forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy dźwigniowe => Wątek zaczęty przez: Andrubor w 09 Styczeń 2022, 19:41:11
-
Witam
Dzień dobry
w świecie najbardziej kapryśnych maszyn do kawy na świecie ;-)
Stało się. Właśnie zostałem obdarowany jedną z nich. To La Pavoni Profesjonal z 1995 r. Dotychczasowi właściciele po wielu latach poddali się i w ten sposób ekspres trafił w moje ręce. Urządzenie jest w doskonałym stanie wizualnym i technicznym. Są oczywiście widoczne normalne ślady użytkowania. Gdy jednak pomyśli się o tym, że Pavoni ma prawie 27 lat to patrząc na niego, na myśl przychodzi kolekcjonerski mercedes stojący w Classic Remise. Maszynka jest w konfiguracji fabrycznej i nie przechodziła żadnych modyfikacji.
Mam nadzieję, że w tym wątku pomożecie mi w dążeniu do uzyskania doskonałego espresso :)
-
Super sprzęt, jeszcze drewno, ale do 37 jeszcze mu brakuje :hihihi:
-
Tak to jest, kiedy zajawka rozsadza system. Dzięki. Poprawiłem ;-)
-
Fantastyczny,
na początek musisz zadbać o przyzwoity młynek - m.in poprzez średnicę sitka, maszyna jest wymagająca, cappucino lux, latte art po ćwiczeniach git, espresso jak z kobietą (przepraszam Panie) jak wiesz co robić jest dobrze, jak nie grozi katastrofą hihi.
A potem polecam npf, oraz igły od Valeryego (npf polzwoli na widzenie ekstrakcji - jak leci kawka; a igiełki do dobtej dystrybucji, żeby nie było kanałowania), w kwesii podejścia do otwierania dźwigni itd to sporo filmów znajdziesz w internecie. Zamiast tampera igiełki i dobrze dobrany tzw leveler - sam nie mam do LP ale w innych maszynach tamper już jest ozdobą ... potem pisz tu lub pw ja od 2 lat bawię się LP stradivari pro, ma parę wad jak LP pro ale zawsze biorę na go wyjazdy i lux ;) jak opanujesz temperaturowy swing i zejście ciśnienia na kolbie przed szybkim wypięciem to maszyna LUX
-
Co z boilerem? czyścić?
-
Cześć, po własnych utarczkach z "temperaturowym swingiem" dodam, że mi bardzo pomógł termometr ST-9290 z sondą podczepioną do grupy za pomocą solidnej taśmy velcro (są dostępne takie fajne grubsze - więc elastyczne, choć nie bardzo szerokie - w efekcie dociskają bardzo dobrze). U mnie sonda przywiera do dolnej, najszerszej części grupy. Tym sposobem unikniesz jednej z wielu niekontrolowanych zmiennych oraz termometr 'zapika', gdy grupa osiągnie zadaną przez Ciebie temperaturę, toteż nie trzeba chodzić w koło i sprawdzać "czy już się nagrzał". Ważne: sonda powinna przylegać zawsze w tym samym miejscu. Na przykład u mnie różnica w temperaturze grupy pomiędzy dolną częścią (najszerszą) i górną (najwęższą) wynosi 10'C.
Nie zakładaj też, że temperatura danego fragmentu grupy = temperatura wody w sitku lub w bojlerze. To trzy różne sprawy. Naprawdę, potraktuj sondę na początek jako pomoc w kontroli temperatury celem uzyskania powtarzalnych wyników. Z czasem wyczujesz w smaku i dostrzeżesz w filiżance nieco 'lepsze' i 'gorsze' zakresy temperatur.
Póki co, powodzenia i wytrwałości! Da się wycisnąć z tego sprzętu pyszne espresso.
-
Lepszy widok wnętrza. Zastanawiam się, czy zrobić płukanie środkiem na kamień, czy na razie poczekać?
-
Lepszy widok wnętrza. Zastanawiam się, czy zrobić płukanie środkiem na kamień, czy na razie poczekać?
Ja bym czyścił.
-
Piękna maszynka, gratulacje :brawa:
-
Dziękuję wszystkim za tak szybki odzew.
Właśnie miałem zapytać o to, w jaki sposób kontrolujecie temperaturę grupy.
Właśnie otrzymałem wiadomość od "Kazak Polska" że termometr, który on ma na sprzedaż nie pasuje do mojej grupy. Prawdopodobnie jest inna średnica i aluminiowy adapter nie będzie przylegał całą powierzchnią. Na portalach sprzedażowych nie natknąłem się także na termometry paskowe z odpowiednim zakresem temperatury.
Jako ciekawostkę powiem wam, że podczas pierwszych prób chciałem zmierzyć temperaturę pirometrem laserowym. Nic z tego nie wyszło. Chromowana powierzchnia grupy widocznie tak odbija i rozprasza wiązkę lasera, że wskazania były ultra dziwne.
Tak więc dzięki podpowiedzi Yanna mam pierwszy typ - TERMOMETR PANELOWY ST-9290C z sondą
:)
-
Podobno warto dokupić taką przejściówkę montowaną za grupą, która izoluje grupę i zapobiega przegrzewaniu.
-
Ja na swojej europiccoli mam ten termometr
coffee-sensor.com/product/la-pavoni-or-e61-coffee-machine-group-head-temperature-strip-set/
Co do przejściówki, o której pisze Tom:
coffee-sensor.com/product/bong-isolator-and-water-heated-grouphead-mod-for-la-pavoni/
Miałem, ale zdjąłem. Nie robię więcej niż 2-3 shoty naraz, więc nie martwię się o przegrzewanie. Okazało się jednak, że cała praca dźwigni zrobiła się nieco 'gumowa', sam izolator też się nieco odkształcił. Jeśli ktoś chce się pobawić i spróbować powalczyć z moim egzemplarzem to zapraszam na priv, dogadamy się.
-
Swego czasu rozważałem zakup stripa, ale ostatecznie nie żałuję zakupu wymienionego termometru z paru powodów:
- strip może być wystarczający dla nowszych maszyn typu "millennium", gdzie temperatura grupy jest stabilna - w naszych "pre" leci w górę bez opamiętania osiągając poziomy kompletnie nieużyteczne, podczas gdy w millennium można sobie pewnie przyjść po godzinie od włączenia i stwierdzić "o, już kolor zielony na 90'C, znaczy gotowe"; w "pre-millennium" robienie espresso to celowanie do ruchomego celu - u mnie rozpoczęcie pre-infuzji przy np. 93 stopniach daje optymalne wyniki, a już przy 94,5 zaczynam czuć spaleniznę, widzę nieco cieńszą cremę, itd. - w takim układzie nie wyobrażam sobie pracy z relatywnie mało precyzyjnym stripem..
- stripy się zużywają z czasem - nie wiem jak szybko, ale wymiana relatywnie byłaby częstsza w porównaniu z termometrem - ja mam swój od lat
- możliwość ustawienia alarmu dla zadanej temperatury naprawdę jest wygodne
Tematem powiązanym z kontrolą temperatury grupy jest ustawienie momentu odcięcia zasilania przez presostat. Gdybyśmy kiedyś pokusili się o porównywanie parametrów, na pewno trzeba by też wyjściowo ustalić wartość ciśnienia. U mnie np. około 1-1,08 bara - jeśli wierzyć wskazaniom leciwego wskaźnika. :)
-
Kolejny czynnik - woda.
A może bardziej precyzyjnie filtrowanie wody. Aquaphor, Brita, Dafi, czy może Laica? Macie jakieś własne obserwacje i doświadczenia?
-
Czyszczenie wnętrza przebiegło z powodzeniem. Preparat Dezcal działa doskonale więc go polecam.
-
Pojawił się dzisiaj drobny defekt.
Po śrubie skręcającej mosiężny korek z orzechowym uchwytem wydostaje się na zewnątrz drobna stróżka pary. Wewnątrz pod metalową podkładką jest druga, teflonowa. Mocniejsze skręcenie śruby nie pomaga.
Zastanawiam się nad rozwiązaniem tego problemu.
-
Chromy
Okazało się, że na powierzchni bojlera ale również na innych podzespołach jest widoczny nalot i plamki. Domniemam, że to jakieś minerały po odparowaniu kropel wody. Łatwo można się z tym uporać doprowadzając maszynę do bardzo zadowalającego stanu. Odpowiednia i delikatna pasta do chromów załatwiła sprawę
Btw. Sprawa nieszczelnego korka okazała się banalna. Po prostu kolejność podkładek i teflonowych uszczelek nie była prawidłowa. Teraz przy podgrzaniu wszystko uszczelnia się właściwie.
-
Dobra robota, może masz dla porównania możliwość wrzucenia zdjęcia przed i po? Myślę o całości.
-
Nie pomyślałem o tym i nie zrobiłem wielu zdjęć. To jedno pokazuje jednak stan i wygląd chromu na bojlerze. Postaram się zrobić małą sesję, jak LP wygląda teraz po czyszczeniu.