Autor Wątek: Młynek Kazak  (Przeczytany 78121 razy)

Offline Słowian Mężczyzna

  • Wiadomości: 129
  • Ekspres: ap, kawiarka, fp, Rota, V60-02
  • Młynek: Wilfa 130B; Specialita; C40 MK3
Odp: Młynek Kazak
« Odpowiedź #750 dnia: 26 Październik 2021, 17:16:23 »
@Paweeł, nie będę ukrywał, że moja żelazna konsekwencja i ton ostatnich wypowiedzi zostały zainspirowane wpisami użytkowników, które "atakowały" moją osobę. Widzę, że bardzo Cię uraziło to, że wydałem ponad 800zł na niesprawny przedmiot, a później śmiałem upomnieć się o swoje.

To jest sedno problemu
Tu powinienem napisać, że to było sedno problemu, ponieważ problem został już rozwiązany i wydaje mi się, że temat naprawy, zwrotu itp. kwestii związanych z młynkiem został dostatecznie wyczerpany. Doszliśmy do momentu, w którym kolejnym, nowym uczestnikom dyskusji, tłumaczę to samo co jest napisane wcześniej.

Odnośnie samego młynka. Po serwisie jestem posiadaczem w pełni sprawnego modelu i teraz mogę z całą pewnością powiedzieć, że według mnie do regulacji potrzeba znacznej siły (zaznaczam według mnie, osoba silniejsza może mieć inne zdanie). Mi ten sposób regulacji nie odpowiada dlatego młynek sprzedaję (chętnych zapraszam do działu Pchli Targ). Młynek posiada szereg zalet: jest solidnie wykonany, gwarantuje b. dobrą jakość przemiału, a wolne żarna gwarantują według mnie przyjemne mielenie, wizualnie mi się podoba.
« Ostatnia zmiana: 26 Październik 2021, 17:39:57 wysłana przez Słowian »

Offline GaGacek Mężczyzna

  • Wiadomości: 20
  • Ekspres: Kazak Rota
  • Młynek: Kazak Tura 3
Odp: Młynek Kazak
« Odpowiedź #751 dnia: 14 Styczeń 2022, 08:56:15 »
Jest problem!
Młynek zaczął 4 rok użytkowania u mnie. Jeździ ze mną po Polsce, wakacje, urlopy, polskie morze, góry, ostatnio nawet był warsztat samochodowy itp. nie ma łatwo, żadne tam użytkowanie na miękkim podgumowanym blacie i nie ma mowy o sterylnych czystych rączkach. Mielę nim średnio dziennie 24 gramy kawy, reguluje przemiał od espreso po "wazon" zwany chemexem. Ze trzy razy młynek przyziemnił na gres lub inne twarde podłoże – są wgnioty oraz odprysła farba  :ogien:.  Korbą kręcę ja oraz inni mniej doświadczeni krętacze (niektórzy szarpią korbą, jak by chcieli żeby korba po kwadracie się poruszała, nie mają litości dla młynka). Na początku naszej przygody pędzlowałem go przez jakieś pierwsze pół roku.
 W zeszłym tygodniu (po około dwóch latach niepędzlowania  :evil:; nie do pomyślenia) mając więcej czasu stwierdziłem zajrzę do środka (pokaż kotku co masz w środku). Rozebrałem na części pierwsze i złożyłem z powrotem (nie wiem jak to zrobiłem ale składające do kupy części mi nie zostało), wycentrowałem żarna. Jedno jest pewne rozbierając młynek trzeba mieć świadomość, że będzie wymagane smarowanie gwintu w korpusie – tak więc nie powtarzacie tego po mnie bo nie ma po co.
Jednak jeden poważny problem!
W tym młynku nie ma co się zepsuć. Ten młynek da się w pełni wyregulować, wymiana łożysk proszę. Znajomy posiadający inny "nad młynek" trochę zazdrości kilku rozwiązań z Kazaka.
Valeri dużo serca włożyłeś w zaprojektowanie i wykonawstwo. Trzymaj tak dalej. Szczęśliwy użytkownik młynka Kazak.



Offline tom517

  • Wiadomości: 1473
  • Ekspres: Izzo Alex MKII, Kazak Rota było:Arrarex Caravel <-Gaggia Classic <-Ascaso Basic
  • Młynek: Niche Zero, Kazak Tura, Myy47 GS1 było: Eureka Zenith 65E <- Fiorenzato F4E nano <- Ascaso i2-mini <- Porlex Tall
Odp: Młynek Kazak
« Odpowiedź #752 dnia: 14 Styczeń 2022, 09:46:23 »
Jeśli Inżynier zajmuje się sprzedażą, to takie są efekty :). Sprzęt Kazaka porównałbym do niezniszczalnych lodówek Minsk :)

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi