelkie "certyfikaty" to najczęściej zwykłe ściemy, a "bezpieczeństwo" jest iluzją.
Jakieś "normy zgodności", "dopuszczenia do sprzedaży", pozwolenia i licencje mają na celu wyłudzenie pieniędzy i wykoszenie niewygodnej konkurencji, a ich mechanizm nie różni się wiele od działalności mafijnej - dosłownie.
Co do serwisu i "niezmuszania do nich klientów", to dawno temu też pracowałem w "autoryzowanym serwisie", skąd wiem, że na niczym nie zarabia się lepiej niż na "serwisach gwarancyjnych", do których oczywiście nikt nie jest zmuszany, ale ich niewykonanie grozi utratą :-( gwarancji, więc klient płaci.
Po okresie gwarancji już nie trzeba tych przeglądów wykonywać tak często, ale oczywiście zaleca się je - a klient już przyzwyczajony ;) - dla spokojnego snu i bezpieczeństwa naszego, oraz naszych najbliższych, ciągłości produkcji, czystości powietrza, wolności, równości i dla ratowania planety. Bla, bla, bla, bla,...itd. Czy wspomniałem już o bezpieczeństwie Waszych rodzin? Ah, to dobrze, bo przecież ja to wszystko piszę dla Waszego bezpieczeństwa.

Nie postuluję oczywiście jakiegoś bezprawia, czy popadania w skrajności, bo grzebanie w urzadzeniach przez zupełnych laików, czy brak ich konserwacji jest też głupotą, ale chodzi chyba o znalezienie drogi środka i rozsądek, a nie robienie rzeczy tylko dlatego, że "tak było napisane w ..." ::).
Na pewno strach jest złym doradcą i robienie, bądź zaniechanie czegoś, ze strachu przed prokuratorem, bogeymanem, czy kimkolwiek innym, jest raczej mało roztropne.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 28 Czerwiec 2022, 07:37:31
Biff sam zacząłeś odgrażać się daniem po mordzie więc daruj sobie morały o moim rzekomym obrażaniu innych. Takie fotki możesz na waszych drzwiach do serwisu powiesić, może przekonacie więcej klientów żeby do wymiany uszczelek kolbowych też dzwonili do was.
Ani jedna z moich ingerencji w fabrykę nie stearza zagrożenia dla użytkownika, stwarza natomiast dla ciebie i podobnych cwaniaczków wmawiających klientom że musicie się u nich meldować co 6 mcy i wymieniać połowę flaków z maszyny bo jak nie to buum i może jeszcze prokurator. Naprawiam różne maszyny , również piece piekarnicze Heuft, Miwe, WP i zapewniam cię że są to urządenia wystawione na większy stres termiczny i mechaniczny i nie wymagają zaglądania co pół roku. Tak częste interwały serwisowe udało się wymusić tylko mafii ekspresów do kawy. Jakimś cudem pośród tylu maszyn na ziemii które robią robotę bez zaglądania do nich, mafii udało się stworzyć poczucie grozy dzięki opowieściom o wybuchających bojlerach i o tym że jak kustomery nie wykupią u nich serwisu co półrocznego to kawa będzie smakować tak źle że wszyscy pójdą do biedry po ekspresy kapsułkowe i biff i jego szef pójdą z torbami bo maszyny przestaną się psuć. Nie pisz proszę bo kradniesz mój czas.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 28 Czerwiec 2022, 23:20:21
Właśnie dlatego, że nie urodziłem się wczoraj wiem, że wszelkie "certyfikaty" to najczęściej zwykłe ściemy, a "bezpieczeństwo" jest iluzją.
Jakieś "normy zgodności", "dopuszczenia do sprzedaży", pozwolenia i licencje mają na celu wyłudzenie pieniędzy i wykoszenie niewygodnej konkurencji, a ich mechanizm nie różni się wiele od działalności mafijnej - dosłownie.
Wygodnie się kogoś krytykuje, popijając kawkę przed monitorem, za to że ten ktoś nie ma ochoty pałować się z systemem i iść pod prąd. A zrobiłeś chociaż cokolwiek żeby ten obraz świata zmienić? Na jakiej podstawie krytykujesz moje podejście do życia?
Nie postuluję oczywiście jakiegoś bezprawia, czy popadania w skrajności,
Za to nie masz problemu żeby obśmiewać tych, którzy cenią sobie święty spokój i nie szukają wszędzie spisku masońskiej żydokomuny.

Biff sam zacząłeś odgrażać się daniem po mordzie więc daruj sobie morały o moim rzekomym obrażaniu innych. Takie fotki możesz na waszych drzwiach do serwisu powiesić, może przekonacie więcej klientów żeby do wymiany uszczelek kolbowych też dzwonili do was.
Ani jedna z moich ingerencji w fabrykę nie stearza zagrożenia dla użytkownika, stwarza natomiast dla ciebie i podobnych cwaniaczków wmawiających klientom że musicie się u nich meldować co 6 mcy i wymieniać połowę flaków z maszyny bo jak nie to buum i może jeszcze prokurator. Naprawiam różne maszyny , również piece piekarnicze Heuft, Miwe, WP i zapewniam cię że są to urządenia wystawione na większy stres termiczny i mechaniczny i nie wymagają zaglądania co pół roku. Tak częste interwały serwisowe udało się wymusić tylko mafii ekspresów do kawy. Jakimś cudem pośród tylu maszyn na ziemii które robią robotę bez zaglądania do nich, mafii udało się stworzyć poczucie grozy dzięki opowieściom o wybuchających bojlerach i o tym że jak kustomery nie wykupią u nich serwisu co półrocznego to kawa będzie smakować tak źle że wszyscy pójdą do biedry po ekspresy kapsułkowe i biff i jego szef pójdą z torbami bo maszyny przestaną się psuć. Nie pisz proszę bo kradniesz mój czas.
Odgrażać? Jedna z zasad, którymi staram się w życiu kierować brzmi "jeśli nie powiedziałbyś tego prosto w twarz to nie pisz w internecie". Nie zdołam policzyć ile razy zostałem nazwany cwaniaczkiem, złodziejem, czy jakimś innym pospolitym wymieniaczem uszczelek. Nie rusza mnie to, bo to nie Ty decydujesz o moich kompetencjach, tylko zadowolenie klientów. Natomiast na wycieczki personalne pod adresem moich bliskich (konkretnie mojej "baby" jak to ładnie ująłeś) nie pozwolę. Kultura osobista, mówi Ci to coś?
W żadnym momencie nie napisałem, że stosuję tego typu praktyki serwisowe, natomiast nie ukrywam, że jestem wielkiem fanem tego rozwiązania. Pisałem również dlaczego nie stosuję - ze święcą szukać klienta, którego namówisz na profilaktykę. Dlaczego jestem fanem? Otóż dlatego, że na co dzień mam kontakt z maszynami, którą w zdecydowanej większości są albo w trakcie zarzynania, albo już są zarżnięte. Bo Polacy jadą póki ekspres nie klęknie, a koszta naprawy jak i jej czas robią się nieprzyjemne. I gadanie niektórych w stylu "mów za siebie, ja dbam o narzędzia do zarabiania pieniędzy", nie zmieni w żaden sposób faktu, że taki jest obraz polskiego klienta. Ale najważniejsze mimo wszystko jest moim zdaniem to, że każdy ma wybór i nie musi się zgadzać na takie rozwiązania, natomiast fajnie byłoby gdyby właśnie miał wybór.
Większość Twoich rozwiązań mi się podoba, natomiast zwyczajnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że z każdym Twoim "patentem" ekspresy powinny wychodzić z fabryki, bo ekspres nie jest sprzedawany wraz z jeziorem wody o idealnych parametrach i musi działać oraz być bezpieczny w różnych warunkach. Dla Ciebie jestem cwaniaczkiem, złodziejem, pachłokiem mafii, bo mam inne zdanie. Sam się wykluczasz z merytorycznej dyskusji.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: popcorn w 29 Czerwiec 2022, 11:38:25
Przecież nikogo nie krytykowałem, ani nie obśmiewałem, jeśli już to pewne stwierdzenia, czy może właśnie system - jak sam to nazywasz.
Miałem się tu rozpisać, ale raczej nie ma sensu tego ciągnąć - nie chciałbym zmącić Twojego świętego spokoju ;).


Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: WS5 w 29 Czerwiec 2022, 14:33:23
Certyfikaty, certyfikaty... cóż za kretyństwo! I "zostało dopuszczone do sprzedaży w danej lokalizacji"? :wow2:  :wow2: :smiech:
Niepojęte, że ludzie nie widzą do czego to prowadzi? Przecież za moment nie będzie można sobie pomidora w ogródku posadzić bez certyfikatu żywności Wielkiego Imperatora  :chory2: :chory2: :chory2:

Za moment? Już są problemy, przy działalności gospodarczej nasiona tylko "kwalifikowane" z opłatą...
A odmiany tradycyjne (czytaj bezpłatne) najlepiej zlikwidować https://ekogazeta.eu/ue-chce-bysmy-jedli-tylko-warzywa-na-licencji/

:(


Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 29 Czerwiec 2022, 18:23:21
Skoro już lecimy offtopem... Za chwilę padnie magiczne "ludzie w końcu wyjdą na ulicę" (wypowiedziane oczywiście przez tych, którzy nigdy nie wyszli). Nie, nie wyjdą, to nie są nośne tematy. A jeśli nawet zaczną o tym nieśmiało myśleć to ci na górze szybko zrobią wrzutkę światopoglądową. Im jestem starszy tym bardziej zdaję sobie sprawę, że wk**wianie się rzeczami, na które nie mam wpływu nie ma najmniejszego sensu.  kawka
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Andi1978 w 30 Czerwiec 2022, 20:49:12
Biff jesteś złodziejem czasu i nie będę tobie odpisywał. Robię to teraz i kończę z tobą dyskusję. Wszystko co napisałem powiedziałbym tak samo tobie w twarz, nawet z metra jeśli byś sobie tego życzył. Większość właścicieli firm serwisowych gra pod dyktando dystrybutora lub producenta części i maszyn a ty jako szeregowy masz zadanie wykonać i o problemach nie meldować. Tak są zaprogramowane wasze mózgi przez fabrykę i tak samo programujecie klientów.
Fabryka wypuszcza absurdy a wy wciskacie ten szit klientom a „zadowoleni” są z was dlatego bo wykosiliście konkurencje. Mesjaszem już byłem to teraz pewnie będę jasnowidzem.
Podam kilka przykładów. 1.Uszczelnienie elektrozaworu (do modelu FB80) i tulei tłoka nurnikowego / uszczelnienie uszczelką o-ring viton.
2. FB80 steamer i upgrade fabryki zielonego vitona 18x2,62mm na teflon bo viton się wycierał i załatwiał pin ball steamera. Tyle tylko że w dupę mogą sobie ten upgrade zamontować bo lokalne interwały wymiany steamera to 6mcy. Paradoks polega na tym że teflon polata z 5 lat albo więcej a wymieniany jest co pół roku😆. Pół roku to polata o-ring do węża ogrodowego. Także zaj…bisty ten upgrade z fabryki.
3. Vacuumbreaker SMA nowy typ. Droższy 3x a reklamowany jako Terminator. Lata parę miesięcy dłużej niż stary typ 3x tańszy. Apropos, znam i używam duużo tańsze i śmigają i jakoś bojlery nie eksplodują. Przykładów jest więcej.
Zarabiacie łatwe pieniądze a uważacie siebie za lokalnych bogów. Łatwe, bo serwis maszyny do kawy to praca tak łatwa że kasjera z Castoramy zrobię w rok czasu dobrym technikiem jeśli będzie miał serce do pracy. Widziałem ostatnio listę wszystkich punktów które technicy sprawdzają podczas co półrocznej / płatnej wizyty technika w kafejce. Punktów około 100. Tak absurdalne i zrobione pod publikę że do porzygania się. Elon od Tesli i misja na Marsa, mniej więcej taki checkup a to nie rakieta tylko ekspres do kawy.Nie dziwię się że część klientów po zobaczeniu tak długiej listy i co było sprawdzone zaczyna rozumieć że bez was nie pociągnie dłużej niż pół roku. Brawo..k..wasza mać! Kilku fachowców nad tą listą siedziało i wiedziało co napisać żeby nadać powagę sprawie. Dlatego m.in. nazywam ciebie politykiem bo spełniasz jego znamiona. Działasz podobnie. Czytałem kilka twoich postów. Jesteś forumowym Stanisławem Aniołem z serialu Alternatywy4. Jeśli nie zajarzyłeś bo to nie z twojej epoki po popytaj rodziców.
Tytuł: Odp: Ekspresy La Marzocco - Wasze doświadczenia, koszt utrzymania, jakość.
Wiadomość wysłana przez: Biff w 01 Lipiec 2022, 14:54:03
Wszystko co napisałem powiedziałbym tak samo tobie w twarz, nawet z metra jeśli byś sobie tego życzył.
Zatem jesteś zwykłym frajerem z przerośniętym ego. Nie wiesz kompletnie niczego ani o mnie, ani o mojej pracy, ani też o firmie, w której pracuję. Za to w jednym masz rację, ta rozmowa nie ma sensu. Nie pozdrawiam.