forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: KrzychK w 02 Maj 2013, 19:40:00
-
W poście obok Kolega przedstawiał mniejsza wersję Macap'a czyli M2M, tu zaś prezentuję jego starszego brata - Macap MC4 C83
Garść danych (zaczerpniętych z ulotki):
Młynek z regulacją grubości mielenia przy pomocy śruby mikrometrycznej Wyposażony w lejek wysypu kawy bezpośrednio do portafiltra (są też wersje z dozownikiem) lub torebki z uchwytem na torebki.
Dane techniczne:
- wymiary: 190 x 430 x 310
- pojemność pojemnika na kawę ziarnistą - 0,5 kg
- płynna regulacja grubości mielenia śrubą mikrometryczną
- żarna płaskie o średnicy 58 mm
- moc - 250 W
- obroty silnika - 1400,00 obr / min
- waga - 8,5 kg
(http://farm4.staticflickr.com/3708/9367697530_12c38121e6_o.jpg)
To mój kolejny młyn, wcześniej posiadałem młynek Ascaso i-mini, ale po zmianie na inny, lepszy model ekspresu i młyn zapragnąłem zmienić. Od tego czasu to ja ograniczam mój sprzęt :redface:
Porównanie z I-mini? - MC4 jest ciężki i solidny, perfekcyjnie wykonany. W przeciwieństwie do Ascaso, Macap jest cichy, może to nie szept rodzica do usypianego dziecka, ale zdecydowanie cichszy. Kawa pozostająca wewnątrz młyna po zmieleniu, przekleństwo większości młynków, tutaj też występuje, ale nie jest jej zbyt wiele. Jakość przemiału - zdecydowanie na korzyść MC4 (w porównaniu do i-mini). Śruba mikrometryczna to cudowne i pozwalające na niebywałą precyzję udogodnienie, w obsłudze łatwe i szybkie. Skala stopnie przemiału bardzo rozległa. Same zalety.
Należy pamiętać, iż w/w młyn to inna liga niż Ascaso i-mini, nie tylko parametrami, wykonaniem, możliwościami, ale także NIESTETY ceną.
IMHO warto.
-
Witam jakie wrażenia z użytkowania Macpa po 2 latach. czy wylot kawy z młynka nie jest za duży do PF. Przymierzam się do zakupu i biorę pod uwagę ww Macapa i Wegę od Antonia.
-
Macapa mam już leciutko ponad 5 lat
Mogę rozprawić się z mitami - wydaje się, że to wystarczający czas na wyrobienie zdania.
Wylot nie jest IMO za duży, klips nie odpadł - a sporadycznie mieliłem do pracy znajomym kawy - więc się nawet przydawał.
Brylenie - owszem występuje, ale w moim przypadku zależy dużo od wilgotności w mieszkaniu. Jak było sucho (poniżej 30%),
to kulki wyskakiwały jak ta lala, a i sama kawa pozostawała w zbyt dużych dozach w gardzieli. Jak utrzymuję normalną
wilgotność w mieszkaniu (ok 50%) to brylenie praktycznie nie występuje, a i to co pozostaje w gardzieli można (może gram/dwa)
określić jako znikome. W zależności od kaw jest bardziej lub mniej "puchata" - na mieszankach Eli i Andrzeja jest bardziej zbita,
na włoszczyznach (sporadycznie się pojawiają) puchatość jest ponadnormatywna - ale nie jestem przekonany, że to młynek.
Dwa razy w życiu młynek zablokował się, ale za każdym rzem wina operatora - bowiem skręcał stopień mielenia z ziarnek w środku
na wyłączonym młynku (niby oczywiste, ale jak się koledzy uczą robić dobrą kawę, to takie głupoty się pojawiają)
Ogólnie brak zastrzeżeń.
-
Dziękuję za szybką odpowiedź
-
Po ~ 5 latach M4D :ok:.
-
Również jestem zadowolony z użytkowania tego młynka. Od początku spełnia swoje zdanie bardzo dobrze. Tak na dobrą sprawę to na domowe potrzeby młynek w zupełności wystarczający (wszystko co ponad nim to chciałbym już w zasadzie dla samego "chcenia").
Czasami potrafi sypnąć bryłkami, ale to można przeżyć. Jedyne co mnie potwornie irytuje to pojawiające się czasami elektryzowanie się. Wszystko wkoło pokryte kawą. Nie wiem czy to wina młynka czy czegoś innego, ale potrafi to wkurzyć.
-
Zweryfikuj wilgotność - u mnie to brzmi jak mantra, ale mogę to obserwować każdego ranka.
Jak się kulki pojawiają lub przy grubym mieleniu kawa idzie do góry zamiast do pojemnika, to nawet nie muszę
zerkać na stację pogodową - wiem, że jest maksymalnie w okolicach 40% >:(
No chyba, że mielisz do torebki (te naelektryzowanie co się pojawia czasami) - taka foliowa torebka potrafi być naelektryzowana jak.....
-
Nie wiem czy to wilgotność (choć oczywiście nie wykluczam) bo utrzymuje się w granicach 50-55. Co ciekawe mielę różne kawy, a dotyczy to ostatnio tylko jednej z nich. Czy same ziarenka mogą mieć no to wpływ?
-
Na jaką grubość mielenia ( cyferkę) nastawiacie młynek do espresso?
-
Jeśli przyjąć za punkt odniesienia przedłużenie uchwytu na torebki to espresso w moim przypadku jest w okolicach cyferki 7.
-
Nie ma opcji abyś na cyferki była w stanie to ustalić. Na dzisiaj 1,5 a 4 lata temu było ponad 2. Kwestia zużycia żaren.
Sprawdź punkt styku żaren bez kawy bez włączenia do prądu. Oznacz na skali i rozkręcaj.
-
Punkt "zero" wyznaczyłem na włączonym młynku na podstawie dźwięku tarcia. Biorąc za punkt odniesienia środek uchwytu na torebki wyszło mi na ok. 2,6 , obecnie miele na 3,5 kawa od Gregorio Brazylia Yellow Bourbon (18g). I wszystko byłoby ok. tylko kwas jak cholera. Doodam ,że młynek jest nowy.
-
I wszystko byłoby ok. tylko kwas jak cholera.
Za kwas w filiżance raczej odpowiedzialny jest ekspres.
-
Nie wykluczone, expres ma 13 lat. Tylko że wcześniej nie robiłem espresso a lałem do filiżanki ok. 100ml na oko, używając mielonki ze sklepu i jakoś przez tyle lat to piłem. Aż zachciało mi się espresso i zaczęły się problemy. Chodzi o ciśnienie, temp., czy wiek maszyny. Bo jak czytam posty ludzi z nowymi expresami to widze ,że mają podobne problemy, a są to expresy lepsze do mojego. To w czym rzecz, że jest to tak powszechny problem. Do goryczki jestem przyzwyczajony ale kwasota już jest upierdliwa.
-
No to jeszcze ziarno oraz "język" mogą być winne
Możliwe, że wcześniej piłeś rozwodnione "espresso"
-
Punkt "zero" wyznaczyłem na włączonym młynku na podstawie dźwięku tarcia.
Słaby pomysł.
Co do kwasu, to nie masz za wysokiej temp?
Z wagi korzystasz?
W espresso jest kilka zmiennych. Jakość kawy, przemiał, ilość porcji, temperatura i czas zaparzania.
-
Wagi używam kawa niby dobra palarnia polecana na forum. Doza 9 lub 18g. Czas 20-30s.krema ładna. Młynek ustawiłem po waszemu na wyłączonym i rozkręcałem. Kawy 2 z palarni i Tchibo z 11.11.15. Temp. max. 93*namierzyłem. I na wszystkich kawach kwas dominuje. Jak się posłodzi to da się wypić ale rodzina nie jest zachwycona.
-
Temperatura w filiżance czy na wyświetlaczu?
Jeżeli na wyświetlaczu, to zmniejsz do 88-90.
-
Temperatura mierzona u wylotu z pustego PF, myślałem, że kwaśno jest z powodu zbyt niskiej tempy. Tak przynajmniej tu wyczytałem.
-
Tak czytam i czytam, i wyczytałem tłumaczenie googla z linka:
"Tak więc, jeśli espresso jest zbyt kwaśny, lub, co gorsza, ma cytrusowe skórki cierpkość, niech pierwszy sekundę lub dwie przepływu przejść do tacki. Jest to stary włoski barista trick czynienia z rioy Brasils, ale może być również używany na mieszankach dla smakoszy zawierających dużo kwaśnych wysokiej uprawianych kaw."
Jutro kolejne próby.
-
Temperatura mierzona u wylotu z pustego PF
Jak długo mierzysz tą temperaturę? Najprawdopodobniej temperatura zaczyna mocno spadać po kilku pierwszych sekundach.
Jak długo rozgrzewasz ekspres?
Czy woda gotuje się na sitku jak włączysz pompę bez zapiętej kolby?
-
http://www.home-barista.com/tips/espresso-101-how-to-adjust-dose-and-grind-setting-by-taste-t16968.html (http://www.home-barista.com/tips/espresso-101-how-to-adjust-dose-and-grind-setting-by-taste-t16968.html)
http://www.home-barista.com/espresso-guide-good-extractions.html (http://www.home-barista.com/espresso-guide-good-extractions.html)
Imo jest jak piszę Maciek. Temperatura w czasie ekstrakcji mocno spada z powodu małego boilera. Można się ratować włączając grzałkę, za pomocą przycisku pary, ale to tylko "wygładza" spadek.
-
Dzięki za ciekawe linki, myślę,że pomogą rozwiązać mój problem. Nie wiem czy mój expres ma bojler czy termoblok, temp. mierzyłem kilkanaście sek. i oczywiście szybko spadała po zgasnięciu lampki ( u mnie lampka zapala się jak expres osiągnie temp.) Jak zacznę zabawę to schodzi mi tak 2-3 godz. na próbach więc expres oczywiście nagrzany i jak puszczam wodę bez PF to buzuje ( się gotuje)
-
Raczej masz jak w moim Saeco Via Veneto w praktyce ok. 50 ml boilerek, co za tym idzie w połowie doppio masz już pół boilera zimnej wody ze zbiornika dT= 90-20= 70C. Zrób sobie eksperyment podgrzej wody (tylko nie gotuj) i zalej do zbiorniczka taką ciepłą wodę. Nie jest to najzdrowsze dla pompki, ale zobaczysz nagle jak z kwasu wejdziesz w pole goryczy.
Ja robiłem już cuda ze swoim ekspresem, raz na jakiś czas udaje się uzyskać smaczne espresso ale bardzo trudno nim sterować. Z doświadczenia, jeżeli masz 53mm portafiltr to dozy 16.5-17gram, lekkie przegrzanie przyciskiem parowym na kila sekund, króciutki flush by odparowanie rzutowe znikło i długi shot 30-40 sekund zdaje się dawać najlepsze rezultaty.
Powodzenia!
-
Dzięki za podpowiedzi, będę próbował. Ale wniosek jest taki, że trzeba zmienić expres, mój ma już 13 lat i nie chce sie popsuć
-
Witam,
Zgodnie z zasadą najpierw masa potem.. yyy, znaczy szybciej lepszy młyn potem ekspres :taktak: chciałbym kupić Macapa MC4 z tym, że przez kilka miesięcy używał go będę do alternatyw. I tu pojawia się kilka pytań:
- jako, że w domu w większości pije tylko kawę ja w najbliższej przyszłości planuję kupić coś w stylu Rancilio Silvia lub coś z ASCASO do espresso, może jakieś mleczne czy ten młyn będzie przerostem formy nad treścią
- czym różni się MC4 od M4D,
- czy da radę zmielić w tym młynie pod chemexa powiedzmy ok. 600 ml,
- czy może wystarczy M2M.
-
MC4 ma uchwyt do torebek, m4d ma widełki i programator.
M2 też wystarczy. Mniejszy młyn zazwyczaj jest bardziej hałaśliwy. Zmieniłem mniejszy na większy i chce zmienić na jeszcze większy. Do dobrego łatwo się przyzwyczaić :)
Do alternatyw lepiej coś ze skalą, nie wiem jak skala przy ślubie mikrometrycznej. ja mam stopniową w swoim m4d. Jakby co jest na sprzedaż, chce kupić coś z żarnami 64mm :)
-
O ile się nie mylę, mikroregulację można odkręcić i zmieniać ustawienia całym pierścieniem -- jeśli tylko gwint będzie czysty nie powinno być problemu z przestawieniem pustego młynka.
Przy maksymalnie rozkręconych żarnach powinny przelatywać całe ziarenka ;) zatem do Chemexa spokonie się uda.
-
No właśnie
Zmieniłem mniejszy na większy i chce zmienić na jeszcze większy.
Chciałbym kupić młyn który posłuży mi kilka lat. Co będzie później to zobaczymy. Na sam początek fi 58 to i tak chyba nieźle, tym bardziej, że teraz mam Grafa 702!
Teraz służył by do alternatyw a potem do espresso. Do alternatyw mam Wilfe jeszcze i Panamę na wyjazdy :)