forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Alternatywne urządzenia do parzenia kawy => Wątek zaczęty przez: charlie w 25 Grudzień 2020, 12:02:33
-
Hej, przymierzam sie do zakupu kawiarki. Posiadam plyte indukcyjna i nie wiem na jaki model sie zdecydowac. Zalezy mi na tym, zeby kawiarka pozostala w miare mozliwosci w dobrym stanie technicznym przez dluzszy czas. Pomozecie?
-
Hej i wesołych świąt :)
Jakiś czas temu (2-3 miesiące) zakupiłem Bialetti Moka Induction 6tz i jestem zadowolony. Jednak jest to moja pierwsza kawiarka i nie mam żadnego porównania z innymi modelami. Nie wiem też jak zachowują się inne na np gazie.
Używam na indukcji 2-4 razy w tygodniu. Wsypuje tam mniej więcej od 33 do 37 gram kawy w zależności od stopnia palenia. Za jej pomocą uzyskuje jakieś 180ml naparu. Robię z tego dwie americano dla siebie i żony, czasami latte jeśli chce mi się bawić z podgrzewaniem mleka i jego spienianiem.
Czyszczę samą ciepłą wodą za pomocą zmywaka kuchennego. Wygląda jak nowa i mogę polecić :).
PS. Przed chwilą piłem z niej latte z miodem. Niestety nie mam fioła na punkcie robienia zdjęć więc się niepochwalę ;).
Wysłane z mojego Mi 9T Pro przy użyciu Tapatalka
-
Jeśli miałbym kupić teraz kawiarkę to taką o pojemności 3tz, w mojej ocenie to optymalna wielkość na ilość kawy dla jednej osoby.
-
Wesołych świąt! A jak to jest z tymi reduktorami do kawiarek? Jeśli chciałoby się robić zwykle 1 kawkę dla siebie, ale czasem by przyszli goście to lepiej kupić od razu większą kawiarkę na okoliczność gości, ale na co dzień korzystać z takiego reduktora, żeby robić pojedyncze kawki tylko dla siebie czy to się nie sprawdza i należy wydać hajsy na dwie kawiarki, mniejszą i większą? Jak sobie zwykle radzicie?
-
Ja już codziennie nie używam ale wnioski z bialetti 6tz + reduktor 6-3 miałem jednoznaczne, jak używasz na codzień dużej i czasami chcesz mniejszą, to fajne rozwiazanie. Ale jeżeli chce się używać codziennie reduktora i czasami pełnego sitka, to nie ma sensu. Reduktor działa ale mniejsze rozmiary są zwyczajnie wdzięcznieksze na co dzień.
-
A kojarzycie moze czy caly dol tej bialetti induction jest zrobiony ze stali nierdzewnej czy tylko z zewnatrz jest stal a w srodku aluminium?
-
Ja osobiście kupiłem bialetti 4tz aluminiowa i do tego przejściówkę na indukcję też z firmy bialetti i polecam rozważenie takiej opcji. 4tz jest jak dla mnie idealną porcją dla jednej osoby na kawę z rana mocniejszą :)
-
@charlie w tej mojej bialetti moka induction 6tz dół jest cały ze stali. Btw nie myje jej w zmywarce.
Wysłane z mojego Mi 9T Pro przy użyciu Tapatalka
-
Trzeba pamiętać, że oznaczenie 1tz (1 filiżanka) to około 30ml, 2tz około 60ml itd. dosyć skoncentrowanego naparu i tym kierować się przy wybieraniu wielkości kawiarki. Najlepiej by było przetestować u kogoś znajomego jaka ilość nam odpowiada.
Przykładowo moja żonka wcześniej piła zalewajkę z około 3 łyżeczek kawy teraz 30ml z kawiarki w zupełności jej wystarcza a ja w zależności od posiadanej kawy, ze swojej porcji robię czasem americano bo "surowe" 30ml jest dla mnie za mocne.
-
Moja 1 kawiarka bialetti dalej jest na chodzie a ma już z 15 lat, wymieniasz tylko uszczelki z sitkiem i tyle ( oczywiście pomijam codzienna higienę).
Możesz kupić calą aluminiowa całą nierdzewną albo aluminiowo nierdzewną (dól/góra)
Ja proponuje nierdzewną nawet po 15 latach można przepolerować. Miałem model alu ale wywaliłem (dawał dziwny posmak)
Proponuje model kitty, rączka wykonana jest z tworzywa i nie nagrzewa sie i jest solidnie wykonana.
Pojemność dobież sam
może jeszcze taka mała anegnota: któregoś roku na wakacje zapomniałem zabrać mojej bialetti (namioty w norwegii) na miejscu byłu tylko tanie tandetne stalowe( chinskie ) kawiarki. Po zmieleniu kawy tak samo jak do tej co została w domu po kilku minutach rozerwało mi ją prosto w gębę :) z niezłym hukiem. Było zimno i chyba to mnie uratowało ale przestrzegam przed tandetą
-
W kwestii jakości i użytych materiałów to podpisuję się pod postem @furu. Pierwsza moja kawiarka, najtańsza aluminiowa "no name" tworzyła napary niepijalne, dodawała posmak metalu i słabej gumowej uszczelki. Druga trochę droższa ale wciąż ze stajni firm nieznanych wysiadła po około tygodniu używania, zaczęła przeciekać przy zaworku bezpieczeństwa. Na szczęście u mnie obyło się bez pokazów pirotechnicznych. Tak, że lepiej wybrać na start coś markowego i uniknąć przykrych niespodzianek.