forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: DrUsagi w 15 Grudzień 2014, 13:42:34
-
Kolejna kawa z nadmorskiego Hull. Tym razem prosto z Salvadoru - plantacja o nazwie Las Meninas, tak jak obraz Diego Velázquez'a. Krzaczki kawy rosną sobie na zboczach Quezaltepec, w sumie nisko bo 900-1300 mnpm, na działce Tablón El Olvido :) tyle tytułem geografii.
Ziarenka palone jasno, jednak nie tak jasno jak opisywana wcześniej Etiopia Rocko.
Kawa zagościła w Rakiecie, Peppinie i dripie. W panelu testowym (dzięki @Edwin Jagger) najlepiej wyszła w dripie. 7-8g/100ml wody, w sumie 2 minuty przelewania, w tym 30 sekund namakania :) woda ~90C. W filiżance znalazł się piękny i ciemny napój, zdominowany przez nuty czekoladowe. Było słodko i czekoladowo. Zero kawsków, czy goryczy. Świetna kawa do dripa!
W ciśnieniu jakoś nie mogłem się z nią do końca dogadać. Było jak dla mnie zbyt kwaskowo i gorzkawo, choć słodko. Kwasek i słodycz jak z dobrych powideł wiśniowych ;) Końcówka i posmak w gorzkiej czekoladzie. Temperatury od 90 do 94C, doza 22-23g. 50ml/40g w filiżance.
Dopiero dziś odnalazłem się z tą kawą w kolbie (a w młynku zostało może z 25g tylko). Z temperaturą zszedłem niżej, do około 89C (117C na PIDzie), i w filiżance pojawiło się mnóstwo słodyczy (takiej jak w dripie tylko intensywniejszej) zero kwasków na pierwszym planie, za to w tle lekkie wiśnie. W posmaku czekolada z wiórkiem ze skórki pomarańczowej. :pycha: Niestety kawka się skończyła.
-
w tym 30 min namakania
Co to za trik z tym namakaniem?
-
chochlik drukarski - 30 sekund miało być - już poprawiłem
-
W panelu testowym (dzięki @Edwin Jagger) najlepiej wyszła w dripie. 7-8g/100ml wody, w sumie 2 minuty przelewania, w tym 30 sekund namakania :) woda ~90C. W filiżance znalazł się piękny i ciemny napój, zdominowany przez nuty czekoladowe. Było słodko i czekoladowo. Zero kawsków, czy goryczy. Świetna kawa do dripa!
To ja dziękuje. Pyszna kawka na 3 sposoby. Dla mnie z dripa najlepsza, ale dopiero się uczę tych kwasków.
Jeszcze kilka worków trzeba będzie zmielić zanim wyczuję godzinę zachodu słońca nad plantacją.....
-
A można było jeszcze AP zatrudnić - były by 4 sposoby, i phina jako piąty - i nocka mogła by być z głowy :smiech:
-
AP mam, phina planuje - to się może źle skończyć.
Całe szczęście nie mam chemexa i syfonu (dobrze napisałem?)