Autor Wątek: Czasy poezji  (Przeczytany 4110 razy)

Offline krystians Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 4716
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, kompresso
  • Młynek: leinbrock's mokka, Zassen Quito, Kinu m47
Odp: Czasy poezji
« Odpowiedź #30 dnia: 22 Kwiecień 2021, 11:52:53 »

Offline krystians Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 4716
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, kompresso
  • Młynek: leinbrock's mokka, Zassen Quito, Kinu m47
Odp: Czasy poezji
« Odpowiedź #31 dnia: 23 Kwiecień 2021, 19:20:29 »
Dziś Szwajcaria i spisek przewijają się w tematyce to i szwajcarski poeta.

Adrian Sollberger

spisekM.jpg

Przełożył Andrzej Kopacki

Offline GostRado Mężczyzna

  • Wiadomości: 1091
  • Ekspres: 》ELEKTRA Micro Casa 》ECM classika PID 》 AP + FP 》dripper Melitta 101
  • Młynek: 》CEADO e37S 》 1Zpresso K-plus
Odp: Czasy poezji
« Odpowiedź #32 dnia: 24 Kwiecień 2021, 09:07:29 »
Myślę, żeby nie myśleć
Ale, żeby nie myśleć
Muszę myśleć o niemyśleniu

Staram się zasnąć, ale Morfeusz nie ma zamiaru przybyć.
Eureka!
Muszę przestać myśleć.
Jakież to banalne.
Ale, czy to możliwe?
Bo, żeby nie myśleć muszę właśnie myśleć o niemyśleniu

Myślę, żeby nie myśleć...
Myślę, żeby nie...
Myślę, żeby...
Myślę...

...

Oooo, jaki piękny dzień nastał! Myślę, że trzeba wstać.


GostRado okolice  4-5 klasy szkoły średniej i praca domowa. Szkoła techniczna, a nauczycielka od polskiego strasznie nas męczyła, ale dzięki niej począwszy od pierwszej klasy zacząłem systematycznie co raz więcej czytać, szczególnie w wakacje, gdzie w podstawówce przeczytałem od deski do deski JEDYNĄ książkę "Ten obcy". W końcu, dzięki staraniom Pani Kossakowskiej (klasyczny przykład powołania, jej się chciało, aby i nam tumanom też się zechciało docenić piękno języka polskiego) wszyscy zadaliśmy maturę z "polaka", a ja z pisemnego i ustego na 4! Biorąc pod uwagę z jakiego niskiego pułapu wystartowałem na początku edukacji w szkole średniej, były to rewelacyjne oceny.
« Ostatnia zmiana: 24 Kwiecień 2021, 09:46:05 wysłana przez GostRado »

Offline krystians Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 4716
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, kompresso
  • Młynek: leinbrock's mokka, Zassen Quito, Kinu m47
Odp: Czasy poezji
« Odpowiedź #33 dnia: 26 Kwiecień 2021, 23:28:47 »
Zoe Leonard

Chcę lesbę na prezydentkę. Chcę na prezydenta kogoś, kto ma AIDS, i chcę pedała na wiceprezydenta, i osobę bez ubezpieczenia zdrowotnego, i kogoś, kto dorastał w miejscu tak zatrutym toksycznymi odpadami, że nie było wyjścia i musiał dostać białaczki. Chcę prezydentkę, która w wieku szesnastu lat miała aborcję, i kandydatkę, która nie jest mniejszym złem, chcę prezydenta, któremu AIDS zabrało ukochanego i który za każdym razem, gdy kładzie się spać, widzi to przed oczami, który tulił w ramionach kochanka, wiedząc, że ten umiera. Chcę prezydentkę, która nie ma w domu klimatyzacji, prezydenta, który czekał w kolejce w szpitalu, w urzędzie i po zasiłek, która była bezrobotna, wyrzucona z pracy, molestowana seksualnie i prześladowana za homoseksualizm, i deportowana. Chcę osobę, która spędziła noc pod celą, i której spalono przed domem krzyż, i która przeżyła gwałt. Chcę osobę, która kochała i została zraniona, która szanuje seks, która popełniała błędy i na nich się uczyła. Chcę na prezydentkę czarną kobietę. Chcę kogoś, kto ma zepsute zęby i charakter, kto jadł paskudne szpitalne jedzenie, kto jest transwestytą, i brał narkotyki, i chodził na terapię. Chcę osobę, która popełniła obywatelskie nieposłuszeństwo. I chcę się dowiedzieć, dlaczego to nie jest możliwe. Chcę się dowiedzieć, dlaczego w pewnym momencie przywykliśmy, że prezydent zawsze musi być pajacem, zawsze dziwkarzem, a nigdy dziwką. Zawsze szefem, a nigdy robolem, zawsze kłamcą, zawsze złodziejem – a nigdy go nie złapią.

Tłumaczenie: Joanna Krakowska

Offline krystians Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 4716
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, kompresso
  • Młynek: leinbrock's mokka, Zassen Quito, Kinu m47
Odp: Czasy poezji
« Odpowiedź #34 dnia: 06 Maj 2021, 13:12:20 »
Kwiat
Imtiaz Dharker
http://2020.wierszewmiescie.eu/

Jesteś tylko sobą, nie jesteś
sygnałem dla świata, by się zmienił,
ratunkiem dla ludzi czy choćby dla mnie. Jesteś

tu, jak ślimak albo małż, zwyczajnie;
jak liść wśród milionów liści,
jak morze lub najmniejsza z morskich istot,

po prostu. A jednak czytam twoją twarz
i widzę gwiazdę, która budzi się w oczach,
jak soki w liściu, przypływ pod księżycem.

Próbuję tego życia w tobie, chcę
myśleć jak ty, wyczuć, dlaczego zmienia się
puls; małe ciało, niewielki ciężar

na moich rękach. Bardziej niż siebie samą
chcę poznać, kim ty jesteś. To dar.
Kołyszę cię, a wszystko wokół nas ożywa.

Tuląc ciebie, otulam świat.
Niech będzie bezpieczny.

Przełożyła: Renata Senktas
« Ostatnia zmiana: 06 Maj 2021, 13:18:37 wysłana przez krystians »

Offline pj.w Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 2961
  • Ekspres: Londinium R
  • Młynek: Titus Nautilus, Baratza Forte BG

Offline krystians Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 4716
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, kompresso
  • Młynek: leinbrock's mokka, Zassen Quito, Kinu m47
Odp: Czasy poezji
« Odpowiedź #36 dnia: 16 Maj 2021, 13:22:43 »
Burza
Sylwia Kanicka
https://opt-art.net/helikopter/5-2021/sylwia-kanicka-szesc-wierszy/

niefortunnie postawiony mur obronny
na piasku runął. pod naciskiem
południowego wiatru.

niepozornie ciepły. delikatnie pieści
zuchwale skrzydła jaskółek.

ikar też wierzył w wosk. zachłannie
zbłądził owiany pięknem.

nad lasem uniósł się. letni deszcz
ma zapach pożądania, a w ciemnych
chmurach są zawsze okna pogodowe.

Offline pj.w Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 2961
  • Ekspres: Londinium R
  • Młynek: Titus Nautilus, Baratza Forte BG
Odp: Czasy poezji
« Odpowiedź #37 dnia: 07 Czerwiec 2021, 15:15:30 »
« Ostatnia zmiana: 07 Czerwiec 2021, 15:20:11 wysłana przez pj.w »

Offline krystians Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 4716
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, kompresso
  • Młynek: leinbrock's mokka, Zassen Quito, Kinu m47
Odp: Czasy poezji
« Odpowiedź #38 dnia: 27 Lipiec 2021, 20:57:27 »
Lekcja wychowawcza
Mirosław Mrozek

Kochane dzieci, a teraz rozpoczyna się lekcja życia.

Pamiętajcie, że bardzo nieładnie jest przygrywać,
kto przegrywa, jest źle wychowany, ubrany jest
w najtańsze rzeczy z bazaru, nie ma też smartfona.

Grzeczne dziecko słucha mamy i taty, którzy chcieliby,
żeby nigdy nie przegrywało – tłumaczą mu to głośno,
wpajają klapsami, żeby było zawsze dobre i zwycięskie.

Z przegranymi nie należy siadać w jednej ławce,
ani rozmawiać z nimi na przerwie, żeby nie przeskoczył
na was gen klęski, który skacze jak malutka pchełka.

Wszystkie porażki i wynikające z nich niedobre rzeczy
to ich wina, przecież wystarczyłoby, żeby wygrali,
a byłaby tylko chwała zwycięstwa i rzeczy dobre bardzo.

Przegrani spuszczają wzrok i głowy, bo wstydzą się,
że są przegrani, a przecież nikt nie kazał im przegrywać,
wystarczyło nas słuchać i przez cały czas wygrywać.

A teraz idźcie w życie i zwyciężajcie. Zwyciężajcie!
Specjalnie dla was tak urządziliśmy świat, by był on
wojną i można było odróżnić zwycięzców od przegranych.


Delikatnie

Mirosław Mrozek

W USA istnieją szkoły w których
zabrania się mówienia o dinozaurach
mogłoby to bowiem ranić uczucia uczniów
pochodzących z konserwatywnych rodzin
gdzie nie daje się wiary teorii ewolucji

Zabieg taki jest w pełni zrozumiały
uczucia ludzkie były od zawsze ranione
przez gruboskórnych barbarzyńców
którzy śmieli twierdzić że Ziemia jest okrągła
albo
że kręci się wokół Słońca
że zwierzęta odczuwają ból
a kobiety potrafią myśleć i to
(żeby niedelikatność posunąć do granic) za pomocą mózgu
gdzie mieści się całokształt operacji umysłowych i psychicznych

Kraj ten znany jest zresztą
z dbałości o uczucia swoich białoskórych obywateli
powodowany nią odmawiał czarnoskórym mieszkańcom przez cale stulecia
nie tylko obywatelstwa ale nawet człowieczeństwa

Wydaje się jednak
że i my w zacofanej Europie
zaczynamy doganiać zaoceaniczne mocarstwo
powoli pojmujemy że prawda naukowa może ranić uczucia
należy ją zatem przemilczeć
a najlepiej zmodyfikować
podobnie jest z historią
ale tę od zawsze i tak pisali skreślali i przepisywali na nowo
coraz to nowi zwycięzcy

Ciekawe tylko co się stanie
gdy czyjeś uczucia religijne zacznie ranić arytmetyka
i nie zgodzi się na to że dwa plus dwa równa się cztery
dokąd według nowych praw będą prowadzić drogi
jak długo postoją oparte na tych wyliczeniach budynki
gdzie dotrą wysłane w kosmos promy

I jak policzą tych wszystkich
których poczucie zdrowego rozsądku
jest nieustannie ranione
« Ostatnia zmiana: 27 Lipiec 2021, 21:01:57 wysłana przez krystians »

Offline krystians Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 4716
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, kompresso
  • Młynek: leinbrock's mokka, Zassen Quito, Kinu m47
Odp: Czasy poezji
« Odpowiedź #39 dnia: 30 Lipiec 2021, 19:38:08 »
***
Krystsina Banduryna


Zapamiętaj ten Czerwony Rok, mamo.
Krew białego chińskiego byka zcieka do serc
naszych zniewolony miast.
Rakiety sygnalizujące śmierć
wybuchają honorowymi salwami
zgwałconego zwycięstwa.

Nasza przeszłość przestała istnieć wczoraj,
a ja jeszcze nie zdążyłam znaleźć miejsca,
żeby ją pochować.
Śmietnik historii będzie pomnikiem
tego czasu,
a minuta ciszy – tak długa,
że zdążymy ogłuchnąć
od uderzeń pioruna w górach
ciężkich traum.

Dziś nie płaczę, mamo,
tylko dlatego, że ich nadzieje
i modlitwy do mściwego boga gwałtu
dodają sił moim umarłym
przychodzącym w snach,
stają za moimi plecami,
przybliżają koniec
krwi i ciał,
czas wina i chleba.

18.05.2021

Offline krystians Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 4716
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, kompresso
  • Młynek: leinbrock's mokka, Zassen Quito, Kinu m47
Odp: Czasy poezji
« Odpowiedź #40 dnia: 02 Sierpień 2021, 01:42:39 »
Niech liczą trupy
Anna Świrszczyńska

Ci co wydali pierwszy rozkaz do walki
niech policzą teraz nasze trupy.

Niech pójdą przez ulice
których nie ma
przez miasto
którego nie ma
niech liczą przez tygodnie przez miesiące
niech liczą aż do śmierci
nasze trupy.

Żyje godzinę dłużej
Anna Świrszczyńska
 
Dziecko ma dwa miesiące.
Doktor mówi: umrze bez mleka.
Matka idzie cały dzień piwnicami
na drugi koniec miasta.
Na Czerniakowie piekarz ma krowę.
Czołga się na brzuchu
wśród gruzów, błota, trupów.
Przynosi trzy łyżki mleka.
Dziecko żyje godzinę dłużej.
« Ostatnia zmiana: 02 Sierpień 2021, 01:50:23 wysłana przez krystians »

Offline krystians Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 4716
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, kompresso
  • Młynek: leinbrock's mokka, Zassen Quito, Kinu m47
Odp: Czasy poezji
« Odpowiedź #41 dnia: 12 Sierpień 2021, 23:36:24 »
Dziś tak od siebie, więc nie poetycko. Byłem z córką pooglądać gwiazdy także tzw. spadające. Was też zachęcam do wyjścia z kocykiem, czymś ciepłym do picia w towarzystwie najbliższych, podziwiać piękno i cieszyć się z drobnych rzeczy :)

Offline krystians Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 4716
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, kompresso
  • Młynek: leinbrock's mokka, Zassen Quito, Kinu m47
Odp: Czasy poezji
« Odpowiedź #42 dnia: 07 Wrzesień 2021, 14:57:12 »
Z Twoimi rękami na szyi
Anna Świrszczyńska

Za­ja­dam z za­chwy­tem
swo­ją krom­kę szczę­ścia.
Śpiąc na­wet
trzy­mam ją moc­no w ręku.

Moje sny są pu­szy­ste
jak słoń­ce,
z któ­re­go ubi­to pia­nę.

Bu­dzę się
z two­imi rę­ka­mi na szyi.


***
Krystsina Banduryna

„Jeszcze się spotkamy”, –
myślisz z zachwytem
o tym, że można znaleźć się
w dowolnym miejscu na świecie.
„Jeszcze się spotkamy”, –
nie wiedząc, że na granicach
zatrzasnęły się żelazne kurtyny,
odcięte skrzydłami wojownika
wejście do twojej krainy.

„Jeszcze się spotkamy” –
tak jedno drugiemu kiedyś mówiło,
rodzice i dzieci, przyjaciele, kochanki,
uciekając jak najdalej od strasznych słów
„anszlus”, „aneksja”, „okupacja”.

Nie znać kresów, witać świt
w różnych punktach swojej planety –
przywilej tych gotowych na odpuszczenie:
sobie i innym, –
w podróży po nieznanych orbitach,
obcych asteroidach i czarnych dziurach
z obietnicą powrotu –
„my oczywiście…”, „my jeszcze…”, „my jakoś potem…”
nawet jeśli z tej przygodnej stacji
nie ma drogi powrotu.

Straszne rodzi się gdzieś tam
pomiędzy językiem i zębami
i nie może wyrwać się stąd.
Zostaw sobie na czarną godzinę
„my nigdy więcej nie”.

przełożyła: Jolanta Kilian


Uniwersalna zieleń
Liliana Armașu

Nie wiemy tak naprawdę
dlaczego koniec końców umieramy
i jak to jest, że się jeszcze utrzymujemy przy życiu,
co to ojczyzna i gdzie jest
szczęście. Kto z nas
jest tym mądrym, a kto naiwnym
i czy kiedykolwiek stanęliśmy ze sobą
twarzą w twarz.
Ważne że miejsce, w którym
wciąż się spotykamy
jest zielone, a my –
obecni na całej jego powierzchni.

Przełożyła: Olga Bartosiewicz-Nikolaev
« Ostatnia zmiana: 07 Wrzesień 2021, 15:14:54 wysłana przez krystians »

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi