Autor Wątek: Palarnia Blend - oferta, opinie, promocje  (Przeczytany 151901 razy)

Offline arob

  • Wiadomości: 276
  • Ekspres: Lelit MaraX
  • Młynek: Eureka Mignon Specialita, Comandante C40 NB
Odp: Palarnia Blend - oferta, opinie, promocje
« Odpowiedź #1170 dnia: 02 Sierpień 2022, 20:59:20 »
Jestem na tak. Podobna dyskusja była niedawno w temacie o piwach. :)

Natomiast będąc trochę adwokatem diabła, polecę jeden z podcastów Lucii Solis: #23 Tasting Authenticity - When Different Countries Have Similar Flavor Profiles, gdzie koncept "unikatowości terroir" jest omawiany z nieco mniej romantycznej perspektywy.


Offline mr_blend Mężczyzna

    • Palarnia Blend
  • Użytkownik komercyjny
  • Wiadomości: 891
    • Palarnia Blend
  • Ekspres: La San Marco 85E
  • Młynek: San Remo SR50 EVO
Odp: Palarnia Blend - oferta, opinie, promocje
« Odpowiedź #1171 dnia: 02 Sierpień 2022, 23:46:38 »
Różne są powody fermentacji i ciężko wrzucić je tylko do szufladki pieniędzy. Są też jak najbardziej udane rzeczy, które współgrają ze smakiem. Trochę to metoda prób i błędów przez kolejne lata.

Trzeba zrozumieć, że farma coś próbuje, sprzedaje i dopiero (jeśli ma dobrą relację np. z importerem) dostanie feedback za kilka miesięcy co zmienić w przyszłym roku. Takich laboratoriów jak Daterra, czy wiodące farmy w Kolumbii jest niewiele. Właściwie ile producentów, tyle powodów. Dla nich też jest ryzyko produkcji - szczególnie dla tych małych, ale widać że wiele osób próbuje i wzajemnie to się jakoś nakręca w stronę trendu. Mówiłem bardziej o rzadkich odmianach z dodatkową, agresywną fermentacją, a nie podbijaniu nut owocowych w Brazylii Santos Są też i tacy - wiadomo. Wrzucić wisienki do plastikowych toreb na wielką górę (jedna torba na drugiej) pod drzewo, które puszczają soki pod wpływem własnego ciężaru, później  mierzenie brix, trzymanie 200h, następnie wyjęcie i suszenie na patio. Była fala takich kaw z partyzanckiej fermentacji 2 lata temu. Teraz widać powolne ulepszanie procesu, kombinacje z niższymi temperaturami, kolejnymi bakteriami, drożdżami. Jest to wszystko ciekawe, bo widać wyciąganie wniosków i profesjonalizację. Są honey anaerobic, washed anaerobic, double anaerobic i to wszystko w krajach gdzie dotychczas nie było widać eksperymentów np. Peru.

Mnie bardziej denerwuje, że jak chcę kupić fajną odmianę to zdarza się, że nie mam jej do wyboru w wersji czystej i dodatkowo podrasowanej tylko zostaje do wyboru sam ferment. Jakby był wybór to super, nie ma tematu. Jestem zdania, że te konkursowe odmiany są już na tyle złożone, że nie trzeba ich jeszcze bardziej przekombinowywać. One polegają na dużej ilości niuansów smakowych, które taki carbonic maceration zupełnie zaburza. Cały wysiłek, żeby kawa smakowała jak surowe kakao i była kwaśna, czasem alkoholowa. Jedna, druga, trzecia odmiana - smak identyczny a kontynenty różne. Generalnie skok finansowy pomiędzy Etiopią 87-88pkt a kawą 90,5pkt jest OGROMNY. W smaku zarys może być podobny pomiędzy Etiopią a mytą Geshą. Owoce są? Są. Kwiatki są? Są. Herbata, brzoskwinia, bergamotka. Reszta to lepsze lub gorsze palenie. Później płaci się za rzadkość, głębię smaku oraz popularność/chwilową sławę, wyjątkowość. Chętnie zapłacę raz na jakiś czas, ale chciałbym dostać to bez polepszaczy smaku :)

Takie czasy, że Geshe się opatrzyły i można je dostać bez żadnego problemu i to z krajów kawowo zupełnie abstrakcyjnych np. Laos. Być może obróbki są też wynikiem naszych czasów, że wszystkiego ma być więcej i w dużej ilości. Nie wiem :) Głośno myślę, temat tak złożony i niejednorodny, że ciężko o jednoznsczne i proste wnioski.

Po prostu denerwuję się jak wchodzę na listę kaw u importera z Kolumbii i widzę 75% pozycji na liście ze skomplikowaną fermentacją. 7-8 klasyków na 35 pozycji. To chyba był taki punkt zwrotny, zdarzył się zaledwie raz, ale nigdy wcześniej nie widziałem czegoś podobnego. Szukaliśmy z kolegą w zimie dobrej, mytej kawki z żywą kwasowością. Mówi 'nie ma', czekaj - znajdę. Rzeczywiście były albo karmelowo-czekoladowe myte albo naturale albo anaeroby. Godzinę szukałem mu kawy, ale to był też 'martwy sezon' przed zbiorami w marcu. Teraz jest ich bardzo dużo i każdy coś znajdzie dla siebie :)

[mention]arob [/mention]

Dzięki! Zdecydowanie ona umie w kawę, chętnie posłucham :)

Pozdrawiam,
Paweł
« Ostatnia zmiana: 03 Sierpień 2022, 00:07:33 wysłana przez mr_blend »

Offline mr_blend Mężczyzna

    • Palarnia Blend
  • Użytkownik komercyjny
  • Wiadomości: 891
    • Palarnia Blend
  • Ekspres: La San Marco 85E
  • Młynek: San Remo SR50 EVO
Odp: Palarnia Blend - oferta, opinie, promocje
« Odpowiedź #1172 dnia: 04 Sierpień 2022, 15:31:17 »
Sweet Valley z 1.08 ostatni kilogram.
ALERT

Pozdrawiam,
Paweł

Offline arob

  • Wiadomości: 276
  • Ekspres: Lelit MaraX
  • Młynek: Eureka Mignon Specialita, Comandante C40 NB
Odp: Palarnia Blend - oferta, opinie, promocje
« Odpowiedź #1173 dnia: 04 Sierpień 2022, 19:24:08 »
Niedawno otworzyłem i nie dziwię się, że tak szybko zeszła.  kawka

Offline radekzaj

  • Wiadomości: 62
  • Ekspres: Bellezza Bellona, Hario V60
  • Młynek: Niche Zero
Odp: Palarnia Blend - oferta, opinie, promocje
« Odpowiedź #1174 dnia: 04 Sierpień 2022, 20:29:11 »
Namówiłeś... Sweet Valley zamówiona, plus dwa inne ziarna pod przelew.

Offline MarcinFutrzak Mężczyzna

  • Wiadomości: 161
  • Ekspres: Bezerra Magica PID (był Zelmer Piano), Hario V30, Gabi Master A
  • Młynek: Baratza Sette 270, Rossi RR45
Odp: Palarnia Blend - oferta, opinie, promocje
« Odpowiedź #1175 dnia: 05 Sierpień 2022, 18:37:47 »
Sweet Valley w wersji do espresso mi najbardziej smakowała przelana przez Gabi :)

Offline mr_blend Mężczyzna

    • Palarnia Blend
  • Użytkownik komercyjny
  • Wiadomości: 891
    • Palarnia Blend
  • Ekspres: La San Marco 85E
  • Młynek: San Remo SR50 EVO
Odp: Palarnia Blend - oferta, opinie, promocje
« Odpowiedź #1176 dnia: 07 Sierpień 2022, 00:07:38 »
Zapowiadane nowości już są:

ESP
Mjanma Blue Mountain - śmieszna historia z tą kawą, bo zamawialiśmy inną Mjanmę a wysłali nam Blue Mountain. Początek numeru na worku ten sam - dwie ostatnie literki inne. Pomyłki się zdarzają, za to na zdecydowany plus fakt, że wysłali nam droższą, niż zamawialiśmy :) W smaku obie były dosyć podobne. Blue Mountain jest z obróbki mytej, w smaku jak wypisz-wymaluj myty Salwador. Delikatna, czekoladowo-orzechowa z wisienką w kwasowości. Bardzo fajna kawa! Jako, że nam nie policzyli dodatkowo za surowiec - my też zostawiamy tak jak miało być dla tej tańszej.

Boliwia Taipiplaya co się na nią naczekaliśmy to nasze - w końcu dotarła! Miłość od pierwszego siorbnięcia próbki w cuppingu i pierwsza myśl "ale z tego będzie dobre espresso". Tak też jest. Lubię przyporządkowywać kawom kolory - ta jest zdecydowanie brązowo-żółta. Czekolada, karmel, dojrzałe żółte owoce, jakieś winogronowe historie. Parzy się łatwo, pije się łatwo, można wrzucić w automat, kawiarkę. Świetny balans w naparze - to jest ogromna siła tych ziaren.

OMNI
Kostaryka San Francisco  pierwsza myta kawa u nas w profilu omniroast. Jako espresso pysznie owocowa, dominują wiśnie i delikatna limonka, słodycz rodzynek. Widzę limonka = myślę kwas, ale ten szocik mimo wszystko można rozpatrywać w kategoriach dużej przyjemności. Uderzenie wiśni na początku, później limonka delikatnie zagląda do kubka a finisz zdecydowanie słodki. Przelew trzeba zmielić trochę drobniej - wtedy kawa będzie właściwie doparzona. Znajdziemy dużo czekoladowo-rodzynkowych sytuacji oraz gdzieś dalej w tle wisienki a tą limonkę to już trochę za drzwiami, ale ona tam jeszcze jest.

FIL

Kolumbia Mandela HW prawdziwa królowa, przy tym w smaku niezwykle czysta. Hybrid washed jest słodką, mytą obróbką gdzie zaczynamy jak natural a kończymy jak washed. Więcej cukrów przy fermentacji i te kawy są bardzo przyjemne w odbiorze. Aromat mielony jak Afryka - rześko, cytrusowo. W naparze kawowa lemoniada z jakimiś czerwonymi cukierkami, delikatnie kwiatowy finisz, przy tym kremowa. Mandela rozkłada sklep owocowy na powierzchni kubka. Ha, ha - nie warzywno-owocowy a owocowy :) Siłą tej kawy jest mimo wszystko spokój i niezwykła owocowość, lemoniada bez alkoholowego posmaku. Pije się "na raz". To takie ziarno, która robi na mnie duże wrażenie, gdyż jest po prostu dobrze zrobione. Tutaj nawiązanie do tematu poruszonego wyżej...

Boliwia Taipiplaya - tak jak espresso w smaku brązowo-zółta. Na początku dominuje karmel i mleczna czekolada, ale jak jeszcze chwilę poczekamy, to dojadą żółte owoce i zrobi się bardzo smacznie. Mieliśmy Honduras Marcala pod przelew 2-3 miesiące temu i tutaj jest podobnie, trochę więcej kwasowości, ale widzę sporo podobieństw.

Gwatemala Florencia - z tą kawą jak z podwórkowym prawem Pascala. Kto źle zmieli, temu... szybko leci  [emoji38] Od razu drobniej i to nie kosmetycznie pół klika lub ząbek a więcej. Siura jak Tres Dragones. Jak już się dogadamy, to mamy zastępstwo Blueberry Candy. Bardzo bakaliowa po zmieleniu, w naparze całe garście purpurowych owoców - głównie czarna porzeczka, ale też borówki, aronia. Mamy do tego trochę cięższą słodycz śliwek suszonych i cukru muscovado i przy tym wszystkim jest również trochę kwiatowa. Połączenie nut smakowych bardzo nietuzinkowe, sama obróbka jest nietypowa dla Gwatemali, która króluje w mytych kawach wg mnie trochę do siebie podobnych. Słodka i owocowa, bez finiszu oblepionego karmelem. Fajna kawa!

Nikaragua La Bendicion Pacamara - była już pod espresso, ale okazało się, że... w przelewie jest chyba jeszcze lepiej. Z początku kremowo-orzechowa i kto poczeka ten ma pyszną kwasowość owoców tropikalnych i porzeczek. Mielić trochę grubiej i zalewać na 2 razy. Nawet jak czas nie będzie się zgadzać o pół minuty - dalej jest pycha, sprawdzone wiele razy :)

Pozdrawiam,
Paweł

Offline radekzaj

  • Wiadomości: 62
  • Ekspres: Bellezza Bellona, Hario V60
  • Młynek: Niche Zero
Odp: Palarnia Blend - oferta, opinie, promocje
« Odpowiedź #1177 dnia: 11 Sierpień 2022, 12:03:07 »
Dziś weszło Sweet Valley, ależ to jest świetna kawa już od pierwszej próby w v60, zmielona w Niche na ustawieniu 50, 18g/300g, pierwsze zalanie 50g, zakręcenie stożkiem i 30s preinfuzja, potem 3 zalania i w ostatnim również zakręcenie stożkiem, łączny czas 3:24. Takich doznań smakowych jeszcze nie miałem, nie będę się tu silił na jakieś opisy sensoryczne, bo nie umiem ;) Jutro zejdę jeszcze na drobniejsze mielenie na próbę :)

Offline mr_blend Mężczyzna

    • Palarnia Blend
  • Użytkownik komercyjny
  • Wiadomości: 891
    • Palarnia Blend
  • Ekspres: La San Marco 85E
  • Młynek: San Remo SR50 EVO
Odp: Palarnia Blend - oferta, opinie, promocje
« Odpowiedź #1178 dnia: 12 Sierpień 2022, 16:46:58 »
@radekzaj

Cieszę się, że smakuje, jest to rzeczywiście wyjątkowa kawa, którą się pamięta. Spróbowałbym jeszcze dla porównania:

18g/300g wody tak jak za pierwszym razem
preinfuzja 50g z zamieszaniem
Mielenie grubsze niż dotychczas
Reszta wody na jedno zalanie
Oczekiwany czas: 2:30-2:45

Wydaje mi się, że możesz odkryć coś nowego przy szybszej ekstrakcji. Żarna stożkowe dają więcej słodyczy w dripie. Przy czasie 3:24 z pewnością wyszła bardzo słodka. Wydaje mi się, że jej owocowa strona jest równie przyjemna :)

Jeśli złożona kawa jest odpowiednio wypalona, to przy parzeniu może być tylko bardzo dobra lub spektakularna :) Wyciągamy z niej różne nuty, ale samo ziarno ma tak szerokie spektrum smaku, że niezmiernie ciężko sprawić, by było niesmaczne.   

----------------

Opiliśmy się Mandeli w tym tygodniu i są wnioski, może komuś się przydadzą.
Zdecydowanie najlepsza jest po 10+ dniach od wypalenia, wtedy robi się najbardziej kremowo-owocowa. Jest to typ kawy, który zdecydowanie mi leży - napar nie jest przekombinowany. Mandela HW jest owocowa, trochę kwasków, trochę słodyczy i taka kremowość otulająca język. Wg nas 100% lemoniada owocowa z cukierkiem malinowym w buzi podczas picia tej lemoniady. Ona ma swój moment kiedy nagle następuje otwarcie, warto nie pić łapczywie na gorąco :D Później będzie tylko lepiej! Może poniosło mnie z opisem, ale bardzo to dobre :) Myślę, że jakby się jakimś cudem nie sprzedało, to spokojnie 20kg sam wypiję xD

Udanego długiego weekendu wszystkim!
Paweł

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi