forum.wszystkookawie.pl

Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: Kawosław Kawalski w 21 Wrzesień 2015, 07:16:35

Tytuł: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Kawosław Kawalski w 21 Wrzesień 2015, 07:16:35
Pytanie może naiwne, ale jestem ciekaw Waszej opinii.
Czy istnieją jakieś kawy nazwijmy je "z marketu", które zdarza się Wam pić?
Czy to rzeczywiście, tak jak mówią niektórzy, produkty kawopodobne i nie ma sensu zawracać sobie nimi głowy?

Nie pytam, żeby bronić tych kaw (sam jestem człowiekiem świeżo "nawróconym" na prawdziwą kawę :)
Jestem tylko ciekawy Waszego zdania.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 21 Wrzesień 2015, 07:20:15
W Almie, Tesco extra i dobrych delikatesach czasem uda się znaleźć fajną kawę (np. w Rafie w N. Sączu kawy z CP). Jednak to raczej przypadki jednostkowe. Dla nas ważne, aby kawa była możliwie świeża, dla marketu aby była w dacie przydatności  :)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: KrzychK w 21 Wrzesień 2015, 07:25:47
Zapewne znajdą się i tacy, którzy piją różne kawy, też z marketów - ale zastanówmy się, czy warto pić kawy, które:

- są zwyczajnie stare (rok i więcej od palenia)
- są mielone (często)
- są rozpuszczalne (często)
- są palone na czarno i przy okazji kwaśno (styl "niemiecki")
- są drogie (nie tylko w stosunku do jakości)

Same wady, jedyna zaleta to dostępność a raczej godziny dostępności (bo market), ale jeśli ogarniamy tematu z mydłem i papierem
toaletowym (mowa o ciągłości dostępności w mieszkaniu) to dlaczego nie poradzimy sobie w tym zakresie z kawą z palarni?  ;)

Reasumując, ostatnią taką kawę (którą i tak nie brałem z marketu, ale czasami jest dostępna ale stara i droga) piłem ze 2/3 lata temu i to w porównaniu do typowych kaw, to drogi napój bogów z olimpu...
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: KAKR w 21 Wrzesień 2015, 07:50:12
Mam kontakt z jednym z  producentów kawy z Niemiec. W naszym kraju  -kawa do sieciówek to inna kategoria kawy  inna jest do pubów, hoteli i restauracji - oczywiscie jeżeli zamawiają u producenta albo u dystrybutora .Różnią się najczęściej wielkosćią ziarna i datą produkcji . Można np to sprawdzić bardzo prosto kupując kawe i markecie  - oraz kawę u naszych zachodnich sąsiadów w markecie opakowanie takie samo produkt trochę inny...
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 21 Wrzesień 2015, 08:19:15
Różnią się... Wszystko się różni.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: gromog w 21 Wrzesień 2015, 08:28:49
Kawa z marketu i kawa od naszych sąsiadów ma paskudny smak, kiedyś sprawdzałem. Taką "dobrą" kawę można w Lidlu kupić. Czasami  zdarza mi się napić kawy mielonej z marketu u brata z kolbowego. Nie jest to przyjemne, dlatego często biorę ze sobą swoje ziarenka. Najgorzej jest na imprezach w restauracjach, tam najczęściej jest kawa niepijalna, albo co gorzej "rozpuszczalska".
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Kawosław Kawalski w 21 Wrzesień 2015, 09:11:35
Czyli potwierdziliście moje przypuszczenia, że w zasadzie generalnie - kawy z marketu można sobie odpuścić.

Na razie zaznajamiam się z tematem. Planuję co miesiąc zrobić mały zakup w innym sklepie internetowym.


Na pierwszy ogień poszedł sklep Bogactwo Kaw.

Na mój gust - jest OK, ale jestem laikiem, więc moja opinia jest taka, jaka jest.


Z drugiej strony, wiadomo jak to jest z "pierwszym razem" - zawsze będzie się porównywać te "następne razy" do naszego debiutu :)))

Tylko czy mój żołądek wytrzyma taki kawowy maraton?


Dla nas ważne, aby kawa była możliwie świeża, dla marketu aby była w dacie przydatności 


zastanówmy się, czy warto pić kawy, które:

- są zwyczajnie stare (rok i więcej od palenia)
- są mielone (często)
- są rozpuszczalne (często)
- są palone na czarno i przy okazji kwaśno (styl "niemiecki")
- są drogie (nie tylko w stosunku do jakości)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: slusar_o2 w 21 Wrzesień 2015, 09:12:34
Ja jestem może trochę za słaby w uszach, ale do kalibracji nowego młynka kupiłem MK Cafe Brazylię i szczerze to mi smakowało. Nie ma może takiej wyrazistości jak inne "lepsze" kawy, ale w połączeniu z mlekiem dawała radę i ja przynajmniej byłem bardzo pozytywnie zaskoczony.
Maciek z Arabean robił niedawno ślepy test kaw z marketu i w sumie MK prawie wygrało z Kofi brand.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 21 Wrzesień 2015, 09:14:15
Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić? Oczywiście że da się ją pić.  :mrgreen:

Tak ja da się jeść czerstwe wyschnięte pieczywo czy wędliny z 30% wsadem mięsa. Tysiące ludzi ją pije i żyją.

Ale życie jest zbyt krótkie na słabą kawę.  :kwiat:

Osobiście znam tylko jedną osobę która spróbowawszy świeżej kawy z palarni wróciła do zakupów w lokalnych sklepach pod nosem. I bynajmniej nie cena a to, że są promocje się liczy, bo często widzę zatowarowanie 3kg kawy przy zużyciu miesięcznym około 1kg :P Nawyki niektórych ciężko zmienić.
A przepraszam dwie osoby znam, ale ta druga kupuje kawę z "górnej włoskiej półki" bo ta kawa jest rozpoznawalna i dobrze wygląda jak znajomi przychodzą :P

Wszystko tez trochę od marketu zależy - np. znam taki gdzie 1% kawy ziarnistej to świeża kawa z polskiej palarni - ale to taki rodzynek, który niestety rzadko w koszykach ląduje :(
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 21 Wrzesień 2015, 10:06:05
No właśnie, kto ma siłę to wszystko sprawdzić aby wyszukać rodzynki w morzu węgla? Gdzieś te rodzynki są, ale nawet jeśli są, to często są stare i niewspółmiernie drogie. Chleb w piekarni, kawę w palarni a szarlotkę z własnych jabłek.

Że to nie takie proste po obu stronach świadczy rezygnacja z ziarnistej Fresh w żabkach. W automatach została, w paczkach już nie ma, a była bardzo przyzwoita, dało się upolować świeżą, cena również odpowiednia i z polskiej palarni. I co? i nie ma.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 21 Wrzesień 2015, 10:26:11
I była to wielka wtopa... Bo czy kawa specjalna może kosztować 50-60zł/kg?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 21 Wrzesień 2015, 10:27:30
Kogo? Pod jakim względem?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 21 Wrzesień 2015, 10:47:19
Wtopa producenta... ekonomiczna chyba? ;)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 21 Wrzesień 2015, 11:17:12
Nie sądzę, ale bez danych możemy sobie gdybać. ;)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: zamek w 21 Wrzesień 2015, 14:32:41
Da się wypić Woseba Brasil i chyba też piłem MK Cafe Kostaryka lub Gwatemala (nie pamiętam). Obie były świeże i do mleka jak znalazł. Buzi nie wykrzywiało. Piłem jako drip.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: shaqks w 21 Wrzesień 2015, 15:18:33
Jak wyżej jak zamek ;) lavazza złota od biedy też się nada. Jednak jeżeli miałbym pić taką kawę to wolę nie pić. To trochę tak jakby pić napój gardena zamiast soku, nie sprawia przyjemności a kawy dla samego kopnięcia nie piję.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Kawosz88 w 21 Wrzesień 2015, 22:15:26
 

Ze sklepowych kaw- tylko ziarniste Mk Cafe. Dobry stosunek jakości do ceny. Nie za ciemno palone, nie połamane ziarenka fajnie smakuje z mlekiem. Z V60 i aero też spoko :).
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: WS w 21 Wrzesień 2015, 22:28:01
Kiedyś kupiłem MK Cafe do ustawienia ekspresu, świeżutka była. Zaparzyłem w aeropressie, ale nie dałem rady wypić. Espresso wolałem nie próbować. Z Żabki miałem dwie kawy Fresh, Gwatemalę i Honduras, próbowałem ich w dripperze. Gwatemala, chyba Monte Rosa, była do przyjęcia, choć mało rozwinięta i agresywna w smaku. A Honduras był nie za dobry, było w nim coś nieprzyjemnego.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: raf77 w 22 Wrzesień 2015, 20:13:26
Ja kupiłem kilka torebek kawy ziarnistej Carrefour 100% arabica.
Jest całkiem jasno palona i całkiem całkiem smaczna, co mnie mile zaskoczyło.

Niedługo wypróbuję lokalną palarnię, ciekawe czy mi ich produkty podpasują...
Zaznaczam, że nie lubię mieszanek z robustą, bo mój smak jest na nią strasznie wyczulony.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Ekterion w 22 Wrzesień 2015, 20:33:58
Ja tam kupuje ziarnistą lavazze (crema a aroma, itp) i dallmayr parzone w automacie i smakuje mi.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: WS w 22 Wrzesień 2015, 20:55:52
Off-Topic:
Najprościej można porównać smak kawy, parząc ziarenka z marketu i jakiejś palarni, na przykład w aeropressie. Można też dać naparom ostygnąć i pić je równocześnie. W ten sposób otworzyłem oczy kilku fanom Lavazzy i Dallmayra, święcie przekonanych, że piją dobrą kawę i nie ma potrzeby jej zmiany.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Kawosz88 w 23 Wrzesień 2015, 00:35:18
Off-Topic:
Najprościej można porównać smak kawy, parząc ziarenka z marketu i jakiejś palarni, na przykład w aeropressie. Można też dać naparom ostygnąć i pić je równocześnie. W ten sposób otworzyłem oczy kilku fanom Lavazzy i Dallmayra, święcie przekonanych, że piją dobrą kawę i nie ma potrzeby jej zmiany.
.  Spoko metoda :) . W ten sposób można pokazać jaka przepaść dzieli kawy speciality palonych w mniejszych ilościach i z największą starannością a kaw z marketu gdzie wszystko co zostało zebrane  wypalono na jedno ,,kopyto".  Widok ludzi którzy próbowali taką taniochę i chwile później dobrą kawkę z Afryki bezcenne  :D.

Wniosek nasuwa się jeden po tym co tu napisaliśmy. Niemożność kupna kawki speciality wcale nie skazuje nas na picie total syfu że sklepu. Coś można w miarę z nośnego kupić.  Pod warunkiem że ziarna nie są uszkodzone i zbyt ciemno wypalone.


Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: gromog w 23 Wrzesień 2015, 06:27:16
W kawie mlecznej z automatu, mleko zabija smak , który i tak wychodzi płytki z tego urządzenia.
Przy taniej kawie bez mleka, mnie skręca. Dlatego wolę sypać dobre ziarenka.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 23 Wrzesień 2015, 07:01:46


Wniosek nasuwa się jeden po tym co tu napisaliśmy. Niemożność kupna kawki speciality wcale nie skazuje nas na picie total syfu że sklepu. Coś można w miarę z nośnego kupić.  Pod warunkiem że ziarna nie są uszkodzone i zbyt ciemno wypalone.

Ale pomiędzy kawa z marketu a speciality jest przecież na naszym rynku ogromną ilość świetnej kawy, niekoniecznie droższej niż te włoskie marki w sklepie.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 23 Wrzesień 2015, 07:13:09
Dokładnie, przecież pijemy nie tylko speciality ;-)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: WS w 23 Wrzesień 2015, 09:19:37
Rzadko robię takie porównania, ale widzę dużą różnicę w smaku między kawą z marketu (MK, Lavazza czy Dallmayr), a kawą z przyzwoitej palarni, przy założeniu, że ta kawa jest w podobnej cenie.

Ale pomiędzy kawa z marketu a speciality jest przecież na naszym rynku ogromną ilość świetnej kawy, niekoniecznie droższej niż te włoskie marki w sklepie.
Kawa speciality wcale nie musi być wyjątkowo dobra, ona musi mieć tylko dobrą ocenę.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 23 Wrzesień 2015, 09:48:27
Kawa speciality wcale nie musi być wyjątkowo dobra, ona musi mieć tylko dobrą ocenę.
Czy możesz to rozwinąć?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: WS w 23 Wrzesień 2015, 11:01:49
Surowiec jest wysoko oceniony, ale trzeba go jeszcze odpowiednio przechowywać, umiejętnie uprażyć, i dobrze zaparzyć.
Poza tym wysoka punktacja nie zawsze przekłada się na dobry smak w filiżance, nawet przy spełnieniu wcześniejszych kryteriów. Miewałem już wysoko ocenione ziarenka, którym z pozoru nic nie brakowało. Świeże, ładnie wypalone, ale napar w smaku był niespecjalny.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: mr_j w 23 Wrzesień 2015, 11:50:47
Niespecjalny, taka ocena za mało mi mówi. Gdybyś napisał, że ma smak drewna i spalonych sandałów...
Ale co będzie jeśli ktoś tak lubi ?! :)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 23 Wrzesień 2015, 11:54:04
Moim zdaniem istnieje jednak jakaś konkretna granica między dobrym, czystym, pełnym pozytywnego potencjału ziarnem a ziarnem niespecjalnym. To jak kto dane ziarno wypali, jak zaparzy, jak mu posmakuje jest nieco odrębną historią. Owszem, punktacja nie przekłada się na dobry smak, ale jest jednym z jego warunków... Najlepsze ziarna można zepsuć albo mogą nam nie smakować, ale z próżnego i Salomon nie naleje.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: WS w 23 Wrzesień 2015, 14:46:26
Niespecjalny, taka ocena za mało mi mówi. Gdybyś napisał, że ma smak drewna i spalonych sandałów...
Napisałem, że z ziarenkami z pozoru wszystko było w porządku. Jasne więc, że nie były spalone. Palarnia też była dobra, tylko produkt niespecjalny. Po prostu naparowi w smaku zawsze czegoś brakowało, a parzyłem je w różnych urządzeniach. Dało się pić, ale brakowało wyrazu.

Moim zdaniem istnieje jednak jakaś konkretna granica między dobrym, czystym, pełnym pozytywnego potencjału ziarnem a ziarnem niespecjalnym.
Też tak uważam, dlatego nie podobało mi się, że ziarenka określone jako Speciality były co najwyżej średnie. I nie zależało to od metody parzenia.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 23 Wrzesień 2015, 22:01:44
ale brakowało wyrazu.
Odwieczna walka balansu z wyrazistością. Niestety, na karcie ocen jest to coś za coś. Dlatego nie lubię balansu, ani w smaku, ani na formularzu.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 24 Wrzesień 2015, 00:12:26
Balans ma wartość subiektywną, wyrazistość też ;).
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 24 Wrzesień 2015, 08:19:47
Ale jednak na karcie oceny jest balans. Charakter, który nas zauroczył możemy tylko przy ogólnych wrażeniach ocenić. To sprawia, że najwyższe noty mogą być nudniejsze.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Huk w 17 Listopad 2015, 22:27:46
Pozwólcie że wtrącę swoje "3-grosze"...

Zaczął bym od pytania - co autor tematu rozumie pod pojęciem "kawy z marketu"? W markecie można kupić zarówno wynalazki typu Tchibo, Jacobs czy LeGrand jak też Dallmayr, Mk Cafe (seria Brasilia, Kolumbia i Gwatemala) czy Lavazzę. O ile te pierwsze to IMHO faktycznie wyroby "kawo-podobne", o tyle te drugie wiele osób pije ze smakiem.

Drugie pytanie - gdzie ta kawa miała by być wykorzystywana i jak często? W domu obecnie testuję kawy z palarni - są super i raczej postaram się przy nich pozostać tak długo jak budżet będzie na to zezwalać, ale wcześniej Mk Cafe, Lavazzę i Dallmayr'a,  też piłem ze smakiem. W pracy mamy Mk'ę i spokojnie starcza jako kawa "robocza" którą można wypić ze smakiem i nie zbankrutować (ostatnio jak się skończyła musiałem nasypać w zastępstwie LeGrande z Biedronki... po prostu :picardpalm: ).

Podsumowując - IMHO kawy "średniej klasy" z marketu jak najbardziej mogą być smaczne - nie są oczywiście tak dobre jak świeżutko palona kawa z palarni, a jakość może się mocno wahać w zależności od wieku palenia, ale są na tyle dobre że jako (co najmniej) kawa "robocza" wystarczają, natomiast wszelkie "kawy" budżetowe to faktycznie IMHO syf który potrafi skutecznie zrazić do picia kawy w ogóle (mnie tak Tchibo zraziło na wieeele lat - za każdym razem jak piłem "małą czarną", to przez następne 2 dni czułem ten cholerny kwaśny od-smak, a żołądek potrafił boleć - myślałem że tak musi być... do czasu zakupienia pierwszej Lavazzy ;] )

Dodałbym jeszcze że jak cena kawy w markecie przekracza 70 zł/kg - to raczej nie ma sensu tego brać, tylko lepiej za podobne pieniądze - zamówić sobie świeżo paloną kawę, cena ta sama a jakość lepsza :)

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 18 Listopad 2015, 02:40:45
o tyle te drugie wiele osób pije ze smakiem.
Te pierwsze też wiele osób pije ze smakiem. :taktak: :o

do czasu zakupienia pierwszej Lavazzy
Toś znalazł odskocznie, ło ho  :evil:

Dodałbym jeszcze że jak cena kawy w markecie przekracza 70 zł/kg - to raczej nie ma sensu tego brać
I to jest sedno, jakość do ceny, no i jeszcze świeżość. To są właśnie kawy z marketu. Nie warte swej ceny, nie wartę swej daty. A, że czasem coś się znajdzie co się da przełknąć... tylko komu się chce to testować? Bez sensu szukać tostowego chleba gdy piekarnia za rogiem.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Huk w 18 Listopad 2015, 21:26:19
@donkiszot:

Cytuj (zaznaczone)
Te pierwsze też wiele osób pije ze smakiem. :taktak: :o

Oj wiem, wiem - moja mam do nich się zalicza, mimo prób perswazji nada pije ten "specyfik" i twierdzi że ja to jestem szalony że jakaś kawę z palarni zamawiam za "taaakie" pieniądze :)

Cytuj (zaznaczone)
Toś znalazł odskocznie, ło ho  :evil:

Wiem że Lavazza na różnych forach kawowych jest "chłopcem do bicia" - ale w porównaniu do kaw 20 zł/Kg to jednak jest niebo i ziemia, a mój żołądek toleruje ją na takim samym poziomie jak kawę z palarni - w przeciwieństwie do tanich marketówek.

Cytuj (zaznaczone)
I to jest sedno, jakość do ceny, no i jeszcze świeżość. To są właśnie kawy z marketu. Nie warte swej ceny, nie wartę swej daty. A, że czasem coś się znajdzie co się da przełknąć... tylko komu się chce to testować? Bez sensu szukać tostowego chleba gdy piekarnia za rogiem.

Gusta są różne - ile ludzi pija "piwo" "Tyskie", "Żubr" i tym podobne sikacze - skoro można dostać dobre piwo regionalne? Dla mnie np. takie Lubuskie (o piwie z lokalnych mini browarów nie wspominając) jest o niebo lepsze od tych marketówek ale nie każdy podziela to zdanie, nie każdy też chce płacić 5 zł za butelkę dobrego piwa, skoro można mieć za to dwie puszki taniego... W przypadku kaw jest identycznie. Większość z nas "kaw" za 20 zł z marketu nie wzięła by do ust, ale jak samemu zauważyłeś są tacy co piją je ze smakiem. Ja np. uważam że oceny w stylu "A, że czasem coś się znajdzie co się da przełknąć..." są mocno przesadzone, powiedział bym - w oparciu o własne doświadczenie - że zwykle kawy marketowe ze średniej półki (45-55 zł/Kg) odbiegają smakowo od tych z palarni o 15-30%. I teraz tak: dla 20% pijących jest to tak bardzo wyczuwalne że kawa im nie smakuje, dla kolejnych 20% wyczuwalne, ale kawa i tak im smakuje, a 60% ludzi w ogóle będzie się upierać że różnicy nie czuje, albo że jest tak niewielka że nie warto przepłacać. Stawiam że spora ilość ludzi na tym forum - w tym Ty zaliczasz się do tej pierwszej grupy, ja siebie dał bym do tej drugiej, zaś ludzi wychowanych na Tchibo - zwykle - do trzeciej.

Do tego dochodzi wygoda/dostępność(z punktu widzenia ludzi obeznanych z netem to może się wydawać zabawne, ale sporo osób 40+ po prostu nie potrafi/boi się robić zakupów online, a lokalnie palarni nie mają) ale też cena (jednak 50 zł/kg to nie 70 zł/kg - jak ktoś dużo pija to może być zmuszony iść na kompromisy, bo niestety budżet z gumy nie jest :( ). Wszystko powyżej składa się na popularność market owych rozwiązań - nie tylko kawowych zresztą.

Oczywiście powyższe to moje skromne zdanie, ale poparte obserwacjami różnych "pijaczy" :)

Pozdrawiam.

P.S.

Jak ktoś to czytający jeszcze nigdy nie pił piwa z mini browaru - naprawdę polecam odszukać jakiś w swoim mieście i się przejść (z mojej strony mogę polecić Oslo w Częstochowie) różnica pomiędzy "piwem" marketowy a piwem w tamtych miejscach jest jak Tchibo vs kawa z palarni :)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: piomic w 18 Listopad 2015, 22:23:27
Startujesz ze złego punktu. Kawa nie jest do tolerowania, ona ma smakować.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: gromog w 18 Listopad 2015, 22:27:18
O piwie jest wątek. W marketach jest stara, zwietrzała kawa. Miałem parę kg lavazzy z Lidla. Po tym miałem detoksykację, bo o ile mleko zabija smak, ale czysta kawa jest paskudna.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 18 Listopad 2015, 23:09:13
Ja np. uważam że oceny w stylu "A, że czasem coś się znajdzie co się da przełknąć..." są mocno przesadzone, powiedział bym - w oparciu o własne doświadczenie - że zwykle kawy marketowe ze średniej półki (45-55 zł/Kg) odbiegają smakowo od tych z palarni o 15-30%
Prawię się zgodzę. ;)

Człowiek przyzwyczai się do wszystkiego, przyzwyczai się też do dobrego ;)
Na cuppingach, na których na stole są obok siebie kawy z wszystkich wymienionych grup (podłe, przeciętne, wysokiej jakości) praktycznie nikt nie wskazuje na podłe jako na te jakościowe. Zwykli przechodnie są wstanie po spróbowaniu rozpoznać gdzie jest jakość, a gdzie jakoś. Co innego przyzwyczajenia i preferencje. Bo niektórzy tak długo piją podłe, że to im smakuje i wiele litrów kawy musi upłynąć zanim zmienią nawyki.
Ale właśnie, nawyki, największy szok jakościowy obserwujemy nie w górę, gdy zaczynamy kupować lepsze kawy, ale w dół, gdy po pół roku picia wyłącznie lepszych kaw sięgamy po starą, ulubioną, tak jeszcze kilka miesięcy wcześniej chwaloną. No i wtedy najczęściej widać przepaść.


Oczywiście cena, dostępność i wygoda to kwestie nie do przeskoczenia, dlatego markety żyć będą i komercyjne spalarnie również.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Huk w 18 Listopad 2015, 23:34:59
@piomic && @gromog && @donkiszot:

Fakt faktem, ja pijam praktycznie tylko mleczną, ale przyznać muszę że w espresso czy lungo znacznie łatwiej wyczuć syf... i tam faktycznie różnice pomiędzy Lavazzą a np. Monsooned Malabar są mocno odczuwalne... możliwe że dla mnie nie ma aż takiej różnicy bo nawet espresso/lungo z kawiarni nie szczególnie mi podchodzi więc rzadko pijam (czasami jak się mleka nie chce podpiąć, albo jak się skończy :) ).

@piomic:

Ale ja pijam ze smakiem zarówno Mk Cafe jak i kawę z palarni - oczywiście ta druga jest lepsza, nie przeczę - ale Mk też nie jest zła, a do pracy (gdzie niestety i tak nie mam czasu na delektowanie się smakiem :( ) taniej po prostu wychodzi.

@donkiszot:

Ja taki efekt miałem jak zacząłem sobie mielić kawę - wcześniej kupowałem do kolby zmieloną Lavazzę, raz sobie powiedziałem "A co tam, jest jakiś ruski młynek w domu - sprawdzę jak to działa", zużyłem paczkę kawy (prawie wysadzając przy okazji ekspress kilka razy :P) i po miesiącu kupiłem znowu mielońca. Efekt właśnie tak jak opisałeś czyli "WTF? Czemu to takie nie dobre? Przecież ostatnio było OK..." od tamtej pory mielońca nie chcę widzieć na oczy (swoją drogą - smutne że ludzie kupują głównie mieloną kawę - nawet głupi młynek ostrzowy za 50 zł i ziarno daje o niebo lepszy smak niż zwietrzała zmielona kawa...)

Podsumowując powiedziałbym tak: jeżeli jest budżet - zdecydowanie szukać kawy z palarni, jeżeli natomiast budżetu brak, lub nagle potrzebujemy kupić kawę bo niezapowiedziani goście przyjechać lada moment mają - to można się zastanowić nad marketówką (ale nie tańszą niż 45 zł/kg IMHO), ewentualnie jak ma przyjechać teściowa to można najtańsze Tchibo :P

Niezależnie od wszystkiego - zawsze będą różnice w gustach i trzeba o tym pamiętać :)

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 18 Listopad 2015, 23:40:39
swoją drogą - smutne że ludzie kupują głównie mieloną kawę - nawet głupi młynek ostrzowy za 50 zł i ziarno daje o niebo lepszy smak niż zwietrzała zmielona kawa...
:brawa:
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: gromog w 19 Listopad 2015, 00:57:30
Fajnie byłoby, gdyby nasze palarnie wprowadziły do sprzedaży kawę budżetową za 45zł/kg. Ziarna niższej jakości zapewne zadowolą amatorów wyrobów marketowych. I na pewno będą miały dużą rzeszę zwolenników, którzy i sięgną po kawę z wyższej półki.
Niestety, na razie znaczna część społeczeństwa zdana jest na kawę marketową. W moich stronach znaczna część społeczeństwa pracuje za 1200zł.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: anbru w 24 Listopad 2015, 12:15:22
Muszę przyznać, że również jestem zwolennikiem delektowania się świeżutką kawą prosto z palarni i niewątpliwie jest to ogromna przyjemność. Mam to szczęście, że w moim mieście takowa jest. Jednak zdarza mi się kupować kawę w różnych sklepach i różnych producentów z czystej ciekawości ich smaku. Przyznam, że ostatnio zasmakowała mi Woseba Arabica oczywiście zakupiona w ziarnach. Nawet gdybym bardzo chciał to nie mogę się przyczepić ani do smaku ani do aromatu. Naprawdę bardzo przyzwoita kawa za niewielkie pieniądze. Natomiast Woseba Espresso już troszkę gorsza, ale to pewnie kwestia gustu. Jestem ciekawy co sądzicie na temat wyżej wymienionych kaw. Może ktoś ma do polecenia również coś interesującego.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 24 Listopad 2015, 12:21:08
Niestety czasem do automatu biurowego ktoś kupuje Wosebę. To jeden z powodów, dla którego przestałem z niego pić. To oczywiście subiektywna ocena ale dla mnie te ziarna są po prostu paskudne.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Ukasz w 24 Listopad 2015, 12:30:59
Niestety czasem do automatu biurowego ktoś kupuje Wosebę. To jeden z powodów, dla którego przestałem z niego pić. To oczywiście subiektywna ocena ale dla mnie te ziarna są po prostu paskudne.
U mnie dokładnie to samo, dlaczego ludzie to kupują? Hmm ja wyposażyłem się w praskę francuską, a kawę kupiłem w xcafe  ;)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 24 Listopad 2015, 12:33:12
Hmmm ja też kawę mam z x-cafe  ;) Ale do aerepressa a czasem tygielka lub drippera.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 24 Listopad 2015, 12:53:29
Fanaberia? Nie świadomość dobrego smaku. Dlatego już od kilku miesięcy jestem wyposażony z cały sprzęt służący "napiciu" się dobrej kawy gdziekolwiek jestem. xcafe??? tak póki co namber łan :-)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 24 Listopad 2015, 15:41:42
Jestem ciekawy
A ja jestem ciekawy dlaczego z taką łatwością pytasz o kawę W? a o palarni czy nawet Twoim mieście (abyśmy mogli gdybać co to za palarnia) nic nie wiemy, mimo, że doskonale wiesz, że te informacje są w kręgu naszych zainteresowań.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: fux w 24 Listopad 2015, 16:09:49
Byłem dzisiaj u znajomego.
Plujka/zalewajka. Na kubek IKEA ca. 0,3 l czubata łyżeczka kawy z LIDLA. GOLD to się nazywało.
Dacie wiarę, że to było niezłe...
 


 :redface:
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: raf77 w 24 Listopad 2015, 17:12:45
100% arabica:-)
Nieraz do pracy kupuję.
W UK, jest dobrze pod praskę zmielona.
Są tam jeszcze takie single trochę droższe, też dobre do pracy.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: anbru w 24 Listopad 2015, 21:17:25
A ja jestem ciekawy dlaczego z taką łatwością pytasz o kawę W? a o palarni czy nawet Twoim mieście (abyśmy mogli gdybać co to za palarnia) nic nie wiemy, mimo, że doskonale wiesz, że te informacje są w kręgu naszych zainteresowań.
Nie bardzo rozumiem? Napisałem kilka słów na temat kawy "W" , która mi smakuje, ponieważ jest to temat o kawach z marketów i tyle. Palarnia nazywa się EraKawy i znajduje się w Szczecinie. Serdecznie polecam - donkiszot, mają wyśmienitą kawę.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 24 Listopad 2015, 21:20:40
Noooo, kawy z Ery są naprawdę fajne. Dużo lepsze od marketówek.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Ukasz w 25 Listopad 2015, 08:13:45
Niestety czasem do automatu biurowego ktoś kupuje Wosebę. To jeden z powodów, dla którego przestałem z niego pić. To oczywiście subiektywna ocena ale dla mnie te ziarna są po prostu paskudne.

Hmmm ja też kawę mam z x-cafe  ;)

Jeszcze się okaże, że w tym samym biurze pracujemy.  :D Krzychu to Ty ?   :lol2:
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 25 Listopad 2015, 08:17:50
Krzychu to Ty ?   
Krzychu ta ja ;) Ale to chyba różne biura... chyba że Ty też z Tarnowa :)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Ukasz w 25 Listopad 2015, 08:19:07
 :lol2:
ale podobieństw, ale nie Tarnów tylko Ropczyce.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 25 Listopad 2015, 08:23:48
Też blisko  :)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Ukasz w 25 Listopad 2015, 08:29:15
 :)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: raf77 w 25 Listopad 2015, 10:01:49
Mój brat miał wesele w Ropczycach.
Ładne tereny.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: siewcu w 28 Grudzień 2015, 20:51:21
a ja dzisiaj się mocno zdziwiłem podczas wizyty w leclercu... szukając herbaty, zajrzałem na kawę, a tu niespodzianka - kawa ziarnista, w szarym worku, z napisem nicaragua... schyliłem się z ciekawości. co się okazało? kawa z jakiejś hiszpańskiej palarni(nazwy nie pamiętam), z podstawowymi danymi z sensoryki odnośnie kawy w worku, poziom wysokości upraw, sposób obróbki, stopień palenia, data palenia... szok. nazwy niestety nie pamiętam, ale zdziwienie niezłe... aż chciałem zdjęcie zrobić, niestety 6310i takich możliwości nie ma. a, i cena - 16,99 zł za 250 g.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: dandy w 28 Grudzień 2015, 23:24:15
No nie sadze, żeby to była speciality coffee. Coraz więcej hiszpańskich marek kawowych na naszym rynku, ja póki co ciągle wolę od kawy ichniejsze wino, oliwę i czekoladę.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: siewcu w 29 Grudzień 2015, 01:32:26
speciality nie, ale to taka ciekawostka - hipermarket, a kawa z opisem z kompletem informacji i datą palenia... fakt jest taki, że ma już 10 miesięcy, no ale sama obecność dziwi.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 29 Grudzień 2015, 08:01:08
Ja mam kilka hiszpanskich kaw w sklepie pod domem. Wszystkie mają daty palenia. Ale żadna nie jest młodsza niż 3 miesiace, czasem jak to przeglądam to coś półrocznego się trafi.

Swoją drogą ciekawe jak by się rynek zmienił gdyby sklep miał świadomość tego czym jest świeża kawa i starej z hurtowni nie brał.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 29 Grudzień 2015, 11:26:17
No ale jeśli na kawie jest okres przydatności do spożycia ... 2 lata to co taki sklep może zarzucić hurtowni który takiego sieta sprzedaje.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 29 Grudzień 2015, 11:45:55
Zarzucić nie może nic - ale uświadomić może. Wezmę od was towar - ale świeży. Jak tak kilku zrobi to hurtownia zacznie dostawcę nękać :) albo i nie zacznie  :diabelek:
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: intersekt w 29 Grudzień 2015, 11:46:54
Ja mam kilka hiszpanskich kaw w sklepie pod domem. Wszystkie mają daty palenia. Ale żadna nie jest młodsza niż 3 miesiace, czasem jak to przeglądam to coś półrocznego się trafi.

Swoją drogą ciekawe jak by się rynek zmienił gdyby sklep miał świadomość tego czym jest świeża kawa i starej z hurtowni nie brał.

Świadomość sklepu to jedno, a świadomość samego konsumenta to już inna sytuacja. W Polsce jakąś tam kawę pije prawie każdy ale zapewne promil ma świadomość znaczenia świeżości kawy i sprawdza datę palenia. Skoro większość konsumentów kawy nawet nie ma potrzeby picia świeżo zmielonych ziaren, to tym bardziej nikt nie będzie sobie zawracał głowy datą palenia. Producenci kaw marketowych nie są głupi i w badaniach marketingowych sprawdzają oczekiwania konsumentów dot. kawy, i gdyby wyszło im, że wielu konsumentów jest w stanie zapłacić więcej za rzetelną informację o świeżości kawy to pewnie rozważano by wprowadzenie nowego produktu.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 29 Grudzień 2015, 11:53:51
No ale nawet tu na naszym forum jest nowy świadomy sklep którego przeglądam ofertę i mają kawy już ponad półroczne w swojej ofercie to o czym tu dyskutować.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: intersekt w 29 Grudzień 2015, 12:05:13
Nie wiem, o którym sklepie piszesz ale wszystko zależy do jakiego klienta dany sklep/palarnia chce dotrzeć. Jeśli chodzi o alternatywy nie pijam kaw starszych niż 2 miesiące (ziarna starsze niż 1 miesiąc oczekuję, że będą przeceniane) i już taki sklep nie dotrze do mnie ze swoją ofertą. Mogę kupić tak dużo dobrej kawy palonej poniżej 1 miesiąca z Polskich i zagranicznych palarni, więc nie ma sensu kupować starszej - szkoda pieniędzy. Ale jestem świadomy, że są klienci, którzy za niższa cenę kupią i kawę paloną pół roku temu. Możesz mi na PW (jeśli nie chcesz pisać tutaj) wysłać nazwę tego sklepu? Trochę ich tu jest a czas to pieniądz ;).

Pozdrawiam! :)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: KrzychK w 30 Grudzień 2015, 07:32:11
Gdzieś po drodze część z wypowiadających się zagubiła rozsądek. Nie ma obowiązku, ale też nie ma żadnego racjonalnego wyjaśnienia nt tego, że kawy w sklepie MUSZĄ mieć maks 3 miesiące od palenia.
Oczywiście kupując ziarna wybieram te świeże, pamiętając że część kaw z relatywnie dużych zakupów poleży jednak z miesiąc/dwa u mnie w domu - ALE ważna jest podana data palenia - bo wtedy mogę decydować i zaufajcie, do gó...nego automatu (który blonding robi już w 3 sekundzie zaparzania  :ohyda:) wsypanie kawy, która była palona tydzień temu a 6 miesięcy temu - żadnej różnicy nie wyczujesz.

Tak więc, tym którzy w czambuł potępiają sklepy mające TEŻ kawę 6 miesięczną (ale podają daty palenia) mówię zdecydowanie NIE!
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 30 Grudzień 2015, 07:39:47
Dzięki, też nie lubię terroru świeżości... Niektóre z kaw dopiero po miesiącu są takie jakie miały być.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 30 Grudzień 2015, 07:44:03
Nie ma obowiązku, ale też nie ma żadnego racjonalnego wyjaśnienia nt tego, że kawy w sklepie MUSZĄ mieć maks 3 miesiące od palenia.
Jak dla mnie kawy w sklepie mogą mieć taki asortyment jaki im się podoba. Jeśli podana jest data palenia chwała im za to jeśli nie ma podanej daty taki asortyment omijam szerokim łukiem.
Oczywiście kupując ziarna wybieram te świeże pamiętając że część kaw z relatywnie dużych zakupów poleży jednak z miesiąc/dwa u mnie w domu
No to jednak sam podajesz racjonalne wyjaśnienie dlaczego kawy powinny być świeże.
bo wtedy mogę decydować i zaufajcie, do gó...nego automatu (który blonding robi już w 3 sekundzie zaparzania  ) wsypanie kawy, która była palona tydzień temu a 6 miesięcy temu - żadnej różnicy nie wyczujesz.

Jeśli ktoś pije kawęz takiego urządzenia to raczej mu wsio ryba czy kawa ma 1 mc czy 6 od daty palenia.
Tak więc, tym którzy w czambuł potępiają sklepy mające TEŻ kawę 6 miesięczną (ale podają daty palenia) mówię zdecydowanie NIE!

Jak na wstępie.

Dzięki, też nie lubię terroru świeżości... Niektóre z kaw dopiero po miesiącu są takie jakie miały być.

U Ciebie to inna sprawa. Podejrzewam, że masz duży wybór kaw które pijesz. Błędem by było aby ktoś taki nie miał doświadczenia lub z czystej ciekawość nie pił kawy 1, 2, 6, lub nawet 12 miesięcznej.

PS
Pewna osoba w privie powiedziała mi że sklepy takie są otwarte na różnego rodzaju odbiorców maniaków świeżości oraz takich co i lata ile kawa ma od daty palenia. Najważniejsze że jest wybór i to się liczy.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: KrzychK w 30 Grudzień 2015, 07:54:16
Bo czasami Andrzeju obserwuję właśnie taki dziki pęd, zero myślenia i lekko podłamuję się.
Ale nic to - szczęśliwie nie mam sklepu więc część z tego typu ludzi mogę zwyczajnie olać kawka
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 30 Grudzień 2015, 08:02:11
Ale nic to - szczęśliwie nie mam sklepu więc część z tego typu ludzi mogę zwyczajnie olać

Tylko wcześniej słomę z butów wyciągnij :-)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Jaro w 30 Grudzień 2015, 08:30:30
Jeśli ktoś pije kawęz takiego urządzenia to raczej mu wsio ryba czy kawa ma 1 mc czy 6 od daty palenia
będąc w biurze pijam z takiego urządzenia i jakoś nie jest mi wszystko jedno co się tam sypie
(konia z rzędem, dla osoby która przekona wszystkich pracowników do jedynej słusznej metody przygotowania kawy ;) )
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: KrzychK w 30 Grudzień 2015, 08:32:00
Tylko wcześniej słomę z butów wyciągnij

man fred zapanuj nad swoim brakiem kultury i usuń powyższy wpis.
a za karę poczytaj wpis o Argumentum ad personam w wiki....
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 30 Grudzień 2015, 08:41:59
man fred zapanuj nad swoim brakiem kultury i usuń powyższy wpis

Usunę jeśli ty kulturalnie usuniesz swój odnoszący się do sikania na inne osoby.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: KrzychK w 30 Grudzień 2015, 09:07:51
http://sjp.pl/olewam (http://sjp.pl/olewam)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: imrowai w 08 Styczeń 2016, 11:27:52
no okej kawy marketowe sa złe... minimum 45 zł za kg to kawa nad która można się pochylić.
Z wątku wnioskuję,ze w zasadzie jedyna to MK Cafe seria Brasilia Kolumbia?
Mam znajomych których chciałbym przekonać do lepszej kawy, ale cena 30-35 zł/250 gram to dla nich za dużo (za kilo to co najmniej 120 zł).
Potrzebuję jakiegoś pewniaka za ok 60-70 zł/kg jest coś takiego?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 08 Styczeń 2016, 11:34:11
W markecie? Nie ale choćby na xcafe.pl już tak
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: lubusz w 08 Styczeń 2016, 11:50:25
U Gregorio kupisz Brazylię miedzy 63-82 zł/kg, Indie za 77 zł/kg, Honduras za 73 zł. Jest tam trochę kaw w Twoim przedziale cenowym.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 08 Styczeń 2016, 11:54:59
No właśnie o Gregorio też powinienem był wspomnieć.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: WS w 08 Styczeń 2016, 12:07:32
O Euro Cafe również warto wspomnieć.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 08 Styczeń 2016, 12:47:02
Euro Cafe

Tylko tam nie ma chyba cen na stronie przynajmniej ja nie zauważyłem.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: WS w 08 Styczeń 2016, 13:54:07
Ceny są w sklepie, a nie na stronie.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: gromog w 08 Styczeń 2016, 13:55:29
Jest u nas na forum parę sklepów internetowych, które sprzedają włoskie mieszanki, które powinny być w miarę świeże. Na pewno lepiej u nich kupić, niż z marketu.

Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 08 Styczeń 2016, 14:05:08
Ceny są w sklepie


Czyli aby kupić coś z asortymentu trzeba udać się do sklepu w Łodzi ?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: WS w 08 Styczeń 2016, 15:26:17
Ziarenka Gorana kupisz w łódzkiej kawiarni "Jazzva", ale myślałem o sklepie internetowym.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 08 Styczeń 2016, 16:03:39
Możesz podać www tego sklepu który sprzedaje ten asortyment choćby na priv?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: WS w 08 Styczeń 2016, 19:21:53
Już ten link dawałem, ale widać przegapiłeś:http://eurocafe.com.pl/PunktG/?kawa,6 (http://eurocafe.com.pl/PunktG/?kawa,6).
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 08 Styczeń 2016, 19:35:39
Już ten link dawałem, ale widać przegapiłeś:http://eurocafe.com.pl/PunktG/?kawa,6 (http://eurocafe.com.pl/PunktG/?kawa,6).

Zwracam honor ceny bardzo atrakcyjne.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 08 Styczeń 2016, 20:44:44
Co to dla Ciebie, wydać 5 dych za 250g paczkę? ;).
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 08 Styczeń 2016, 20:47:18
Jakie 5 dych ta kawa ma kosztować 17 zł plus przesyłka 10 zł.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: red w 09 Styczeń 2016, 08:03:56
Już ten link dawałem, ale widać przegapiłeś:http://eurocafe.com.pl/PunktG/?kawa,6 (http://eurocafe.com.pl/PunktG/?kawa,6).
Szkoda, że w PunktG nie ma pełnej oferty Gorana, chociażby Mujeresa
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: raf77 w 09 Styczeń 2016, 09:55:42
No to kupiłem w lokalnym sklepie-serwisie, (głównie sprzedają kawę lokalnym kawiarniom w moim małym miasteczku).
Kawa palona w grudniu 2015, mieszanka włoska, pali jakiś Włoch w Szkocji.
Jednym słowem, masakra!
Nawalone robusty od cholery, może z mlekiem da się wypić ale na espresso się kompletnie nie nadaje, nazywa się crema bar:-) , jak zobaczyłem słowo crema, to już czułem, co to będzie.
Nigdy więcej!

Dla porównania, kupowałem wcześniej jakieś single arabiki w marketach i one były 100razy smaczniejsze!

Nigdy nie kupię kawy z tej niby lokalnej palarni.
Albo swoją będę miał albo awaryjnie single z marketu.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: grex w 09 Styczeń 2016, 10:53:11
http://eurocafe.com.pl/PunktG/?kawa,6 (http://eurocafe.com.pl/PunktG/?kawa,6).
wow, kawy single origin 500g/36zł - cena super, 50% mniej niż w MA, ciekawe jak z jakością. Oni palą na zamówienie czy jak, bo nie podano żadnych dat?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: lubusz w 09 Styczeń 2016, 10:59:33
50% mniej niż w MA

MA mają moim zdaniem najlepszy stosunek jakości do ceny. Nawet moja córka studentka, która do rozrzutnych nie należy kupuje kawę u MA.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Edwin Jagger w 09 Styczeń 2016, 12:28:30
wow, kawy single origin 500g/36zł - cena super, 50% mniej niż w MA, ciekawe jak z jakością. Oni palą na zamówienie czy jak, bo nie podano żadnych dat?
Kupuję regularnie. Starszej niż 10 dni nigdy nie dostałem :)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 09 Styczeń 2016, 12:32:11
Następne zamówienie jecie w PunktG :-)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: pomm w 09 Styczeń 2016, 20:49:50
Dwa razy robiłem zamówienia u RanGo, dostałem też raz Papuę z eurocafe. Wszystkie kawy mi smakowały, a ta ostatnia wywarła na mnie kolosalne wrażenie. Ogólnie jakość kaw z np. MA uważam za wyższą, ale te z eurocafe też są świetne. Dawno nic nie zamawiałem od Gorana, chyba czas to zmienić :)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: joonecky w 09 Styczeń 2016, 21:33:03
U mnie też upłynęło sporo wody w dripie od ostatniego zamówienia od Gorana. Trzeba to zmienić!
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 10 Styczeń 2016, 07:13:08
O proszę jak napedzilem Goranowi klientów.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: ranGo w 10 Styczeń 2016, 20:48:37
Dzięki Manfred. To są jednak klienci którzy już przeważnie spróbowali naszych kaw. Sprzedaż mamy głównie hurtową i nie narzekamy na brak klientów, w zeszłym roku odnotowaliśmy wzrost ponad 20%. Sprzedaż detaliczna, co prawda, nie wielka u nas a sklep to tylko ukłon stałym klientom aby mieli podgląd co w danej chwili jest dostępne dla nich. Mamy często nowe ziarna w niewielkich ilościach które się rozchodzą lokalnie, jest teraz okazja i dla innych aby ich wypróbowali. Co do Mujeres, na razie tylko hurtowa sprzedaż, warto spróbować nasze inne mieszanki.   
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 10 Styczeń 2016, 21:03:59
Ja też u Ciebie kupowałem :taktak: i mile wspominam zakup. Szczerze nie wiedziałem o tym linku do Twoich kaw. Nie długo wysyłam zamówienie.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: ziarenko w 11 Styczeń 2016, 08:59:15
A czy swiezopalona nie sprzedaje kawy ranGo ?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: red w 11 Styczeń 2016, 09:15:11
Sprzedaje
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 15 Styczeń 2016, 17:46:49
Dziś otrzymałem przesyłkę od Gorana. Liczyłem na jakąś dodatkową zachętę na następne zakupy. Niestety nic nie otrzymałem. No tak niektóre palarnie mnie bardzo rozpieściły. Dlatego wracam do mojej ulubionej palarni xCafe.  :taktak:
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Felix w 15 Styczeń 2016, 18:10:26
Dlatego wracam do mojej ulubionej palarni xCafe.  :taktak:
Przepraszam za mały offtop. Manfred, urzekło Cię tak ich standardowe palenie, czy zamawiasz jaśniejsze?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: gromog w 15 Styczeń 2016, 18:13:42
Goran z pewnością rozpacza z powodu utraty tak zacnego klienta ;)

Manfred, nie przejmuj się, w Lidlu masz promocję na kawę 19,17zł/kg :evil:
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 15 Styczeń 2016, 18:36:38
Goran z pewnością rozpacza z powodu utraty tak zacnego klienta ;)

Manfred, nie przejmuj się, w Lidlu masz promocję na kawę 19,17zł/kg :evil:

Pewnie nie rozpacza pewnie nawet nie wie że zamawiałem. Lubię po prostu takie zaskoczenie delikatne taką zachęte na przyszły zakup. A co do zamawianych kaw to mój budźet na miesiąc to tylko 200 zł tak więc pewnie nie odczuje na pewno. Co do Lidla jak mnie przyciśnie czemu nie ;-)

Dlatego wracam do mojej ulubionej palarni xCafe.  :taktak:
Przepraszam za mały offtop. Manfred, urzekło Cię tak ich standardowe palenie, czy zamawiasz jaśniejsze?
Staram się o jasne ale jak dostałem w gratisie ciemniejsze palenie to poprostu zakochałem się. Ale może zależy to też od kawy Arabica Indie Monsooned Malabar .


Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: SMaN w 15 Styczeń 2016, 19:16:50
zaskoczenie delikatne taką zachęte na przyszły zakup
Jeżeli byś dostawał za każdym razem prezent to by zaskoczenia nie było...

Swoją drogą, kupujesz dla gratisów czy jakości i świeżości wypału ? Takie komentarze w stylu "więcej tu nie zamówię bo nie dostałem kilku ziarenek w gratisie" wieje pazernością ...
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: raf77 w 15 Styczeń 2016, 19:19:20
Dziś otrzymałem przesyłkę od Gorana. Liczyłem na jakąś dodatkową zachętę na następne zakupy. Niestety nic nie otrzymałem. No tak niektóre palarnie mnie bardzo rozpieściły. Dlatego wracam do mojej ulubionej palarni xCafe.  :taktak:
Jak ta wasza rozmowa ma się do tematu wątku?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 15 Styczeń 2016, 19:19:40
Takie komentarze w stylu "więcej tu nie zamówię bo nie dostałem kilku ziarenek w gratisie" wieje pazernością ...

Aleś odkrył amerykę toż od dawna wiadomo że górale są pazerni pazerny jestem i ja ;-)

Jak ta wasza rozmowa ma się do tematu wątku?

No ni jak dlatego ups postanawiam się poprawić i już pisać w temacie.

Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: tszym w 14 Maj 2016, 12:38:55
Nie wiem czy gdzieś była o tym mowa, ale tutaj zapytam. Słyszałem opinię że kawa do zmielenia i zaparzenia nie powinna być starsza niż trzy miesiące - i tu wszystko jasne - i nie młodsza niż dwa tygodnie. I tu mam pytanie czy rzeczywiście nie może być młodsza? Czy może jest to kolejna bujda którą podają jakieś media?
Co do przyzwyczajeń picia takiej a nie innej kawy z marketu czy nie to kwestia w dużej mierze świadomości. Mamy nieuświadomione społeczeństwo odnośnie picia kawy. Sam dopiero niedawno dowiedziałem się, że są polskie palarnie i nie jestem skazany na kawy sklepowe. I sam dopiero ostatnio dowiedziałem się jak ważne jest mielenie kawy przed zaparzeniem i odpowiednia temperatura wody. Jednym słowem edukacja, uświadamionie to jedno z najważniejszych zadań nie tylko w dziedzinie picia kawy.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 14 Maj 2016, 15:10:01
Powiem trochę na odwrót. Lepiej pić starszą kawę, ale dobrą, niż w swoim optimum świeżości ale kiepską*. Prosto z pieca jest jak sałatka, która jeszcze się nie przegryzła. Czy dwa dni, czy tydzień czy trzy tygodnie, to już można sobie gdybać przy każdym ziarnie osobno. Półroczna będzie może nieco mniej aromatyczna niż wcześniej, a może aromaty się zmodyfikują w inne, ale jest jest dobra, to nadal będzie dobra. Stare zbiory, też różnie leżakują. Nie da się tego tak w proste ramy ująć.


*Do tej pory się to trochę wykluczało, bo świeże były tylko z dobrych palarni, powoli się i to zaczyna zmieniać -- i bardzo dobrze.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Shaggy_Paw w 14 Maj 2016, 17:55:56
Mamy nieuświadomione społeczeństwo odnośnie picia kawy. Sam dopiero niedawno dowiedziałem się, że są polskie palarnie i nie jestem skazany na kawy sklepowe.

No niestety mamy bardzo słabo uświadomione społeczeństwo. Ludzie się nie zastanawiają skąd kawa pochodzi, ile minęło czasu od wypalenia ani nad niczym innym - biorą swoją markę kawy z przyzwyczajenia lub biorą losowo. Dlaczego? Bo przywykli do stereotypu, że kawa musi być gorzka, cierpka i nie do picia bez zalania toną mleka i cukru, a więc nie ważne z jakiej firmy się wybierze kawę z półki sklepowej, smakować będzie tak samo - czyli słabo.
W sumie zastanawiające z czego to wynika - z braku chęci do zagłębienia tematu, z wygody? (łatwiej wsypać miarkę kawy zmielonej do kubka i zalać wodą/mlekiem niż bawić się w dripy, aeropressy czy inne metody) - no ale z 2giej strony "szybko a dobrze" można mieć w kawiarni.

Choć ostatecznie zwątpiłem w społeczeństwo, gdy w rodzinie natknąłem się na przypadek, w którym z ekspresu kolbowego korzystając z kawy mielonej-sklepowej ktoś usiłował zrobić mi kubek kawy...

Teraz w oczekiwaniu na młynek próbowałem zaparzyć mielonkę na wiele sposobów, od metody po turecku, przez dripa stosując wodę filtrowaną, różne ratio... No nie na rady. Nawet robiąc coś szalonego, wrzucając tak drobno zmieloną kawę do FP w ratio 4.5/100ml wodą 80*C z papierowym filtrem na sitku wychodzi  :Bicz: . Ze słabego surowca nie da się zaparzyć dobrej kawy.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: grex w 14 Maj 2016, 18:07:37
Mamy nieuświadomione społeczeństwo odnośnie picia kawy. Sam dopiero niedawno dowiedziałem się, że są polskie palarnie i nie jestem skazany na kawy sklepowe.
No niestety mamy bardzo słabo uświadomione społeczeństwo. Ludzie się nie zastanawiają skąd kawa pochodzi, ile minęło czasu od wypalenia ani nad niczym innym - biorą swoją markę kawy z przyzwyczajenia lub biorą losowo. Dlaczego? Bo przywykli do stereotypu, że kawa musi być gorzka, cierpka i nie do picia bez zalania toną mleka i cukru, a więc nie ważne z jakiej firmy się wybierze kawę z półki sklepowej, smakować będzie tak samo - czyli słabo.

kawa jak kawa, do życia potrzebna nie jest.
Gorzej, że tak samo rzecz ma się z herbatą, czekoladą, sokiem, chlebem, mięsem i wieloma innymi produktami spożywczymi. Mało jest chętnych - zresztą nie tylko u nas - żeby za towar dobrej jakości zapłacić wielokrotnośc tego, co jego najtańszy odpowiednik z dyskontu.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 14 Maj 2016, 19:04:06
W sumie zastanawiające z czego to wynika
Ot, lekkość bytu.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: tszym w 14 Maj 2016, 21:03:45
Może to dziwne ale w moim przypadku się sprawdziło. Jak doszedłem do tego by sięgnąć po inną niż lavazza kawę i to z palarni i zacząć myśleć o zmianie ekspresu automatycznego na kolbowy? Otóż zacząłem biegać :). Co to ma do rzeczy? A no ma. Jak zacząłem biegać to zacząłem zastanawiać się jak się odżywiać więc siłą rzeczy zacząłem się interesować zdrową żywnością i wtedy też słuchając w czasie biegania podcastu o tym jak zaparzyć dobrą kawę dowiedziałem się o co w tym chodzi. Część społeczeństwa żyje siłą rozpędu i nie zastanawia się skąd coś się bierze i czy jest zdrowe. Jak ktoś zaczyna coś z tym robić otwiera się na nowe wiadomości, doznania itd. Wkońcu trafiając między innymi na kawę :) jeśli ją pije i lubi.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Ramzes w 16 Maj 2016, 10:08:06
Też się włączę do dyskusji.

1) Zgadzam się z tym, że większość ludzi myśli, że kawa jest z natury gorzka - to kryterium tego dlaczego Polacy (jeszcze) piją złą kawę.
2) Jeśli ktoś lubi kawy mielone/marketowe/rozpuszczalne/6 w jednym/ co dlaczego nie? Byle by smakowało.

Według mnie są dwa powody dla których nie pijemy jeszcze dobrej kawy:

1 Powód - związany często z finansami i brakiem czasu
Wymagania sprzętowe + czas który trzeba poświęcić na przygotowanie (trzeba ważyć, mielić, odsiewać pył, znowu ważyć, ustawić timer, zmierzyć temp wody itd.)

2 Powód (chyba ważniejszy)
Traktowanie picia kawy jako celebracje czy nawet sztukę (początkowo nie łatwa). Często słyszę że wydaję pieniądze na fanaberie (przecież to tylko kawa). Niektórym jest łatwiej bo piją kawę jak dobre whisky, dla przyjemności (traktują jak hobby) a nie dla szybkiego porannego pobudzenia (chodź nie wiem kto się pobudza whisky, zwłaszcza z rana :D ).
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: piomic w 16 Maj 2016, 10:24:09
Z finansami i celebracją się zgodzę, z czasem niekoniecznie. Zrobienie rano espresso dla mnie i cappucino dla żony zajmuje mi mniej niż minutę od momentu podjęcia decyzji o kawie. Nawet rozpuszczalska potrzebuje więcej czasu, czajnik musi się zagrzać a ekspres jest gotowy od 6:00.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: lubusz w 16 Maj 2016, 10:40:17
Otóż zacząłem biegać .

Witaj w klubie tych co piją i biegają kawka
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 16 Maj 2016, 10:52:53
Wymagania sprzętowe + czas który trzeba poświęcić na przygotowanie (trzeba ważyć, mielić, odsiewać pył, znowu ważyć, ustawić timer, zmierzyć temp wody itd.)

Skreśliłem czego robić nie trzeba. To skreślone robić można. Przykładem niech będzie tu przelewowiec - czy to tani Severin, Melitta czy droższy Moccamaster.

Celebracja - pewnie że można celebrować, można tez zmielić wsypać i guzik wcisnąć. Za 3-4 minuty napić się kawy.

Co do gorzkości to ja sądzę, że jest to bardziej uwarunkowane tym co i jak pili nasi dziadkowie czy rodzice. Te smaki się pamięta i traktuje jako swego rodzaju wzorzec. W czasach PRL kawa była dobrem luksusowym, a że była to głównie podła robusta, to nie miało znaczenia. To był smak luksusu. Potem "luksus" stał się dostępniejszy, ale nadal był podły jakościowo.

To że komuś smakuje to nie znaczy, że jest to dobre. W tej dyskusji chyba bardziej chodzi o to co, jakiej jakości i wartości dostajemy w markecie. A w większości będzie to kiszka.  :ups: Nawiązując do wczorajszej rozmowy z @flexoo - duża palarnia w której wedle handlowca nie widziano zielonej kawy... Albo handlowiec się totalnie nie zna, albo ziarno nie wyglądało na zielone. Mogło już brązowe trafić do pieca ;)

Dyskutowaliśmy też o lodach - można zrobić z jajek w proszku, ze śmietaną ubitą z mleka z proszku z kolejnym proszkiem i waniliną. Można też zrobić z żółtek, ze świeżej śmietanki 30-36% i laski wanilii. Pytanie co komu smakuje...

Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 16 Maj 2016, 13:37:45
duża palarnia w której wedle handlowca nie widziano zielonej kawy... Albo handlowiec się totalnie nie zna, albo ziarno nie wyglądało na zielone. Mogło już brązowe trafić do pieca ;)
Co to za palarnia? Parę razy wspominaliśmy taki "brązowy" surowiec, bo na własne oczy to widziałem :).
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 16 Maj 2016, 13:52:41
Czyli handlowiec mógł mieć jednak rację  :smiech:
Dwa miasta mi się kojarzą w głowie, a nie chcę niewłaściwej reklamy robić  :hihihi:
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Tasak69 w 17 Maj 2016, 12:57:07
Do niedawna kupowaliśmy do automatu w firmie lawacę oro (złociutka) w biedronie.
Co ciekawe opakowania 250gr miały podaną datę produkcji (PD) a te 500gr już nie.
Oczywiście obie miały podaną datę przydatności.
Mniejsze opakowania kupowaliśmy od początku tego roku i prawie wszystkie miały PD jakoś z połowy listopada 2015.
Dość jasno wypalona - do automatu z mlekiem spoko do picia (a nawet jak przecisnąłem w dźwigni - też ujdzie).
Koszt ok 14zł/ paczkę 250gr.
Teraz jeszcze czasem ją można spotkać ale wg mnie już zbyt zwietrzała jest.
Logistyka biedry lokowała ją razem z mielonką w tych samych kartonach na półce (paczki wyglądają identycznie - trzeba było macać).

Przeglądałem też ostatnio w dużym tesko półkę z kawami (miałem chwilę bo żonka musiała cały koszyk zapełnić ;)
Stoi tego sporo i na niektórych można znaleźć PD (było sporo takich które spotyka się powszechnie w dużych sklepach kawowych w necie jako lubiane i polecane).

Reasumując: - można czasem znaleźć coś znaleźć w markecie ale trzeba się naszukać.
Moim zdaniem kupowanie kaw w palarniach jest dużo rozsądniejsze.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 17 Maj 2016, 13:33:50
Dość jasno wypalona - do automatu z mlekiem spoko do picia


Każde ścierwo podparte cukrem miodem lub mlekiem jest do wypicia. Rogi pokazuje czyściocha. I aby ocenić kawę proszę najpierw pić taką. Co do daty palenia to chyba trzeba odjąć dwa lata od daty przydatności do spożycia. Wtedy uzmysławiamy sobie że kawa ma ponad półtorej roku życia w sumie noworodek ;-)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 17 Maj 2016, 13:37:01
Niedawno brakło mi ziarenek (przeoczenie i nieplanowani goście!) i ratowałem się złotą Lavazzą własnie z Biedronki. Palona była 3 miesiące przed otwarciem paczki - crema już dosyć słaba, jako espresso nie próbowałem, ale z mlekiem wyszła "do wypicia".
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Tasak69 w 17 Maj 2016, 13:50:22
Każde ścierwo podparte cukrem miodem lub mlekiem jest do wypicia. Rogi pokazuje czyściocha. I aby ocenić kawę proszę najpierw pić taką.
Pijam tylko czarne kawy i jestem dość wybredny (sporo kawy wylewam). Gdyby ta oro dała się pić TYLKO z mlekiem nie wspomniał bym o niej (nie jestem starbaks ;)
Czysta jest do wypicia ale raczej koniec akceptowalnej stawki.


Co do daty palenia to chyba trzeba odjąć dwa lata od daty przydatności do spożycia. Wtedy uzmysławiamy sobie że kawa ma ponad półtorej roku życia w sumie noworodek ;-)
Co zatem oznacza data 'PD'?
Wg mnie to była data produkcji.
Data przydatności to inna bajka - jak pisałem - były podane dwie daty.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: WS w 17 Maj 2016, 20:08:58
Niedawno ustawiałem Quamara na lidlowej "Espresso jakoś tam". Może z mlekiem się ją wypije, ale solo nie da rady.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: dowicz w 18 Maj 2016, 08:34:25
Ja trochę w innym tonie.
Niedawno dostałem wazon,z którym nie widziałem co zrobić i znajoma postanowiła zrobić stroik wypełniając wazon (a w zasadzie dwa) kawą w różnych odcieniach. Zatem, żeby nie wydać 300 zł na stroiki poszedłem do marketu po wungiel. Kupiłem najtańszą jaką znalazłem (11 zł /500g) trochę innej, właśnie lavazze d'oro i dwie zielone. Efekt był taki, że przy otwieraniu paczek myślałem, że padnę od smrodu. Zielona była tak perfumowana, że bałem się, że nie wywietrzę pokoju, ale na szczęście "aromat" szedł w parze z ceną i następnego dnia stroik nie miał żadnego zapachu.
Natomiast zdziwiony byłem, że złota lavazza też przykro pachniała. Drzewiej gdy byłem na studiach, ale już kawę pijałem to złota lavka (zamawiana przez internet) była tańszym wyborem, smak miała słaby, ale za to zapach był przyjemniejszy niż w la brasilianie, którą wtedy najczęściej piłem z powodu dobrego stosunku ceny i jakości.
Więc albo lavazza się przez te kilka lat zepsuła, albo faktycznie na półkach marketu mamy odpad, a faktyczną lavazze kupić trzeba gdzie indziej.

Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Shaggy_Paw w 20 Maj 2016, 00:22:33
Też się włączę do dyskusji.

1) Zgadzam się z tym, że większość ludzi myśli, że kawa jest z natury gorzka - to kryterium tego dlaczego Polacy (jeszcze) piją złą kawę.
"Ilość cierpkości i goryczy determinuje "moc" i jakość kawy, huh? Doszło do tego, że ludzie nie doszukują się w kawie żadnych aromatów/smaków, lecz porównują je pod kryterium gorzkości/kwasowości (w złym tego słowa znaczeniu)

1 Powód - związany często z finansami i brakiem czasu
Wymagania sprzętowe + czas który trzeba poświęcić na przygotowanie (trzeba ważyć, mielić, odsiewać pył, znowu ważyć, ustawić timer, zmierzyć temp wody itd.)
Nie trzeba od razu wydawać 2 tys na młynek i drugich 2 tys na kolbę.
By zacząć parzyć i pić dobrą kawę najważniejsza jest wiedza, wiedza i chęć zdobycia wiedzy, a tej jest sporo: zaczynając od różnic między ziarnami (nagle się okazuje, że to nie różnica między Tchibo a Jacobs a między krajem uprawy i paroma innymi szczegółami), poprzez wybór sprzętu (by wybrać dobrzy sprzęt w swoim budżecie w warunkach ograniczonej informacji trzeba się sporo naszukać na forach i naoglądać filmików), no a kończąc na sposobach i metodach parzenia.   wiem z autopsji ile to czasu zajmuje (a mimo masy czasu mam zapewne dość  podstawową wiedzę) i mogę sobie wyobrazić, że są ludzie którzy mają gdzieś tą całą otoczkę i chcą po prostu napić się kawy tak, jak piją np. herbatę czy kakao - wrzucasz, zalewasz, czekasz i gotowe.
Co tu dużo mowić  - niedawno szukając bodajże porównania Wilfy i Nivony natknąłem się na jakieś forum o domu/AGD i wątek w którym facet poprosił o poradę w wyborze młynka do kawy do 500,-. Ludzie się pukali w czoło uznając to za snobizm, polecając ostrzowy młynek "do kawy i przypraw" za 100,-… no ręce opadły :(

Sam zakup środka trwałego to nie jest aż tak dużym problemem. Jak już się kupi młynek to sprzęt do alternatyw można kupować pojedynczo, zgodnie ze studencką zasadą "co miesiąc coś". A jak ktoś jest mega ostrożny z wydawaniem kasy i patrzy na każdy grosz z każdej strony zanim go wyda, może sobie rozpisać amortyzację np. na przewidywany czas użytkowania  :lol:
Na sam surowiec można wydawać tyle samo, po prostu kupując go mniej.

Na wagę (na szczęście) nie trzeba wydawać 3 stów - wystarczy chińska waga jubilerska za 13zł,( o dziwo dokładna co do 0.1g po odpowiedniej kalibracji, choć nie polecam sprawdzania monetami, bo te mogą mieć delikatne różnice w wadze (~0.1-0.2g)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 20 Maj 2016, 00:52:15
Co to za waga za 13  zł?  Bo na pewno nie do alternatyw
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Shaggy_Paw w 20 Maj 2016, 22:14:16
Co to za waga za 13  zł?  Bo na pewno nie do alternatyw
Mała, jubilerska do ważenia ziarenek. Do alternatyw za to zwykła waga kuchenna z dokładnością do 1g. Na początek wystarczy :P
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: slusar_o2 w 21 Maj 2016, 08:35:26
Ona jest do 500g, więc można też na niej kubek kawy przelać :)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 21 Maj 2016, 08:39:59
Są też takie i do 2000g ale to już nie z tych najtańszych. Tak czy siak, do 100zł (w zasadzie to pewnie w pół drogi) można wybrać z jubilerskich co tylko się chce.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Ramzes w 22 Maj 2016, 09:59:44
Żeby ważyć kawę w domu trzeba mieć dwie wagi (wychodzi najtaniej)
1) zwykła kuchenna za 25 zł (co 1g do 2kg)
2) jubilerska za 30 zł (co 0.1g do 500g)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: fux w 22 Maj 2016, 12:17:15
2) jubilerska za 30 zł (co 0.1g do 500g)


Po co?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 22 Maj 2016, 13:06:43
Żeby ważyć kawę w domu trzeba mieć dwie wagi (wychodzi najtaniej)


Aleś wymyślił po co komu dwie wagi jak można kupić jedną.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 22 Maj 2016, 13:32:27
Ja mam 5 :diabelek:, a wszystkie razem kosztowały mniej niż jedna hario.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Ramzes w 22 Maj 2016, 18:27:04
Żeby ważyć kawę w domu trzeba mieć dwie wagi (wychodzi najtaniej)


Aleś wymyślił po co komu dwie wagi jak można kupić jedną.

Napisałem że wychodzi najtaniej. Można kupić lepsza jubilerską (do 2kg), około 100 zł i wtedy faktycznie ma się jedną.

U mnie się sprawdza.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: nicityle w 10 Czerwiec 2016, 15:36:35
Trochę odejdę od wątku. Mam wam opowiedzieć o najgorszej herbacie jaką piłem?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: ziarenko w 10 Czerwiec 2016, 15:56:47
Minutka ?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: nicityle w 10 Czerwiec 2016, 15:57:48
Coś gorszego. :p
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Wojtek w 10 Czerwiec 2016, 16:31:42
Minutka z drugiego parzenia?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 10 Czerwiec 2016, 16:38:07
A co nas herbatka obchodzi tu są same maczo co kawę siorbią
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Piskoor w 10 Czerwiec 2016, 16:46:52
Około tygodnia temu zamówiłem sobie elegancko świeży zestaw Bezzery (GranCru i Salvador coś tam - Salvador pyszny)  ale pierwszy raz przesyłka paczkomatem szła mi tydzień a w paszczy posucha więc wstąpiłem do netto i kupiłem jakąś 100% Arabica firmy Giulio (chyba... Może Giulia? ) za całe 39pln za kg... Data produkcji. 20.04.2016.. . . Na opakowaniu nawet napisane że suszona na terakocie czy jakoś tak... . Przyszedłem do domu i spodziewałem się czegoś co będzie w kolorze przypominało brykiet węgla drzewnego i tu zaskoczenie nr 1...  Wcale nie spalona...  Młynek trzeba było troszkę mocniej skręcić i strzał...  W cappu naprawdę nieźle... Żona nawet stwierdziła że smacznie... Espresso również pijalne...  Piłem ją chyba 6 dni.. Poszło pół paczki i dramatu naprawdę nie było...

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: dandy w 10 Czerwiec 2016, 18:24:49
... świeży zestaw Bezzery...

Chyba Bazzary :)
 
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: nicityle w 10 Czerwiec 2016, 18:51:13
Herbata była taka, jakby dosłownie ktoś chwastów z trocinami zaparzył, cytryna gorzka jak piołun, miód stęchły, lekko gorzki i lekko cierpki, co u mnie nie przeszło jako koneserowi miodu. Chciałbym mieć ul ale jestem uczulony na pszczeli jad. Herbata ta była z jakiegoś wielkiego plastikowego wora z torebkami herbaty. Piłem na stołówce w szkole.

Wysłane z mojego LG-E610 przy użyciu Tapatalka
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Piskoor w 10 Czerwiec 2016, 19:25:03
... świeży zestaw Bezzery...

Chyba Bazzary :)
Zaiste...  Bazzara... Ale później zaparzana w Bezzerze :-)

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: piomic w 10 Czerwiec 2016, 21:42:57
Kiedyś w podobnej sytuacji kupiłem coś w Lidlu i też się dało wypić. Bez szału ale pijalne. I nie była to najdroższa pozycja na półce.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Steńka w 19 Czerwiec 2016, 13:11:40
Ja kiedyś piłam tylko nescafe a teraz nie mogę jej przełkonac
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: multifan4 w 22 Czerwiec 2016, 10:12:04
Kupiłem kawę Marila Espresso ziarnista, ale świeża, dwa miesiące po paleniu za 15,99 za kg w Auchan na dużej promocji. Skusiła cena. Nie jest oczywiście to, co świeżo palona od Auduna na przykład, ale ćwierć łyżeczki brązowego cukru i do kaw mlecznych wszystkim smakuje.  Nikt z domowników nie widzi różnicy - poza mną i drugą połówką :) Oczywiście, nie do espresso.
Przydałyby się dwa młynki  - jeden do Marili dla wszystkich, drugi do dobrej kawy dla nas :) Tylko na razie brak już miejsca na stole.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: pafcio0 w 22 Czerwiec 2016, 10:32:26
15,99 za kg
:o
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Prozor w 22 Czerwiec 2016, 10:50:35
Co się dziwisz, promocja taka - brawo  :brawa: oszołom, pardon auchan  :evil:

ale ćwierć łyżeczki brązowego cukru i do kaw mlecznych wszystkim smakuje.

A nie prościej dobrze spienić mleko, laktoza rozłoży się na cukry proste i będzie słodziutko bez dosładzania?
Najciekawsze, że właśnie w kawach mlecznych różnicę wyraźnie czuję pomiędzy poszczególnymi kawami - oczywiście nie dotyczy to napojów kawowych czyli zaparzoną kawą (jakąkolwiek) zasypaną cukrem i zalaną mlekiem  :picardpalm: bo wtedy to faktycznie obojętnie jaką kawę użyjesz, cukier z mlekiem i tak zrobi swoje...
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: hlary w 28 Czerwiec 2016, 10:32:40
Mam od tygodnia ekspres Bezzera Magica S PID i Macap M2D. Już prawie 2 kg kawy przerobiliśmy w domu z palarni Sawara we Wrocławiu (ich mieszanka autorska nr 1 do espresso). Teraz kawa się skończyła i czekam na kawę od Mastro Antonio. Z konieczności musiałem skorzystać z Lavazzy złotej (arabica 100%). Zawsze ją pijałem w ekspresie Saeco Royal Cappuccino jako najlepszą. Teraz nie da się jej pić. Niby 25 na 25, ale crema jakaś cieniutka, dużo cierpkości i gorzkości. Brak tego aromatu, itp. Do zwykłego ekspresu niskobudżetowego może być OK, ale dla bardziej wymagających maszyn i kawoszy niestety już nie.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: michiamoGregorio w 28 Czerwiec 2016, 11:14:47
niezły przerób, zakładając 8g kawy na espresso wychodzi jakieś 35 kaw dziennie 
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: piomic w 28 Czerwiec 2016, 12:42:36


. Do zwykłego ekspresu niskobudżetowego może być OK, ale dla bardziej wymagających maszyn i kawoszy niestety już nie.

Problem chyba bardziej dotyczy podniebienia niż maszyny. Spróbowaliście dobrego to byle co przestało smakować.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: dehado w 07 Lipiec 2016, 15:54:07


. Do zwykłego ekspresu niskobudżetowego może być OK, ale dla bardziej wymagających maszyn i kawoszy niestety już nie.

Problem chyba bardziej dotyczy podniebienia niż maszyny. Spróbowaliście dobrego to byle co przestało smakować.

Dokładnie. Ostatnio byłem w kawiarni gdzie serwowana jest moja niegdysiejsza "najlepsza" kawa Illy, ucieszyłem się na tę myśl i zamówiłem cappuccino. Jak to mawiają: "Co się zobaczyło to się nie odzobaczy." to już nie jest tan smak.
Jestem dopiero na początku przygody z kawą alepo spróbowaniu kilku singli nie da się zawrócić.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Spinacz w 08 Lipiec 2016, 06:44:18
Dla większości z nas to droga jednokierunkowa  ;)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: grex w 08 Lipiec 2016, 18:20:03
Spróbowaliście dobrego to byle co przestało smakować.
identycznie rzecz ma się z herbatą, sokiem wyciskanym z owoców (zamiast z koncentratu+cukru) i innymi produktami.

W kawie jest o tyle specyficznie, że czarna kawa parzona z najtańszych ziaren bywa po prostu ohydna, więc nie dziwi że większość ludzi zamiast kawy wybiera napoje kawopodobne pełne mleka, syropu, lodów i innych dodatków żeby jakośc rozmyć ten smak.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: fux w 08 Lipiec 2016, 18:54:24
Dla większości z nas to droga jednokierunkowa  ;)

Eeee. Na autostradzie także pod prąd jadą.
;-)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Twolipan w 28 Lipiec 2016, 09:05:05
15,99 za kg
:o

Heheh, ale serio ta  Marila była  dobra: świeża i bardzo aromatyczna, można nawet wspomnieć o aftertaste:)

Co więcej z tych marketowych, to niedawno promocja Biedronki ( to czarne cudo 0,5kg w ziarnach LeGrand) pokazała, że nawet taka kawa za 17 zł/kilo w promocji da się z mlekiem wypić, pod warunkiem że jest świeża. I naprawdę goście się nie połapią przy cappu .
Notabene, trzeba jasno zaznaczyć, że jest to produkt skierowany do zupełnie innej grupy celowej, smakowej i xxx ?
Oto bowiem możemy się od przedstawicielki tej grupy dowiedzieć takich rzeczy, że aż płonę z ciekawości jak to skomentuje Antonio (kiedy ci ostatnio ziarna"wirowały"?):)
http://kelnerkabloguje.blogspot.com/2014/11/post-kawowy-numer-3-kawa-le-grand.html (http://kelnerkabloguje.blogspot.com/2014/11/post-kawowy-numer-3-kawa-le-grand.html)

Najważniejszy jednak chyba jest  wspomniany tu również fakt, że najlepsza Niemiecka kawa jest czasem w Lidu i głównie dlatego da się wypić, bo jest świeża. A w supermarketach mamy w 98% spalone niemieckie wióry (z tego co wiem jednego niemieckiego koncernu) które może i dałoby się czasem wypić gdyby nie fakt, że są rok młodsze od węgla. I co najważniejsze, rzadko sprzedawane w opakowaniach kilogramowych mylą ceną konsumentów.
 Po przeliczeniu okazuje się, że kilogram często kosztuje tyle, co przednia mieszanka i to uważam za zgrozę i rabunek w biały dzień.

Jednak nadal niezawodni pozostają w relacji cena/jakość nasi rodacy (I ci prywatni i mniejsze firmy). Naprawdę można upolować przyzwoitą kawę w Polsce za 25-40 zł. Ostatni taki przykład to było aledrogo gdzie firma wyprzedawała po 29.9 zł/ kilo kawę ziarnistą COSMAI Classic (regularna ponad 60 zł). I w tej cenie nawet nie ma co dyskutować bo rewelacja, a kawa była palona miesiąc wcześniej. Ale różnych okazji jest naprawdę sporo, pamiętam jak na początku roku ktoś sprzedawał Diemme Oro po 45 zł/kilo, wczoraj zoczyłem coś takiego, ale nie sprawdzałem daty palenia http://olx.pl/oferta/kawa-1kg-ziarno-oryginal-italia-dosonala-do-espresso-kawiarni-rest-CID628-IDaUFz7.html#f1f5f810c7 (http://olx.pl/oferta/kawa-1kg-ziarno-oryginal-italia-dosonala-do-espresso-kawiarni-rest-CID628-IDaUFz7.html#f1f5f810c7)
Generalnie  trzeba mieć oczy szeroko otwarte i nie zakładać, że najlepsze okazje są w marketach:)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: gromog w 28 Lipiec 2016, 10:49:32
Witaj. Dawno nie pisałeś u nas.
Niedawno miałem w automacie LeGrand, 2-3 razy spróbowałem i pomimo, że była świeża nie była pijalna. Nawet nie pofatygowałem się z nią do kolbowego, co zazwyczaj robię by mieć porównanie.

Ostatnio testowałem w kolbie kawę Zicaffe 51zł/kg. Znajoma osoba, której zrobiłem espresso z tej kawy, była zdziwiona i rozczarowana, gdyż poprzednim razem uraczyłem ją Goranową Arabiką 9mix.
Tak więc nawet osoba nie mająca doświadczenia wyczuła różnicę.
Mam o tyle dobrze, że nie muszę męczyć takich ziarenek w kolbie, a wrzucam do automatu domowego, gdzie schodzi powoli.
Moim zdaniem do automatu włoskie mieszanki nadają się jak najbardziej. Mocne palenie i dużo robusty w połączeniu z mlekiem może dać efekt jak w pseudokawiarni, albo na stacji paliw.
Po Zicaffe wczoraj otworzyłem mieszankę Bazzara Espresso Top Class/PIACEREPURO za 110zł i tu już znacząca różnica na korzyść Bazzara, ale i cena wyższa 2 razy.

Może warto założyć temat z okazjami kawowymi? Wielu użytkowników pewnie chętnie spróbuje włoskich specjałów w dobrej cenie.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: KrzychK w 28 Lipiec 2016, 12:39:37
Twolipan, a życie nie jest za krótkie, aby pić coś takiego?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Biogon35 w 28 Lipiec 2016, 13:53:17
Oto bowiem możemy się od przedstawicielki tej grupy dowiedzieć takich rzeczy,

 :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: "Kawa powinna lekko lśnić, jest to jeden z wyznaczników dobrej kawy."  :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: gromog w 28 Lipiec 2016, 15:32:15
Krzychk, a z budżetem domowym 3700zł mając dwójkę dzieci (w tym jedno studiujące) dwa auta na utrzymaniu i parę innych miesięcznych wydatków podskoczyłbyś?
Nawet pięć "set"+ jest tylko dla wybranych. Rodziny, które ciężko pracują, ledwo wiążą koniec z końcem decydują się na jedno dziecko bo na więcej nie stać. W większości korzystają na tym inni, ale im niestety inne napoje w głowie.
Wielu ludzi zwyczajnie nie stać na dobrą kawę. To chyba dobrze, że szukają kawy ziarnistej niż mielonek z marketu.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Twolipan w 28 Lipiec 2016, 19:21:05
Ja również Was witam po długiej przerwie :)

A co do Le Grand to nie zamierzam absolutnie jej bronić własną piersią.  Trafiła mi się dwa razy dotąd i raz z kolby nie dało się spożyć (choć wspomniani goście mieli własny automat i trochę doświadczenia, ale sam ostatnio namieliłem ją na grunt i naprawdę byłem zadowolony.
Na kolbę czy wszelkie bardziej wysublimowane parzenie się nie nadaje, ale moim zdaniem na zalewajkę jest  ok.  Co ciekawe zapewne 90% jej konsumentów tak właśnie ją parzy, radośnie eksploatując młynki udarowe które to tej kawie zapewne krzywdy nie robią.

W zgodzie z moim charakterem jest próbowanie niezmiennie rzeczy nowych ( z jakiś powodów kobiety nie lubią tej mojej cechy I KrzychK nie szkoda mi eksperymentować, bo czymże byłoby życie bez próbowania :blue:) , ale również okazja do utrzymania się w według mnie jedynym akceptowalnym w Polsce przedziale cenowym za kilo dobrej kawy, czyli 5-50 zł. No jak zapłacę za Manuela czy Diemme 100 zł to mi jakoś w ogóle nie smakuje...A pomysł z okazjami jest niezły, pamiętacie zapewne, że nawet zakupy grupowe się udawały-jednak nie udało się tego utrwalić. Ale może warto sobie chociaż przekazywać sprawdzone informacje o okazjach.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: KrzychK w 28 Lipiec 2016, 20:49:33
gromog - czasami bywam w naszym pięknym kraju na stacji benzynowej, myślisz że piję kawę? Woda mineralna w butelce jest smaczna, ba! smaczniejsza niż to co podają.
Nikt nikogo nie zmusza do picia kawy to a, b - wielu moich znajomych (z pracy) zarabiając zdecydowanie więcej niż 3700 na czworo spożywa kilka solidnych 300ml kubków kawy dziennie bowiem "muszą się napić". Tak więc bez demagogii proszę  ;)

Zapewne pamiętasz z młodości "biednych ludzi nie stać na tanie rzeczy" - coś w tym jest.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: dehado w 29 Lipiec 2016, 10:46:54
Co do kawy kawy z biedry to ostatnio w Cafe d'Or w ziarnach (250 g) natknąłem się na  kamień. Jednak z tego co mi wiadomo z uwagi serwisanta ekspresów to generalnie kamienie w kawie się zdarzają i trzeba na to uważać. 
Zapewne pamiętasz z młodości "biednych ludzi nie stać na tanie rzeczy" - coś w tym jest.
Zgadzam się w zupełności, wolę jeść lody/ wypić kawę rzadziej zapłacić więcej i mieć z tego więcej przyjemności niż pić byle co i nie czerpać z tego żadnej radości. To zakrawa o masochizm  :Bicz:
P.S: Le Grand można też spotkać w wersji specjality ;) z Etiopi czy Brazylii 100% arabica z ziemistym smakiem.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Ramzes w 01 Sierpień 2016, 22:48:21
Czytałem chyba większość komentarzy w tym temacie i chciałbym się wtrącić.
Jak dla mnie kawy marketowe są niepijalne solo. Po dodaniu mleka i cukru, od czasu do czasu ujdzie. Widziałem sugestię że picie dobrej kawy jest drogie (zakładając że pije się 2x dziennie, np 2 osoby). U mnie schodzą gdzieś 2-3 paczki po 250g ~ łącznie ponad 100 zł na kawe na miesiąc, sporo.

I zgadzam się że jest to nie są tanie rzeczy. Oczywiście że część ludzi będzie szukać alternatywy dla kaw specialty. To forum traktuje hobbystycznie, interesuje się, eksperymentuje i tak chce je traktować. Też odmawiam sobie innych spraw na rzecz kawy. Moim zdaniem ciężko o zamienniki. Trochę to tak jak z forum o Ferrari, wchodzę i pytam czy może lepiej zamontować LPG bo taniej.

Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Maciek w 01 Sierpień 2016, 23:32:29
Ferrari z lpg dalej będzie jeździć i powodować banana na ryju ;)
Kawa z marketu to bardziej jak ściganie się z ferrari na starym ruskim rowerze :evil:
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: krystians w 02 Sierpień 2016, 00:22:41
byleby Włoski motyw pojawiał się na tymże rowerze to od razu dodaje mocy i jakości ;)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Kekacz w 03 Październik 2016, 09:18:58
Od jakiegoś czasu bawię się z serią "Kawy świata" MK Cafe. Po przerobieniu wszystkich zostałem przy Brazylii. Jak na 12zł/250g jest dobrze. Piłem wyraźnie gorsze włoskie produkcje, nie sklepowe.
Espresso z 15g i brew ratio na poziomie 50% wychodziło słodkie, syropowate, bez kwasków, z wyczuwalną czekoladą.
Akurat w weekend skończyłem jedno opakowanie i zacząłem kolejne. Oba z tą samą datą przydatności - 11.2017. Numerów partii nie mogę już porównać.
Pierwsze doppio i ... kwas aż twarz wykręca. Doza ta sama, czas, temperatura też (98*c na PID na szczycie bojlera co daje u mnie 90*c na prysznicu). Nie ta kawa :/ Dodatkowo pośród ziaren widać pojedyncze sztuki bardzo jasne. Podniesienie temperatury o 4*c wiele nie zmieniło. Nawet osobnym termometrem sprawdziłem czy aby PID nie oszalał i mi z temperaturami nie kłamie.
Przerobiłem już kilka opakowań tej kawy. Ale taką wpadkę zaliczyłem po raz pierwszy. Jakaś kontrola jakości dała ciała.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 03 Październik 2016, 14:53:59
Polak Węgier dwa bratanki - może więc skorzystajmy z testów kolegów Węgrów którzy mielonki ze sklepów przygotowali w kawiarce wedle przepisu 18g kawy, 80g wody.

Pełny test tutaj (http://divany.hu/alapkonyha/2016/09/26/teszt_a_jo_kave_se_jo_maximum_felebreszt/), wujek google pomoże w zrozumieniu. A dla tych, którym czytać się nie chce i już chcą biegnąć po tanią i dobrą i zmieloną kawę - zwycięzcą został Gold Bellard z Lidla  kawka
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: piomic w 03 Październik 2016, 18:46:34
Jestem świeżo po przymusowym potrójnie ślepym teście kawy marketowej.
Przymusowym bo skończyła mi się półka a zamówienie dojdzie jutro, potrójnie ślepym bo wprawdzie wiem że to kawa w ziarenkach z Lidla ale kompletnie nie pamiętam jaka dokładnie, kiedy kupiona i otwarta a tym bardziej kiedy palona. Ot, kiedyś (rok? więcej?) w podobnej sytuacji ratowałem się zakupem w markecie, zrobiłem kilka kaw, przyszła paczka więc większość opakowania została i żona żeby jej się torebka nie pałętała po kuchni przesypała do puszki (takiej zwyczajnej nieszczelnej, z pokrywką) i wetknęła do szafki – teraz się przydała.
Wczoraj mimo skręcenia młyna filiżanka napełniła się w 5s, crema blada, w smaku kwas. Dziś skręciłem jeszcze mocniej i jestem pod wrażeniem: +/- 50ml/25s, ciemnoorzechowa crema i smak o niebo lepszy od tego co dostaję w kieleckich kawiarniach. Aromat słabiutki (nie dziwne przy ziarnach wietrzonych od miesięcy) ale smak całkiem poprawny, bez kwasków i z lekko zaznaczoną goryczką. Gdybym coś takiego dostał w kawiarni uznałbym że jest OK (jak na Kielce) — więc co oni sypią do młynków? Trociny z miałem?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: WS w 03 Październik 2016, 18:56:03
Niedawno ustawiałem młynek na Bellaromie z Lidla. Parametry były ok, ale smak nieprzyjemny, z ciekawości próbowałem kapki z każdego doppio. W końcu musiałem paszczę płukać, żeby przywrócić stan pierwotny. W trakcie zrobiłem dyletantowi americano i on uznał, że kawa jest całkiem ok.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 03 Październik 2016, 20:21:14
@piomic - pewnie nie trociny.  Stawiam na rozregulowany młynek. Albo 50ml w 5 sek albo jak to pod Gdańskiem widziałem 50ml w 90 sekund. Choć częściej to pierwsze.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: donkiszot w 04 Październik 2016, 03:04:30
Stawiam na kompletną nieświadomość procesu. Młynek jest wyregulowany -- pan serwisant wyregulował jak wszystko podłączał. ;)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Kawosz88 w 26 Listopad 2016, 16:36:08
Hej.

Dziś podczas codziennych zakupów w Netto, trafił mi się ciekawy widok. Średnio palone single rodem z Hiszpanii, produkowane przez ,,Caffe Guilis'' z Madrytu.

Kawowy Terroir jak na kawę ze sklepu - niespotykany.  Styl palenia, metoda obróbki , region i ... data palenia - 5.10.2016

Ziarno - Burundi  z regionu Kirundo/ Muyinga  z plantacji  Kigobe..  Nie połamane zgniłe . Kawa palona stylem średnim.

W smaku po zaparzeniu w V60 ( temp. 89 st czas 2:30) dało całkiem pijalny i przyjemny napar. Zawiesiste body i delikatny posmak czereśni.

Jak widać można ( choć b. rzadko) coś sensownego w sklepie znaleźć.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: manfred w 26 Listopad 2016, 16:56:57
Jaka cena?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Kawosz88 w 26 Listopad 2016, 18:15:23
15 zł za 150 g . Korzystnie pod względem jakości i ceny.  :)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 26 Listopad 2016, 19:43:18
Powiedzmy że największym plusem jest obecna dostępność.  Pytanie czy za miesiąc,  dwa na półkach będą  nadal te same paczki czy towar będzie się zmieniał.
Co do ceny i jakości wypowiem się jak Netto namierzę.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Wojtek w 27 Listopad 2016, 12:01:21
To jest ta kawa o której wspominałem parę postów wyżej. W Netto 15zł/150g. Na stronie dystrybutora 20zł/150g.

W moim Netto nie schodzi wcale, stoi jeden otwarty karton i ilość tak na oko się nie zmienia.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: gromog w 27 Listopad 2016, 12:09:53
Za taką cenę można kupić dobrą kawę u naszych palaczy, albo sprzedawców.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: DrUsagi w 27 Listopad 2016, 16:44:54
Ja ją widzę bardziej jako możliwość ratowania się w sytuacji awaryjnej niż codzienne zaspokajanie potrzeb.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: krystians w 27 Listopad 2016, 17:06:03
znajomy im projektował te opakowania :) Tą kawę widziałem u niego w pracowni i w leclercu, ale nie pamiętam jaka cena, chyba też kilka złotówek poniżej dwudziestu. Jednak nie skusiłem się.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: dandy w 27 Wrzesień 2017, 23:23:08
Achtung, tej lepiej nie pić... czarna kilogramowa paczka na półce marketu zachęca do kupienia nazwą "Espresso Cafe" i ceną 26zł (po promo nawet 20zł), ale na odwrocie stoi, że to o zgrozo 100% robusta. W tej cenie to bankowo tania podła robucha z Wietnamu :ohyda:
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: mlopus w 28 Wrzesień 2017, 08:01:30
Nie polecam tego co poniżej, kawa z IKEA za 16,99 pln za 250g, palona w lipcu (lub pakowana) Mocno przepalona a brzydki zapach utrzymuje się nawet po ekstrakcji, cremy bardzo mało, parzy się dziwnie ciemno i wodniście ;-) Kupiłem z ciekawości i z potrzeby chwili w postaci braku zapasów kawowych ale strasznie ciężko to zmęczyć ;-)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Dominikkuchniak w 28 Wrzesień 2017, 08:05:13
W biedronce jest Mc cafe premium ziarnista,  1kg za 35zl. 
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: andy w 28 Wrzesień 2017, 10:33:28
Jak smakuje? ??? Jeżeli podobnie do Etiopii Dalmayr z Auchana za 50zł/500g to podziękuję :D
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Dominikkuchniak w 28 Wrzesień 2017, 10:37:28
Raczej lagodna,  czuc kwasowosc.  Kupowalem rozne kawy z marketu,  tansze i drozsze a ta mc cafe kupilem juz ktorys raz
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: siewcu w 28 Wrzesień 2017, 11:08:13
Mi by było szkoda tych 35 zł...
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Dominikkuchniak w 28 Wrzesień 2017, 11:17:18
Nikogo przeciez nie namawiam a tylko informuję.  A dlaczego szkoda?  No ale np mi by bylo szkoda wydac 5tys zeby sie napic w domu 30ml kawy espresso
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: mlopus w 28 Wrzesień 2017, 11:24:37
Ja również uważam że za 35-36 pln można kupić całkiem dobrą kawę 500g, oczywiście ma to sens jeśli będzie odpowiednio zmielona i przygotowana, wagowo połowę mniej ale przyjemności o wiele więcej na dobrym ziarnie prosto z palarni ;-) 

ps. nikt nie namawia do wydatków 5000 pln na ekspres ale jak się już wydało nawet tylko połowę tego to ziarno z marketu nie podoła ;-)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: slusar_o2 w 28 Wrzesień 2017, 11:36:18
Jak wiele razy było powtarzane, MkCafe Premium jest na poziomie ciemnych blendów pod espresso z małych palarni. Do przelewu się nie nadaje, ale pod ciśnieniem wychodzi poprawnie
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: mlopus w 28 Wrzesień 2017, 11:48:17
Jak wiele razy było powtarzane, MkCafe Premium jest na poziomie ciemnych blendów pod espresso z małych palarni. Do przelewu się nie nadaje, ale pod ciśnieniem wychodzi poprawnie

A jaka jest w takim razie data ważności tego odkrycia z Biedronki?  Bo jakoś nie wydaje mi się żeby kawa miała mniej niż pół roku na półce więc ta jakość tyle razy podkreślana...
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: slusar_o2 w 28 Wrzesień 2017, 12:22:40
Nie wiem, chciałem tylko powiedzieć, że to nie kompletny "szrot" jak co poniektórzy piszą.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Dominikkuchniak w 28 Wrzesień 2017, 12:55:38
Ta kawa nie jest raczej na stale w biedronce a pojawia sie co jakis czas wlasnie w promocji po 35 zl.  Mlopus podaj mi adres to Ci jutro wysle probke.  Jak nie spasuje to wywalisz do kosza i tyle
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: mlopus w 28 Wrzesień 2017, 12:58:44
Ta kawa nie jest raczej na stale w biedronce a pojawia sie co jakis czas wlasnie w promocji po 35 zl.  Mlopus podaj mi adres to Ci jutro wysle probke.  Jak nie spasuje to wywalisz do kosza i tyle

A możesz wpierw zerknąć na datę ważności ?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Mader w 28 Wrzesień 2017, 13:31:57
Jak wiele razy było powtarzane, MkCafe Premium jest na poziomie ciemnych blendów pod espresso z małych palarni. Do przelewu się nie nadaje, ale pod ciśnieniem wychodzi poprawnie
A piłeś  to coś? Bo ja kiedyś spróbowałem i espresso smakuje jak kwas (te kawy nie są palone jasno). Nie ma porównania do kaw z palarni oscylujących w cenie 25-30 zł za 250g.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: slusar_o2 w 28 Wrzesień 2017, 13:42:45
piłem, próbowałem po recenzji od tego blogera Maćka, co testował kawy marketowe. Było ok (miałem wtedy tuningowane delonghi :)). Obecnie piję jako zalewajki u teściów, i też jest w ok. Z tego co pamiętam była nudna i płaska, ale nie odrzucała
Startu do takich kaw jak podajesz to oczywiście nie ma, ale tu masz 4x taniej. Jak ktoś się musi liczyć z budżetem i jest w stanie iść na kompromis to czemu nie?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Miklas w 28 Wrzesień 2017, 13:47:26
Jak nie mam dobrej kawy, to piję wodę, polecam. :-)

Po co się truć podłą kawą?

Marek.

Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: siewcu w 28 Wrzesień 2017, 13:48:31
Jak liczyłem się z budżetem to wolałem nie kupić kawy, niż kupić badziew. Kupno półśrodków mija się z celem.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: dilbi w 28 Wrzesień 2017, 13:56:48
Mam dokładnie takie samo podejście - jeśli nie mam dostępu do sprawdzonej kawy albo jestem pewna, że ta dostępna jest kiepskiej jakości, to pije wodę.
Przynajmniej potem mój żołądek nie protestuje.

A koszty też biorę pod uwagę i nie kupuje kaw po 100 zł/kg i góra, tylko takie świeżo palone za 70-90zł, ale ze sprawdzonych palarni. I nie musze pić jak kiedyś po 3 kubełki na dzień ;)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Pawcio w 28 Wrzesień 2017, 15:10:21
A koszty też biorę pod uwagę i nie kupuje kaw po 100 zł/kg i góra, tylko takie świeżo palone za 70-90zł, ale ze sprawdzonych palarni. I nie musze pić jak kiedyś po 3 kubełki na dzień

To ja mam odwrotnie. Jak piłem ( jeszcze nie dawno ) marketowe mielonki to tylko jeden kubek po śniadaniu na pobudzenie, z dwiema kopiastymi łyżeczkami cukru bo inaczej nie bardzo smakowało. Jak zacząłem pić lepsze kawy świeżopalone to widzę, że one lepiej wchodzą i mogę wypić ze smakiem kilka kubków dziennie. Dzisiaj wypiłem już trzy. Zazwyczaj staram się dwóch nie przekraczać.

Wracając do tematu: zależy jakie kawy z marketu mamy na myśli. Niektóre mogą smakować, jeśli się nie miało nigdy wcześniej styczności z kawami z palarni.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Felix w 28 Wrzesień 2017, 20:14:40
Nie polecam tego co poniżej, kawa z IKEA za 16,99 pln za 250g, palona w lipcu (lub pakowana) Mocno przepalona a brzydki zapach utrzymuje się nawet po ekstrakcji, cremy bardzo mało, parzy się dziwnie ciemno i wodniście ;-) Kupiłem z ciekawości i z potrzeby chwili w postaci braku zapasów kawowych ale strasznie ciężko to zmęczyć ;-)
To ta z nutą kokosa? :D
Jakiś miesiąc temu miałem okazję przetestować ten wynalazek - pani ze sklepiku szwedzkiego była tak miła, że nie miałem sumienia wyjść z pustymi rękami. W moim przypadku aż takiej tragedii nie było, próbowałem z kawiarki i FP - tu nawet dało się wyczuć te nuty kokosa.

Żeby było jasne - kawa polegnie w starciu z każdym ziarnem z forumowych palarni, ale w sytuacji podbramkowej kupiłbym jeszcze raz. Niezapowiedziani goście to u mnie przeważnie fani klasycznych smaków, a mieszkam w pobliżu Ikei.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Mader w 28 Wrzesień 2017, 20:17:03
Prawda jest taka, że jak ktoś sypie do kubka 250ml dwie łyżki cukru to nie dam mu Kenii za 160zl za kg trzeba mieć wtedy marketową pod ręką.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: mlopus w 28 Wrzesień 2017, 20:34:18
Nie ani kokosa ani orzecha, jakaś organiczna ze zdecydowaną nutą psiej karmy ;-)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: dilbi w 29 Wrzesień 2017, 11:19:04
Nie ani kokosa ani orzecha, jakaś organiczna ze zdecydowaną nutą psiej karmy ;-)
hmm zastananowiło mnie skąd znasz nutę psiej karmy ;) ;), ale chyba nie chcę drązyć tematu.

Trochę może nie na temat kawy dostępnej w markecie, ale podobnej jakości.

Dzisiaj po raz pierwszy została zostawiona na szafce w kuchni paczka po kawie, która trafia do fabrycznych ekspresów (ok, maszyn wielofukcyjnych, wydających również kawę ;)). Nie byłabym sobą, gdybym nie wsadziła do niej nosa (do paczki rzecz jasna, nie do maszyny). I to był błąd!!! wielki błąd!!! Co się poczuje już się nie odczuje :(
Na paczce zero informacji o składzie, za to data produkcji: 31.07.2017. Tylko zastanawiam się czy to palenia czy zapakowania, co wcale nie musi być tożsame ;)
Wróciłam do biurka i zaczęłam szukać co to za cudo. I opis mnie powalił:
" Najlepsze ziarna espresso w najwyższej jakości sprawią niezapomnianą przygodę."

Dobrze, że łazienka jest tuż za ścianą kuchni :D I jak przekonać współtowarzyszy niedoli do tego, żeby nie pili takiego świństwa.. ech... jak na razie +2 na korzyść pijących coś przyniesionego z domu ;)



Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: krystians w 29 Wrzesień 2017, 11:34:21
Chiałoby się rzec "ahoj przygodo!" :)
 
Ludzi trzeba brać takimi jakimi są. Na czyjeś przyzwyczajenia możemy mieć jakiś pośredni wpływ, ale na upodobania raczej zerowy. Ktoś może ewentualnie przy nas udawać, że coś mu bardziej lub mniej się podoba gdy zna nasze zdanie.

W ślepym teście gdy znajomym zaparzyłem 6 kaw. 5 kaw specialty i jedna marketowa, to w grupie 10-osobowej, czterem osobom najbardziej smakowała ta marketowa. Potem kilku osobom Brazylia jakości specialty i dwóm osobom jedna z dwóch najlepszych kaw na stole.

Niemniej osoby którym najbardziej smakowała ta marketowa są wspaniałymi ludźmi i zupełnie mi nie robi różnicy jakie smaki są dla nich atrakcyjne.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: dilbi w 29 Wrzesień 2017, 11:48:16
Nawet bardzo "ahoj!!!". Nawet mielonka Tchibo Family tak nie śmierdziała ;)

Ja nigdy nie oceniam ludzi przez pryzmat co jedzą, co piją, gdzie robią zakupy, jakiego są wyznania, orientacji czy frakcji politycznej. A tym bardziej jaki jest ich stan portfela. Ważne, że nie próbują mnie przekonać na siłę do swoich racji ;)
A co do wyboru kawy jaką piją – ich żołądki ;) tylko czasami przynoszę im kawę do posmakowania ;) żeby wiedzieli, że są także inne rzeczy na świecie. A wybór i tak jest ich. Jak mają ochotę na kawę z urządzenia w fabryce – proszę bardzo – ich wola ;) Ale cieszę się bardzo jak stwierdzają, że jakość kawy jednak ma znaczenie :) i to mi wystarczy :) I to raczej w kontekście "chęci spróbowania czegoś innego, nowego" pisałam o "przekonywaniu" :) :)

Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: slusar_o2 w 29 Wrzesień 2017, 13:16:37
Ja na marginesie powiem, że generalnie stare paczki po kawach, nawet te z małych palarni, nie pachną jakoś szczególnie dobrze.
Imo kawa pachnie fajnie tylko po otwarciu.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: dilbi w 29 Wrzesień 2017, 14:32:47
Paczka była świeżo otwarta, jeszcze z kilkudziesięcioma ziarnami kawy w środku, bo nie zostały do końca wsypane do maszyny ;P Widziałam pana wychodzącego z piętra :D Znaczy miala może z 10 minut ;)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: krystians w 29 Wrzesień 2017, 15:03:28
Imo kawa pachnie fajnie tylko po otwarciu.
Oj niezgodzę się w tej kwestii. Niektóre kawy po otwarciu wcale nei pachną szczególnie choć zaparzone są bardzo smaczne. Bywa też na odwrót.

Zaprzeczeniem Twojej tezy jest chociażby to, że po naturalnych kawach np. z Etiopii cudowny zapach utrzymuje się w torebce bardzo długo.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: slusar_o2 w 29 Wrzesień 2017, 17:30:11
Nie neguje, że to zależy od kawy, ostatnio wrzucałem kilka starych paczek, które otworzyłem i powachalem. Nie było to szczególnie miłe :) Zresztą otwarta kawa do espresso też z czasem pachnie coraz gorzej imo
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: szynder w 03 Grudzień 2017, 08:14:24
Od kilku dni piłem lavace oro. Ziarna mieliłem do dripa i FP. Piłem bez mleka i cukru bo się dało jakoś. Lavaca się wczoraj skończyła, więc etiopia guji poszła do dripa. Pyszna.  :szampan: Ok. myślę sobie reset. Etiopia na wyborne chwile będzie. Spróbuję tą zwykłą kawę. Dziś zaparzyłem już zmieloną  segafredo intermezzo, którą od dłuższego czasu piłem jako tradycyjnie zalewaną :D czyli plujkę. Łyk kawy i  :nienie: tego nie da się bez mleka i cukru. Żona nigdy nie słodziła kawy... aż do dzisiaj :hihihi:
Edit. Czytam i nie wierzę co napisałem. Tak rozmyślam... gdybym wtedy.... w kawiarni nie napił się Kenii a np. latte to dziś bym pił pyszną segafredo :D :D :D
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 03 Grudzień 2017, 12:07:08
A widzisz, przedwczoraj wpadł do nas gość. Akurat skończyłem palić Ariadnę i Mefisto ;). "Czy macie *ciemno palone kawy*?" -- zapytał. Odpowiedziałem, że to, co widzi na chłodzącym sicie pieca jest najciemniejszą z naszych kaw. No nic, spróbował jeszcze espresso i dał sobie spokój. Pewnie szukał takiego Segafredo dla żony ;). Z tym żonami to jest mega problem...  :picardpalm:

To Segafredo serio zaparzałeś jako drip lub FP?  :smiech:
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: szynder w 03 Grudzień 2017, 19:16:13
FP, ale to było po to by oddzielić fusy od naparu ;) Bo przelewanie przez takie zwykłe sitko mnie zmęczyło. 
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Pawcio w 05 Grudzień 2017, 22:14:23
Do jutra w Biedronce po 12,99 zł:
http://www.biedronka.pl/pl/product,id,62544,name,kawa-ziarnista-100-arabica-250-g (http://www.biedronka.pl/pl/product,id,62544,name,kawa-ziarnista-100-arabica-250-g)
Zastanawiają mnie te podobno wyczuwalne jagody w Brasil Mogiana, bo pierwsze słyszę...chyba im się copywriter czegoś przed pracą najarał ;)

Tymczasem nawet  Auchan już prażą kawę metodą mistrzowską  :hihihi:
https://www.auchandirect.pl/auchan-warszawa/pl/caffee-mazzini-ethiopia-sidamo-kawa-ziarnista/p-97303252 (https://www.auchandirect.pl/auchan-warszawa/pl/caffee-mazzini-ethiopia-sidamo-kawa-ziarnista/p-97303252)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: krystians w 05 Grudzień 2017, 23:03:34
"Typowo włoski smak espresso" zdaje się wiele mówić. CHyba nawet widziałem taką kawę ostatnio w Auchon z wybuchniętym wentylem. Zajrzałem do środka i spływała olejkami.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: trez w 06 Grudzień 2017, 09:20:23
Niewiem czy warto się chwalić, ale ostatnio przyciśnięty sklerozą i brakiem kawy w pracy, zgarnąłem tę Biedronkową ethiopie, przy kasie stała a ja się śpieszyłem, no i jak już się potłumaczyłem i pokalałem, to powiem wam że jest lepiej niz myślałem. Jest przepalona to nie ma co dyskutować, ale do "włoskich espresso" jeszcze daleko. Nie jest stęchnięta, skarpetami nie śmierdzi, robię ją w phinie i może ferią aromatów nie grzeszy, na przód wychodzi jednak gorycz i ethiopię poznaje się głównie po napisie, niemniej łzy przy piciu nie lecą, jak na dyskątowy zakup to niewiele lepszych ziaren można w markecie dostać.

Fotka ziaren:
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20171206/34350b45c6de48950b5a72738942aa94.jpg)
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: kawosz17 w 09 Grudzień 2017, 13:41:04
W Biedronce widziałem dziś kawę ziarnistą MK z różnych regionów 250g za 10.99 Pił już ktoś ją? @fux @pafcio0 @Antonio @Miklas nie, nie jestem właścicielem Biedronki, niczego nie reklamuję
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Pawcio w 09 Grudzień 2017, 13:47:09
O te chodzi?
http://www.biedronka.pl/pl/product,id,63442,name,kawa-ziarnista-mk-cafe-250-g (http://www.biedronka.pl/pl/product,id,63442,name,kawa-ziarnista-mk-cafe-250-g)
Tych nie piłem ale piłem ich świeżopalone z mkfresch i były spoko.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Miklas w 09 Grudzień 2017, 13:52:43
Da się te kawy wypić z mlekiem. Czarne są niepijalne jak dla mnie. Próbowałem.

P.S. Aje ja lavazze od biedy wypiję z mlekiem jak ktoś dobrze przygotuje, więc to żadna rekomendacja.

Marek.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Pawcio w 09 Grudzień 2017, 13:55:51
Pewnie za ciemno wypalone jak to zwykle marketowe?
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: kawosz17 w 09 Grudzień 2017, 14:56:11
Niby tam były napisane różne stopnie palenia. Ważne chyba do 5.19 a kiedy palone nie było
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Miklas w 09 Grudzień 2017, 15:23:22
Jeśli moja dedukcja jest prawdziwa, to pewnie wypalana była w maju 2017.

Marek.

Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: kawek w 09 Grudzień 2017, 15:26:45
Na datę ważności w markecie to nie patrz :-)
Kawa najlepsza to najświeższa. W marketach 2 lata od "produkcji" czyli może być mocno stara.
Mielonka to w oczach się starzeje a ziarna mogą z miesiąc leżeć od palenia(jasne - "ciemne" może trochę dużej. A jak się musi to się wszystko wypije :D
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: kawosz17 w 09 Grudzień 2017, 16:03:33
Jak to ma być kompletny szrot to nie będę kupować bo np lavazza rosa to niby jest w miarę ok jak za podobną cenę, to wolę ja wtedy kupić
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Miklas w 09 Grudzień 2017, 16:07:59
Lavazza róża nie jest ok. Ta kawa też nie jest ok. Ok jest Honduras od Antonia albo Gwatemala od Gorana. Ta kawa jest nieco mniej kiepska niż Lavazza róża. Przynajmniej ziarna się nie błyszczą od olejków. Lavazza róża to dno i pięć metrów mułu, ta kawa z biedronki to jedynie dno i metr mułu.

Marek.

Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: dilbi w 27 Grudzień 2017, 14:23:34
Dostałam od znajomych do spróbowania ziarna Dallmayr Ethiopia. I powiem, że się przyjemnie zdziwiłam. Całkiem smacznie, delikatnie, nawet przyjemnie.
Jeśli miałabym wypić coś z marketu, to spokojnie to można łykać, bez konieczności wykrzywienia twarzy  :hihihi:
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: grex w 12 Styczeń 2018, 13:58:36
miałem okazję próbować Lavazza Qualita Oro, palona 3 m-ce temu. Żeby wycisnąć z niej jak najwięcej użyłem slowpresso, infuzja jakieś 10 min.

Kawa wyszła nieco gorzkawa, raczej płaska w smaku, brak nut owocowych, głównie lekko przypalona czekolada. Zachwytu nie było, ale... da się wypić, nie była spalona jak najtańsze marketówy. Kiedyś miałem okazję testować ją w ekspresie, ale tam smakowała słabiej.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Evanduril w 13 Styczeń 2018, 13:09:59
W Netto znowu pojawiła się kawa z palarni CAFES GUILIS:

https://www.heyday-cafe.pl/kawy-ziarniste/mexico-mx (bezkofeinowa)
oraz
https://www.heyday-cafe.pl/kawy-ziarniste/nicaragua-ni

Obie w paczkach 150 g. Nawet ładnie pachniały przez wentyl ;)

Miałem je już w koszyku, ale tknęło mnie i sprawdziłem cenę za kilogram - blisko 100 zł. Stwierdziłem, że w tej cenie mogę kupić w Polsce coś świeżej palonego :)

Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: Szczympek w 13 Styczeń 2018, 13:50:53
Tylko patrząc na stronę bym tam nic nie kupił.
Cytuj (zaznaczone)
Sposób palenia ziaren: naturalne (piec bębnowy)
Tego nie rozumiem, objaśni ktoś?

Cytuj (zaznaczone)
Odmiana: Pacamara, Caracol, Peaberry

Caracol? To ślimak po hiszpańsku i z tego co wiem tak się mówi na Peaberry.
Słabo, słabo.
Tytuł: Odp: Kawa z marketu - czy rzeczywiście nie da się jej pić?
Wiadomość wysłana przez: uman w 13 Styczeń 2018, 16:09:50
Piłem kiedyś w pracy(z delonga) jakąś kawę Guilis i była całkiem niezła. Ale o ile pamiętam kosztowała mniej za kilo.