forum.wszystkookawie.pl
Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Przygotowanie kawy => Wątek zaczęty przez: Na Rozne w 01 Marzec 2021, 23:17:36
-
Cześć, mam taką zagwozdkę - po zakupieniu mojego pierwszego zestawu V60 Craft Coffee Maker popracowałem pilnie nad techniką i udało mi się zrobić kilkadziesiąt równych, fajnych kaw. I tak doszedłem do finału 40 filtrów które były w komplecie i otwarłem pudełko nowych, oryginalnych, białych Hario.
Już po otwarciu widać było lekką różnicę w kolorze, nie tak "śnieżnobiałe" jak te z zestawu, nie mają przetłoczenia z "V60-02" i tej małej falbanki ułatwiającej rozwarcie filtra - no ale oryginał!
I tu się zaczęły problemy - ta sama kawa, to samo ustawienie młynka (1zespresso Q2) i od razu czas przelewu krótszy o prawie 1 minutę - siurało jak z kranu. Kawa nawet przyzwoita no ale klasę niżej od poprzedniczek.
Próbowałem jeszcze dwa razy - zmieniając mielenie na drobniejsze (za każdym razem o jedną cyferkę) i chyba jeszcze dziwniej - nadal co najmniej 40 sekund za szybko a kawa w filtrze już bardziej błotnista.
Wygląda jakby za dużo szło bokiem - po ściankach, ale leję dokładnie jak przy poprzednich filtrach .
Czy macie pomysł o robić?
-
Dostosować się do filtrów i ich krótszego czasu przelewania. Czyli zmielić krócej. Może być nawet lepiej. Jeżeli rezultaty będą dalej niepokojące, to napisz jak polewasz, ile g kawy/g wody, itp
-
Lepiej mieć filtry szybsze niż filtry wolniejsze ;)
Mielisz po prostu drobniej i patrzysz jaki efekt to przyniesie. Kieruj się swoim smakiem, a nie czasem czy wyglądem kawy w filtrze. Celem jest zaparzyć kawę tak aby była smaczna, a nie żeby przelała się w np. 3 minuty.
Gdy kawa będzie drobniej zmielona to łatwiej będzie te drobne cząstki zaparzyć przez co i czas może być krótszy.
-
Czy macie pomysł o robić?
Mielić trochę drobniej, polewać wolniej i w częstszych porcjach, spowolni to czas ekstrakcji. Szybsze filtry, "teoretycznie", powinny być lepsze. Ale tak nie jest, bo trzeba mielić drobniej, co kieruje smak w nie zawsze lepszym kierunku. Wiem, że zrobi się trochę zamęt, ale warto mieć dwa rodzaje filtrów. I na przykład "szybsze" stosować do bardziej pylących ziarenek (Etiopia), a "wolniejsze" w celu podbicia kwaskowatości (grubsze mielenie).
-
Wielkie dzięki za odpowiedzi - szczególnie ta o własnym smaku jako przewodniku - bo faktycznie na początku to człowiek się fiksuje na przepisie.
Przystępuje do prób i zreferuje później efekty.
Dzięki!
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
na początku to człowiek się fiksuje na przepisie.
Większość na początku swojej drogi fiksuje na przepisach. Ja w pewnym momencie przez tą obsesję przepisową o mały włos bym zrezygnował z mojej pasji kawowej bo zaczynały mnie męczyć tę odstępstwa od reguły przepisowej. Teraz dla mnie liczy się wyłącznie smak i w tym w głównej mierze się kieruję. Oczywiście koreguje ustawienia i staram się przybliżono trzymać się ustalonych przepisów przelewów czy espresso, ale bez zbędnej przesady. Więc tobie też rekomenduję tak robić i życzę smacznej kawki
-
No więc ruszyłem tropem własnego smaku, pełen motywacji jak Don Kichot pierwszego dnia podróży i..
... no nie jest dobrze :(
Zmieliłem drobniej aż o 4 numerki, polewałem partiami wg przepisu Jamesa Hoffmana (jak zwykle) i:
- przecieka dalej w tempie bardzo szybkim
- kawa coraz bardziej błotnista, na wierzchu trzyma już taką wilgoć
- zostaje na ściankach filtra dużo osadu ciemnego
- a najgorsze że kawa mętna i niedobra - już ta na którą narzekałem wczoraj była znacznie lepsza
Na dziś lekka załamka, ale rano zacznę próby od nowa!