;

Autor Wątek: Młynki do metod alternatywnych.  (Przeczytany 114542 razy)

Offline dziewiecset Mężczyzna

  • Wiadomości: 60
  • Pomógł: 0
  • Ekspres: Kalita Wave 185, Bialetti Fiammetta, Chemex
  • Młynek: PorlexTall
Odp: Młynki do metod alternatywnych.
« Odpowiedź #1005 dnia: 10 Styczeń 2017, 19:30:54 »
Ale tu już można podejrzewać co padnie: obluzuje się mocowanie pokrywki i pojemnika na zmieloną kawę ponieważ wchodzą na wcisk do plastikowej obudowy.

Odniosłem to samo wrażenie dlatego wybrałem Porlexa z tego przedziały cenowego, jest w większości ze stali nierdzewnej i to jest jego zaleta. Jego minusem są luzujące się żarna, ale można temu zaradzić, ładnie to pokazał Arabean w swoim vlogu.

Offline slusar_o2 Mężczyzna

  • Wiadomości: 268
  • Pomógł: 4
  • Ekspres: NS Oscar, v60, FP, moka
  • Młynek: MSJ, Rhino
Odp: Młynki do metod alternatywnych.
« Odpowiedź #1006 dnia: 10 Styczeń 2017, 21:30:03 »
Dla mnie to efekt placebo. Miałem założoną "stabilizację", i nie widzę różnicy w przemiale. Luzy na trzpieniu są na tyle duże, że ta stabilizacja mija się trochę z celem.

Online krystians Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 628
  • Pomógł: 13
    • Lenstru3
  • Ekspres: ap, moka, phin, kalita155, tygielek, v60-2
  • Młynek: rhinowares hcg, leinbrock's mokka, Zassen Quito
Odp: Młynki do metod alternatywnych.
« Odpowiedź #1007 dnia: 10 Styczeń 2017, 22:42:19 »
Jakie te wady? Majac 1000zł kupił byś coś innego? I nie mów że wilfę i zostawił 500zł. Bo ja szukam jak najlepszej jakości przemiału i zrezygnowania z odsiewania.

Były jakieś odczepiające się magnesy i problemy z jakimiś pomniejszymi elementami. Gdzieś też czytałem, chyba na hb, że ponoć te żarna dość szybko się tępią, ile w tym prawdy nie wiem, ale te najniższe ceny jakie ostatnio były w promocjach czyli coś koło 700 zł to dla mnie max ile bym za niego zapłacił.

Oczywiście że mając już ręczny kupiłbym jakiegoś elektryka. Wziąłbym najprawdopodobniej albo Nivonę CG130 albo Baratzę Virtuoso chyba że jakaś inna, ciekawa, mała używka by się znalazła pod alternatywy. Już dawno chętnie bym skończył z codziennym mieleniem ręcznym gdyby nie to, że nie mam gdzie postawić kolejnego urządzenia w kuchni. Nawet nie miałbym gdzie w kuchni schować, więc wyjmowanie z szafy w pokoju, podłączanie i chowanie za każdym razem zajęłoby więcej czasu niż to warte. Poza tym mając małe dziecko nie zawsze chce się biegać po mieszkaniu. Znalazłem ciekawą alternatywę dla Comandante, na pewno nie mniej solidnie wykonany ręczniak. Jeśli dobrze pójdzie, to w ciągu miesiąca napiszę coś więcej.

Dla mnie to efekt placebo. Miałem założoną "stabilizację" i nie widzę różnicy w przemiale. Luzy na trzpieniu są na tyle duże, że ta stabilizacja mija się trochę z celem.
Też próbowałem tego patentu kiedyś w porlexie, ale u mnie spowodowało to jeszcze większe nierówności w przemiale w stronę gruzu. Zrezygnowałem więc z tego rozwiązania. Zamieniłem porlexa na rhino i byłem zadowolony z tej zmiany. Wg mnie niewiele, ale jednak lepszy jest ryniek.

Offline bigmaciek

  • Wiadomości: 23
  • Pomógł: 0
  • Ekspres: LaPavoni PLH, FrancisFrancisX3, Bialetti Moka, FP Bodum, Aeropress, Phin
  • Młynek: Severin KM3873, Niewiadów 820, Comandante C40 MK3, Rhino
Odp: Młynki do metod alternatywnych.
« Odpowiedź #1008 dnia: 10 Styczeń 2017, 22:55:49 »
Dla mnie Comandante to tylko poprawiona konstrukcja quito z lepszymi żarnami. Ma też zdaje się swoje słabe strony, o których wspominali niektórzy użytkownicy. Moim zdaniem to dobry produkt, ale jego cena jest dość nadmuchana.

Mogę wskazać tylko jedną słabą stronę C40, bo wyszła ona już na początku używania. Osadzenie trzpenia na który się nakłada rączkę. Jest on osadzony poniżej powierzchni takiej trójramiennej konstrukcji w takim wgłębieniu. W celu pewnego osadzenia rączki jest to dobre rozwiązanie bo nie ma możliwości obluzowania się jej w czasie kręcenia. Gorzej jest w czasie wsypywania kawy. Jeśli nie zasłoni się tego otworu np palcem i wpadnie tam przypadkiem ziarn,o to rączka nie wejdzie. Trzeba je wyjąć. Żeby podważyć czymś jest za wąsko i jedynym sposobem jest obrót do góry nogami aby wypadło. Tylko, że wtedy wylecą wszystkie ziarna które się wsypało bo Comandante nie ma pokrywy.

Poza tym C40 nie ma wad a za krótko używam (nieco ponad miesiąc), żeby stwierdzić trwałość żaren i ich osadzenia. Kolega, spec w zakresie metalurgii, obejrzał je i powiedział, że one są z twardej stali narzędziowej. To możliwe, a jeśli tak jest to o trwałość przez najbliższe kilka lat bym się nie obawiał.

Offline pistolero

  • Wiadomości: 29
  • Pomógł: 0
  • Ekspres: Mr.Clever, Aeropress, FP
  • Młynek: Wilfa 130B, Rhinowares
Odp: Młynki do metod alternatywnych.
« Odpowiedź #1009 dnia: 12 Styczeń 2017, 00:39:13 »
Jaka że młynek Rhino delikatnie mnie wkurzał, wczoraj dotarła do mnie nowa wersja Wilfy (kol. Deskowy dzięki za rabat  :buziak:).
Młynek piękny. Ale ja, po pierwszych zaparzonych kawach jestem w szoku.
Pierwszą kawę (Ethiopia Sidamo Mamo Kache) zrobiłem w aeropresie, żonie. Żona pije kawy z mlekiem. Dotychczas z wszystkich kaw jakie jej zrobiłem, była zadowolona. A dziś mi mówi: co ta kawa taka kwaśna?

No to zrobiłem dla siebie w aeropresie, Nicaraguę Las Flores Woman Project. I rzeczywiście kwaskowata ta kawa strasznie. Aż śliniankami mi narywało  :D.

Następnie zrobiłem moją ulubioną Kenya Kirinyaga AA Kifaru. I znowu to samo. Jakby mi ktoś soku z cytryny dolał do kawy.
W kawach ani śladu goryczki. To akurat dobrze, bo goryczki nie lubię.
Żeby aż taka różnica była przez młynki?
Kawę w Wilfie, zmieliłem mniej więcej na taką samą grubość jak w Rino. Ustawiłem na "aeropress", trochę bliżej "filtra".

Co ciekawe Kenya zmielona w Rino, jak była jeszcze gorąca, była mało kwaskawa, a więcej goryczkowa.
Mielona w Wilfie, gorąca była b. kwaskowata, a im bardziej stygła, kwasowość malała. Chyba mi przyjdzie zimne kawy pić  8).

Online krystians Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 628
  • Pomógł: 13
    • Lenstru3
  • Ekspres: ap, moka, phin, kalita155, tygielek, v60-2
  • Młynek: rhinowares hcg, leinbrock's mokka, Zassen Quito
Odp: Młynki do metod alternatywnych.
« Odpowiedź #1010 dnia: 12 Styczeń 2017, 00:52:53 »
Wydaje mi się, że jest to związane z ilością pyłu jaką daje Rhino. Spróbuj drobniej mielić w Wilfie albo w wyższej temperaturze parzyć. Masz teraz pewnie niedoparzoną kawę i stąd nadmiar kwasków.
Dziwne że kwaśność z Wilfy spadała podczas stygnięcia, bo normalnym jest, że odczuwamy kwaśny smak wyraźniej w niższej temperaturze.

Offline pistolero

  • Wiadomości: 29
  • Pomógł: 0
  • Ekspres: Mr.Clever, Aeropress, FP
  • Młynek: Wilfa 130B, Rhinowares
Odp: Młynki do metod alternatywnych.
« Odpowiedź #1011 dnia: 12 Styczeń 2017, 01:29:17 »
Teraz kończe zimnę kawę i jest całkiem łagodna. A w gorących obiu kawach, cytryna/limonka była dominująca.
Jeszcze mam kilka kaw do wypróbowania, spróbuję zrobić tak jak radzisz.

Offline donkiszot Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 4149
  • Pomógł: 57
  • Ekspres: v ) ( ū \≈/ ] [ \ . / …
  • Młynek: Severin KM 3873 (vel Tchibo); Wilfa (vel Concept); Serbski Młynek Turecki; Hario Slim; …
Odp: Młynki do metod alternatywnych.
« Odpowiedź #1012 dnia: 12 Styczeń 2017, 10:32:56 »
Żeby aż taka różnica była przez młynki?
:hihihi: :taktak: zdecydowanie.

Tak, teraz możesz z kawą więcej, i od Ciebie to bardziej zależy. Poprzedni młynek determinował smak, teraz to Ty decydujesz, jeśli chcesz się zbliżyć do poprzednich wyników musisz znacznie drobniej mielić, możesz też dać wyższą temperaturę. Możesz też poczekać chwilę i odkryć, że ta kwasowość wcale nie musi być czymś nieprzyjemnym ;)

Offline krychu Mężczyzna

  • Wiadomości: 11
  • Pomógł: 0
  • Ekspres: Hario v60,aeropress,bialetti kitty
  • Młynek: Baratza Virtuoso
Odp: Młynki do metod alternatywnych.
« Odpowiedź #1013 dnia: 13 Styczeń 2017, 11:04:32 »
Mam podobną sytuację.Zamieniłem nivone 130 na baratze Virtuoso.Teraz mogę mielić kawę dużo drobniej  :ok:

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi