forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: dardo2002 w 18 Sierpień 2021, 18:06:59
-
Cześć.
Chciałbym kupić jeden solidny i zarazem uniwersalny ręczny młynek więc mój wstępny wybór padł na te dwa modele.
Ma ktoś doswiadczenie z obydwoma i mógłby je porównać? Użytkowanie, trwałość, jakość przemiału i ewentualny dostęp do części zamiennych.
Jak o Comandante opinii jest mnóstwo tak o Chestnut X na próżno szukać poza jakimiś filmami prezentacyjnymi a on własnie "optycznie" bardziej mi się podoba.
Cena obu jest zbliżona więc nie biorę jej jako argument podczas dokonywania wyboru.
Pozdrawiam Darek
Wysłane z mojego ELE-L29 przy użyciu Tapatalka
-
Zerknij tu https://www.indiegogo.com/projects/arco-2-in-1-coffee-grinder--2#/updates/all
Z czasem człowiek robi się coraz bardziej leniwy i coraz mniej się chce kręcić ręcznie :) (przynajmniej w moim wypadku)
-
Tak przy okazji tego pytania czy jest ktoś chętny do przetestowania Chestnut X i porównania go z Comandante? Mam jedną sztukę przeznaczoną na testy i mogę puścić w obieg dla powiedzmy 5 chętnych na tydzień. Zróbmy listę, ale tylko profile po wyżej 100 postów.
-
Chętnie bym sobie porównał ten młynek z Kinu M47 Classic ;)
-
@Michał dobrze by było aby każdy z testerów napisał potem kilka zdań w tym wątku z tego porównania młynków
.
Ja jako świeżak nie mam opcji wypróbowania młynka za to bardzo chętnie się wstrzymam z ostatecznym wyborem do czasu pojawienia opinii.
Jak wygląda sprawa części zamiennych do Chestnut gdy upłynie okres gwarancyjny?
Wysłane z mojego ELE-L29 przy użyciu Tapatalka
-
Jako że nie mam 100 postów to nie łapie się do testów ale od siebie mogę dodać żebyś zwrócił uwagę na 1zpresso K-plus, od kiedy go mam to komesia używam raz na paczkę jakiegoś ziarna na spróbowanie a reszta już leci w 1z jest dużo przyjemniejszy w użytkowaniu i mieli minimum 2x szybciej niż komeś.
-
@MatteuszS 1zpresso K-plus również brałem pod uwagę ale jako trzeci w kolejności. Bardziej zależalo mi na porównaniu tytułowych młynków.
Wysłane z mojego ELE-L29 przy użyciu Tapatalka
-
@korea83 pierwszy do testów 8) ktoś jeszcze chętny dopisać się do listy?
-
Mógłbym się skusić i poprosić grzecznie o możliwości udostępnienia mi do porównania z K plus, ale boje się, że mój późniejszy opis będzie bardzo skąpy tak jak skąpe mam doświadczenie w testach :D. Coś typu: no tym się lepiej kręci a tym drugim szybciej
-
@korea83 pierwszy do testów ktoś jeszcze chętny dopisać się do listy?
Super, dzięki :) Bardzo jestem ciekaw porównania tych dwóch młynków.
-
Młynek jedzie na testy do @korea83 8)
Czy ktoś jeszcze jest chętny go przetestować i porównać z obecnie używanym młynkiem?
-
No i elegancko
.
Puki co znalazłem raptem jedną recenzje tego młynka ale zawsze to już coś. Nie mniej wolę jednak poczytać obiektywne odczucia neutralnego
użytkownika.
Poczekam jeszcze chwilę zanim kupię bo się w rozważania pomiędzy Comandante a Chestnut X mocniej wkręcił jeszcze 1Zpresso K-Plus.
Wysłane z mojego ELE-L29 przy użyciu Tapatalka
-
mocniej wkręcił jeszcze 1Zpresso K-Plus.
Mogę polecić i to z czystym sumieniem;)
-
Tu, zdaje się, żarna:
https://www.instagram.com/p/CS7UHf_Fv3K/?utm_medium=copy_link
-
@korea83 jak pierwsze wrażenia z Chestnut X ? ;)
-
Wczoraj wieczorem wpadł w moje ręce i dopiero dzisiaj było pierwsze mielenie.
Pierwsze wrażenie jest takie, że Timemore Chestnut X to nie Kinu... Odczucia podczas mielenia to coś w stylu "one punch knockout" w wykonaniu Kinu ;)
-
Dopiero teraz zauważyłem ile tak naprawdę kosztuje Timemore Chestnut X, czyli tak naprawdę cenowo konkuruje z najlepszymi ręcznymi :o Aż jestem ciekaw jak on by wypadł z moim K-plus :mhh:
-
Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw, zamówiłem ostatecznie Comandante Mk3.
Tak, wiem
. Czytałem sporo o Kinu, K-Plus i szczątkowo o Chestnut X i te dwa pierwsze wypadają ogólnie lepiej od C40 ale jakoś nie przekonywały mnie estetycznie. Szczególnych wymagań sprzętowych nie miałem więc przynajmniej żona nacieszy oko
a ja przy okazji napiję się świeżo zmielonej kawy.
Wysłane z mojego ELE-L29 przy użyciu Tapatalka
-
Kilka słów ode mnie na temat Chestnut X
Pechowo wyszło tak, że miałem akurat urwanie głowy i raczej ciężko nazwać to testem młynka. Nie miałem czasu aby się solidnie pobawić, zmieliłem ileś tam porcji pod filtry, na zabawy z espresso już czasu brakło (a szkoda).
Pierwsze wrażenie młynek robi bardzo dobre bo już samo pakowanie jest "na bogato". Wygląda bardzo estetycznie i naprawdę wygodnie leży w dłoni. Konstrukcja bardzo zwarta, składana rączka to fajny bajer. Trochę się obawiałem czy to nie będzie straszna lipa, ale nie, jest dobrze. Dość solidnie to zrobili.
Na duży plus też regulacja stopnia mielenia. Wyraźna numeracja to dla mnie istotna sprawa. Liczenie klików to w mojej ocenie coś co młynek dyskwalifikuje ;) Tutaj regulacja jest dwustopniowa, większe pokrętło i dodatkowo jeszcze małe aby doprecyzować stopień mielenia. Pod filtry nie było takiej potrzeby, ale w przypadku espresso dobrze mieć taką możliwość.
Jeśli dobrze pamiętam to producent sugeruje ustawienie pod filtry w okolicach numeru 16, ja mieliłem drobniej, gdzieś w zakresie 12-15.
W pierwszej próbie zaparzyłem tą samą kawę jedna po drugiej. Nie udało mi się trafić idealnie w te same czasy parzenia. Po mieleniu Kinu ekstrakcja trwała 20s dłużej.
20 sekund, różnica niby niezbyt duża, ale przygotowane napary różniły się naprawdę mocno.
Ten z Chestnut X był WYRAŹNIE bardziej owocowy, poszczególne smaczki były ładnie wyeksponowane, napar był lżejszy i przyjemnie orzeźwiający. Ten z Kinu wyszedł wyraźnie pełniejszy, wszystkie smaczki były bardziej miękkie, zaokrąglone. Napar wyraźnie słodszy.
Pierwsze starcie ku mojemu zdziwieniu dla Chestnut X :)
Podczas tego pierwszego mielenia można było też zauważyć to co najbardziej różni te dwa młynki. Nie wiem jak to fachowo określić, niech będzie odczucia/przyjemność podczas samego mielenia.
Kinu mieli się bardzo lekko, przyjemnie, miękko. Wszystko chodzi bardzo płynnie, jest aksamit. Chestnut X leży po przeciwnej stronie skali...trzeszczy, skrzypi, piszczy...ogólnie wrażenie bardzo nieciekawe, po młynku za taką kasę spodziewałem się czegoś innego. X mieli też wyraźnie wolniej niż Kinu z założonym żarnem pod przelewy (czyli tym wolniejszym). Różnica nie jest może kolosalna, ale jest.
Dystrybucja cząstek na korzyść Kinu. Po jakimś czasie zauważyłem, że X produkuje znacząco więcej grubych cząstek (żeby nie powiedzieć gruzu)
Po tak krótkim czasie użytkowania ciężko mi jakoś sensownie ocenić Chestnut X. Kręcenie korbką zdecydowanie pozostawiało wiele do życzenia, ale napary mi smakowały. Gdybym nie wiedział ile ten młynek faktycznie kosztuje to pozycjonowałbym go zdecydowanie niżej. Nie sprawia wrażenia sprzętu premium, no może poza opakowaniem ;)
Serdeczne dzięki za możliwość przetestowania :)