;

Manfred, Intersekt - zdjęcie VI.2016r.


http://images71.fotosik.pl/536/50ed0a4ea57859d7.jpg


18 Gości, 2 Użytkowników
 
18 Gości, 2 Użytkowników (2 Roboty)
jitt, DrUsagi, Google (2)
użytkowników
  • Użytkowników w sumie: 1646
  • Najnowszy: jgx
Statystyki
  • Wiadomości w sumie: 75703
  • Wątków w sumie: 2433
  • Dziś online: 34
  • Najwięcej online: 56
  • (12 Listopad 2015, 23:18:23)

Kalendarz

Strony: [1] 2 3 ... 5
W te wakacje miałem okazję i ogromną przyjemność odwiedzić fabrykę La Marzocco. Kto z nas nie wzdycha do GS/3, kto nie chciał by gościć na blacie Linea Mini. Ja tam byłem i widziałem jak to wszystko jest produkowane.


© 1998-2016 La Marzocco S.r.l. a division of La Marzocco International LLC.


Historia La Marzocco zaczyna się w 1927 roku we Florencji. Wtedy to dwóch braci Giuseppe i Bruno Bambini rozpoczęło produkcję ekspresów do kawy w firmie o nazwie Officina Fratelli Bambi . Na początku były to maszyny z pionowym bojlerem, mające więcej wspólnego z kawiarką niż z obecnymi ekspresami. Wielki bojler pod ciśnieniem 2 bar, ciśnieniem regulowanym ręcznie. Woda mająca grubo ponad 100 stopni Celsjusza, gigantyczny portafilter mieszczący ponad 40 gram kawy. Brak jakiejkolwiek pompy. Podgrzewanie za pomocą węgla.  Obsługa wymagała uwagi, grupy kawowe nie były obok siebie. Ergonomii za grosz a i kawa nie przypominała za nic espresso.

Mimo tego maszyny o wdzięcznej nazwie „Fiorenza” odniosły sukces a Giuseppe przemianował firmę na dobrze znaną obecnie markę La Marzocco. Marzooco od siedzącego lwa symbolizującego boga wojny Marsa. Na piersi lew trzymał herb z florencką lilią. Całość symbolizować miała zwycięstwo i triumf.


© 1998-2016 La Marzocco S.r.l. a division of La Marzocco International LLC.


W 1939 maszyny „przewróciły się”, bojler znalazł się w pozycji horyzontalnej co jest obecnym standardem w maszynach barowych. 25 lutego Giuseppe opatentował maszynę z leżącym bojlerem, z grupami obok siebie. Ułatwiało to pracę bariście, ale przede wszystkim umożliwiało umieszczenie obok siebie 3, 4 czy nawet 5 grup kawowych.

Druga wojna światowa pokrzyżowała plany braci. Brak zamówień, brak materiału do pracy – metal zajęty na cele armii - spowodował brak środków na opłacenie patentu na kolejne lata. Inne firmy zaczęły kopiować rozwiązanie z leżącym bojlerem. Ale bracia nie próżnowali i zaraz po wojnie opatentowali półautomatyczny system, który jeszcze bardziej usprawniał działania baristy, a przede wszystkim redukował ciśnienie na portafiltrze po ekstrakcji.

Lata pięćdziesiąte XX wieku to pojawienie się ekspresów dźwigniowych. Kawa była droga, a stare rozwiązania nadal używały jej bardzo dużo na jedną filiżankę. Pomysłem jak zmniejszyć ilość kawy w sitku a jednocześnie polepszyć smak w filiżance była sprężyna – pierwsze systemy osiągały ciśnienie nawet 14 bar. Pożegnano się definitywnie z kawą w stylu mokki. W końcu pojawiła się współczesna crema oraz automatyczna kontrola ciśnienia. Praca baristy stała się łatwiejsza.


© 2016 DrUsagi.


Lata sześćdziesiąte to przeprowadzka pod Florencję, to powódź z 1966 roku, która zniszczyła Florencję. Ciężki czas, ale  już w 1970 pojawiła się seria „gruppo saturo” czyli współcześnie znany GS. Dwa bojlery, jeden zapewniający parę i wrzątek, drugi z inną temperaturą dający wodę do ekstrakcji. W końcu kawa nie była traktowana woda o temperaturze oscylującej w okolicach 100 stopni. Linia GS jest rozwijana do dziś w praktycznie niezmienionej postaci. Wprowadza się drobne ulepszenia, ułatwienia, ale nadrzędnym celem jest to aby zapewnić stałą temperaturę wody na drodze z bojlera do sitka.

W roku 1995 firma przeorganizowała się, czego skutkiem było otwarcie się na rynki poza Włochami. W latach 2000-2008 La Marzocco było oficjalnym sponsorem Mistrzostw Świata Baristów (WBC). W dwudziestym wieku pojawiły się maszyny z PIDem. W roku 2007 na rynek wszedł obiekt pożądania wielu baristów – jednogrupowy GS3.


© 2016 DrUsagi.


W roku 2009 kolejna przeprowadzka do nowego miejsca 30 km na północ od Florencji. To miejsce dane było mi zwiedzić, tam powstała Strada – pierwsza maszyna z profilowaniem ciśnienia. Celem było umożliwienie odwzorowania ciśnienia podczas ekstrakcji jak w starych dźwigniach. Pojawił się młynek Vulcano, stworzony wspólnie z Mazzerem. W 2014 młynek doczekał się wersji Swift – wielka kobyła, mieląca podwójną porcję kawy w 4.5 sekundy – najcichszy młynek jaki było mi dane widzieć – minimalna retencja. W ubiegłym roku na rynek wszedł ekspres dla domowych pasjonatów – Linea Mini.


© 2016 DrUsagi.


Wizyta w fabryce zaczyna się właśnie od tego rysu historycznego, potem przechodzi się przez działy techniczne oraz R&D – jedyne miejsce niedostępne dla obiektywu. Następnie linia produkcyjna – od rury na bojler, po hydraulikę, elektrykę, finalny montaż, pakowanie i spedycję. Zajrzeć można wszędzie, wszędzie można się zatrzymać i porozmawiać. W sumie w fabryce spędziłem półtorej godziny, wychodząc z rumieńcami na twarzy. Jestem pełen podziwu dla profesjonalizmu i widocznej na każdym kroku kontroli jakości. Żeby nie przynudzać zbytnio zapraszam do obejrzenia wszystkich zdjęć które zrobiłem podczas wizyty.

Z nowości które mogę się niedługo pojawić na rynku warto wspomnieć gastronomiczne ekspresy podblatowe Mod Bar produkowane przez Marco Beverage Systems. La Marzocco testuje obecnie te rozwiązanie, starając się aby jego jakość odpowiadała jakości innych produktów. Kolejna nowość, która niestety była ukryta przed obiektywem, to powrót do korzeni, czyli dźwignia.


© 2016 DrUsagi.


A tych którzy wybierają się do Florencji gorąco zachęcam do zorganizowania sobie takiej wycieczki – to nic nie kosztuje, a wrażenia i wspomnienia są niesamowite. Jeśli chcecie podyskutować, o coś zapytać to zapraszam do tego wątku.

Nie tak dawno zakończyły się Mistrzostwa Polski Aeropress, o których pisał nasz forumowy kolega Marcin. Finał odbył sie w Dublinie, gdzie 52 mistrzów kraju wybranych z ponad 2000 uczestników zmierzyło się w przeciskaniu kawy. Mistrzem Świata został Filip Kucharczyk. Gratulacje :szampan:

Mistrzowskiej kawy można napić się w Cafe Targowa we Wrocławiu.

Czas płynie nieubłaganie. Nie tak dawno zakończyły się Mistrzostwa Polski Aeropress, o któych pisał nasz forumowy kolega Marcin, a już za chwilę zaczynają się międzynarodowe finały w Dublinie. W polskich eliminacjach startowało 108 uczestników, wygrał Filip Kucharczyk i to on będzie reprezentował nasz kraj w Irlandii. Na całym świecie rywalizowało ponad 2000 zawodników, 52 z nich czeka wielki finał.



Dla tych co mogą i chcą się wybrać garść praktycznych informacji. Start: 23-go czerwca o 18:00. Miejsce: WigWam / 54 Middle Abbey St, Dublin. Bilety wstępu do nabycia tutaj.
Wygrajmy Mistrzostwa Świata Baristów 2016! Może nie my jako forum ale niech zrobi to Agnieszka Rojewska - mistrzyni Polski Baristów oraz Latte Art. My możemy jej w tym pomóc. Jak? Zbierając cegiełki na jej fundusz treningowy. Swego czasu wsparliśmy Leszka Jędrasika teraz pomóżmy Agnieszce.

Oddaję jej głos:


Cześć!

Nazywam się Agnieszka Rojewska i jestem Mistrzynią Polski Baristów oraz Latte Art. Gdy nie biorę udziału w zawodach związanych z kawą, prowadzę Brisman Kawowy Bar w Poznaniu i doktoryzuję się na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.

Moim celem jest przejście do finału i wygranie Mistrzostw Świata Baristów (WBC), które odbywają się w Dublinie. Dotychczas nie udało się to żadnemu reprezentantowi Polski. Potrzebuję Twojego wsparcia żeby to zmienić.


Kliknij tutaj i pomóż. Zostań częścią mistrzowskiego teamu. Zyskaj fajne nagrody.
Strony: [1] 2 3 ... 5

Ostatnie posty


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi