forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: Jacek. w 02 Maj 2021, 13:52:56
-
Natrafiłem ostatnio na mały test pojemników na kawę:
James Hoffmann coffee storage na youtube (nie mogę wklejać linków)
W którym po 6 tygodniach nie było drastycznej różnicy w kawie ze zwykłego pudelka, a próżniowego.
To by obalało najważniejszą dla mnie zaletę młynków SD - świeżość kawy. Zużywając w najgorszym przypadku 30g dziennie, najstarsze ziarna z 200g w hopperze użyję 7 dnia.
Z powyższego testu wynika, ze po 7 dniach nie poczuję różnicy jeśli te ziarna miałbym w moim próżniowym pudełku + SD. I to pesymistyczny scenariusz, bo zużywam z 50g, więc praktycznie pełny hopper w 4 dni (a pełny nie jest).
Co w takim razie jeszcze przemawia za SD? A najwazniejsze - z czego realnie ktoś z was korzysta? Bo w sumie to widzę bardziej wady niż zalety teraz:
- niska retencja? : tak samo niską mogą mieć zwykle mlynki.
- możliwość żąglowania różnymi mieszankami: to jedyna zaleta jaką widzę.
Za to lista wad:
- konieczność ważenia każdej porcji.
- konieczność otwierania co chwila mojego próżniowego pudełka.
- wysoka cena (np: Lagom p64 vs Mignon XL)
- marny wybór modeli/dostępność.
Mam tylko krótkie doświadczenie ze zwykłym młynkiem, więc ciekaw jestem bardziej doswiadczonych użytkowników. Czy rzeczywiście fajnie jest trzymać 2 rodzaje kawy otwarte? Czy coś innego jest fajnego w sd (nie liczę skrajnych przypadków gdy ktoś pije 3 kawy tygodniowo)?
-
Dla mnie SD to przede wszystkim oszczędność ziaren. Później możliwość picia różnych kaw w ciągu dnia.
Argument z ważeniem do mnie nie przemawia, bo w OD też wypada ważyć (no chyba, że młynek jest zintegrowany z wagą, albo mielimy na oko).
Cena, jeśli w OD ma być niska retencja, to cena też jest wysoka (a retencja chyba jednak dyskusyjna?)
Ze świeżością w hopperze kompletnie się nie zgadzam. Po tygodniu kawa jest o wiele bardziej zwietrzała niż trzymana w oryginalnym opakowaniu (codziennie otwieranym).
-
Różne kawy w sensie mieszanek czy ustawień grubości?
OD z niską retencją dyskusyjne? Czyli realnie mają wyższą? No bo o wiele tańsze od SD, przykład:
Żarna stożkowe: Niche vs Baratza Sette 270
Żarna płaskie: Lagom p64 vs Eureka Mignon XL
A jeśli retencja prawdziwa, to argumentu oszczędności ziaren nie ma.
Ważenie potrzebne chyba rzadko przy korzystaniu z timera (rozrzut z timerem +/- 0.1g na wadze, co ktoś tu testował w Specialita, to jest na poziomie dokładności tych wag chińskich). Ja teraz ważę i waga Rhino nie ma na pewno 0.1g dokładności (wystarczy docisnąć na sekundę, przesunąć koszyk itp i 0.1g spokojnie przeskoczy).
Ze świeżością to właśnie Hoffmann wzbudził moje wątpliwości. Muszę chyba sam proste testy zrobic: zużywać hopper do końca, i w momencie dosypki smakować te 2 kawy (1 najstarsza z hoppera, 2 najnowsza z paczki/pojemnika)... tylko to parę miesięcy ten test potrwa :)
-
Twój młynek chyba tez może być używany jako SD, nie tylko mingon xl
-
Mam wrażenie że troszkę pomijasz kwestie konkretnych żaren w młynkach, gdzie taki niche z żarnami z młynka za 9000zł porównujesz do młynka za 1500zl w którym co kilka miesięcy trzeba coś wymieniać, bo się psuje. To jest właśnie zaleta SD niche gdzie masz profesjonalne żarna, w prostej i przemyślanej obudowie, dostosowane do domowej "zabawy" z kawą. Patrząc w ten sposób można powiedzieć "po co komuś kinu czy commandante jak można kupić dużo taniej jakiegoś xeoleo".
Co do płaskich żaren i Twojego porównania, w cenie bliższej do mingnon XL masz chociażby Ceado E5SD, czy nawet raczkujący DF64. Więc cena SD jest wyższa, ale nie jakoś dramatycznie ponieważ, i tu jest kolejny aspekt, trend SD jeszcze jest w miarę "świeżym" rozwiązaniem patrząc przez pryzmat OD, i tak jak napisałeś "marny wybór modeli/dostępność" jest tego następstwem, za czym idzie wyższa cena. W niskiej retencji chodzi o to że wrzucając te 18g wylatuje 18g +/- 0,1g, i chcąc mieć świeżo zmieloną kawę, kolejnego dnia nie musisz się martwić o przemielenie tych 5/6g kawy nagromadzonej w młynku poprzedniego dnia. Teraz spróbuj sobie w młynku OD rano zmielić kawę nr 1 pod espresso, w południe, kawę nr 2 pod v60, a wieczorem kawę nr 3 powiedzmy że też pod espresso, myślę że wtedy zobaczysz że dla pewnych osób takie młynki mają sens.
-
Ważenie potrzebne chyba rzadko przy korzystaniu z timera (rozrzut z timerem +/- 0.1g na wadze, co ktoś tu testował w Specialita, to jest na poziomie dokładności tych wag chińskich). Ja teraz ważę i waga Rhino nie ma na pewno 0.1g dokładności (wystarczy docisnąć na sekundę, przesunąć koszyk itp i 0.1g spokojnie przeskoczy).
Nie zapominajmy, że jak się ustawi timer w młynku rano, a potem w odstępach kilkugodzinnych będzie się robić kolejne kawy, to przecież w ciągu tego czasu zmieni się temperatura w pomieszczeniu i wilgotność powietrza. Wpłynie to na ziarna w hopperze przyspieszając/zwalniając czas mielenia, w efekcie czego w tym samym czasie uzyskasz więcej/mniej zmielonej kawy. Waga się jednak przydaje, żeby za każdym razem mieć taką samą dozę ;) Ja timer w swoim Ceado ustawiam i faktycznie używam go, ale i tak ważę każdą dozę. Jeśli trafia w punkt, to cieszę się, że mam szybciej shota. Jeśli nie trafia, to domielam albo wybieram kawę łyżeczką i nie denerwuje mnie to, bo nie oczekuję cudów robiąc maksymalnie osiem shotów dziennie w odstępach 4 godzinnych.
-
Nie używam SD bo jestem leniwy, ale wypróbowałem w swoim Sette (kto powiedział że to młynek tylko do OD?) - przy SD miałem uzysk +/-2g w każdej kolejnej filiżance (15g, 30s -> ~37g). Przy OD mam +/-5g albo więcej. Mała niedokładność mielenia na czas (ok 0,2g) plus wymielanie niedomielonych resztek z wczoraj plus różna wysokość zasypu i już kawa kawa wychodzi trochę inaczej. Gdyby to miało dla mnie znaczenia to nawet bym się nie zastanawiał i nakupił słoiczków.
-
W Sette 30AP retencja to około 0,4 grama. Używam tylko do SD przez półtorej roku, minimum 3 razy dziennie. Daje radę
-
Czyli timer trochę przeceniam i w sumie roboty przy SD nie jest tak wiele więcej?
-
W przeciągu 5 minut moge zmielić dla siebie na Chemex i od razu dla żony na cappuccino. Bez straty ziaren na regulację. Bardzo mi to odpowiada.
-
@MatteuszS
Cenę ciężko tak bezpośrednio porównać (ceado 5sd i 37sd to takie trochę przeróbki, a nie projekty sd, a też znacząco droższe), ale jak już szukam konkretnie, to zwykle wydaje mi się że kończy się na cenach 1,5 razy wyższych za SD względem porownywalnego OD (przynajmniej w Polsce). Rozumiem, ze kiedyś będzie taniej, ale na dziś cena to wada SD.
Pytanie czy zalety przeważają, ale tego się mogę dowiedzieć tylko od innych, bo mam zerowe doświadczenie z SD.
Zaleta (dla mnie główna) świeżości kawy zaczyna mi topnieć po tej recenzji Hoffmana stąd impuls do pytań.
-
W przeciągu 5 minut moge zmielić dla siebie na Chemex i od razu dla żony na cappuccino. Bez straty ziaren na regulację. Bardzo mi to odpowiada.
Gdybyś miał młynek OD z taką samą retencją, to też chyba byłoby bez straty ziarna i pewnie szybciej?
Edit: czy jednak nie, bo trzeba na włączonym młynku zmieniać i stąd straty w OD?
-
Przecież możesz kupić eureka Specialita za 1500zl jak trafisz na promocji i świetnie nadaje się do SD, nie rozumiem skąd ten natłok dziwnych pytań
-
Miałem CeadoE6P. Świetny młynek OD. Niestety robiłem za mało kawy aby był u mnie funkcjonalny w pełni. Najbardziej denerwujące było mielenie kilku gr kawy do kubka z nocy - kubki z taką kawą się piętrzyły. Każda zmiana ustawień wiązała się z dodatkowym wymieleniem kilku gramów. Na siłę w młynku przeznaczonym do OD można robić SD, ale przemiał będzie wtedy gorszy niż jakby go porównać z zasypanym hopperem. Niche rozwiązał u mnie wszystkie problemy. Moim zdaniem dla osoby robiącej dziennie 2-3 espresso + ew. przelew tylko SD spełni dobrze zadanie. ;) I młynek dedykowany do SD. Teraz zazwyczaj kupuję paczki 250g i np. rano robię shota robustą, a po południu bez robusty bez pobocznych strat przy zmianie ustawień :)
-
@pawel890
Nie chodzi o zakup taniego SD tylko informacje z jakich powodów ludzie się na nie decydują.
Dobrze wiedzieć co mnie omija (a jeszcze lepiej, wiedzieć to gdy kiedyś w przyszłości wywalę na nowy młynek parę tysięcy).
-
Nie chodzi o zakup taniego SD tylko informacje z jakich powodów ludzie się na nie decydują.
Jak masz możliwość - pożycz od kogoś Niche albo Kinu albo 1ZPresso JE - tydzień wystarczy - już będziesz wiedział ;)
to jest trochę jak z górami - są ludzie którym nie musisz tłumaczyć dlaczego idziesz w góry wysokie i tacy którym nie wytłumaczysz - to chyba Adam Bielecki powiedział ;) i myślę, że podobnie jest z wieloma rzeczami w kawie...
miałem bardzo solidne płaskie 64mm gastro - mam Niche - za nic nie wróciłbym do OD...
-
@Jacek. Ja przesiadłem się główne z powodu wietrzenia ziaren, normalnie trzymam teraz w pojemniku próżniowym i ziarna są zdecydowanie dłużej świeższe, argument z częstym zmienianiem ziaren jest trochę absurdalny dla mnie, aczkolwiek pewnie znajda się zwolennicy. Argument niskiej retencji tez trochę bez sensu. Aczkolwiek wracać do OD nie będę.
-
:ok: Teraz dopiero zrozumiałem.
Czytając wszystkie argumenty, a szczególnie powody przesiadki, zrozumiałem że wszyscy mają tak na prawdę jeden i ten sam argument/odczucie - że to jest sprzęt pasujący duzo lepiej do domowych warunków.
Każdy niby mówi co innego, ale chodzi zawsze o rozwiązanie problemu (małego lub duzego, ale denerwujacego), który się pojawia przez warunki domowe - często odwrotne od kawiarnianych:
- wietrzenie kawy w hopperze (bo powolny przerób, weekendowe przerwy itp)
- bolesne wyrzucanie kawy przy regulacji ustawień (bo inne parzenie, bo paczki małe 250g..)
- możliwość nagłej zmiany kawy (rano, na cappucino, dla gości bo akurat pijesz zbyt kwaskową dla świata, bo masz kaprys na 2 rodzaje do degustacji..)
A nawet jak nie masz powyższych problemów, to samo poczucie że w razie czego młynek cię nie ograniczy.
-
Ja przesiadłem się główne z powodu wietrzenia ziaren, normalnie trzymam teraz w pojemniku próżniowym i ziarna są zdecydowanie dłużej świeższe, argument z częstym zmienianiem ziaren jest trochę absurdalny dla mnie, aczkolwiek pewnie znajda się zwolennicy
Dla mnie akurat "świeżość" ziaren ma mniejsze znaczenie - często niektóre kawy leżą u mnie otwarte 3 miesiące i nic im się nie dzieje ;) pięknie dojrzewają (i zmieniają smak)
Natomiast największa zaletą jest - rano mocna kawa z dodatkiem robusty, po południu - aromatyczna arabica :D kawka