forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: Passo w 24 Październik 2021, 13:06:07
-
Cześć wszystkim,
jestem posiadaczem Graefa Cm 800, którego działalność mnie od jakiegoś czasu tylko frustruje najczęściej.
Tzn on nie jest tragiczny, można spokojnie mielić na espresso, jeżeli to samo w sobie jest celem i można próbować się bawić ale ja potrzebuję czegoś bardziej, powiedzmy, równego.
Głównym problemem, który z nim mam, jest brak pewności, że zmieli mi tak samo dokładnie, brak przewiwywalności choć bawię się z róznymi kawami.
Ale właścwie źródło mojej frustracji to fakt, że większość kaw, które kupuję wychodzi płasko, tzn. nie ma jakichś wyraźnych, bardziej "szlacechtnych" nut, tylko smak różni się delikatnie.
Np ostatnio z kaw, które mnie rozczarowały to Arcaffe Gorgona, Lucaffe Classic, i kilka kaw z polskich palarni, których wolałbym teraz nie wymieniać. Tzn. np. kiedy poszukiwałem słodkiego czekoladowego espresso, to owszem jakaś kawa była pod tym względem udana, ale to po prostu było słodkie, proste w smaku. A często im więcej kwiecistych, cytrusowych, przyprawowych itp. nut w opisie tym bardziej smak podobny do innych i po prostu biedny, płaski, ew. z delikatnym kwaskiem.
Tu muszę zaznaczyć, że lubię raczej zdecydowany smak, ale zawsze doceniam ciekawe nuty, jeżeli coś takiego się pojawi, po prostu jeżeli to nie to to szukam dalej. Tylko, że w obecnej sytuacji to trudne.
Dla kontrastu kawy, które doceniłem w ostatnim czasie to o dziwo dosyć "niekoszerne" Jacobs Barista espresso, Lucaffe Mr. Exclusive, a nawet spalona na węgiel Starbucks espresso roast. Wiem, że to już herezja, ale jeżeli ktoś nienawidzi ciemnych wypałów to polecam spróbować bo choć faktycznie leci spalenizną i węglem, ale oprócz tego czuć wyraźne korzenne, orzechowe nuty. Szkoda, że właśnie jest po prostu spalona a nie ciemna, bo z pewnośćią można by z tej mieszanki wyciągnąć więcej.
Koncepcja wykwintnej Arabici 100, mocno palonej mnie ostatnio wciągnęła.
Ale do rzeczy.
Mam na początek pytania co do młynków:
Większość gastronomicznych ma dozowniki, które nie wiem do końca po co są nawet w kawiarni, chyba, że są tam drugimi młynkami. Da się to jakoś obejść?
Czy jeżeli młynek ma płynne ustawianie stopnia przemiału, to można na tym polegać, tzn. czy to się trochę nie przestawia nawet od dotknięcia, manipulowania przy nim? Może trochę dziwne pytanie ale to mnie zastanawia.
I jakbym oglądał młynek i mógł sprawdzić ale tylko przemiał bez ekspresu, to czy jest jakaś możliwość sprawdzenia jego jakości, równości, bez zrobienia kawy? Chyba, żebym zabrał produkt do domu i pojechał drugi raz...
I czy faktycznie nie można tu wstawiać linków do ofert? Przecież ja chcę kupić młynek i swojej żadnej oferty nie mam potrzeby wstawiać.
Może jeżeli moderator później pozwoli, to dołoże linki ale na razie, jeżeli by się komuś chciało wrzucić do wyszukiwarki, to moje pomysły. Chodzi oczywiście o jak najlepsze espresso i kwota około 500, 600 za używany.
Jest Mazzer super jolly w Warszawie.
Quamar T80 - również Wawa
Demoka Minimoka - Elbląg - to chyba taki bardziej domowy?
Futurmat - Staszów
Macap W Gorzowie
Fiorenzato w Poznaniu, wygląda zadziwiająco podobnie do tego Quamara
Przepraszam za długawy post. Jakby komuś się chciało wyszukać to byłbym bardzo wdzięczy za opinię a wszystkim za przemyślenia.
-
Zamieniłem Graefa na Ceado. Nie ma dozownika.
Nie jest dla mnie jasne, dlaczego czujesz potrzebę przeskoku od razu do "gastro".
Stopniowanie przemiału w moim Ceado w porównaniu z Grafem jest w ogóle nie do opisania. Kompletnie inna bajka.
A robienie kawy to nie laboratirium, nie pomierzysz grubości zmielenia organoleptycznie z "odniesieniem" do skali jakości.
Po prostu musisz z tego przemiału zrobić kawę i ocenić.
-
Jest Mazzer super jolly w Warszawie.
Z tego towarzystwa bierz go jak najszybciej (o ile z nim wszystko ok., nie jest zdezelowany etc. ). Żarna najwyżej i tak wymienisz, więc tym się nie zajmuj.
"Fiorenzato w Poznaniu, wygląda zadziwiająco podobnie do tego Quamara".
Bo to jest to samo, Fiorenzato T80, bardzo stara konstrukcja. Ja bym ten młynek pominął w przedzakupowych w rozważaniach.
PS. Nie pisz "arabici" tylko arabiki, ok?
-
Hej, dzięki.
Może mi się uda jutro obejrzeć tego Mazzera.
Ale ten T80 to lepiej odpuścić bo konstrukcja jest trochę przestarzała? Czy ma jakieś specyficzne wady?
Mam jeszcze prośbę o dopowiedzenie dlaczego młynek pro ma być aż taki upierdliwy w domu? Nawet jeżeli jest z dozownikiem i manualny to jeżeli mam dobrze ustawiony przemiał, to mogę sobie zważyć zmieloną kawę i mam gotową porcję na jedną kawę.
Czy bardziej chodzi o retencję, szczególnie jeżeli się właśnie dopasowuje nastawienia do nowej kawy i więcej się marnuje wtedy i do końca nie wiadomo co z tego dozownika wylatuje przez jakiś czas?
Pomijam wielkość młyna, bo to wiadomo, koń jaki jest.... albo to nam pasuje albo nie tędy droga.
Wiem, że pewne rzeczy wychodzą dopiero jak się ma z czymś własne doświadczenie, ale jeżeli ktoś stosuje na codzień taki młynek w domu, to miło by było jakby się podzielił przemyśleniami.
I jeszcze, Jak patrzyłem na sklepy, to jednak w cenie w okolicy 1000 lub nawet poniżej można dostać nowe takie młynki jak Lelit Fred, I - Mini, nawet jakieś Eureki, Macapy.
Ale raczej nastawiam się na gastro, bo zakładam, że jeśli się z nim dogadam, będzie z nim wszystko ok (Jolly ma podobno nowe żarna), to dostanę materiał do kolby na poziomie niedostępnym dla wyżej wymienionych.
Ale może się mylę i warto rozważyć te bardziej domowe nówki?
-
Ale raczej nastawiam się na gastro, bo zakładam, że jeśli się z nim dogadam, będzie z nim wszystko ok (Jolly ma podobno nowe żarna), to dostanę materiał do kolby na poziomie niedostępnym dla wyżej wymienionych.
Dokładnie jest tak jak piszesz i dlatego trzymaj się gastro, czyli w tym przypadku MSJ. Ja tak zrobiłem, więc wiem co piszę. Mój Fiorenzato F5 jest dokładnie taką samą konstrukcją jak MSJ, ci sami inżynierowie go projektowali. Poprzednio miałem dwa modne młynki domowe, z żadnego z nich nie byłem zadowolony. Fiorenzato T80 musi być dość stary (jego produkcję zakończono w 2008 roku) i w nieodległej przyszłości może być problem z żarnami, a nie był on nawet w części tak popularny jak Mazzer Super Jolly. Google: "Żarna Fiorenzato T80/Quamar M80 D.63mm. Indeks: Stan: Nowy produkt. Ostatnie egzemplarze". Jeśli użytkownik domowy nie ma tendencji do zmieniania młynków z bardzo dobrych na inne to MSJ posłuży baaardzo długo.
-
Ja bym kupił JX-pro za 600.
-
Ja bym kupił JX-pro za 600.
A gdzie taka cena? Chętnie bym kupił
-
A gdzie taka cena? Chętnie bym kupił
Trzeba było brać, jak była nawet 599. Teraz ciut więcej, ale jak mocno pomęczysz @Michał -a, to się do niej zbliżysz.
-
A gdzie taka cena? Chętnie bym kupił
Trzeba było brać, jak była nawet 599. Teraz ciut więcej, ale jak mocno pomęczysz @Michał -a, to się do niej zbliżysz.
Na początku września jeszcze nie interesowałem się kawą :). Nie pali się, poczekam do czarnego piątku, może będą jakieś promocje
-
Prawns napisz na priv z danymi jeśli Cię interesuje JX-PRO w tej cenie i zrobimy 8)
-
Prawns napisz na priv z danymi jeśli Cię interesuje JX-PRO w tej cenie i zrobimy 8)
Krucze dopiero teraz się dowiedziałem, że macie w ofercie młynki 1zpresso, fajna sprawa. Czy planujecie w przyszłości dodać do oferty K-Max/ J-Max?
-
@Psyche czym się różni k max od k plus? Tylko większym pojemnikiem na kawę i kolorem?
Jeszcze wagą, jest lżejszy, a reszta wygląda nie zmieniona :mhh:
-
Szczerze to nawet nie wnikałem, zauroczył mnie kolor (uwielbiam czarny), chociaż też gdzieś czytałem że ponoć po krótkim czasie robią się odpryski, to już nie jest fajne.
P.s chyba jeszcze się różni etui
-
A gdzie taka cena? Chętnie bym kupił
Trzeba było brać, jak była nawet 599. Teraz ciut więcej, ale jak mocno pomęczysz @Michał -a, to się do niej zbliżysz.
Na początku września jeszcze nie interesowałem się kawą :). Nie pali się, poczekam do czarnego piątku, może będą jakieś promocje
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20211028/11276d8e7062a72527a390b948743618.jpg)
Mi udało się MSJ kupić za mniej niż 1000zl, używanego 3 miesiące :) jak nowka, tyle ze wersja Drogheria. Niemniej jednak polecam.
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20211028/9a1a2609ccc0760470f7ea22712eaf6e.jpg)
-
@Michał o małpie zapomniałeś, @Prawns może nie zauważył. Poprawiłem 🙂
@Prawns napisz na priv z danymi jeśli Cię interesuje JX-PRO w tej cenie i zrobimy 8)
-
@Michał o małpie zapomniałeś, @Prawns może nie zauważył. Poprawiłem 🙂
@Prawns napisz na priv z danymi jeśli Cię interesuje JX-PRO w tej cenie i zrobimy 8)
Zauważył, dzięki
-
Już miałem się rozpisywać, żeby udzielić odpowiedzi na zadane na wstępie pytania, a tu wszedł temat młynków ręcznych...
@Prawns - jak określisz się, czy interesuje cię młynek ręczny, czy jednak elektryczny, to wtedy postaram się odpowiedzieć na twoje pytania. Zasadnicza różnica, pomiędzy ręcznym, a elektrycznym dla mnie to taka, że aby trafić z odpowiednim przemiałem do espresso przy ręcznym, to trzeba się sporo nakręcić - bez próbowania i kręcenia, ciężko trafić z przemiałem.... Zwłaszcza, jeśli chce się próbować różne kawy.
Tutaj ma dobry filmik o tym jak po smaku wypracować dobrą recepturę espresso:
https://youtu.be/-BT7-yOUMDM
Co do opisów na opakowaniach kawy, a wrażeniach smakowych, to najlepiej iść do jakiejś dobrej kawiarni (np. jednej z polecanych na tym forum) i spróbować espresso, a później poprosić o opakowanie, żeby zobaczyć opis. Wtedy sam się przekonasz, czy jesteś w stanie wyczuć owe smaki wspomniane w opisie. Oczywiście smak "wyrabia się" po jakimś czasie próbowania różnych kaw (tak samo, jak w przypadku wina, piwa i innych "subtelności"), ale to nie znaczy, że na wstępie potrzebujesz super młynka.
-
Khem, Khem,
Fajnie żeby ktoś skorzystał i będzie pożytek z ostatnich postów :)
Ale Jakby co to ja tylko elektryczny rozważam @Konesso, może też byłaby jakaś ciekawa oferta na taki?
Na razie Mazzer nieaktualny, ale po przemyśleniu faktycznie myślę, że będę polował na taki, bo może zapłacę parę stów więcej niż za bardziej anonimowy model ale jednak dostępność części, a nawet wiedzy w internecie lepsza. No i ewentualnie może być łatwiej sprzedać.
Co do smaku to jestem bardzo ciekawy zmian i postaram się zatrzymać lub dokupić w razie potrzeby obecnie używane kawy, tak, żeby na nich potwierdzić lub nie zmiany i opiszę tutaj. Oczywiście jak już młynek upoluję.
-
Zasadnicza różnica, pomiędzy ręcznym, a elektrycznym dla mnie to taka, że aby trafić z odpowiednim przemiałem do espresso przy ręcznym, to trzeba się sporo nakręcić
Na pewno miałeś na myśli ręczny? Na swoim K-plus oscyluję w przedziale 1,8 - 2,2 i często już po drugim shocie trafiam w "dziesiątkę"
"Oczywiście smak "wyrabia się" po jakimś czasie próbowania różnych kaw"
Też tak myślę.
-
Na pewno miałeś na myśli ręczny? Na swoim K-plus oscyluję w przedziale 1,8 - 2,2 i często już po drugim shocie trafiam w "dziesiątkę"
Tak, na pewno. Jeśli trafiasz idealnego shota w drugim podejściu, to tylko pozazdrościć "oka" ;) Ja czasami i 10 potrzebuję..... Zastanawia mnie tylko zakres ustawień, w którym się poruszasz - domyślam się, że skoro jest to 1,8 - 2,2, to podziałka jest 0,1, co daje raptem 4 ustawienia pod espresso... Ja na Sette poruszam się od 1A do 5I, co daje 45 ustawień....
Oczywiście jak już młynek upoluję.
Poluj, poluj - ale puki co to spróbuj dostroić recepturę espresso wg tego, co podlinkowałem w poprzednim poście.
Co do samego młynka (skoro to ma być jednak elektryk), to jak często zmieniasz kawę? Jeśli bardzo często (np. codziennie shot z innej kawy), to należałoby się zastanowić na Single Dose (SD), albo możliwości przerobienia używanego młynka na SD.
-
Jeśli trafiasz idealnego shota w drugim podejściu, to tylko pozazdrościć "oka" Ja czasami i 10 potrzebuję..... Zastanawia mnie tylko zakres ustawień, w którym się poruszasz - domyślam się, że skoro jest to 1,8 - 2,2, to podziałka jest 0,1, co daje raptem 4 ustawienia pod espresso... Ja na Sette poruszam się od 1A do 5I, co daje 45 ustawień....
Jak znasz dobrze swój sprzęt, to już po pierwszym szocie z nowego ziarna wiesz (NPF i smakowanie), w którą stronę musisz iść. Korekcja ilością dozy załatwia sprawę plus klik na młynku, a LDT z igłą dopełnia całości.
Stosujesz jakieś narzędzie WDT?
-
Jak dla mnie, to korekcja dozy powoduje tylko zamieszanie. Reguluję grubością przemiału. Pamiętaj, że doradzamy koledze, który niekoniecznie będzie doskonale znał "sprzęt"....
-
Pamiętaj, że doradzamy koledze, który niekoniecznie będzie doskonale znał "sprzęt"....
Z czasem go ogarnie, poza tym JX-PRO jest bardziej "czuły" od K-plus.
-
Korekcja ilością dozy załatwia sprawę
Podobnie jak MarcinFutrzak uważam, że korekcja ekstrakcji ilością dozy powinna być ostatecznością, kiedy młynkowi skończył się zakres, a jest weekend i nie ma gdzie kupić lepszego młynka :taktak:. Manipulacja dozą to generalnie złe przyzwyczajenie, zwłaszcza w przypadku początkujących, bo pojawia się kolejna zmienna trudna do ogarnięcia, zwłaszcza na tym etapie. Lepiej iść nieco dłuższą drogą, ale prostą.
-
No i jeszcze wpływ na smak... Więcej kawy w sitku i grubsze mielenie a mniej kawy w sitku i drobne mielenie, ratio i czas bez zmian, a smak zdecydowanie się zmieni..
Jednym zdaniem: kupić i próbować, inaczej się nie uda.
-
@Passo pojawił się inny Mazzer
https://www.olx.pl/d/oferta/mazzer-mlynek-do-kawy-CID99-IDMgDGZ.html
-
Witajcie ponownie,
no to jakieś 2 tygodnie temu zagościł u mnie Mazzer SJ.
Młynek jest zdaje się dość leciwym egzemplarzem, jednak przeszedł gruntowny remont i ma nowe, oryginalne żarna. Hopper mały (od mini) i całkiem nowy, zresztą już zdjęty. Tamper 58 pasuje faktycznie idealnie.
Wrażenia pierwsze (a i drugie też);
Z dozerem, krauzelą mi zupełnie nie po drodze, o tym później i pewnie w innym dziale też. W każdym razie, żeby przesypać odpowiednio kawę po zmieleniu w dobrej ilości (ważę) trzeba się trochę namęczyć.
Retencja mimo całej tej instalacji nie wydaje się jakaś tragiczna - chyba można za taką uznać ok 0.5 grama.
Jeżeli chodzi o sam przemiał, to wygląda na oko bardzo równo i w kolbie pięknie i gładko. Zdecydowana różnica.
Jeżeli chodzi o smak kawy, na razie wyniki są niejednoznaczne, nie widzę dużej różnicy, ale na razie nie mam bardzo powtarzalnych wyników. Częściowo problem pewnie wynika z mojej wagi, która zaczyna trochę świrować ostatnio. Kontroluję używając drugiej ale ona ma tylko dokładność do 1g.
Ponadto zdaje się, że żarna muszą się chyba trochę "dostroić" jak są nowe? Zrobiły pewnie na razie mniej niż 1 kg.
Po zmieleniu dźwięk jest coraz "gładszy", przestają chyba ocierać choć od razu było to bardzo delikatne.
Tylko mnie zastanawia czas mielenia - jedna porcja około 19 - 20 gram "robi się" w tym młynie około 12 - 15 sekund. Czy to nie za długo ?
-
@Passo
„Po zmieleniu dźwięk jest coraz "gładszy", przestają chyba ocierać choć od razu było to bardzo delikatne. Tylko mnie zastanawia czas mielenia - jedna porcja około 19 - 20 gram "robi się" w tym młynie około 12 - 15 sekund. Czy to nie za długo”?
Jeśli żarna ocierały się o siebie to, jeśli tak faktycznie było, raczej je załatwiłeś. Wszkazywałby na to twój czas mielenia. 19/20 g w 12-15 sekund to o wiele za długo. W moim Fiorenzato F5 D 18 g mielę w 6-7 sekund. Zarówno F5 jak i MSJ to konstrukcje bliźniaczo podobne, właściwie takie same, czyli czas mielenia powinien być zbliżony. Powinieneś zapoznać się ze szczegółami czyszczenia i ustawiania żaren, tak by się nie stykały. Nie ma się co zrażać, początku bywają trudne, a trening czyni mistrza; żarna MSJ powszechnie są dostępne i nieprzesadnie drogie.
Film instruktażowy:
https://www.youtube.com/watch?v=8cAv1tySB0Q
-
No nie wiem, jak pisałem jakość przemiału jest naprawdę bardzo dobra.
Czy jest coś co pozwoliłoby potwierdzić, że chodzi o żarna?
Są praktycznie nowe, w jaki sposób mogłem je załatwić?
Czy może być jakaś inna przyczyna, np. słabsze obroty silnika?
-
No nie wiem, jak pisałem jakość przemiału jest naprawdę bardzo dobra.
Czy jest coś co pozwoliłoby potwierdzić, że chodzi o żarna?
Są praktycznie nowe, w jaki sposób mogłem je załatwić?
Czy może być jakaś inna przyczyna, np. słabsze obroty silnika?
Jeśli żarna obracały się stykając o siebie to może być problem. Ale nie przesądzam, zakładając, że GC masz opanowaną, co nie jest takie łatwe. Wiem, bo też miałem GC.