forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: jpyt w 14 Grudzień 2014, 20:19:01
-
witam wszystkich.
jako amator kawy, kupiłem ostatnio młynek.
zwykły, ręczny, żarnowy z korbką.
Taki na allegro za 80 zeta.
Wiem, wiem, badziewie.
Nie kamieniujcie.
przyszedł no i nabrałem ochoty na pyszną kawusię.
nasypałem ziarna do pojemniczka i korba w ruch.
Po ok 15 minutach zaglądnąłem do szufladki, a tam...
szczypta kawy.
no to dalej w ruch.
Dalej kicha.
Po popuszczeniu śruby, zaczął mielić szybciej, ale kawa była podobna do ziaren grubej soli morskiej.
Znowu regulacja i zaczęła wychodzić kawa jak drobny cukier.
Ale...
Zmielenie kawy na 1 kawę ( słownie JENDĄ!!!) zajęło mi godzinę i to tylko dlatego, że paluchem dopychałem ziarna w żarna.
załamka totalna.
Czy to tak musi długo trwać, czy te żarna są do kitu?
Dlaczego ziarna w żarnie pękają na pół i wyskakują do góry?
Nie wciąga je głębiej i nie mielą się pod własnym ciężarem?
A jeśli ten młynek potraktować jedynie jako dekorację, to co kupić ręcznego do 150 zeta?
Dzięki za podpowiedzi
-
Kup porlexa lub hario. A jak Ci się nie chce kręcić korbą to jest młynek concept.
-
Jeśli są jeszcze te Concepty za 200 zł z hakiem, to takie rozwiązanie bym ci polecił.
-
Jeśli są jeszcze te Concepty za 200 zł
Chyba ciężko w tej cenie dostać.
-
No 80zł, już kolega zmarnował.
-
No 80zł, już kolega zmarnował.
No nie da się ukryć :-)
-
Jest za 270 z darmową przesyłką, więc chyba można wziąć za tą kasę.
-
no ale czy to normalne że na jedną kawę mieli się godzinę?
W ręcznym młynku?
-
W ręcznym młynku?
Może pokaż tego dziada bo skąd my mamy wiedzieć ile się mieli i w jakim.
-
czy to normalne że na jedną kawę mieli się godzinę?
W ręcznym młynku?
Na pewno nie. Nawet do tygielka, na pył, ręcznym młynkiem mieli się dużo szybciej.
-
Podobno nie ma głupich pytań więc pytam. W która stronę kręcisz? Próbowałeś w druga?
-
:smiech:
-
Nie ma głupich pytań. Próbowałem w obie.
Efekt taki sam. Jak patrzę na ruchomą część żarna (żeliwne) to ono ma użebrowania pionowe ( nie skręcają) więc nie wciąga ziaren głębiej tylko je rozgniata i to wszystko wpada z powrotem do górnego pojemnika na ziarna. Naprawdę minimalna część idzie głębiej. Korba idzie lekko i nie czuć oporów rozłupywNia ziaren. Jak dopychałem paluchem, to czuć było trzaski i chrupanie ziaren. Ale po kilku minutach cały górny pojemnik pełen był poćwiartowanych ziaren. Coraz drobniej i drobniej, aż w końcu przepchnęło się to wszystko na dół. Na jedną kawę do mokki mieliłem 60 min przy ironicznych drwinach rodzinki
-
Hehe.
-
A wasze młynki też mają pionowe nieskręcone żebra na żarnach?
I jeszcze jedno: jaka powinna być miałkość kawy do kawiarki ( mokki)?
-
Niedaleko masz wątek o kawiarce, tam sporo o przemiale, wobec jakości którego moka jest dość tolerancyjna.
Trudno mi sobie wyobrazić opisywane przez Ciebie żarna, przydałyby się fotki. To ruchome z pewnością winno być ze spiralnym żeberkowaniem. Normalne wyglądają tak:
http://i.imgur.com/HQDVj8l.jpg (http://i.imgur.com/HQDVj8l.jpg)
Dajże chciaż link gdzieś to kupił?
-
Zrobię fotę to puszczę. Ale zobacz: na tym zdjęciu ruchoma część ma bruzdy w ślimak. Wciąga ziarna. A obudowa ma pionowe . U mnie i jedno i drugie ma pionowe żebra więc rozłupi je i wystrzeli z powrotem do pojemnika z ziarnami
-
Gwoli ścisłości "ślimak" odciąga ziarna od strefy zgniotu, by ludzka siła mogła tym kręcić i by się nie zablokowało. Istotniejsze co jest poniżej.
Ale żeby pionowo?! Jak dla mnie to wada kwalifikująca towar na zwrot.
-
Na allegro.
-
Reklamuj. Wyślij zdjęcia sprzedawcy.
Nie bójmy się ostrzegać przed tandetną chińszczyzną ;)to to cudo:
http://allegro.pl/reczny-mlynek-do-kawy-w-stylu-retro-z-zarnem-zeliw-i4859647302.html (http://allegro.pl/reczny-mlynek-do-kawy-w-stylu-retro-z-zarnem-zeliw-i4859647302.html)
-
Niestety to cudo.
I niestety nikt nie daje zdjęć bebechów, a każdy pisze, że mieli rewelka. I ten za 27 zeta i ten za 160.
-
I większość tych za 27zł i tych za 160zł mają te same bebechy.
Po tym długim kręceniu skręconych żaren przeczyściłeś młynek? Mogło się zdarzyć tak, że ta miałka kawa i rozgrzane żarna zalepiły się kawą i dlatego tak długo to trwało.
W każdym razie, przy skręconych żarnach, w tych młynkach, to normalne że tak długo się miele. Da się tego używać, ale tylko do grubszych przemiałów. Gruby cukier, tak mniej więcej. Przynajmniej oba które mam.
Daj zdjęcia żaren, i poczytaj tu: LINK (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=251.0).
-
Mają, praktycznie wszystkie tak mają bo inaczej (jak sam się przekonałeś) młynek nie działałby:
(https://ecs3.tokopedia.net/newimg/product-1/2014/8/21/66192/66192_491f588e-2901-11e4-805a-e49d2523fab8.jpg)
To akurat Tiamo slim :)
-
Nie wszystkie.
Mój ma tak ;D
-
Te wszechobecne krągłości i brak ostrych krawędzi jakoś nie budzą nadziei. Rozbierałeś młynek? Żarna są całe takie tępe?
-
No... nie rozbierałem.
Nie chciałem od razu rozbebeszać wszystkiego, ale to może mój błąd.
Jak dzwoniłem do sprzedawcy to mówił mi ( zresztą co miał powiedzieć? )
że mieli takim samym, i że super mieli, cała szufladka zmielonej kawy po kilku minutach kręcenia.
-
A nie da się po prostu dokupić pasującego żarna ceramicznego?
-
Jeśli nie upłynęło jeszcze 10 dni to zwróć go. To najlepsze rozwiązanie. Szkoda się mordować i kombinować bo stracisz czas i pieniądze a chyba dobrych efektów i tak nie będzie.
-
@jpyt - Wygląda na to że ziarna są łamane ale nic ich nie jest w stanie pociąć. Żaren raczej nie wymienisz, bo wymiarów nie trafisz - a poza tym koszt samych żaren będzie oscylował w cenie młynka :(
Niestety albo odpuścisz i pogodzisz się ze stratą pieniędzy, albo walcz ze sprzedawcą o zwrot - bo wymieniać to nie ma na co.
-
Jak możesz to oddaje toto i kup concepta.
-
Oddam.
Wysyłam wraz ze stosownym oświadczeniem o odstąpieniu od umowy zawartej na odległość.
Zobaczymy. Potrwa to zapewne zanim mi pieniądze oddadzą.
Ehhh ! :-\
-
Dobry ruch. Bardzo dobry.
-
Ale do tego czesu zębami będę kawę musiał gryźć :o
-
Nie ma rodzinie jakiegoś "młynka babci"? Będzie o niebo lepszy, może nawet lepszy od większości współcześnie produkowanych nowoczesnych konstrukcji :)
-
Jest. Ale ostatnie lata to len mielił. Śmierdzi tym lnem, że...
Kawa lniana by mi wyszła ;D
-
Dobry ruch. Bardzo dobry.
@jpyt jeżeli sprzedawca będzie ok to zwróci kasę, jeżeli nie to mówi się trudno, kolokwialnie można powiedzieć, że nauka kosztuje. Każdy z nas zapewne zaliczył podobną wpadkę. Będzie lepiej.
-
Już wiem, że sprzedawca nie jest OK.
Na swojej stronie " o mnie" zawarł tyle niedorzecznych obostrzeń, że z góry nie rozpatruje reklamacji i za każdym razem to wina kupującego.
We wszystkim.
Ale spróbuję powalczyć. 80 zeta piechotą nie chodzi, ale majątek to nie jest.
Wkurza tylko fakt, że takie 222 chodzą po ziemi i biznesy robią, nabijając w butelkę.
A coraz częściej nawet dokładne prześledzenie strony, sklepu, czy sprzedawcy nie uchroni przed zakupem bubla.
Wyszedłem z założenia, że jeżeli internet pełen jest młynków za 25 zeta, a najdroższe markowe to koszt ok. 300 - 400 zeta, to młynek za 80 mercedesem nie będzie, ale kawę zmieli i oko nacieszy.
-
A ten?
Ktoś zna?
-
Poczytaj choćby TEN (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=251.0) wątek.
-
W ogóle, to zastanawiam się tak apropos wcześniejszych wypowiedzi, czy w ogóle brać pod uwagę ręczne.
Podobają mi się w sumie te Porlexy Tall i Hario Skerton.
Ale czy one zmielą do mokki?
prawie na pył?
-
Do mokki to nie na pył :)
Na pył to do tygielka, potem do espresso.
-
Już wiem, że sprzedawca nie jest OK.
Na swojej stronie " o mnie" zawarł tyle niedorzecznych obostrzeń, że z góry nie rozpatruje reklamacji i za każdym razem to wina kupującego.
We wszystkim.
Ale spróbuję powalczyć. 80 zeta piechotą nie chodzi, ale majątek to nie jest.
Problem w tym, że w tym wypadku nie działa dziesięciodniowe "odstąpienie od umowy bez podania przyczyny", bo produkt był użyty. Wydaje mi się, że tu można walczyć jedynie z podporą
Art. 560. § 1.Kodeksu Cywilnego Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.
Tylko trzeba wykazać, że przedmiot nie jest zgodny z opisem tudzież ma wady o których sprzedawca nie informował.
Np. stwierdzenie "świetnie mieli" jest w tym wypadku znacznym nadużyciem.
Tak czy inaczej powodzenia :)
Podobają mi się w sumie te Porlexy Tall i Hario Skerton.
Ale czy one zmielą do mokki?
prawie na pył?
To są dobre młynki do moki, będą spełniać swoje zadanie.
Tylko pamiętaj, że nie "na pył", bo moka się zatka :)
-
Przeczytałem tamten wątek.
I widzę, że cena nie równa się super mielenie.
Ale chyba lepiej kupić coś, co wiemy jak mieli, choćby mieliło nierewelacyjnie.
Ja kupiłem coś co nie mieli i to chyba dużo gorzej.
Sam nie wiem.
Lubię kawę, ale fascynatorem nie jestem.
Kawy mielone mi po prostu mniej smakują.
Chciałem trochę pomielić samemu.
Ja generalnie mam mało miejsca w kuchni i zaraz przypędzie mi dzieciak, czyli miejsca będzie jesz cze mniej.
nie jestem w stanie poobstawiać się kawiarkami, młynkami, ekspresami, bo każdy centymetr kwadratowy w szafkach jest w cenie złota.
Mam obecnie 2 kawiarki.
Działają tak samo, tylko jedna większa, standardowa na 3 mokki, a druga fikuśna maluteńka z wygiętą wylewką jak laska biskupia na 1 mokkę.
I tyle.
Myślę też o kolbie, ale na razie to mogę list do św. Mikołaja wysłać.
Co zatem do tych kawiarek kupić ( i ew do kolby, jakby jednak ten list do Laponii doszedł?)
Skłaniam się ku temu Hario.
Slim albo Skerton
-
Porlex, hario, tiamo - w tej kolejności. Chyba że wolisz elektryczny :)
-
Porlexa i hario kupię za 160-180 zeta.
żadnego elektrycznego w tej cenie nie.
Chyba że coś w stylu ELDOM, czy SEWERIN
Ale myślę, że w porównaniu z nimi, o niebo będzie lepszy porlex, czy hario
-
A ten?
Ktoś zna?
Syf straszny nie kupuj. Ja polecam Ci porlex. Wydasz raz a dobrze.
-
Eldom nie :nienie:
Za ~250 jest elektryczny Concept km 5120 i Severin KM3873, chyba że masz blisko do Czech - wtedy Concept jest za ~150 PLN do dostania. A, i nie Severin KM3874. Ma być 3 na końcu.
Concepta nie miałem, a Severin jest właśnie "na testach". Do kawiarki zmieli szybko i bez problemu. Do espresso wymaga tuningu, ale na tym się nie skupiam bo śrubokręta mi brak. Nie mogli zwykłego krzyżaka dać :nienie:
-
Ja generalnie mam mało miejsca w kuchni i zaraz przypędzie mi dzieciak, czyli miejsca będzie jesz cze mniej.
nie jestem w stanie poobstawiać się kawiarkami, młynkami, ekspresami, bo każdy centymetr kwadratowy w szafkach jest w cenie złota.
Polecam Porlexa. Używam go kilka razy dziennie. Do kawiarki, phina i aeropressa. Kilkadziesiąt sekund kręcenia to nawet może być frajda a rozmiary młynka...bezcenne.
-
Polecam Porlexa. Używam go kilka razy dziennie.
Na horyzoncie dziecko - bierz ręczny, będzie ciszej mielić i nie będziesz musiał słuchać że młynek dziecko obudził. A jak ci się znudzi kręcenie to i dziecko już starsze będzie - kupisz coś elektrycznego, a ten na wyjazdy będziesz brał.
-
W pracy porlex też daje radę.
Piję trzy kawy w pracy, a mielę od 3 do 6 dziennie.
Bo co chwilę ktoś mówi, ale ładnie pachnie - co to?
I trzeba propagować kulturę kawka :)
-
Piję trzy kawy w pracy
Drip, aeropress, drip plus... mliko= cappucino. To znowu jest moje 3 x TAK z kawą w pracy.
-
Ja w pracy FP, ale niedługo w moje łapki wpadnie phin - to zadam szyku :kawa:
-
Wyszedłem z założenia, że jeżeli internet pełen jest młynków za 25 zeta, a najdroższe markowe to koszt ok. 300 - 400 zeta, to młynek za 80 mercedesem nie będzie, ale kawę zmieli i oko nacieszy.
Niestety tak to nie działa. Można i 350zł wydać na marny młynek nie mielący lepiej niż te za 35zł. Najważniejsze to przyjrzeć się żarnom.
Napisz do Gorana, zamów kawy, może zmieli i zapakuje do mniejszych paczuszek, a przy okazji zapytaj czy nie ostał mu się jaki młynek z Serbii, który by do kawiarki wystarczająco grubo namielił. Będzie cicho i nieśmiertelnie, i mało powierzchni zajmuje, bo wysoki i szczupły.
-
Dasz namiar na gościa?
On może mieć porlexa, czy lokalne Cudo co najlepszych zawstydzi?
-
Ten "gościu" to nasz forumowy ranGo ;)
Goran pali i sprzedaje kawę, czy ma młynki nie wiem. Czasem z Serbii przywozi lokalne młyny pod tygielek ;)
-
On może mieć porlexa, czy lokalne Cudo co najlepszych zawstydzi?
Porlexy nie, raczej nie. Nic do porlexów nie mam, z dalekowschodnich najlepsze, ale wolałbym aby były tańsze. Przy budżecie zbliżającym się do 200zł wolę dodać jeszcze 50 i mieć elektryczny.
Tu od końca masz opinie i zdjęcia: Link (http://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=220.msg16751#msg16751), czy coś jeszcze zostało, to już musisz Gorana zapytać. Za to kawę zamów obowiązkowo :szampan: Nawet zmielona w palarni będzie milion razy lepsza niż ziarniste starocie z marketu.
-
Wszystko OK. Ale jak Gorana znaleźć?
Szukałem po imieniu, patrzyłem na inne posty, w tym na te o jego młynkach.
Ale nigdzie nie ma jak go znaleźć.
-
http://eurocafe.com.pl/ (http://eurocafe.com.pl/)
-
Hmmm może nick ranGo ?
-
znalazłem :ok:
-
znalazłem
serioooo to niepotrzebnie się wysilałem z tym linkiem :-)
-
Znalazłem Porlexa na ebayu (tego większego ) "TALL"
45 USD.
Prosto z Japanu.
Cena chyba OK.
-
Cena jest ok, ale celnicy mogą do niej cło i VAT doliczyć.
-
Drodzy, do kawiarki na 4 "cupsy" porlex mini wystarczy na jedno namielenie?
-
Wystarczy na 6 cupsów :kawa:
-
Znalazłem Porlexa na ebayu (tego większego ) "TALL"
45 USD.
Prosto z Japanu.
Cena chyba OK.
To z wysyłką cena? Do 45 euro nie naliczają VATu, ale te 45 euro ma w sobie towar + wysyłkę. A i tak od celnika wszystko zależy. Niech ci to jako sample opisza i rachunku nie pakują do środka.
-
45 USD. W eurasach to 36,00 . Wysyłka gratis. Nówka oczywiście
-
Wystarczy na 6 cupsów :kawa:
@yodi: dzięki
-
Jeśli ci to pomoże to max objętość namiału z mini - 70 cm3
Kawiarka którą mam w pracy jest powiedzmy na 3 filiżanki (brak oznaczenia). Wychodzi jakieś 150 ml naparu. ::) Namielam 2/3 objętości młynka do napełnienia sitka. Wszystko zależy od wielkości filiżanki wzorcowej. Np kawiarka Bialetti z Lidla jest na 3 espresso (30-40 ml). Inni podają filiżanki 50 ml. Pełna rzeźba. :evil:
-
Miz lidlowego bialettiego wyszły dwie filiżanki ~50 ml.
Jak dla mnie akurat, jak się chce wypićw dwie osoby coś małego.
-
Inni podają filiżanki 50 ml. Pełna rzeźba.
A w Rzymie, jak Ci podadzą espresso, to jeden łyk na raz i nawet co przełykać nie ma bo w język wsiąknie.
-
To trzeba zamawiać doppio :taktak: będzie na dwa łyki
-
Konkluzja jest taka, ze tamten młynek odesłałem.
Jego kształt żarna uniemożliwiał mielenie.
Pomimo iż bezczelna pani sprzedawca twierdziła, iż nawet jej dziecko trzyletnie w takim mieli i jest OK.
Od tego czasu oglądałem wiele młynków i żarna każdego z nich ( oprócz tego mojego ) są skręcane jak śruba, powodując zakleszczanie i wciąganie ziaren.
Może się komu ta wiedza i doświadczenia moje z przedmiotem dekoracyjnym w kształcie młynka przydadzą.
Ja w każdym razie dziękuję za podpowiedzi i zamówiłem właśnie Porlexa Tall.
-
Ja w każdym razie dziękuję za podpowiedzi i zamówiłem właśnie Porlexa Tall.
:ok:
Ja na harioslimie z kawiarką jechałem dobre trzy kwartały i nie żałuję.
Ciekawie jak długo będzie u Ciebie trwała droga do zestawu ekspres+młyn pro., +cała reszta bezsensownych sprzętów.
Im więcej czytania forum tym krócej :evil:
-
W styczniu zostanę tatą.
To wystarczająca odpowiedź?
;D
-
Czyli fundusze da się odłożyć po skończeniu z pieluchami :D Aż dziw bierze ile kasy się razem z 222 wyrzucało ;)
-
W styczniu zostanę tatą
A co to ma do rzeczy. Prawie każdy z nas jest tatą ;-) Zaciskaj pasa wiecej pracuj i ciesz się życiem ;-)
A zapomniałem dodać i kup porządny młynek. Nie ma młynka nie ma dopbrej kawy nie ma radości z potomka nie wybudujesz domu nie zasadzisz drzewa nigdy nie zostaniesz prawdziwym mężczyzną uffffffff (wszystko napisane na bezdechu)
-
Kurde, a ja najpierw dziecko, chata, dom i dopiero na końcu młynek. Mam nadzieję, że to też się liczy do szczęścia ;)
-
Młynek już jest.
Problem raczej z miejscem w kuchni i szafkach.
jak wskoczył podgrzewacz do butelek, stado smoczków, butli, ociekacz, sterylizator, to nawet czajnik dostał eksmisję
:o
-
Młynek już jest
Coś to za smoka kupiłeś?
-
Młynek?
No jak odesłałem ten nie mielący to dzisiaj z coffedesku zamówiłem
Porlexa Tall
I kupiłem też dripa Hario, bo zaciekawiły mnie dyskusje na forum, pomimo iż trąci mi trochę idealnym ślubnym przelewowym.
-
Porlexa Tall
Będziesz Pan zadowolony ja se w pracy miele i jest git. Ino źle się go trzyma trzeba mieć delikatne łapy. Ogólnie super sprzęt. Drip jedynka plus aeropress plus porlex to jest idealny zestaw.
-
Manfred jak ustawiasz młynek do aero i dripa?
Wysłane z mojego C5303
-
Drip jedynka. i Porlex już jest.
Aeropres nie przemawia do mnie jakoś :-\
Czy do dripa dużo grubiej się mieli?
-
O kurcze nie mam go przy sobie ale chyba na 5 klików od zera. Dokładnie mógłbym sprawdzić w poniedziałek. Ja ustawiam tak aby przelew nie był dłuższy z preinfuzją niż 3.30 min. Tylko ja casły czas kręce w zależności do czego potrzebuje i na bieżąco oglądam przemiał.
-
Ja 6 klików.
-
pomimo iż trąci mi trochę idealnym ślubnym przelewowym.
A co w nim złego?
-
Źle mi się kojarzy.
Z pierwszą falą popeerelowskich gorączek na wszystko co zachodnie.
I na wszędobylskie ekspresy przelewowe tragicznej jakości, kosztujące po 50 zeta, dające kawę...
sorry! ... Czarną wodę o zapachu topionego plastiku.
Obecnie drip plastikowy Hario kosztuje więcej niż kompletny ekspres przelewowy marki "super lura".
-
Niestety, tworzywa często nie są dobrej jakości, ale jeśli tylko nie dają zapachem, a temperatura jest w miarę stabilna, da się bardzo przyzwoite napary z tego uzyskać.
-
Być może, ale skojarzenie pozostaje.
-
Właśnie bardzo ubolewam nad tym powszechnym skojarzeniem, bo zamiast kawy ludzie szukają sprzętów, a potem się okazuje, że poszli zupełnie nie tą drogą, tracąc przy tym sporo czasu, kasy i kubków dobrej kawy.
-
Toteż właśnie dlatego... :o
Zakupiłem skojarzenia :
1. śmierdzącego plastikiem przelewowego
2. z gruntem w szklance z uchem i wetkniętą łyżeczką.
czyli dripa i FP :smiech:
-
Ja mam chyba podobne skojarzenia ;) Uważam, że gorąca woda po kontakcie z tworzywem sztucznym nie nadaje się do spożycia. Ale to tylko moje zdanie ;) Wszelkich napojów z plastikowych butelek też nie tknę.
-
z gruntem w szklance
Pewnie się nie zdziwisz gdy napisze, że grunt w szklance też wcale nie taki zły jak go malują. :szampan:
Skojarzenia, skojarzeniami i swoją funkcję spełniają jak trzeba, ale złe skojarzenia wyrządzają sporą krzywdę. Nadaj zadziwia mnie jak wiele osób jest przekonanych, że cappuccino to kawa z proszku. I tak klasyczne połączenie kawy z mlekiem przegrywa z półlitrową latte. A latte, jak wszyscy wiemy, to kawa cud, bo z tych drogich ekspresów ona jest, taka ładna z warstwami, z gęstą pianką, którą na koniec zjada się łyżeczką. Ech... kawka
PS
Mój przelewowy już dostał szklane ulepszenie, woda praktycznie z tworzywem się nie styka.
-
Pewnie się nie zdziwisz gdy napisze, że grunt w szklance też wcale nie taki zły jak go malują.
A nazywało się to w peerelu "KAWĄ PO TURECKU"
-
Aż tak młody aby nie pamiętać to nie jestem ;) wiem, wiem, pozory mylą. ;D
I to jest kolejne skojarzenie, zaproponujesz komuś kawę z tygla, a ten o szklance w wiklinowym koszyczku pomyśli. Trzeba poprawiać i edukować.
A dobra zalewajka nie jest zła, zalewajka prawdę Ci powie.