forum.wszystkookawie.pl
Kupię, sprzedam, podaruję lub wymienię => Supermarket (przed założeniem wątku poinformuj administrację forum) => Wątek zaczęty przez: Jura2000 w 03 Marzec 2021, 18:47:12
-
Dobry wieczór,
kiedyś od kogoś słyszałem, że nie powinno się kupować ekspresów kolbowych w marketach, Amazonie itp. ponieważ oni nie mają serwisu tylko je sprzedają a chcąc kupić dobry ekspres i być z niego zadowolonym powinno się kupować w sklepach specjalistycznych.
Kupiłem ekspres w sklepie specjalistycznym i nie jestem zadowolony. Uważam, że dobry sklep powinien przed wysyłką zrobić tzw. przegląd zerowy. Powinien przynajmniej włączyć, sprawdzić ciśnienie i sprawdzić - ewentualnie ustawić temperaturę w grupie zaparzającej bo wiadomo że jakość espresso w dużej mierze zależy od tych parametrów. Taki przegląd zerowy powinien być w cenie ekspresu a jeżeli nie, to porządna firma sprzedająca powinna taki przegląd zaproponować za jakąś małą odpłatnością.
Mieszkam w Darłowie i w pobliżu nie ma serwisów żeby sprawdzić te parametry a gdybym chciał to wysłać do Warszawy, to bym dużo zapłacił i jeszcze przez przynajmniej tydzień był bym bez ekspresu.
Jestem ciekawy jak by się czuł właściciel takiego sklepu specjalistycznego gdyby dostał nowy samochód prosto z fabryki bez przeglądu zerowego.
Niestety już tak jest, że wszyscy nastawieni są na jak największy zysk i mają gdzieś klienta.
-
To teraz pomyśl, co byśmy zrobili, gdyby nie było WoK-a :sciana:
-
To nie jest tak do końca tak samo. Niejeden klient by psioczył, że mu "roztwarli" oryginalne opakowanie i grzebali, albo "se używali" i mu sprzedali model powystawowy.
Jak kupowałem Carolę, to było tu parę wątków o kupowaniu włoskich maszyn i niejeden z forumowiczów podkreślał kwestię ceny, choć za te oszczędność paru góra setek musiał się liczyć, że sklep, niejednokrotnie "specjalistyczny" (jak słynna caffeitalia), po prostu jest centrum dystrybucyjnym (przeładunkowym) maszyn branych ex works. A ja właśnie postąpiłem tak, jakbym kupował auto. Kupiłem wprawdzie drożej, ale odebrałem na miejscu (u nich), przy mnie otworzyli i sprawdzili, czy jest ok. Zresztą dobrze wyszło, bo okazało się, że wbrew specyfikacji QM daje nie (jak wcześniej) plastikowy, lecz metalowy tamper (b. ładny), dzięki czemu od razu anulowałem w tym sklepie odbiór tampera (bo u nich go dodatkowo zamawiałem - i nawet sami się ucieszyli, że jest taka sytuacja).
-
A czy jak kupujesz pralkę, lodówkę czy zmywarkę to sprawdzasz w sklepie czy działa?
Ja bym nie demonizował jeśli nawet zapakowany fabrycznie sprzęt odmawia posłuszeństwa.
W swoim długim już życiu sporo agd i innych gadżetów kupiłem i jakoś nie spotkała mnie przykra niespodzianka, a nawet jakby coś takiego się zdarzyło to trudno jest gwarancja.
Było też o autach: w przypadku 2 aut nowych kupionych w salonie miałem taką sytuację, że w dniu kupna po nastąpiła awaria jakiegoś systemu czy czujnika, ale nikogo za to nie winiłem znaczy nie miałem pretensji bo za każdym razem zdarzyło się to 13-go.
Aha: pierwsze moje auto, a był to maluch czyli Fiat 126p wersja FL export, kupiony w 1989 r za 1540 $$$ w Pewexie (młodym niech wujek Google pomoże ten zwrot rozkminić) zostało skradzione po paru m-cach w piątek 13-go
-
A ja właśnie postąpiłem tak, jakbym kupował auto. Kupiłem wprawdzie drożej, ale odebrałem na miejscu (u nich), przy mnie otworzyli i sprawdzili, czy jest ok. Zresztą dobrze wyszło, bo okazało się, że wbrew specyfikacji QM daje nie (jak wcześniej) plastikowy, lecz metalowy tamper (b. ładny), dzięki czemu od razu anulowałem w tym sklepie odbiór tampera (bo u nich go dodatkowo zamawiałem - i nawet sami się ucieszyli, że jest taka sytuacja).
Też bym tak postąpił, gdybym mieszkał w pobliżu jakiejś aglomeracji.
Niestety mieszkam "na kresach północnych" i sprzedawcy to wykorzystują a ja muszę przez to cierpieć.
-
@Jura2000 masz regulację OPV na wierzchu, sam możesz ustawić ciśnienie korzystając z ślepego sitka...
Nie ma jednego idealnego ustawienia PID - na tym polega zaleta tego rozwiązania, że możesz ustawić odpowiednią dla Ciebie wartość.
-
Ja się trochę nawet zgadzam z założycielem wątku ale prawda jest taka, że to utopia.
Statystyczny polski konsument kieruje się ceną, a nie jakością obsługi. Zastanówmy się ilu jest klientów na to żeby kupić drożej ekspres (który już jest drogim urządzeniem) z przeglądem zerowym. Myślę, że jakby to był taki genialny pomysł to już ktoś by na niego wpadł. Zresztą przecież można porównać ekspresy do wielu innych urządzeń i chyba nigdzie nie robi się takiej usługi.
Co do usterek sprzętu wyjętego z pudełka - normalna rzecz i normalnie do tego trzeba podchodzić. W większości sprzedający nie mają interesu w tym żeby komuś sprzęt się zepsuł, a już przy uruchomieniu to nie wspomnę. No ale niestety za kontrolę jakości się płaci i kontrola jakości jest tak zaprojektowana żeby być jak najskuteczniejsza jak najmniejszym kosztem. Nie jest projektowana po to żeby wykryć 100% defektów tylko po to żeby być jak najbliżej tej wartości. Liczba defektów produkcyjnych to też jest względna sprawa. W branży ekspresów do kawy właśnie, a trochę w niej pracowałem, nie spotkałem się żeby producent zwracał uwagę na to czy usterka jest w fabrycznie nowej maszynie, czy może jednak trochę używanej. Najczęściej zbierają takie dane z kluczowych rynków czyli tylko z wycinku całości.
-
Nie ma jednego idealnego ustawienia PID - na tym polega zaleta tego rozwiązania, że możesz ustawić odpowiednią dla Ciebie wartość.
Wiem, że przełącznikami mogę ustawić odpowiednią wartość temperatury w bojlerze a to znaczy, że zmienia się też temperatura w grupie zaparzeniowej.
Problem jest w tym, że na razie nie mam jak zmierzyć tej temperatury. Zamówiłem odpowiedni termometr, tylko czas oczekiwania wynosi do 4 tygodni.
W ekspresie DeLonghi Dedica po tuningach z NPF jak się wstrzeliłem w temperaturę, to espresso było wspaniałe. Przez 2 godziny nie brałem nic do ust żeby mi smak za szybko nie zniknął. W DeLonghi jest bardzo niestabilna temperatura i myślałem, że jak kupię ekspres E61 z bojlerem, to każde espresso będzie idealne. Tydzień trenuję i jeszcze ani razu nie udało mi się uzyskać takiego idealnego espresso.
Podejrzewam, że przyczyną jest za wysoka temperatura w grupie zaparzeniowej.
Jak dostanę termometr, to zmierzę i dam znać czy miałem rację.
-
Ale to nie jest wina serwisu. Musisz po prostu najpierw nauczyć się pracować z grupą E61 - rozpoznaj temat jej rozgrzewania i cooling flushy (byle nie za krótkich)...
Drugi aspekt to ciśnienie - jeśli jest za niskie to pewnie jest problem z kanałowaniem lub zbyt grubym mieleniem...
-
A nie możesz wysłać kurierem do serwisu?
Myślę, że zamiast doszukiwać się wad w ekspresie, możesz nagrać filmik z ekstrakcji i procesu dystrybucji kawy, najpierw trzeba szukać błędów w technice, na końcu stawiałbym na ekspres. :)
-
Myślę, że zamiast doszukiwać się wad w ekspresie, możesz nagrać filmik z ekstrakcji i procesu dystrybucji kawy, najpierw trzeba szukać błędów w technice, na końcu stawiałbym na ekspres.
Tak samo myślę.
@rapoh ma Carolę, nie może Ci pomóc?
-
Podejrzewam, że przyczyną jest za wysoka temperatura w grupie zaparzeniowej.
Na innym wątku wskazywałeś na problem różnicy między temp. kotła a temp. na grupie, czyli że trzeba ustawić wysoką na PID, żeby docelowa w grupie była właściwa. Zawracaliśmy Ci uwagę, że sugestia, którą się kierowałeś, jest niepewna.
Teraz piszesz o zbyt wysokiej temp. na grupie. No może nie trzeba było ustawiać na ponad 100st.?
-
@rapoh ma Carolę, nie może Ci pomóc?
Staram się, choć tego może nie widać.
-
Staram się, choć tego może nie widać.
To bardziej się postaraj, bo chłop jest sfrustrowany i zawiedziony.
-
Dziękuję wszystkim za sugestie. Nie mam pretensji do serwisu tylko do sklepu, który sprzedał ekspres, wysłał na drugi koniec Polski i go nie przetestował.
Na razie robię espresso - nie idealne ale w miarę dobre i czekam na termometr.
-
Na razie robię espresso - nie idealne ale w miarę dobre i
Czy posiadasz npf?
-
Nie mam pretensji do serwisu tylko do sklepu, który sprzedał ekspres, wysłał na drugi koniec Polski i go nie przetestował.
Ale co miał sklep testować? PID i OPV ustawiasz w Caroli samemu.
Sprawdzałeś już ciśnienie na ślepym sitku?
-
Na razie robię espresso - nie idealne ale w miarę dobre i
Czy posiadasz npf?
Posiadam NPF i sitko IMS 18/22
-
Nie mam pretensji do serwisu tylko do sklepu, który sprzedał ekspres, wysłał na drugi koniec Polski i go nie przetestował.
Ale co miał sklep testować? PID i OPV ustawiasz w Caroli samemu.
Sprawdzałeś już ciśnienie na ślepym sitku?
Ciśnienie jet ok.
Pisałem już gdzieś, że fabrycznie PID mam nastawiony na 115 stopni. Mogę go oczywiście przestawić, ale muszę to zrobić mając termometr w grupie zaparzeniowej. Wtedy będę go tak przestawiał, żeby mieć w grupie około 94 stopnie.
Chodziło mi o to, że sklep ma przyrządy i mógłby sprawdzić tą temperaturę bo to jest bardzo ważne.
-
No właśnie nie.
Nie ma jednego uniwersalnego ustawienia PID dla wszystkich kaw, wszystkich warunków i gustów.
To tak jakbyś oczekiwał od serwisu, że w samochodzie z manualną skrzynią biegów zablokuje Ci skrzynię na dwójce bo tak po przesiadce z automatu byłoby Ci wygodniej...
-
Pisałem już gdzieś, że fabrycznie PID mam nastawiony na 115 stopni.
Naprawdę? Wstaw fotkę, bo aż trudno uwierzyć, że tak się pomylili w zakładzie QM.
PS. Ale przecież możesz od razu nastawić na np. 93 i sprawdzić, jakie robi espresso. Po co masz czekać na termometr?
-
Posiadam NPF i sitko IMS 18/22
Możesz nagrać ekstrakcję?
@rapoh jak fabryka pisze z ustawieniami pida w Waszych Carolach: co mówi fabryczne ustawienie na 115? To ile na ciastku? Czy to na Bolka oko?
-
Nie mam pretensji do serwisu tylko do sklepu, który sprzedał ekspres, wysłał na drugi koniec Polski i go nie przetestował.
A do siebie?
Chciałeś ekspres bez rurki do spieniania i taki masz - myślałem że Cię to uszczęśliwi... ;-)
-
Krajst, Henry... Ty to masz zaparcie
-
Henry... Ty to masz zaparcie
... znęcające
Edit:
Taki eksperyment z termometrem bolcowym (wiem, wiem): pid na 98°C, załączenie, 136g wody z wylewki leciało bezpośrednio na bolec. Termometr wskazał prawie 90. Filżanka była wygrzana przez wcześniejszy upust wody z wylewki kolby.
-
Z tego co piszesz ten PID jest za wysoko ustawiony. 90 stopni na takim pomiarze to zdecydowanie za wysoko. Zmniejsz po prostu temperaturę znacząco do 90 stopni. W czasie ekstrakcji od razu zobaczysz, że kawa dostaje zbyt niską temperaturę a i wyczujesz w smaku.
Jeśli będzie źle to wtedy zaczniesz, jeśli będzie to konieczne zmianę w górę. Może ten twój PID jest skalibrowany w taki sposób że niweluje offset pomiędzy bojlerem i grupą i zmieniasz nim temperaturę już podawaną na PFa. Ten eksperyment nic nie kosztuje, czekanie na termometr w takiej sytuacji, żeby napić się pysznego espresso jest bez sensu.
-
To temat z marca 2021